08.11.07, 16:30
Znalazłam w ubiegłym tygodniu w klubie sportowym portfel z kompletem
dokumentów obywatela amerykańskiego - dowód, prawko, ubezpieczenia 2
samochodów, karty kredytowe itd. plus gotówka osiemdziesiąt kilka $. Portfel
oddałam pracownikowi administracji klubu. I wszystko ok. Ale wczoraj pracownik
ów przekazał mi ustne podziękowanie i chyba tzw. znaleźne. Piszę "chyba" z
powodu wysokości znaleźnego. Nie wiem, jaki i czy w ogóle jest, zwyczaj,
zasada dotycząca znaleźnego i wysokości. Mnie znaleźne wisi, nie dlatego
oddałam co nie moje. Pytam, bo poruszyła mnie jakoś tak mało sympatycznie
wysokość nagrody... 8 dolarów. A wystarczyło podziękować, i byłoby miło.
Obserwuj wątek
    • agakoza1 Re: Znaleźne 08.11.07, 20:03
      10% - taka jest przyjeta stawka, wiec od 80$ bedzie $8. Tylko, ze
      pal licho z $80, ale wazne sa dokumenty! Ja bym pewnie dala jakas
      fajna kartke 'Thank You', ze $20 i czekoladki.
      Faktycznie, "dziekuje" byloby juz bardziej na miejscu niz te $8.
      • ireland_33 Re: Znaleźne 08.11.07, 20:14
        Faktycznie, trafił Ci się osobnik wyjątkowo zasadniczy. Uśmiech
        więcej by zdziałał.
        • marxx Re: Znaleźne 08.11.07, 23:14
          Zasadniczy plus bez wyobrazni. Te 8 dych to pal licho. Ktos inny po
          prostu zaopiekowalby sie tymi kartami z ID, i wlasciciel bylby
          znacznie bardziej w plecy niz to wynikaloby z gotowki w portfelu.
          Czyli te 8 $ powinien sobie wsadzic w dupę a wyskoczyc przynajmniej
          z czyms slodkim w ladnym opakowaniu i kwiatkami.
    • emigrant_ka Re: Znaleźne 09.11.07, 01:44
      Tak, jest zasada , wlasnie to 10%, ale bardziej to dotyczy duzych sum.
      Bedac na Twoim miejscu, odmowilabym przyjecia tej sumy, gdyz wlasciciel portfela
      okazal sie po prostu nietaktownym gburem.
      Jesli nie mial go kto nauczyc grzecznosci i taktu , to moze wlasnie Ty powinnas,
      odmawiajac przyjecia "znaleznego"[jak juz przyjelas, to oddania] i
      poinformowania go, ze nie zrobilas tego dla pieniedzy, a jak juz chcial byc
      mily, to wlasnie "thank You" note by zupelnie wystarczylo:)

      emigrant_ka
    • radarek123 Re: Znaleźne 09.11.07, 07:20

      Sam bylem kiedys w podobnej/odwrotnej sytuacji. Zgubiłem portfel z
      kartami, prawkiem plus jakąś drobna kaską i po pół godzinie miałem
      telefon żebym był za 15 min obok Starbucka to sobie wszystko odbiorę.
      Nie powiem, byłem w lekkim szoku tym bardziej, że dziewczyna za
      cholerę nie chciała wziąć żadnego " znaleźnego ".
      • irenkap Re: Znaleźne 09.11.07, 12:56
        Oczywiście, ze zwróciłam temu Panu te 8 dolarów. Zrobiłam to jednak w bardziej
        kulturalny (europejski) do ładnej koperty włożyłam kartkę "dziękuję" i 8 $.
        Wywołało to sporą konsternację. Próbowałam kierowniczce klubu wytłumaczyć, ze
        amerykanskie credo to robić tak, by czuć się dobrze. A ja nie czuję się dobrze z
        tymi pieniędzmi.
        Oj, będę to długo pamiętać.
        • ireland_33 Irenko 10.11.07, 10:28
          Postąpiłabym tak samo jak Ty.Mam nadzieję, że trochę osobnik się
          zreflektował, bo w\g mnie popełnił małe faux pas........
          • irenkap Re: Irenko 10.11.07, 12:01
            nie sadzę, by się zreflektował.. Żyję już sporo lat i uważam, że poza rzadkimi
            przypadkami ludzie się nie zmieniają, chyba że na gorsze.
            Zrobiłam tak, bo mnie jest z tym lepiej. Za to mam problemy w pracy (pracuję w
            tym klubie), pewnie gość był ważny ale mam to gdzieś :)
            Rzeczy nie swoje należy oddawać właścicielom, nie dla "znaleźnego" nawet
            wysokiego ale dla zasady, poza tym tylko wtedy mogę mieć nadzieję, że gdy coś
            zgubię, zostanie mi to oddane.
            No i należy wszystko robić z klasą. pozdrawiam :)
            • marxx Re: Irenko 10.11.07, 17:00
              Pewnie masz racje ...To nic ze wywolalas wojne amerykansko-polska
              :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka