Dodaj do ulubionych

Do znawcow psow ...

04.04.11, 04:20
Mam wielka prosbe... o jakie ksiazki powinnam sie zaopatrzyc zanim kupie psa?
Przymierzamy sie do kupna domu z ok 5-15 akrami... wokol nas dodatkowo ok 30 akrow laskow sasiadow, ktorzy mieszkaja w Californii wiec trzymaja ziemie dla zachowania korzeni.
Bedziemy oczywiscie trzymac kury na czesci. Inna czesc to bedzie sad oraz ogrod.
W przyszlosci chcemy kota i psa. Jak o kota dbac to juz wiem, ale jesli chodzi o psa to nie mam pojecia. Dlatego chce poczytac i moze za rok na wiosne kupimy.
Mysle, ze kupno szczeniaka i malego kotka na raz jest lepsze, zeby razem sie wychowywali i zaprzyjaznili. Chce oczywiscie psa i kota przyzwyczaic do kur, zeby tez nie bylo problemow.
No wiec mam rok na nauke i czytanie.
Nie wiem jeszcze jaka rase wybrac, ale nie tzw lap dog. Nie cierpie takich malutkich krzykliwych psiakow. Chcialabym jakiegos wielkosci owczarka niemieckiego lub troche mniejszego. Nie mam dostepu do szkoly dla psow, wiec musze sama czytac.
Pies bylby duzo na dworze, wiec bedzie mial gdzie sie wyganiac. Jest w okolicy sporo innych psow, wiec wole wiekszego, zeby mogl sie obronic w razie jak jakis bezpanski na nasz teren sie przypataleta. Musi byc dobry przy dzieciach. Rodzice zawsze lubili teriery, ale tata poluje wiec ciagle je zabiera ze soba, a one to kochaja! Ja nie chce psa mysliwego, bo nie bedzie mial okazji polowac. No i nie wiem jaki pies bylby najlepszy, madry i lagodny przy dzieciach. Nie za duzy nie za maly itp :)
Prosze poleccie mi jakies madre ksiazki.... duzo ich na necie, wiec wole z polecenia :)
Z gory bardzo dziekuje.
Obserwuj wątek
    • jerseygirl67 Re: Do znawcow psow ... 04.04.11, 05:06
      Ksiazki nie polece bo nie znam, natomiast mysle ze powinnas rozwazyc adopcje pieska i kotka ze schroniska, uratujesz im zycie :)
      • edytais Re: Do znawcow psow ... 04.04.11, 17:38
        Nie chce ze schroniska... mam zle doswiadczenia z lokalnego schroniska. Poza tym jak tam kilka lat temu bylam to nie mieli psow tylko koty. Co jakis czas znajomi maja male kotki i ciagle szukaja kogos kto by male wzial.
        • tamsin Re: Do znawcow psow ... 04.04.11, 17:45
          rasowego (obojetnie jakiej rasy) mozesz zaadoptowac z rescue group, zwykle te psy przechodza ewaluacje w czasie pobytu w foster home i dadza ci takiego co lubi koty, dzieci i byc moze nawet kury ;-)
        • edytkus Re: Do znawcow psow ... 04.04.11, 18:19
          edytais napisała:

          >Co jakis czas zn
          > ajomi maja male kotki i ciagle szukaja kogos kto by male wzial.

          jacys nieodpowiedzialni ludzie
    • vdal Re: Do znawcow psow ... 04.04.11, 19:03
      Ja akurat jestem w temacie:D, bo miesiac temu stalam sie wlascicielka suczki owczarka niemieckiego:DPrzez pol roku szuakalam odpowiedniej rasy, zawsze marzylam o owczarku niemieckm i mam i jak narazie nie zamienilabym na zadnego innego.Zobacz sobie na portale petfinder.com, puppyfind.com i poczytaj opisy kazdej z ras, moze ci ktoras wpadnie, ktora pasuje do twojego stuly zycia:DJak tak znajdziesz, to pozniej wejdz na forum tej rasy i zobaczysz co cie czeka:D
      Jak masz jakies pytania to pisz:D
      Ja jestem zakochana w swojej suczce:DZapisalismy ja do szkoly dla szczeniakow, chociaz sama ja tez trenuje w domu.Przedewszystkim zrobilismy to dlatego,ze wszyscy widza owaczarki jako agresywna rase i czasami papier,ze skonczyla szkole pozwala wejsc w niektore miejsca, w ktorych normalnie patrza krzywym okiem na wielkie rasy.Moja przejawia narazie zero agresywnosci , jedynie wobec sweepera, ktorego obszczekuje:PWlasciwie powiedzialabym,ze moja jest dzieckiem kwiatu, wszystko jest przyjazne:D
    • majenkir Re: Do znawcow psow ... 04.04.11, 19:33
      edytais napisała:
      > Pies bylby duzo na dworze, wiec bedzie mial gdzie sie wyganiac. Jest w okolicy
      > sporo innych psow, wiec wole wiekszego, zeby mogl sie obronic w razie jak jaki
      > s bezpanski na nasz teren sie przypataleta.


      Ja dobrze rozumiem? Teren nie jest ogrodzony, pies bedzie sie paletal po okolicy, wchodzac w bojki z okolicznymi psami? Rany, gdzie to jest??


      > No i nie wiem jaki pies bylby najlepszy, madry i lagodny przy dzieciach.

      Zeby pies byl najlepszy, madry i lagodny musi miec staly kontakt z rodzina, byc wiecznie stymulowany. Nie da sie puscic psa w samopas na caly dzien, a wieczorem oczekiwac, ze bedzie najlepszym przyjacielem dzieci.
      • piesfafik Re: Do znawcow psow ... 04.04.11, 22:07
        Jesli chodzi o ksiazki for fajna jest: "Intelligence of dogs" Stanley'a Gorena. Opisuje rozne rasy i rozne typy inteligencji psow i fajnie sie go czyta. Napisal jeszcze kilka inny h ksiazek np "why do we like the dogs we do" jest o tym jak ludzie dobieraja sobie psy do wlasnego charakteru. Jesli chodzi o szkolenie to jest sporo ksiazek o " clicker training" czyli o metodzie w ktorej nagradza sie psa za to co zrobil dobrego zamiast go karac jak zbroi.
        Jest tez fajna seria na video ( dzieciom sie moze podobac) o szkoleniu psow, chyba sie nazywa woof ( czesc I) i woof, woof (czesc II).
        • vdal Re: Do znawcow psow ... 04.04.11, 23:42
          o " clicker training" czyli o metodzie w ktorej nagradz
          > a sie psa za to co zrobil dobrego zamiast go karac jak zbroi.
          myslalam,ze jest to metoda, w ktorej uzywa sie clickera:D.Bo ja uzywam obu:D i z clickerem i bez:DJak zrobi to co chce to dostaje treatsa jak nie to nie, a clickera uzywam jak nie moge jej dac treatsa za to co zrobi, np karze trzymac jej zabawke, jak mam ja pochwalic,ze trzyma zabawke treatsem, jak wtedy mi go pusci:P
          • nanuk24 Re: Do znawcow psow ... 05.04.11, 00:37
            :-D

            Moj pies nie lubi treatsow, zawsze na mnie patrzyl z wyrzutami, ze mu wpycham to swinstwo, totez w nagrode dostaje poklepywanie po brzuchu + komenda: dobry pies.

            Ps a w jakim jezyku wydajesz komendy? ja po niemiecku:-P
            • vdal Re: Do znawcow psow ... 05.04.11, 00:45
              Moja szaleje za treatsami.chyba jedyny czas, kiedy naprawde potrafi sie skupic, jak wie,ze mam treats.Jak widze,ze juz porzadnie lapie komende to staram sie mieszac i przechodzic bardziej na poklepywanie i dobry pies niz treatsy.Komendy wydaje po polsku i po angielsku:D,wiec wiekszosc zna w obu jezykach.W niemieckim nie probowalam, moze dlatego,ze nie znam:P
              Podobno jak cwiczy sie je w Schutzhund to trzeba znac komendy po niemiecku:D
      • edytais Re: Do znawcow psow ... 05.04.11, 03:44
        > edytais napisała:
        > > Pies bylby duzo na dworze, wiec bedzie mial gdzie sie wyganiac. Jest w ok
        > olicy
        > > sporo innych psow, wiec wole wiekszego, zeby mogl sie obronic w razie jak
        > jaki
        > > s bezpanski na nasz teren sie przypataleta.

        >
        > Ja dobrze rozumiem? Teren nie jest ogrodzony, pies bedzie sie paletal po okolic
        > y, wchodzac w bojki z okolicznymi psami? Rany, gdzie to jest??
        >
        >
        > > No i nie wiem jaki pies bylby najlepszy, madry i lagodny przy dzieciac
        > h.

        >
        > Zeby pies byl najlepszy, madry i lagodny musi miec staly kontakt z rodzina, byc
        > wiecznie stymulowany. Nie da sie puscic psa w samopas na caly dzien, a wieczor
        > em oczekiwac, ze bedzie najlepszym przyjacielem dzieci.
        • edytkus Re: Do znawcow psow ... 05.04.11, 04:59
          edytais napisała:

          > Mysle tez, ze moze daloby sie psa tak wytresowac pozn
          > iej, ze nie lazilby sam po okolicy tylko przy samym domu. Od domu do ulicy je
          > st kawal pola plus troche cienkiego lasku, wiec nie wiem czy daloby sie psa nau
          > czyc, zeby byl na terenie otwartym i nie lazil po lesie.

          Da sie da sie, chociaz na pewno zalezy od psa. Znajomych psy tak potrafia - w niektorych miejscowosciach w NJ nie wolno stawiac ogrodzen. Widze tez na podworkach psy ktore z nich nie wychodza pomimo ze nie ma bramki zabezpieczajacej przed wyjsciem na ulice. Z tego co wiem sa elektroniczne bariery dzwiekowe nieslyszalne dla ludzi, ktore odstraszaja psy przed ich przekroczeniem, ale nie wiem czy to dziala.
        • majenkir Re: 05.04.11, 14:21
          A to co innego :). To tak jak ktos na dole napisal, najlepszy bylby jakis pasterski. Ja tu widze owcz. australijskiego en.wikipedia.org/wiki/Australian_Shepherd
          • edytais Re: 07.04.11, 04:54
            Fajny ten owczarek australijski... troche wyglada jak Lassie :)
    • edytkus Re: Do znawcow psow ... 04.04.11, 19:49
      Na taki duzy teren, do kur i dzieci - moze jakas rasa psow pasterskich?
      www.szarik.pl/rasa-91-owczarek-pikardyjski.html
      • foxie777 Re: Do znawcow psow ... 07.04.11, 23:04
        Mimo ze teraz mam kocia ,to przez wiele lat mialam psy Akite i Wilczura.
        Oba cudowne ale bardzo rozne.Wilczura zaadoptowalam ale pozniej chcialam
        aby mial "company".Zajelo mi kilka miesiecy wybranie rasy nowego psa.
        Bralam duzo faktow pod uwage, miedzy innymi czy bedzie to pies odpowiedni dla
        nas,kwestia charakteru,upodoban etc.Boze przez 14 lat mialm moja ukochana psinke,
        tak jakby byla dla nas przeznaczona.Na dokladke calkiem niezle ukladalo jej sie
        z moim Wilczurkiem,ktory tez byl super.Akity sa bardzo agresywne w stosunku do zwierzat,a
        przy tym maja raczej koci charakter czytaj niezalezny,a to wlasnie dla nas bylo plusem.
        Dlatego tez uwazam,ze musisz postudiowac rozne rasy i wybrac psa ,ktory bedzie
        wlasciwy dla Twojej rodziny.
        Zycze powodzenia
        pozdr
        • aniutek Re: Do znawcow psow ... 08.04.11, 00:58
          to znaczy, ze psiutka juz z Toba nie ma? 14 lat.... kurcze, moja Fuga ma 10 lat i az mnie zaciska w dolku jak pomysle o rozstaniu.
          Pies staje sie bratem, wychowalam sie z Dora, wyzlica gladkowlosa do dzis zdarza mi sie plakac za nia, wiem, ze to tylko pies ale czasem AZ pies.
          • vdal Re: Do znawcow psow ... 08.04.11, 12:46
            >ze to tylko pies ale czasem AZ pies.<

            Ja swoja mam od 1.5 miesiaca i zakochana jestem w niej po uszy.To jak czlonek rodziny.Nawet moj maz mi powiedzial,ze nia sie wiecej zajmuje niz nim.
            Wczoraj na zajeciach bawila sie z psami, nagle zauwazylam,ze kuleje na noge.Z miejsca tetno skoczylo mi z 64 na 120 pomimo,ze wiedzialam,ze owczarki to dobrzy aktorzy(moja niestety tez zwlaszcza dramatyczna).Mialam stracha,ze moze cos naprawde jej sie stalo.
            Jak wszczepiali je chipa i zaskomlala, to jak by mi ktos wbil szpile prosto w serce:D
            Kolezanka jak wybieralam rase mowila,ze zobaczysz pies stanie ci sie blisko jak czlonek rodziny, nawet nie bedziesz wiedziec kiedy.
            Jak jade na lunchu do domu,zeby ja wyprowadzic, to nawet mniej zestresowana wracam na druga polowe dnia:D
            • majenkir Re: Do znawcow psow ... 08.04.11, 14:39
              vdal napisała:
              > Wczoraj na zajeciach bawila sie z psami, nagle zauwazylam,ze kuleje na noge



              Vdal, mam nadzieje, ze Twoja sunia jest z dobrej, wolnej od dysplazji, hodowli......
              • vdal Re: Do znawcow psow ... 09.04.11, 01:42
                rodzice maja certyfikaty OFA good, wiec moze bedzie dobrze, dziadek chyba mial excelent,a babcia fair,albo na odwrot:P takze nie powinno byc zle.chociaz jak mi powiedzial weterynarz,ze i tak to nie gwarantuje,ze bedzie moja sunia miala dobre biodra.
                wiem,ze moja lubi przesadzac.raz koles nadepnal jej lekko na lape, boziu jaki dala pokaz,ze lapa zlamana i wogole.5 minut pozniej wsciekala sie i skakala z innym psem:P
                podobno tak maja owczarki niemieckie,ze sa "drama queens":P
                • majenkir Re: 09.04.11, 13:24
                  vdal napisała:
                  > podobno tak maja owczarki niemieckie,ze sa "drama queens":P


                  Hehe, borzoje tez :). Zajelo mi lata, zeby sie przyzwyczaic i zaczac olewac ;).
                  • foxie777 Re: 10.04.11, 20:13
                    Aniutek,po stracie moich piesiow nie moglam sie pozbierac przez dlugi czas ,nawet nie mielismy
                    zamiaru juz wiecej miec zwierzat,tymczasem po chyba roku przyblakal sie do mojego ogrodu
                    rudy kot,kolor identyczny jak moja Akita.Zaczelo sie od podkarmiania,no i oczywiscie
                    tak juz zostalo.Foxie zostala na zawsze,a potem jakos nie wiem jak doszly inne.Teraz mamy
                    piatke.Nie wyobrazam sobie zycia bez naszych czworonoznych przyjaciol.Obowiazki owszem,ale
                    dla mnie to bez znaczenia.Koty tak jakl i psy sa wspaniale,po prostu inne.
                    pozdrawiam.
    • awrey Re: Do znawcow psow ... 14.04.11, 18:00

      Ksiazki o wychowaniu pieska:

      Ian Dunbar: Before and After Getting Your Puppy: The Positive Approach to Raising a Happy, Healthy, and Well-Behaved Dog

      Patricia B. McConnell: Family Friendly Dog Training: A Six Week Program for You and Your Dog

      Patricia B. McConnell: Puppy Primer

      Te nastepne ksiazki nie sa o treningu czy tez konkretnie o wychowaniu psow ale moim zdaniem sa to "must read" dla kazdego milosnika psa. Uwazam zreszta, ze sa ciekawa lektura dla kazdego. Warto zajrzec czy ich nie maja w lokalnej bibliotece:

      Patricia B. McConnell: For the Love of a Dog: Understanding Emotion in You and Your Best Friend
      Patricia B. McConnell: The Other End of the Leash

      Polecam rowniez ksiazki Karen Pryor na temat treningu psow. Na przyklad klasyczna juz ksiazka z 1999 roku: Don't Shoot the Dog!: The New Art of Teaching and Training.

      Jezeli chodzi o rase psa to masz jeszcze duzo czasu zeby sie zastanowic, odwiedzic hodowcow i wyrobic sobie na ten temat wlasne zdanie. W kazdym razie nie kupuj psa:
      Z zadnego sklepu, ani takiego realnego ani online. Te miejsca wyrzadzaja psom ogromna krzywde i kazdy kto tam zwierze kupuje przyczynia sie do nieszczescia tych stworzen.
      Psow posidajacych papiery z jakis podejrzanych rejestrow stworzonych wylacznie dla legalizacji psow pochodzacych z puppy mills. Jezeli juz pies rasowy to powinien miec papiery z AKC.
      Po kontakt z hodowcami danej rasy najlepiej zwrocic sie do oficjalnego klubu jak na przyklad AKC (Americac Kennel Club). Hodowcy tez sa rozni wiec najlepiej samemu odwiedzic i sie przekonac w jakich warunkach psy zyja i jak szczeniaki sa socjalizowane.

      Osobiscie lubie charty i istnieja rowniez takie, ktore na dworze sie dobrze czuja ale nie jestem pewna jakby zdaly role jako opiekuni kurek :) Borzoje sa piekne a Deerhounds znane z tego, ze to lagodni olbrzymi (dwa te psy miala Meryl Streep w pozegnaniu z Afryka o ile pamietasz ten film...) .W kazdym razie charty to sa psy bardzo wywazone, prawie wogole nie szczekaja i bardzo kochaja rodzine. We wszystkich statystykach zajmuja zazwyczaj ostatnie miejsce w rankingu czestotliwosci gryzienia ludzi. Do kotow mozna je swobodnie przyzwyczaic ale z kurami moglby byc problem :)
      • piesfafik Re: Do znawcow psow ... 14.04.11, 21:14
        Jeszcze mi przyszlo cos do glowy: Jak chcesz miec ciekawy "projekt" dla dzieci i nauczyc sie duzo o psach to mozesz sie zglosic do jakiejs dobrej organizacji szkolacej psy dla niepelnosprawnych (np Canine Companions for Independence) jako kandydat na "puppy raiser" - jezeli spekiach ich kryteria to dostaniesz wtedy na wychowanie szczeniaka na mniej wiecej rok i musisz go dobrze wyszkolic w podstawowych "psich umiejetnosciach" . Potem niestety musisz psa oddac na szkolenie specjalistyczne a jak zda egazminy to ty i rodzina uroczyscie przekazujecie go osobie z ktora bedzie pracowal. W czasie wychowywania pies moze (i powinien) towarzyszyc wam wszedzie - w domu, pracy, szkole, knajpie, kinie itp.
        Wada jest ze smutno oddawac psa, nawet w najbardziej szczytnym celu, no ale jezeli i tak potem kupisz wlasnego to mozna to jakos przebolec.
        • majenkir Re: Do znawcow psow ... 15.04.11, 02:04
          piesfafik napisała:
          > Wada jest ze smutno oddawac psa,



          "Smutno"???? Serce by mi chyba peklo :(
          Ja sobie wzielam "foster" i po tygodniu juz wiedzialam, ze go nikomu nie oddam :D.
          • edytkus Re: Do znawcow psow ... 15.04.11, 06:04
            A ja jeszcze polecilabym pojezdzic na dog shows, tam poogladac rasy i porozmawiac z wlascicielami. Warto kupic psa rasowego, z dobrej hodowli, gdzie hodowcy bardziej zalezy na "towarze" niz kupujacym. Wtedy na niemal 100% wiadomo czego sie spodziewac jesli chodzi o charakter, wyglad i zdrowie psa.
            • zyta2003 Re: Do znawcow psow ... 16.04.11, 17:23
              Moj glos absolutnie nie na temat: " jaki najlepszy pies", tylko uwaga uzytkownika drogi w okolicach, gdzie domy rozrzucone na wieloakrowych posiadlosciach. Roznie, blizej jezdni, dalej, w lesie "az za zakretem", na wzgorzu za trawnikiem. Tam psy sa zmora dla takich jak ja, czyli maszerujacych, lub jezdzacych na rowerze. Moze miejscowych nie czepiaja sie, ale pies pilnuje posesji, wiec jesli slyszy, ze to nie znajome mu auto, to dobiega do drogi i szczeka jak szalony. Czasami wybiega na nia, a czasami nawet nie. Domy oddalone, wlasciciel psa nigdy sie nie pokazuje, a jak sie pokaze, to mowi, ze pies jest przyjacielski. Nawet kiedy stalam z malym chlopcem, krzyczac, zeby ktos sie zjawil.
              Doszlo do tego, ze kiedy jadac na rowerze niedzwiedz przebiegl mi droge, wlasciwie sie nie zleklam, bo nie szczekal. W jednej okolicy zrezygnowalam z jazdy rowerem, co chwile musialam, albo zawracac, albo schodzic z roweru i jakos sie przemykac. Nie wszyscy spiesza gdzies autem.
              • edytais Re: Do znawcow psow ... 16.04.11, 18:17
                Zgadzam sie i rozumiem. Moja corcia jadac na rowerze spotkala takiego przyjaznego psa i przez niego stracila rownowage i sie nieco potlukla i podrapala z powodu upadku.
                Ja bede mieszkala na wsi zabitej dechami, gdzie samochod przejezdza raz na pol godziny a rowerami nikt nie jezdzi, bo nie ma pobocza. Ja planowalam ogradzac calosci, ale na pewno czesc od ulicy, zeby mi kury na ulice nie uciekaly, bo sie z nich zrobi chicken nuget :D

                Postanowilismy jednak jak najszybciej ogrodzic calutka ziemie, bo od znajomej dostaniemy kozy, zeby zajely sie malymi krzaczkami oraz ich ulubionym przysmakiem: poison ivy :) Nie chce kozy trzymac na lancuchu bo moim zdaniem to okrutne, ale ziemia musi byc ogrodzona zeby w las nie uciekly. Tak, ze bedziemy ogradzac siatka (tzw welded wire) wysokosci 6 stop. Nie bedziemy sie wkopywac, bo ja chyba bym przez rok sie zaharowala, wiec piec moze sie podkopac pod, ale mam nadzieje, ze w miare uplywu czasu i tresowania bedziemy w stanie upilnowac. Na poczatku nie bedzie ganiania samopas bez pilnowania, ale pozniej chcialabym miec mozliwosc po prostu wypuszczenia psa z domu jak bedzie musial sie wysikac itp i nie pilnowac go kazda sekunde. Z tego co zauwazylam... wlasciwie nie zauwazylam zadnych psow w okolicy. Wokol mnie bedzie tysiac akrow lasow, tylko po jednej stronie jakis dom daleko sie trafi, wiec dlatego tu brak psow i ruchu ulicznego.
              • edytkus Re: Do znawcow psow ... 16.04.11, 19:59
                zyta2003 napisała:

                > kiedy jadac na rowerze niedzwiedz przebiegl mi droge, wlas
                > ciwie sie nie zleklam, bo nie szczekal.

                niedzwiedz na rowerze... i nie szczekal... cool ;)
                • zyta2003 Re: Do znawcow psow i jezyka polskiego... 18.04.11, 18:10
                  Azeby wyszlo dokladnie na to, ze niedzwiedz jechal na rowerze powinno byc: _ kiedy jadacY na rowerze, a nie "jadac" :-)). Bo jak mogl przebiec skoro jechal? Zapewne nie napisalam idealnie, wiec zwroce sie do mojej nadwornej jezykoznawczyni o arbitraz ;-)) .
            • edytais Re: Do znawcow psow ... 16.04.11, 18:29
              Wydaje mi sie, ze taki pies by kosztowal naprawde kupe kasy.....
              • edytkus Re: Do znawcow psow ... 16.04.11, 20:19
                edytais napisała:

                > Wydaje mi sie, ze taki pies by kosztowal naprawde kupe kasy.....

                niekoniecznie, kazdy hodowca ma trzy kategorie: do domu, do wystaw, do hodowli. Te pierwsze nie do konca spelniaja wymogi rasy, np. kolorowa plamka u psa ktory powinien byc caly jednolity ;) i dlatego sa nawet kilka razy tansze od psow wystawowych, ktore powinny idealnie odpowiadac wzorcowi danej rasy. Poza tym i tak musisz sie nastawic na wydatki, duzy pies zre jak kon ;), trzeba miec dla niego jakies srodki i narzedzia do grooming, co jakis czas wziac do weterynarza itp. nie mowiac o skzodach jakie wyrzadzi w domu ;) Moj kot dzisiaj byl na szczepieniu i dostal antybiotyk na infekcje: $175.00 tylko za jedna wizyte. Znajomi niedawno musieli uspic psa ktoremu chcieli oszczedzic cierpienia - humanitarne odejscie ksoztowalo az $800 (wraz z kremacja). Jesli myslisz o nabyciu psa od jakiegos okolicznego hodowcy upewnij sie ze ma licencje. W NJ nie tylko nielegalny hodowca ale i osoba kupujaca od niego psa podlega wysokiej karze.
                • edytais Re: Do znawcow psow ... 17.04.11, 00:51
                  Oczywiscie, ze pies kosztuje. Mielismy 2 koty i w ciagu miesiaca byly 3 wizyty u weterynarza plus specjalna karma (to dawno) i to nie byly jakies powazne problemy, wiec znam ten bol.... Dlatego mysle o psie pozniej, za rok moze jak juz prekonamy sie jakimi finansami dysponujemy, bo do tej pory wynajmowalismy dom. Teraz bedziemy wlascicielami jednego domu i bedziemy wynajomowac drugi, wiec dopiero sie okaze jakie beda dochody ....czy beda... mam nadzieje, ze beda! :D.....
                  Moja znajoma kupila takiego od hodowcy z wystawy psow i zaplacila kilka tysiecy dolcow, dlatego nawet takiego nie bralam pod uwage. To bylo dawno dawno temu. Juz nie mam kontaktu z ta znajoma, wiec nie moge zapytac czy to wlasnie byl pies do wystawy. Z tego co piszesz wynika, ze, chyba nie byl taki z wada/plamka itp :D
                  • vdal Re: Do znawcow psow ... 17.04.11, 06:34
                    Ja swojego kupilam od hodowcy.Zaplacilam 700$.Patrzylam glownie na psa pedigree, czy jest rejestrowalny w AKC, jakie rodzice mieli biodra, nie patrzylam na to,zeby brac go na wystawy.W dniu kiedy mialam jechac do jednego z Hodowcow wzbudzilo moje podejrzenia haslo Pani,ze szczeniaka nie zarejestruje w AKC, bo oni w to nie wierza,ze AKc nie walczy o "zdrowa rase",wiec pojechalam do drugiego hodowcy, ktory pokazal mi wszystkie papiery, zobaczylam w jakich warunkach zyja itd itp.Sunia rosnie zdrowo.Koszty na poczatku sa: klatka,zabawki,miski,legowisko,plyn do czyszczenia "wypadkow",szczotki,woreczki i pojemniki na kupe,jedzenie, smycz,obroza(razem z jakeis 250$),pozniej pierwsza wizyta u weterynarza i pierwsze zastrzyki(jakies 140$, w tym microchip),tydzien pozniej koks na pasozyta(80$),miesiac pozniej poprawka zastrzykow (125$),rejestracja psa(niestety jeszcze nie sterylizowana,wiec 50$ w Chicago).Szkod w domu nie narobila, wiec tego nie wliczam, lekko nadgryzla basebord:P.Najwiecej idzie mi na treats(9.99-paczka), bo sama ja cwicze w domu i chodzi do szkoly oraz zabawki, bo trafil mi sie maly terminator, gdzie zabawke rozprawia z 1 dzien, jedna udalo jej sie nawet rozwalic w 5 min:D(srednio 5-15$ zabawka).Karme kupilam(30 lbs) tydzien po jej przyjezdzie,jeszcze mam 1/3 torby(juz prawie 2 miesiace odkad kupilam),a tydzien temu zwiekszylam jej dawke z 2 cups na 4, bo skonczyla 4 miesiace.Karmie ja Purina Pro Plan dla Puppy Large Breed,ale zmienie chyba na Blue Buffalo.W sumie nie przeszkadza mi ta karma, bo mala ma ladna siersc, jest aktywna, i kupa wyglada solidnie:P,ale moze na dluzsza mete bedzie mialo to znaczenie, zwlaszcza, jezeli chodzi o owczarki i ich poblemy z biodrami.Takze nie jest tak zle z wydatkami, jak jest zdrowy pies.
                    • nanuk24 Re: Do znawcow psow ... 18.04.11, 19:55
                      Z niecierpliwoscia czekam, az napiszesz, ze nie masz na czym siedziec i pod czym spac, bo ci pies kanape i posciel zezarl:-P No przeciez nie moglo tylko mnie takie nieszczescie spotkac:-P
        • edytais Re: Do znawcow psow ... 16.04.11, 18:26
          Mieszkam na zadupiu. Nasze wielkie miasto ma 10 tys mieszkancow i tutaj nie ma zadnego programu z trenowaniem psow... niestety. Dlatego zdana jestem na samoksztalcenie.
      • edytais Re: Do znawcow psow ... 16.04.11, 18:24
        awrey, dzieki ogromnie. Czytalam o tym, zeby ze sklepu nie kupowac bo pochodza z puppy mill.... Dobrze wiedziec o AKC. Znajoma pomaga w ratowaniu bokserow i ciagle jest u niej jakis, ktory potrzebuje nowej rodziny. Jeszcze nie wiem czy dobry bylby dla nas, ale to moze byc dla nas opcja, bo u niej bedzie sprawdzony i moze byc przetestowany jak reaguje przy dzieciach. CZasami ona ma szczeniaka i bedzie tez wiadomo jaki ma charakter itp.
        Po przeprowadzce zaopatrze sie w ksiazki, poczytam i zobaczymy jak i co.
        Na amazonie szukalam ale sama nie wiem co jest dobre co nie. Duzo ludzi chwalilo Cesar Millan i tyle samo krytykuje!
        JEszcze raz dzieki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka