marxx
17.08.06, 00:41
Miejscowowsc obojetna.
Wlasnie rozmawialem z nasza szikagowska coolezankom ktora to wyemigrowala z
ziemi naszej do angielskiej a kuńkretnie do Londynka Zdroju.
No i tak fskrucie wam napisze , ze byla w Polsce przez jakis tydzien ,
War-szafka plus mala miejscowosc gdzie w okolicach Polska C, za soba ma
doswiadczenia amerykanskie i angielskie (razem cztery lata) ...No i
powiedziala ze ta nasza Polska to tak miedzy Bogim a prawda to wolno sie
zmieania jak na te optymistyczne informacje zapodawane z profesjonalnych
stacji tiwi und rejdio-wych. No moze skydrapaczy przybylo (ale i tak z tego
downtown niebedzie) Popularne sa za to olbrzymie domy handlowe (dla klasy
wysokiej middle ).......Kolorowymi gazetami to mi oczy nie zamydla , no i
wrazenia na mnie nigdy nie robily tabuny mlodych aktywnych z laptopami pod
pacha i nowymi telefonami w reku.
Z tego co wiem to przybylo rocznic patriotycznych , spotkan z kombatantami ,
no i to ze wszyscy najwazniejsi sasiedzi Polski uwazaja nas teraz za pajacow
Europy.
Jedyna zmiana ktora slysze od jakiegos czasu to ze mlodzi zaczynaja gadac po
angielsku.......Zupelnie inaczej niz ludzie tu w Szikago :)
Ostańcie z Bogiem
m