mjermak
03.10.05, 22:31
Dla mnei nieustajace pasmo meki i wygladania jak pozal sie Boze. Nie
spotkalam tutaj dobrego fryzjera, moze mam taka gebe za kazda mnie tnie tak,
ze wygladam starzej od wlasnej mamy ale tez na ulicach nieciekawie w DC-ja
jestem tak zdesperowana ze podejde i zapytam gdzie sie ciela jak tylko
zobacze fajnie obcieta babke-od pol roku sie czaje i nic. Czy koniecznie
musze isc do super salonu? Bylamw Bubbles, pani polecona przez forumke, no
strzyzenie dobre (chodzi mi o fachowosc, dobre cieniowanie, masaz przy myciu
i fakt, z ejak odrastaja to nie bez sensu ale zachwuja ksztalt), sprzedala mi
super szampon z serii Sebastian ale fryzura nadal jak stara ciotka. A
doklandie tlumaczylam o co mi chodzi, ze chce wygladac mlodziej, bardziej
nonszalancko a nie starzej i nobliwie. No i zaplacilam 70 dolcow (mycie,
strzyzenie, modelowanie szampon plus odzywka, napiwek) . Czy to malo? Czy mam
isc do drozszego salonu?