edytkus 20.01.06, 06:14 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=34905326&v=2&s=0 - glowki pracuja ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aniutek Re: tragikomedia 20.01.06, 15:56 tu lepsza: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, cztery... Przeczytaj komentowany artykuł ? Autor: ewcia11 Data: 20.01.06, 10:35 Biedny facet - do końca życia bedzie miał wyrzuty sumienia i wiecej komentarzy po przeczytaniu niektorych mam powazne watpliwosci dot czlowieczenstwa i jego wyzszosci...... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=35305114&a=35305114 Odpowiedz Link
zyta2003 Re: tragikomedia 21.01.06, 01:14 Tez przeczytalam nieco komentarze pod wiadomoscia o wypadku. Nieszczesliwy wypadek - wszyscy uwazaja, nikt nie wspomina, ze facet jechal z szybkoscia 100km/godz., ze to jest wiecej niz bezmyslnosc, to swiadome narazanie innych. Dlatego tez nie podoba mi sie, ze polska plywaczka, ktora zabila brata jadac 180km/godz. wrocila jak wszem i wobec ogloszono na plywalnie, czyli jest w jako takim stanie a nie wyglasza pogadanek, reklamowek do mlodziezy na temat niebezpieczenstwa jazdy z szalencza szybkoscia. Moze to jeszcze za wczesnie, ale na pewno powinno wykorzystac sie w tym celu jej popularnosc. Moze tego nie zawsze chcemy, ale nasze zapatrywania tutaj coraz dalsze sa od polskich. Odpowiedz Link
aniutek Re: tragikomedia 21.01.06, 02:27 >Moze tego nie zawsze chcemy, ale nasze zapatrywania tutaj coraz dalsze sa od >polskich. zgadzam sie z Toba, wmieszlam sie w dyskusje na temat wypadku Otylii i mocno sie zdziwilam kiedy wiekszosc osob nie miala zastrzezen do stanu polskich drog (!!!!) a przede wszystkim i tylko do Niej i jakos personalnie bardzo ( kretynizm, lekkomyslnosc, szpanerstwo you name it). Oczywiscie, ze popelnila blad ba przestepstwo, ze trzeba pietnowac bo ludzie w kraju jezdza jak samobojcyh ale i tutaj baranow nie brakuje a wypadkow smiertelnych na drogach jest znacznie mniej bo drogi sa jakie sa. Jestem zdania, ze ilosc samochodow w PL w stosunku do stanu drog jest niedopuszczalna a jesli doda sie do tego nieposzanowanie przepisow, glupote..... to jest tragedia. ja sie po Polsce boje jezdzic strasznie, sama nie poprowadze samochodu dalej niz do rodzicow na dzialke, droga na Mazury to dla mnie koszmar i ze wzgledu na innych kierowcow i na stan szos. >wrocila jak wszem i wobec ogloszono na plywalnie, czyli jest w > jako takim stanie a nie wyglasza pogadanek, reklamowek do mlodziezy na temat > niebezpieczenstwa jazdy z szalencza szybkoscia. Moze to jeszcze za wczesnie, > ale na pewno powinno wykorzystac sie w tym celu jej popularnosc. Odpowiedz Link
edytkus Re: tragikomedia 21.01.06, 07:21 Kiedys na innym forum bralam udzial w watku w ktorym dziewczyny (wszystkie matki z mlaymi dziecmi) przechwalaly sie ktora szybciej i bardziej brawurowo jezdzi. Oto wypowiedzi: 1. Mój Seweryn zarzucił mi ostatnio, że za szybko jeżdzę samochodę po mieście i to z Małą na pokładzie. No cóż, nogę mam nie najlżejszą, ale wyżywam się na trasie, natomiast wydaje mi się, że 80-90 km/h w mieście to żaden sukces. A jakie Wy macie 'doświadczenia' z prędkością? Może ja faktycznie przesadzam.. 2. Jak jest pusto na mieście, czyli najlepiej w niedziele rano to też się wyżywam. 90km/h jest jak nic. Zresztą ja to w ogóle uwielbiam szybką jazde. Żałuje tylko, że ten mój cholerny Lanos to tylko 1.4, a przyspieszenia to nie ma żadnego 3.mój to najlepsze auto świata, bo służbowe i nic mnie nie kosztuje Ania, no to masz dobry egzemplarz. Ja jak jadę 140 na odcinku Katowice - Warszawa i przyjdzie mi gwałtownie hamować to nie wiem gdzie się zatrzymam.... 4. Mój mąż na trasie jeździ szybko (100+), ale pewnie (takie przynajmniej mam wrażenie). Na autostradzie pozwolił sobie na 190 (jechał sam) 5.poza miastem nie przekraczam120kmh, chociaż coraz częściej jest to w granicach 100 - jakoś czuję wtedy, ze panuję nad bezpieczeństwem moich dzieci z tyłu. 6.za to jak byłam bezdzietną i bezpsiową panną jeździłam moim srebrnym matizem zwanym srebrną strzałą 150kmh. aż mi opona pękła w czasie takiego rajdu 7.Moje "osiagniecie" to 160, ale bylo to niedlugo po przesiadnieciu sie z corsy z silnikiem diesla 1,5 (straszny wol) na 2 litrowa vectre - tez diesel. Optymalna predkosc jazdy do pracy (do granic W-wy, bo dalej sie nie da) to 100-120 jak jest luzno. Czasami jednak zdarza mi sie jechac nawet 140 jak sie bardzo spiesze, ale nie uwazam tego za mega wyczyn, a raczej za glupote i ryzykanctwo, a mimo to czasami to robie. 8. Naszym we wrześniu zakupionym autem "nakulaliśmy" już 10.000 km. I zaczęłam bić rekordy. Jechałam już nim 130 (do tej pory 100 była maksem). A średnie spalanie wychodzi mi od 5,7 - 6,0 litrów na 100 km. (mojemu chłopu poniżej 7,0 rzadko się udaje). do tego dolozcie sobie przechwalki na temat pokazywania srodkowego palca i uzywania niewyszukanego slownictwa Zauwazylam ze tutaj przewaznie im lepszy (tym samym szybszy "z natury") samochod tym rozwazniejszy kierowca. Im lepsze drogi tym bardziej restrykcyjne przepisy i ich przestrzeganie. A w Polsce jak zwykle na odwrot, maluch udowadniajacy ze da rade TIR-owi (widzialyscie ten filmik?), paranoja. Co do prowadzenia w Polsce to ja pasuje, zreszta moje prawo nie zostalo wymienione wiec pewnie nie jest juz wazne. Zyta, zgadzam sie z tym co napisalas w ostatnim zdaniu. Oczywiscie nasze "niepolskie" poglady rodacy uwazaja za bardziej amerykanskie od amerykanskich ;)) Odpowiedz Link
edytkus Re: tragikomedia 21.01.06, 07:23 edytkus napisała: > Co do prowadzenia w Polsce to ja pasuje, zreszta moje prawo nie zost > alo wymienione wiec > pewnie nie jest juz wazne. mialo byc prawo jazdy! Odpowiedz Link
monie_pl dlatego tez postuluje... 23.01.06, 22:26 ... aby wszelkie uprawnienia typu: - rpawo jazdy; - posiadanie broni; - prawo do glosowania itp. itd. bylo oparte nie o kryterium wiekowe, ale o kryterium IQ i EQ, bo wtedy mozemy miec wiecej pewnosci, ze osoba otrzymujaca dane uprawnienia bedzie rozumiala tak abstrakcyjne pojecie jak "konsekwencja wlasnego czynu". pozdrawiam monia Odpowiedz Link
zyta2003 Re: dlatego tez postuluje... 24.01.06, 16:18 Wspolczynnik IQ nie ma nic do tego, czy posiadacz bedzie jechal rozsadnie, czy tez nie. To wlasnie teksanskie proste chlopy jada z przepisowa szybkoscia, kiedy pisze, zeby za dwie mile zmienic pas to zmieniaja od razu, a nie zajezdzaja jak nasze dzielne z wysokim IQ chlopaki. Zreszta polska nacja, taka zdolna i inteligentna, a jazda samochodem w kraju jak u szalencow. Napisalas Aniutek, ze w dyskusji o wypadkach nie pisza Polacy o zlych drogach. Fakt, ale jesli takie sa, to do tych drog trzeba sie dostosowac, a nie jechac z szybkoscia 180. Przed okropnymi dziurami w miescie NY zwalniamy, a nie przejezdzamy je z szalencza szybkoscia +30. W opisywanym wypadku, jednak nie chodzilo o zla droge, prosta na moscie, tylko o brawure. Odpowiedz Link