a_dassuj
06.11.07, 04:39
PO 2 tygodniach relaksu na wakacjach znow proza zycia;-)Spotkalam sie z czyms
jak dla mnie nowym i glupim.Sprawa dotyczy leczenia stomatologicznego.Mam do
usuniecia 3 zeby madrosci>Dwa jeszcze sie nie przebily a jeden juz jest polowa
"wykluty"W nowym gabinecie,do ktorego trafilam polecili mi chirurga
szczekowego.Dowiedzialam sie ,ze mimo ze mam ubezpieczenie dent. i zdrowotne
to ja pokrywam koszt i ja ubiegam sie o zwrot od ubezpieczalni.Pierwszy raz o
czyms takim slyszalam.Dodatkowo dowiedzialam sie ,ze wyrwanie takich zebow
kwalifikuje sie jako "operacja" i podlega pod ubezpieczenie zdrowotne.Pomyslam
sobie ,ze ten dentysta to jakis freak i zadzwonie gdzie indziej .Obdzwonilam
trzy miejsca i we wszystkich wymagaja money down.Rekordzista $1800.Wmawiaja
mi,ze to zabezpieczenie przed firmami ubezpieczeniowymi.Czy to normalna
procedura ?Naprawde mnie to zlosci,ze bede musiala "utopic" kilka lub
kilkanascie setek.