0.9_procent
14.10.14, 15:37
84-latka-narazila-zycie-dziecka-odsylajac-je-do-domu
Abstrahując od kwestii popełnienia błędu, zastanawiam się kto w tej sytuacji jest głupszy. 84 letnia lekarka, która decyduje się wziąć dyżury w szpitalu, czy dyrektor szpitala, który ją zatrudnił?
Całkiem niedawno dyskutowano na temat chirurga przyjętego ponownie do pracy - zresztą tytuł tego wątku wziął się nie bez przyczyny. Tak jak napisałem wtedy: Szpitale są pod ścianą, dyrektorzy przyjmą do pracy każdego kto ma pieczątkę lekarza.
--
Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na post - skasuj go.