renowa
07.07.09, 12:54
Cześć,
po krótce opiszę moją sytuacje i proszę o radę. To moja
pierwsza "taka" ciąża, z pierwszej wogóle mam 3 letniego synka.
Otóż 1 lipca byłam u gin. na wizycie i ponoć był to 8tc0d. Niestety
nie było widać echa zarodka i lekarka podejrzewała puste jajo
płodowe. Jednak kazała póki co zrobić progesteron i beta hcg a potem
powtórzyć po 2 dobach. Zrobiłam je jednak po 4 dniach (96h) ponieważ
pierwsze badanie robiłam w czwartek a w sobotę to laboratorium jest
nieczynne więc zrobiłam je w poniedziałek. Moje wyniki: badanie
pierwsze: Progesteron: 62.77, beta hcg: 25 633 (norama dla 6-7 tyg),
badanie drugie (po 4 dniach) beta hcg: 26 219. Przyrost minimalny...
Czy to oznacza, że to jednak prawda? Czy Zrobić sobie jeszcze jutro
bhcg? tak dla własnego spokoju?
Sama nie wiem co o tym myśleć, moja lekarka nie dała mi żadnej
nadzieji...
Jutro jeszcze na kontrole do jej kolegi (bo ona wyjechała na urlop)
i on da mi skierowanie do szpitala na zabieg.
Jak to wygląda w szpitalu? Czy będą mi jeszcze robić jakieś badania?
USG?
dodam, że jestem z Krakowa i rozważam Klinikę ginekologii na
Kopernika.