14.09.05, 08:02
Jak ta sprawa wyglada w Stanach. Moj chlopak juz od jakiegos czasu zalega mi z
oplatami na syna. Syn nosi nazwisko ojca, malzenstwem nie jestesmy. Chlopak
jest Amerykaninem, mieszka w Stanach. Ja mieszkam w Polsce. Jak ksztaltuje sie
tam wysokosc alimentow. Od czego zalezy. Moze jakis adwokat w Polsce.
Poradzcie, sama sobie rady nie dam.
Obserwuj wątek
    • marxx Re: Alimenty 14.09.05, 13:17
      czesc!
      pewnie najlepiej bedzie jak sprawdzisz strone ambasady usa w Polsce, tam beda
      linki do tego typu tematow, jesli nie, jestem pewny , ze znajdzie sie ktos
      kompetentny kto odpowie na Twoje pytania.
      Wysokosc alimentow ...pewnie jak zawsze ksztaltuje sie do wysokosci zarobkow,
      nie moze byc ta suma brana "z glowy" ani ryczaltem.
      co do adwokatow, trudno cos powiedzec , wszedzie jest ich pelno i kazdy tez
      chce zarobic.
      Ale po pierwsze zobacz co jest na stronach ambasady
      • ladybug Re: Alimenty 14.09.05, 20:28
        Radzilabym Ci znalezc polskojezycznego adwokata z uprawnieniami i tutaj i w PL.
        Nikt godny polecenia nie przychodzi mi do glowy ale wejdz na
        www.chicagobar.org/, strone stowarzyszenia adwokatow BAR, moze sie do
        czegos przyda.
    • jestemciekawa1 Re: Alimenty 15.09.05, 09:01
      dziekuje za pomoc
    • irenkap Re: Alimenty 17.09.05, 13:14
      Walcz dziecko o swoje bo facet ktory nie placi na swojego syna to wyjatkowy
      s.., nie miej wiec zadnych skrupolow. On tu dziennie moze zarobic min.
      kilkadziesiat $ !! powodzenia, wez adwokata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka