ciekawe2 Re: court interpreter 16.10.07, 18:51 Czy tu chodzi o tlumaczy przysieglych? W takim razie czy mozna wiedziec z jakich jezykow zdajesz? Hiszpanski chyba najbardziej sie przyda, polski-zalezy gdzie, na migowych tez jest chyba zapotrzebowanie. Nie wiem dlaczego jak spojrzalam na tytul watku skojarzylo mi sie z court reporting i tymi malutkimi maszynami do pisania. Powodzenia! Odpowiedz Link
rhodeisland ciekawe2 court reporting jest mechanicznym 16.10.07, 18:57 zapisem wszystkiego, co mowi sie w sadzie, zupelnie nieporownywalnym z tlumaczeniem i wysilkiem umyslowym, ktorego to drugie wymaga. Odpowiedz Link
ciekawe2 Re: ciekawe2 court reporting jest mechanicznym 16.10.07, 19:06 Tak mi sie jakos skojarzylo, byc moze przez to "Court", i chyba tez sie na to mowi "short hand". A tlumaczyc nie lubie mimo, ze studiowalam rusycystyke i tlumaczylam w obie strony zarowno angielski jak i rosyjski. Odpowiedz Link
edytkus Re: ciekawe2 court reporting jest mechanicznym 16.10.07, 19:42 rhodeisland napisała: > court reporting jest mechanicznym zapisem wszystkiego, co mowi sie w sadzie stenografia? Odpowiedz Link
rhodeisland Jesli sprawia Ci to przyjemnosc, a nie traktujesz 16.10.07, 18:56 tego jako zrodlo dochodu, to czemu nie? Tlumaczenia pisemne jak i ustne sa malo platne w porownaniu z czasem i umietnosciami jakich wymagaja. Jesli tlumaczysz ustnie nie jednoczesnie z mowiaca osoba, to jest to mniej meczace, niz jednoczesne (simultaneous)tlumaczenie przez sluchawki. To ostatnie doslownie wyczerpuje po kilkunastu minutach, dlatego tlumacze robiacy to zawodowo musza byc po krotkim czasie zastepowani przez innych. Robilam kiedys roznego rodzaju tlumaczenia i zrezygnowalam, bo bylo to zbyt wyczerpujace i dawalo zbyt maly dochod. Odpowiedz Link
a_dassuj Re: court interpreter 16.10.07, 19:21 Stawki -sa $40 za godzine.Wiem ,ze nei mozna tego traktowac jako regularnej pracy ,ale poki co sytuacja nie wymaga zebym musiala pracowac.Pracuje teraz za duzo mniej w radio na pol etatu(mniej wiecej 25.Praca trafila mi sie wlasciwie z przypadku no i postanowilam sprobowac.Nie moge jednak sie wciagnac w klimat fana sportu,a to jest wlasnie glowny radiowy temat... Jedyny plus mojego intern to doswiadczenie i daycare;-) Odpowiedz Link
rhodeisland a co powiesz na paralegal? Narazie nie 16.10.07, 19:50 musisz pracowac, ale jesli kiedys bedziesz chciala lub musiala przydadza Ci sie te umiejetnosci, a dochod na pewno bedzie wiekszy, niz z tlumaczenia. Mysle, ze szkoda marnowac czas na zajmowanie sie czyms, z czym i tak nie wiazesz przyszlosci. Jesli masz troche czasu, to raczej nauka hiszpanskiego ma wiekszy sens. No i bedziesz kiedys tez mogla tlumaczyc z tego jezyka jesli nadal to Cie bedzie interesowalo. www.paralegal-education.com/ Odpowiedz Link
wiedzma30 Re: court interpreter 16.10.07, 20:05 W pl pracowalam jako tlumacz i uwielbialam te prace. :) Dobre cwiczenie na pamiec, refleks i zasob slow :) Odpowiedz Link
rhodeisland Ludzie lubia rozne rzeczy. Na pewno tlumaczenie 16.10.07, 20:16 ustne symultaniczne jest tez bardziej meczace niz niejednoczesne albo pisemne. Odpowiedz Link
doctorjames Re: Ludzie lubia rozne rzeczy. Na pewno tlumaczen 17.10.07, 02:33 Tlumaczenia sadowe ,te ustne sa bardzo latwe.Ale malo sie zarabia.Moze i placa $40 na godzine, ale pamietaj ze bedziesz miala 4 lub 5 spraw sadowych tygodniwo i oczywiscie w roznych miejscach.Samo dojechanie do miejsca sprawy,sprawa i powrot to Ci zabierze wiecej niz pol dnia.Na godzine wyglada to ladnie($40) ale w praktyce duzo jezdzenia a malo pieniedzy Pozdrawiam Odpowiedz Link
a_dassuj Re: court interpreter 17.10.07, 04:31 Z tego co wiem to zaznacza sie w jakim regionie sie chce pracowac ,wiec chyba nie bede siedziec pol dnia w samochodzie(przynajmniej tak sobie to wyobrazam;-)Wszystkiego sie dowiem w sobote , bo wtedy zaczyna sie kurs...Wydaje mi sie to ciekawe zajecie , choc czesto miewam tzw.slomiany zapal.Kiedys mialam juz pomysl zostania instruktorem fitnesu ;-) Odpowiedz Link
rhodeisland Jesli nie musisz pracowac dla zarobku, a 17.10.07, 22:14 jakies zajecie sprawi Ci przyjemnosc, to czemu mialabys go nie sprobowac? Spojrz jednak troche w przyszlosc, np. gdy bedziesz miala 40 lat. Co bys do tego czasu chciala chciala robic zawodowo? Czy nadal beda zadowalac Cie dorywcze malo platne zajecia? To nie ma byc krytyka z mojej strony, po prostu sadze, ze kazda kobieta powinna byc w stanie sama sobie zapewnic byt, nawet jesli nie musi, bo np. maz dobrze zarabia. To czasami sie potrafi nagle skonczyc i wtedy kobiety sa bezradne. Odpowiedz Link