Dodaj do ulubionych

Chicagowskie Downtown

06.05.05, 21:00
Czesc!
Bylem tam dziesiej ok godziny 12, i az mnie zatkalo, luuudzi caaaale mrowie,
knajpki oblepione klientami, do sklepow sznur wchodzacych, autentycznie
ciezko chodzic w taki tloku po chodnikach.
Czy oni maja wolne sie pytam ???

No i widzialem ten koszmarny budynek Mcdonaldsa, zrobiony z okazji 50 lecia
firmy...koszmar, olbrzymia "restauracja inna niz wszystkie" dajaca klimat
autentycznej amerykanskiej szmiry (oczywiscie pelna w srodku)

Nie ma to jak okolice, Halsted, Clark, Irving Park, Belmont, to lubie!

A to co maja w downtown najlepszego to sklep Virgin Records! :)))

Wasz marxx

Obserwuj wątek
    • evek Re: Chicagowskie Downtown 06.05.05, 21:17
      tak, nie ma to jak Belmont ;O)
      a ja bylam wczoraj wieczorem w Downtown. nie chcialo mi sie wracac do domu ;O) powloczylam
      sie troche po plazy nad jeziorkiem. a potem ruszylam w kierunku kolejki...
      ja tam lubie klimat Downtown. a Virgin specjalnie ;O) ale tam jest fajnie bo wlasnie ludzie
      chodza, a nie tylko tylki w samochod i jezdza...
      ten McDonnalds jest rzeczywiscie koszmarny. i nie wiem dlaczego ludzie sie zachwycaja... ale
      z drugiej strony pomysl, ze gdyby tam wystawili jakis fajny budynek i powiesili logo McD. to bys
      sie dopiero zdziwil, co?! ;O)
      dla mnie najlepszym miejscem w downtown jest Park Millenijny. a poza tym to lubie chodzic
      ulica Wabash pod kolejka Brown/Purple Line... to jest dopiero amerykanski krajobraz jak z
      filmow ;O)
      no i jest tam taki sklep Kodaka, gdzie mozna sie niezle zrujnowac ;O)
      pozdroofka z N. Austin ;O)
    • tradycja1 Re: Chicagowskie Downtown 06.05.05, 21:32
      A ja musze dzien w dzien do downtown dostac sie do pracy.
      Juz wszelakie kombinacje probowalam by dojechac w miare bezbolesnie, a nie
      utknac gdzies w korku pomiedzy taksowkami.

      Centrum Chicago stalo sie znowu modne....Ci co pouciekali na przedmiescia
      wracaja, cale Chicago co nie trudno zauwazyc sie odnawia i rosnie w cenie.
      Okolice gdzie jakies 5-10 lat temu balam sie stanac autem na swiatlach bo tak
      bylo nieciekawie teraz zamienily sie w drogie dzielnice.
      Wreszcie restauratorzy przekonali sie do ogrodkow piwnych, nawet ot cafejki
      wystawiaja stoliki przed lokal. Jest bardziej kolorowo i nawet czysto ;)

    • ewka5 Re: Chicagowskie Downtown 06.05.05, 22:00
      a'propos kafejek ulicznych - tak mi sie marzy klimat gdanski...
      • anyaw73 Re: Chicagowskie Downtown 06.05.05, 23:34
        A ja lubie stare downtown okolice pracy tradycji Congress i Dearborn i na
        poludnie od...... piekan architektura , warto powchodzic do budynkow aby ujzec
        stare windy, piekne krete schody itp.......... klimat lat 20 tych.
        Lubie tez tentno financial district (LaSall St) w godzinach pracy tysiace ludzi
        przelewajcaych sie z jednej strony ulicy na druga w drodze do lub z pracy,
        fajna jest tez pora lunchowa jak wszyscy wylaza na swiewrze powietrze i widac
        tysiace bialych koszul w krawatach. Niestety to miejsc umiera w weekend, a
        szkoda :(
        Co do knajpek, kafejek uliczny to polecam Division St w mojej okolicy od
        Ashland do Western, duzo ogrodkow piwnych, moza tez cos zjesc i ogolnie
        polazic..........
        • marxx Re: Chicagowskie Downtown 07.05.05, 00:07
          Jest jeden wspolczesny budynek w downtown ktory mnie fascunuje za kazdym razem
          gdzy na niego patrze!
          To biblioteka Tradycji !!!

          cos niesamowitego!!!!!!

          m
          • irenkap Re: Chicagowskie Downtown 21.07.05, 16:27
            bardzo prosze o wyjasnienie - gdzie jest biblioteka Tradycji???
    • omcrew Re: Chicagowskie Downtown 22.07.05, 09:51
      w lecie zdecydowanie ksiazka do poczytania na laweczce na river walk :-)
    • omcrew Re: Chicagowskie Downtown 22.07.05, 09:54
      a jesli chodzi o kanjpy to zdecydowanie lincoln park... Lion's Pub :-)
      • marxx Re: Chicagowskie Downtown 26.07.05, 01:23
        a co to za miejsce...widac ze Ci sie podoba ...ale dlaczego? :)
        • omcrew Re: Chicagowskie Downtown 26.07.05, 09:54
          okolice DePaul Univ.
          ulice Clark, Halsted, Lincoln generalnie akademicka okolica ale bez
          malolat spitych prawie do nieprzytomnosci, nikt cie nie pyta skad jestes i po
          co przyszedles zawsze witaja z usmiechem i jeszcze mi sie nie zdarzylo ze jak
          przyszedlem sam to caly wieczor siedzialem sam zawsze ktos sie nawinie do
          pogadania. i mowcie co chcecie ale w Cafe Lura tez jest cos co mnie tam od
          czasu do czasu przyciaga :-)
    • himera24 Re: Chicagowskie Downtown 26.07.05, 01:19
      marxx napisał:

      > Czesc!
      > Bylem tam dziesiej ok godziny 12, i az mnie zatkalo, luuudzi caaaale mrowie,
      > knajpki oblepione klientami, do sklepow sznur wchodzacych, autentycznie
      > ciezko chodzic w taki tloku po chodnikach.
      > Czy oni maja wolne sie pytam ???

      moze na lancz se wyszli???a?
      >
      > No i widzialem ten koszmarny budynek Mcdonaldsa, zrobiony z okazji 50 lecia
      > firmy...koszmar, olbrzymia "restauracja inna niz wszystkie" dajaca klimat
      > autentycznej amerykanskiej szmiry (oczywiscie pelna w srodku)
      >

      mcdonalds wogole jest koszmarny.
      > Nie ma to jak okolice, Halsted, Clark, Irving Park, Belmont, to lubie!

      ja tam wole downtown ale powoli zaczyna mi sie nudzic bo jestem w nim
      codziennie.
      >
      > A to co maja w downtown najlepszego to sklep Virgin Records! :)))

      ja lubie cala michigan ave., a szczegolnie watertower place.
      • marxx Re: Chicagowskie Downtown 26.07.05, 01:23
        Pewnie tam uczysz sie !

        Downtown moglby dla mnie nie istniec :) ale lubie to mrowie ludzi w tych
        mniejszych waziutkich uliczkach

        Za to Ci co niechodzili jeszcze po Halsted, Clark , przy Belmont, Irving itp.
        wg. mnie nie poznali starego swojskiego Chicago!!!!! :)
        • himera24 Re: Chicagowskie Downtown 26.07.05, 01:28
          marxx napisał:

          > Pewnie tam uczysz sie !

          nom, to tez.
          >
          > Downtown moglby dla mnie nie istniec :) ale lubie to mrowie ludzi w tych
          > mniejszych waziutkich uliczkach

          a wiec Oldtown, byles? polecam.
          • marxx Re: Chicagowskie Downtown 26.07.05, 01:35
            Bylem, bylem!
            chociaz najczesciej z powodu pracy! :(
            musze sie wybrac pieszko aby zobaczyc wiecej!
            a wiem ze warto!!!
    • omcrew Re: Chicagowskie Downtown 26.07.05, 10:06
      moze to nie downtown... ale czuje nostalgie jak sobie pomysle o hyde park,
      pierwsze mieszkanie pierwsza praca :-) no i grecka restauracja przy 53 ulicy :-)
      chorwaccy i greccy imigranci :-) pierwsza "wykladka" na maske squadcar-u przy
      55 i woodlawn :-)
      • marxx Re: Chicagowskie Downtown 28.07.05, 01:54
        cos w tym jest !
        W tej nostalgii, ja mam starszan N. do Harwood Hts. (miejscowosc na pn) tam
        zamieszkalem po przyjezdzie! Blisko do Rolling Stona blisko do Kohlsa:)))

        m
        • marxx Re: Chicagowskie Downtown 03.08.05, 00:21
          Co oni maja w tym downtown...wszyscy chodza z Ipodami!!! Szpanujo czy co?!
          Jestem ciekawy jakiej muzy sluchaja...kantry end łestern, nju rock Limp Bizkit,
          czy 50cent ?

          m
          • smiechy.w.ciemnosci Re: Chicagowskie Downtown 03.08.05, 00:33
            Dlaczego od razu szpanuja??? Nie jestesmy w Polsce, gdzie na ipoda, nie stac
            tak wielu osob, jak tutaj.I nie tylko w Downtown, bo w "zwyklym" chicagowie
            tez juz prawie wszyscy maja powtykane biale sluchawki w uszy.
            • marxx Re: Chicagowskie Downtown 03.08.05, 00:34
              szpanujo!
              bo za 150 mozna tez sobie kupic podobny sprzet tylko innej firmy
              • macko74 Re: Chicagowskie Downtown 03.08.05, 01:13
                CZe marxx ;-)
                Bardzo lubie (jesli mam okazje) ,nocna jazde po downtown ,zero trafficu
                umiarkowanie chlodno itp.

                Kocham wode (nastepny Gdanska przedstawiciel hihi) to i polecam SeaDogs Rides
                po jeziorze .

                A tak bedac szczerym to jest od groma mozliwosci ,wysarczy tylko dobry pomysl.

                Pozdrowka.
                Macko.
                • marxx Re: Chicagowskie Downtown 03.08.05, 01:16
                  Czesc Macko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Masz racje, jazda noca do i po Downtown jest rewelacyjna !!!!!
                  I z tym ze wszystko zalezy od naszych chec tez masz racje!!!!!!

                  A te Seadogs to te ogromne motorowki???

                  m
                  • macko74 Re: Chicagowskie Downtown 03.08.05, 06:32
                    Dokladnie , Seadogs to te duze (zolte i czerwone) lodzie motorowe.
                    Frajda na calego i za "duzego doroslego" kasuja okolo $25 ,da sie przezyc, no
                    chyba ze masz rodzine 10 i wiecej osobowa hihi...;-)
                    Pozdrowka.
                    Macko

                    Ps Dla informacji w NYC maja Beasts i tamte "smigaja" po Hudson River, oststni
                    raz jak tam bylem to jeszcze WTC Towers staly.....
                    • marxx Re: Chicagowskie Downtown 03.08.05, 21:50
                      a ile minut tak sie smiga???
                      • macko74 Re: Chicagowskie Downtown 04.08.05, 04:51
                        W ciagu dnia okolo 30 min ,ale maja specjalne opcje np. wieczorem z pokazem
                        sztucznych ogni w weekendy i ten trwa chyba 1 godzine.

                        www.seadogcruises.com/directions.html
                        • rhino1 Re: Chicagowskie Downtown 04.08.05, 05:49
                          ja bylem w zeszlym roku - i mieli wtedy dwie opcje - jedna tylko jezioro a
                          druga jezuioro + wplyniecie na rzeke ;
                          wybrealem ta kratsza ale bylo super ; kiedys napewno pojde na dluzsza ;

                          a swoja droga wieczorem to polecam Odyssey - to ten wielki jachcik , 3 pietra z
                          muzyka i jedeniem , bylem jak lekko padalalo ale panorama miasta w nocy z laku
                          jest swietna
                          • marxx Re: Chicagowskie Downtown 05.08.05, 01:26
                            Ale zrobiliscie mi smaka...bo wode to ja uwielbiam pasjami :)
                            Ostatnio jechalem do Downtown tak centrum centrum, pracowalem obok budynku
                            Wrigley....jak ta rzeczka fajnie wyglada miedzy drapaczami! Az sie chcialo
                            robic zdjecia..a ja bez aparatu!
                            Trzeba pojechac tam w niedziele...malo ludzi, jest gdzie zaparkowac i
                            pochodzic, pochodzic, pochodzic
                            • gofia Re: Chicagowskie Downtown 31.08.05, 15:04
                              Przylecialam do Chicago latem 2001 roku.
                              Pierwszy szokujacy widok - downtown z okien samolotu. Wielu z was zna ten
                              widok - samolot nadlatuje znad jeziora, lekki skret - siedzialam akurat tak, ze
                              z mojej strony widzialam jedynie niebo, a potem lekki przechyl w druga strone i
                              wtedy oniemialam... Downtown mialam jak na dloni i to co znalam wylacznie z tv
                              i z pocztowek przysylanych przez rodzine mialam jak na dloni.
                              Ale to jeszcze nic...
                              Kiedy wreszcie rodzina zabrala mnie na wycieczke do downtown bylo juz dosc
                              pozno, wiec pierwszy raz stanelam wlasnymi stopami miedzy tymi drapaczami chmur
                              kiedy bylo juz ciemno. Nie ukrywam, ze stalam jak wryta. To byl niesamowity
                              widok, wlasnie noca. Nie znam nazw ulic, wiem tylko, ze bylo to nieopodal
                              slynnych "kukurydz" - wiecie, o ktorych budynkach mowie. Do dzisiaj pamietam
                              ten moment i juz nigdy wiecej downtown takiego wrazenia na mnie nie zrobilo.
                              Nawet widok z Sears Tower.
                              A przy okazji - zazyczylam sobie wycieczke po bluesowo-jazzowych knajpach.
                              Poszlismy do House of Blues, ale zachwycona specjalnie nie bylam... Wczesniej
                              jeszcze pojechalismy do slynnego klubu Green Mill - bardzo chcialam zobaczyc to
                              miejsce, posluchac TEJ muzyki. I tu przezylam dramat... Spodziewalam sie sama
                              nie wiem czego - w koncu to kultowe miejsce, a tymczasem nie zrobilo na mnie
                              zadnego wrazenia. Moze dlatego, ze byl scisk? ze nie bylo gdzie wcisnac
                              szpilki? a ja chcialam usiasc, napic sie drinka i sluchac muzyki.
                              Konczac cala historie (wybaczcie, jesli przynudzam, ale czuje sie piszac jakbym
                              przezywala to na nowo ;-) - wyladowalismy w jakiejs knajpce - pamietam tylko,
                              ze byla na rogu ulic, z wielkimi szybami i okraglym barem - gral tam bluesowy
                              zespol, ktory dal taki czad, ze wszyscy tanczylismy, klaskalismy, no sami
                              wiecie... A w drodze do samochodu trafilismy do malenkiej knajpki, calej
                              wypelnionej zdjeciami jazzowych slaw, w ktorej sluchalismy przy ostatnim drinku
                              jazzu na zywo.
                              I tak zakonczyla sie moja pierwsza fantastyczna mala wycieczka do downtown w
                              Chicago. Potem juz nigdy nie bylam tam noca, a w dzien jest juz zupelnie
                              inaczej...
                              Downtown w Chicago to podobno jedno z najpiekniejszych, robiacych najwieksze
                              wrazenie w Ameryce?
                              • marxx Re: Chicagowskie Downtown 31.08.05, 17:55
                                Ladnie zaczelas swoj pobyt w Chicago ...niektorzy jak tu sa to przez kilka lat
                                nie widza nic poza praca , bejzmentem i mielonym z polskiego spozywczaka
                                • gofia Re: Chicagowskie Downtown 31.08.05, 18:07
                                  marxx, to byla moja pierwsza wizyta, wiec sam rozumiesz, ze rodzina chciala mi
                                  cos pokazac... Bylam raptem miesiac, nie pracowalam - odwiedzalam mame i
                                  siostre. Bylam gosciem... A potem przylecialam do pracy, w listopadzie, na rok
                                  i uwierz mi - bylam wtedy w downtown tylko raz i to nie "rozrywkowo". Jesli
                                  odebrales moja historie jako sama nie wiem co, to przepraszam. Nie mieszkalam
                                  wprawdzie w bejzmencie, ale wiem co znaczy Chicago z perspektywy "robotnika" -
                                  ze tak to ujme.
                                  a watek byl zdaje sie na temat downtown - wiec chyba nie zboczylam z tematu?
                                  Pozdrawiam
    • ladybug Re: Chicagowskie Downtown 31.08.05, 18:49
      A ja pracuje w downtown, na przeciw zmieszanej przez Marxxa z blotem
      restauracji Mc Donalds. Powiem szczerze, ze mam czasem dosc tych codziennych
      podrozy-po godzinie w kazda strone. Ale nic nie zastapi widoku miasta latem,
      wczesnie rano,kiedy slonce stara sie przebic pomiedzy budynkami, a od jeziora
      powiewa sobie zefirek. Marxx pisales, ze widzialestlumy ludzi o 12- nic
      dziwnego to pora lunchu. Malo ktory amerykanin zabierze ze soba bule z domu,
      stad takie tlumy na ulicach.A muzyka w sluchawkach- koniecznosc. Zdemolowalabym
      z nudow biedny wagonik METRY bez muzyki. Mnostwo ludzi dojezdza do pracy z tak
      oddalonych miejscowosci jak Fox Lake czy nawet Kenosha...trzeba sie przeciez
      czyms zajac.Ja tez mam takie urzadzonko ale nie dalam sie poniesc modzie i
      skusilam sie na zupelnie inna firme.
      Ja tez nie wzielam dzis bulki i musze wmieszac sie tlum na zewnatrz by uspokoic
      moj burczacy zoladek.
      l.
      • marxx Re: Chicagowskie Downtown 31.08.05, 19:07
        No to teraz to juz wszystko rozumiem...i te tlumy i te ipody :)))

        m
        • marxx Re: Chicagowskie Downtown 25.10.05, 01:32
          bylem dzisiaj i jestem zauroczony tymi starymi wysokosciowcami, jakie cuuudowne
          fasady, te rzezbienia, te monumentalne drzwi ...rewelacja...zaulki przy
          Jackson, Clark, Monroe
          • gdansk70 Re: Chicagowskie Downtown 25.10.05, 06:04
            Jezeli kogos interesuja takie stare dekoracje budynkow polecam"architectural
            artifact"albo "salvage one" tam maja tysiace takich starych detali ale
            uprzedzam,wiekszosc nie na kieszen przecietnego zjadacza chleba.
            • marxx Re: Chicagowskie Downtown 26.10.05, 06:46
              alew o czym napisales ...o czasopismach?
              dzisiaj bylem w tym samym miejscu i musze napisac ze jest to niesamowity
              kawalek Szikago......nawet to wiezienie w centrum uwazam ze wyglada
              niesamowicie dobrze... serio
              m
              • gdansk70 Re: Chicagowskie Downtown 26.10.05, 08:46
                O,sorki,to co wymienilem to dwa "sklepy" jezeli mozna to tak nazwac, maja
                rowniez swoje strony .com
    • marxx Re: Chicagowskie Downtown 04.12.05, 00:10
      Bylem dzisiaj w downtown...Michigan und Wacker...ciut nizej niz poziom ulicy
      Michigan.......dla mniej zorientowanych taka ulica Wacker ma trzy poziomy...tak
      tak, jeden nad drugim....
      Od razu obok miejsca gdzie pracowalem jest Hard Rock Hotel
      www.hardrockhotelchicago.com/...kiedys byl to budynek firmowy tej
      kompanii , na tym zdjeciu z linku stoi on praktycznie w pustym polu :) ...teraz
      jest otoczony ze wszystkich stron wyzszymi budynkami .... ma sliczne zdobienia,
      sliczna fasade sliczne okna
      www.ci.chi.il.us/Landmarks/C/CarbideCarbon.html
      • marxx Re: Chicagowskie Downtown 04.12.05, 00:18
        www.hardrockhotelchicago.com/
        to juz link poprawiony ...dla leniwcow :)
        zimno bylo jak diabli, wiatr wiaje jak szalony przez te podziemne ulice czy
        parkingi
        • gdansk70 Re: Chicagowskie Downtown 04.12.05, 06:54
          A propos tego budynku,bylo o nim dzis na kanale 11 ,jeszcze 5 lat temu mial
          czarny nalot jakas sadza czy cos,a teraz odnowiony.
          • marxx Re: Chicagowskie Downtown 04.12.05, 07:48
            Jak go przejeli za niezle miliony to go i odnowili :) ale budynek/elewacja jest
            piekny
            • marxx Re: Chicagowskie Downtown 19.04.06, 02:49
              Bylem dzisiaj na dachu budynku z adresem 400 Randolph...Czyli obok Fasoli ale
              ciut dalej w "jeziorko".

              Jaaaaaki boski widok, Grant Park jak ogrodek jordanowski , LSD jak tasiemka z
              ninizanymi samochodzikami, Soldier Field w oddali, Sciana coraz wiekszych
              budynkow na Michigan ....i to wszystko oblane taaaakim sloncem ze bez mruzenia
              slepiow nie dalo sie tego ogladac.

              Chicago jest piekne!
              • evek Re: Chicagowskie Downtown 22.04.06, 05:46
                eh.... dopiero dzis czytam i mimo, ze tam cie juz niema, to zazdrosc we mnie
                wzbiera... :O) Chicago jest piekne! podpisuje sie pod tym!!!
    • agakoza1 Re: Chicagowskie Downtown 21.04.06, 13:15
      marxx napisał:
      > Nie ma to jak okolice, Halsted, Clark, Irving Park, Belmont, to lubie!
      >

      Tu wlasnie mieszkam:) polecam wszystkim, wbrew pozorom bardzo spokojne miejsce.
      • agakoza1 Re: Chicagowskie Downtown 21.04.06, 13:27
        mieszkam dokladnie na Belmont miedzy Racine i Clark. Lubie to miejsce, poniewaz
        gdzie nie pojde, restauracja, bar, convinient store, bank a nawet miejscowy
        Jewlels - wiedza jak mam na imie i zawsze kaza pozdrowic meza i usciskac
        coreczke. W takim wielkim miescie to naprawde mile. Poza tym, lubie spacerowac
        i patrzec sie na ludzi - a tu jest co ogladac!
        • marxx Millenium Park 26.04.06, 23:50
          Sluchajcie wszyscy ktorzy maja dni wolne....Wartaloby abyscie wykorzystali
          wolny czas na przechadzke po tym parku ! :)
          Pogoda jest jeszcze dobra bo nie trzyma wilgotna dlonia za gardlo przy kazdym
          naszym oddechu :) A slonce jest reeweeelacyjne !

          m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka