andrea71
27.05.06, 08:35
Bylam na tym w kinie i nie moge uwierzyc jak mozna bylo tak beznadziejnie
zekranizowac ta ksiazke. Film jest zbyt doslowna adaptacja. Czy ktokolwiek,
kto czytal wczesniej ksiazkem byl w stanie wysiedziec w kinie? Audrey Tatou
tak okropnie znieksztalca angielski, ze odbieram to jak cierpienie. Ona
cierpi walczac z angielskimi dzwiekami i ja cierpie sluchajac ja . Jak tworcy
filmu mogli przegapic tak wazna rzecz jak czerwone teczowki mnicha-albinosa.
Dlaczego ma niebieskie oczy? Przeciez mogl zalozyc czerwone soczewki
kontaktowe. Koszmar!