Dodaj do ulubionych

Polskie jadlodajnie w Szikago

10.06.05, 03:16
Czesc!
Ma to byc spis miejsc gdzie mozna cos zjesc, celowo napisalem "miejsc" a nie
restauracji, bo w przerazajacej wiekszosci miejsca te mozna nazwac wszystkimi
innymi epitetami, ale nie tym, ze sa to restauracje ! :(

BARBAKAN
Miejsce to jest na skrzyzowaniu Central i Belmont (Centralem na pd)
Scenografia polska klasyczna, kultura barow dworcowych poznych lat 70tych
genialnie przeplata sie z elegancja przydroznych zajazdow z kapitalistycznych
lat wczesnych 90tych. Na scianach niesamiwite oleje nieznananego pedzla,
prawdopodobnie kogos kto skonczyl malowanie w 2 klasie ogniska plastycznego.
Kelerki za to sa bez watpienia polkami, same modelki, pieknie pokazane
pepuszki i dosc spore biusty!

Jedzonko pierwsza liga... jesli ktos lubi nadmiar tluszczu , goraco polecam!
Wszystko smakuje bardzo podobnie, prawdopodobnie z powodu w/w tluszczu ktory
jest wielokrotnie dosmazany w roznych potrawach!
Kuchnia dla przecietnego nieposiadajacego zmyslu smaku, wyglodnialego,
ciezko pracujacego kontraktora!!!!!

Ale z tego miejsca polecam!!!!
Kompot.... przypomni wszystkim zlote czasy komuny w Polsce!
Placki ziemniaczane, bajka! Sparawdzone organoleptycznie! Cudownie usmazone,
pieknie podane na gustownej kupce, podane ze smiatenka i cukrem, tak jak
powinno byc!!!!!!

PS: czy macie cos jeszcze?

m
Obserwuj wątek
    • and_rzej Re: Polskie jadlodajnie w Szikago 10.06.05, 05:47
      SMAKOSZ na Lawrence, tuz za Central po lewej stronie jadac na zachod. Poniewaz
      bywam w Barbakanie i Smakoszu. Lepszy SMAKOSZ, ale za to odpowiednio drozej.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12786 Forum Chicago
      • marxx Czerwone Jabluszko 10.06.05, 18:06
        Dwie lokacje/lokalizacje (parszywe wyrazy) typowe polonijne koryto, zjesz ile
        dasz rade, a potem ucieczka do najblizszej toalety. O szefie tych miejsc
        nasluchalem sie tyle, ze nigdy tam moja noga nie postanie!
        Tradycyjnie wszystko jest jednakowe w smaku , scenografia
        kiczowatoamerykanskopolskowiejska
        Ziemniorow i kurczakow tam ci dostatek

        jedyny plus...mozna znieczulic sie piwem

        m
    • evek Re: Polskie jadlodajnie w Szikago 10.06.05, 23:45
      STAROPOLSKA. na Belmont. oczywiscie. malo oryginalne miejsce, ale dla mnie kultowe, bo
      przed przylotem do Stanow podziwialam je w telenoweli dokumentalnej "Zielona Karta" w TVP
      ;O) jedzenie - moze byc. niezle maja nalesniki i pierogi. z mies raczej nie probowalam. ale
      kolega jadl i sobie chwalil.
      osobiscie nie lubie bufetow, bo sie to zle konczy - nawet dla mnie ktora stara sie rozsadnie do
      sprawy podejsc i poprzestahe na jednym talerzu z jedzeniem i drugim z owocami, ale coz...
      wkurza mnie w Staropolskiej placenie ekstra za kawe i zupy... ale polacy maja swoj urok w
      Chicago :O)

      duzy minus ma u mnie OLD WARSAW przy Harlem. wybralismy sie tam w dzien matki. bufet
      kosztowal 23 dolce!!! a nic specjalnego nie bylo! czyli polski system - jak najwiecej zarobic na
      kliencie przy jak najmniejszym nakladzie. poza tym byl tam tlum wtedy i bylo duszno! wiecej nie
      pojdziemy - a bylo nas 6 osob.

      no to smacznego!
      ;O)
    • and_rzej Re: Polskie jadlodajnie w Szikago 11.06.05, 05:44
      Grota...prawie na przeciwko Barbakanu. Oblesna nora. Bufet. Jak juz nie ma
      gdzie isc...Pelno emerytow. O Panie Boze. Ja tez niedlugo? O jednym chce
      pamietac. Jako stary emeryt...UBIERAC SIE dobrze. Cos strasznego jak oni sie
      ubieraja.
      A GROTA ? Gorsza od Czerwonego Jabluszka.
      Staropolska na Belmont lepsza od Jabluszka - wedlug mnie. Acha, jest jeszcze
      Staropolska a Milokach...
      Czy to wszystko????
      • littlewing Re: Polskie jadlodajnie w Szikago 11.06.05, 09:23
        a masz kurtke ramoneske? Ja chyba sobie kupie ,jak pojde na te placki amnakane..
        A Harley ? No i wez sie tu ubierz czlowieku.Odidosy na nogi,dzynsy
        taratajki,kurtka dekatyzka,koszula koniecznie biala w bordowe pasy i copka
        (czapka) bejsbolowka z napisem Budwaiser.Z roznych powodow w Chicago jadam u
        Mamusi ;))) lw
      • marxx Re: Polskie jadlodajnie w Szikago 11.06.05, 19:28
        Ta Staropolska na Belmont jest strasznie oblegana przez brac kontraktorska, no
        i kelnereczki jak kogos lubiejo, to muwio co jest warte zjedzenia a co lepiej
        nie ruszac!!!!!!
        • cvaniaceq Re: Polskie jadlodajnie w Szikago 11.06.05, 20:37
          moze to nie za Polska, ale jedzenie maja wypasione : New England Inn ( Irving
          Park & Oak Park ) Pyszna Slowacka Kuchnia i piwooo ;)
        • adamkoltowski Re: Polskie jadlodajnie w Szikago 11.06.05, 20:50
          he :))) troche nie rozumiem :)) ja tam do kontraktorow nic nie mam, sam
          poniekad jestem jednym z nich, znam duzo ludzi, ktorzy pracuja w tym zawodzie i
          nie uwazam, ze sa przez to gorsi, co do jedzenia, potraw i miejsc - no coz,
          kazdy pojdzie tam gdzie mu smakuje najlepiej, bywalo juz tak ze jadalem puszki
          dla kotow, i powiem wam, ze az tak bardzo wykwintnego podniebienia nie mam :))
          lubie zjesc dobre jedzenie, ale kiedy jestem bardzo glodny zjem prawie wszystko

          a co do ubioru.. no coz, dla mnie wazniejsze jest to co ktos ma w glowie a nie
          jak sie ubiera, wiekszosc umyslow wybitnych nie dba po prostu o ubior
    • and_rzej O, jeszcze jest Lutnia. 13.06.05, 03:08

      • marxx Re: O, jeszcze jest Lutnia. 13.06.05, 18:09
        W Lutni nie bylem, ale podobno jedzenie maja tam baaardzo dobre.
        Jedyne co z zewnatrz moze odstraszyc od Lutni to te dziwne polokragle
        pleksiglasowe "okna" .
        Oczy ryby czy ki diabel?!?!

        m
        • smiechy.w.ciemnosci Re: O, jeszcze jest Lutnia. 13.06.05, 18:22
          W Lutni jest bardzo "wytwornie". Zloto, dywany itp. Mnostwo zdjec wlasciciela
          restauracji ze znanymi goscmi ( Ich Troje np.)Jedzenie w porzadku.
          ps. Placki w Barbakanie sa niesamowite.
          • littlewing Re: O, jeszcze jest Lutnia. 13.06.05, 18:57
            taaaaa.Ich Troje ,a drzwi moje.Znani i lubiani ,co najmniej jak mis z okienka.;)
            lw
            • anyaw73 Re: O, jeszcze jest Lutnia. 13.06.05, 20:23
              Wszystko tylko nie lutnia ! No chba ze ktos ma ochote zaplaci $100 baksow za
              kotlet po widensku i normalna pieczarkowa brrr Lutnia to pomylka. Mialo to byc
              elegnckie, miesce z dobra kucha a tam..nic specjalnego no przepraszam mieli
              kaczke w pomaranczac ktora pan podpalam przed podaniem i to bylo cale
              widowisko ach i jakas Pani brzedakal na fortepianie " Tak ostatnia
              Niedziela......." kiczowaty wystroj, dal mnie zenada za tyle kasy, nie to jau
              wole juz dobre francuskie bistro. Zaznaczam ze byla tam raz kilka lat temu
              istnieje mozliwosc ze cos sie zmienilo ale..............nie sadze.
              Ciekawe miejsce to Szalas na pludniu, jednio z nie licznych miejsc z mila
              obsuga bez pempkow na wieszchu, smacznym jedzeniem, dobrym wystrojem oraz
              normalnymi cenami tylko ze wszystko po goralsku ale mi to nie przeszkadza :)
              Miejsce miesci sie na Archer ale dokladnego adresu nie znam, sorrki
              • and_rzej Tak z Lutnia masz Anjun racje. 14.06.05, 06:12
                Do tego mlodziez jak w Mac Donaldzie tylko, ze slabo zorientowana w temacie.
                Pewnie duza rotacja. Rzeczywiscie za taka kasiore mozna gdzie indziej i lepiej.
                O dziekuje za ...SZALAS. Jeszcze tam nie bylem, dlatego, ze dla mnie south to
                ziemia raczej nieznana.
                • adamkoltowski Sultan's Market 15.06.05, 02:15
                  a ja polecam:
                  Sultan's Market
                  2057 W. North ave., Chicago
                  Tel: (773) 235-3072

                  bulka za $3 jest super
                  • marxx Re: Sultan's Market 15.06.05, 02:39
                    A to polskie zarcie?

                    m
                    • anyaw73 Re: Sultan's Market 15.06.05, 18:00
                      nie blisko wschodnie, ale pycha i jakie zdrowe! ale ja znam lepsiejsze nazywa
                      sie Old Jeruzalem an Wells mhhhhhhh, falafele poprostu cudowne.
                      • adamkoltowski Re: Sultan's Market 17.06.05, 02:49
                        old jeruzalem :)??? brzmi zachecajaco, skorzystam na pewno :))
                        • marxx Mialo byc... 17.06.05, 04:55
                          o polskich jadlodalniach, ale niech bedzie po waszemu...

                          Polecam bar Jerusalem na Belmont i Narraganset , niby to wyglada na pralnie
                          pieiedzy (zero kliento) ale maja super srodziemnomorskie jedzonko max 10$ .
                          Rewelacja! Polecam ichnie salatki!!!!!

                          • adamkoltowski Re: Mialo byc... 17.06.05, 04:58
                            ojej, polskie nie-polskie :))) jedzenie jest jedzenie :))) byle bylo smaczne :))
                            • marxx Zjesc Krakow 17.07.05, 01:10
                              No to powracamy do POLSKIEGO JEDZENIA W SZIKAGO!!!

                              Nowa rest. w Chicago ...nazywa sie ' Zjesc Krakow" fajna nazwa...a co! Niech
                              sie amerykanie ucza polskiego!
                              skrzyzowanie Central i Belmont obok GYMU :)
                              a dokladnie 3246 N. Central ave. Szikagowo

                              Bylem tam raz , zamowilem poledwice , i dostalem rewelacyjnie przypieczona
                              porcje miesa w przyprawach, mieso prawie rozplywalo sie w ustach! wszystko
                              gustownie podane.
                              A czekajac na zamowione danie zapodali smalec ze skwareczkami i ciemne i biale
                              pieczywo!
                              Naprawde mozna tam spokojnie zabrac znajomych,,, czystko , milo, brak alk.
                              Jedyna sprawa dla mnie dziwna...zero akcentow krakowskich , niby w nazwie jest
                              Krakow a jedyny motyw z tego miasta to rys. na menu! :(
                              Troche szkoda!

                              aby cos zjesc nalezy przygotowac ok 17$ na glowe
                              • adamkoltowski Re: Zjesc Krakow 18.07.05, 03:49
                                brzmi dosc ciekawie, ale jak dla mnie to troche za drogo :)) no i alkoholu
                                niet :))
                                • marxx Re: Zjesc Krakow 18.07.05, 05:54
                                  W tym konkretnym przypadku warto dac wiecej kasy, zeby miec wiecej przyjemnosci
                                  z jedzenia......tylko czlowiek zrobil z jedzenia/kuchni rodzaj sztuki
                                  i bardzo dobrze......mam dosc pasnikow, za 7 $ zresz ile chcesz.
                                  • evek Re: Zjesc Krakow 09.08.05, 20:24
                                    i przynajmniej czlowiek zdrowy z tego miejsca wychodzi... no, moze ciut
                                    objedzony, ale zdrowy ;O)
                                    tez mysle, ze warto dac nieco kasy wiecej. w koncu nie biega sie tam
                                    codziennie :O)
                                    to smacznego :O)
                              • evek Re: Zjesc Krakow 09.08.05, 20:23
                                ja tez tam raz bylam, ale w porze malo obiadowej. i tylko salatke wcinalam -
                                grecka chyba, bo z feta i innymi byla. ale fakt - dobre bylo :O)
                                choc tlumow tam nie widuje...
                                • marxx Re: Zjesc Krakow 09.08.05, 20:28
                                  Nowe miejsce to i tlumow nie ma..cale szczescie! Ale jedzenie maja bardzo
                                  dobre!!!
                                  • marxx Re: Zjesc Krakow 09.03.06, 04:34
                                    Macie cos nowego do dodania?
                                    • iwa23 Re: Zjesc Krakow 09.03.06, 15:37
                                      marxx napisał:

                                      > Macie cos nowego do dodania?

                                      Na temat Zjesc Krakow - tak. Bylam tam z kolezanka, ktora zamowila tatara
                                      (ogromna porcja, nie jak dla Polki, tylko dla Tatara).
                                      Po paru kesach zastopowala, bo jej nie smakowal, wygladalo na to, ze to nie
                                      wolowa poledwica, tylko wieprzowina.
                                      Dobrze, ze nie zjadla calosci, bo i tak sie mocno pochorowala.
                                      Wiec ostrzegam - przynajmniej przed tatarem w tym miejscu.
                                      >
                                      • marxx Re: Zjesc Krakow 11.03.06, 04:34
                                        Ten tatar to niby proscizna ale mozna sie naciac :(

                                        Mam nadzieje ze to tylko wypadek przy pracy.
                                        Polecam tatara (chyba juz raz pisalem ale co tam) w OK Pub :) W kazdy
                                        poniedzialek ok godziny 20 zapodaja darmowe jedzenie , jest tatar i na zmiane w
                                        nastepnym tyg hotdogi . A tatar jest rewelacyjny! Do tego podaja zapiekany
                                        chlebek (dobry sposob aby wprowadzic w Polskie klimaty Hetmana :) )

                                        • marxx Martini Club na Irving Park 11.03.06, 04:41
                                          Polskie miejsce, nowe, widac ze ktos mial kase, drewno jakas skora na fotelach,
                                          z piec rodzajow piwa z kija, martini w kieliszkach, jakiez zarcie tez maja
                                          (strasznie wali z kuchni zapachami) , jedna z kelnerek (taka wymalowana) troche
                                          spiaca i ociaga sie z zauwazeniem pustej szklanicy :(
                                          Ale miejsce czyste, ladniejsze od Czerwonego Jabluszka (czyli super) ceny na
                                          pewno ciut drozsze od Pubu OK (z jednego pubu do drugiego jest moze 3 min
                                          piechota)

                                          Mozna przyjsc z amerykanskimi przyjaciolmi bez wstydu, chodciaz samo miejsce
                                          nie wyglada jak typowo polski pub :(
                                          • sorbet5 Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:42
                                            W Martini Club jest niezle, to prawda, tylko dlaczego martini (drink) nie ma smaku?
                                            • marxx Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:43
                                              bo bylo zamieszane a nie wstrzasniete
                                              • sorbet5 Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:45
                                                Yes.
                                                w podpisie: Mr. J. Bond
                                                • marxx Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:47
                                                  ew. bylo to polskie martini w poslkim pubie czyli:
                                                  wodka ze z ziemniokow plus martini z jablek , do tego zamiast oliwek (nie
                                                  dowiezli) sliwki wegierki
                                                  • sorbet5 Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:49
                                                    albo w ramach egoztyki: plaster ananasa z puszki
                                            • ubukrool Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:49
                                              W zasadzie w obu Club Martini jest niezle. Dlaczego drink martini nie ma smaku
                                              nie wiem, bo nie pijam. Ale wiem jedno, ani w jednym, ani w drugim nie potrafia
                                              nalac Guinnessa, to raz, obsluga jest beznadziejna, to dwa.To nie wystroj i inne
                                              bajery tworza miejsce, tylko ludzie tam pracujacy i przybywajacy, to trzy.
                                              • marxx Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:50
                                                ceny sa tez wazne, to cztery
                                                • sorbet5 Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:53
                                                  i MUZYKA, to piec.
                                                  • ubukrool Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:56
                                                    No wlasnie. Jak w ktorymkolwiek Martini widze Sz.P. Roberta, czyli noby
                                                    wlasciciela, uciekam od razu. Jak koles zaczyna zapuszczac swoja muzyke........
                                                  • marxx Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:57
                                                    czysty kibel to szesc i siedem!
                                                  • sorbet5 Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:59
                                                    i brak panow Mietkow z wasem i w mokasynach z fredzelkami
                                                • ubukrool Re: Martini Club na Irving Park 11.03.06, 05:54
                                                  Dziwne jest to, ze Irving Park sa wyzsze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka