Dodaj do ulubionych

Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depresja.

20.03.08, 07:28
Komplikuje mi to zycie, ale nie chce spowodowac wypadku i zranic
kogos. Wyjechalam dzisiaj z domu, swiecilo slonce, czulam sie
swietnie, po paru godzinach zrobilo sie ciemno, przestalam dobrze
widziec, zaczelam sie bac. Z wiekiem czuje coraz wiekszy strach, nie
tylko zwiazany z prowadzeniem auta. Boje sie wszystkiego. Starosci w
sensie bycia zniedolezniala, biedy, nieradzenia sobie z codziennosia
gdy bede starsza, swiat sie bardzo zmieni i nie bede sobie umiala
dac rade m.in. z technologia. Mam chyba depresje i powinnam ja
leczyc, ale ja depresje nie uwazam za stan nienormalny. Nienormalne
jest dla mnie cieszenie sie zyciem. Boje sie lekow, ktore moze
poprawily by moj nastroj.
Zycie jest ciezkie i coraz czesciej nie daje sobie rady z
najprostszyzmi codziennymi obowiazkami. Czasem mam nadzieje, ze
zasne i juz sie nie obudze (zdarza sie, ludzie odchodza we snie).
Mecze siebie, jestem ciezarem dla innych.
Obserwuj wątek
    • beatamc Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 20.03.08, 13:41
      dzis jest 1 dzien wiosny, moze Cie to jakos pocieszy. Dni sa coraz
      dluzsze. :)
      • rhodeisland beata dziekuje za pocieszenie 21.03.08, 06:33
    • marekatlanta71 Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 20.03.08, 14:24
      Przenies sie na Floryde. Tydzien tutaj i wszelkie depresje znikaja. Slonce je
      leczy w niesamowity sposob.
      • rhodeisland marek, niestety slonce jest dla mojej skory 21.03.08, 06:36
        wyjatkowo zle. Do dzisiaj ponosze konsekwencje oparzen z
        dziecinstwa, a pare minut wystarcza zeby powstaly nowe
        przebarwienia. Mieszkalam na Florydzie i wychodzilam z domu po
        zachodzie slonca, a jesli w ciagu dnia, to pokryta gruba wartswa
        sunblocku albo ubrana w specjalne ciuchy. Szkoda, bo lubie slonce,
        lubie cieplo.
        • marekatlanta71 Re: marek, niestety slonce jest dla mojej skory 21.03.08, 17:48
          Ja tez mam delikatna skore, ale nowoczesne srodki przeciw opalaniu pozwalaja mi
          spedzic cale popoludnie na plazy bez kropli opalenizny. A slonce to najlepszy
          naturalny lek na wiosenne depresje. Po co sie faszerowac chemia, jak jest
          naturalny sposob?
    • bozena73 Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 20.03.08, 15:22
      Zasmucil mnie Twoj post ale wczoraj naprawde byl depresujacy dzien,
      pogoda nie nastrajala optmistycznie do zycia ale dzisiaj juz wyszlo
      slonce wiec mam nadzieje ze samopoczucie Ci sie poprawilo.
      Daj znac czy juz jest lepiej,
      Pozdrawiam slonecznie ;-)
      • iamhotep Re: Starosc nie radosc. 20.03.08, 19:42
        i nie tylko prowadzenie samochodu po zmroku kulpritem.

        Patrze na swego sasiada, czlowiek zacny, po 60-ce jak ja.
        Jego zona, tez po 60-ce, sasiad mowi ze nagel sobie jakas religie
        znalazla...
        Ja nie jestem pewien co to za religia, nie pytalem o szczegoly, on
        tez nie jest w stanie jej sprecyzowsac, ale jaka by to religia nie
        byla SEKS JEST ZABRONIONY! Sasiad sie uzala ze nawet rozmawiac o
        seksie z nia juz nie moze! Po czworce dzieci!?

        Mowi mi ze jedna z naszych sasiadek, wdowka duzo mlodsza od jego
        zony bo po 50-ce, ma sie ku niemu i co on ma zrobic.... Mowi, ze
        nawet o sam seks mu juz tyle nie co o wyrozumienie.
        • iamhotep Re: poprawka 20.03.08, 19:45
          Mowi, ze nawet nie o sam seks mu tyle idzie co o wyrozuminie.
      • rhodeisland dziekuje bozenko, od zawsze mam depresje 21.03.08, 06:38
        jest mi troche lepiej gdy czytam Twoje i innych zyczliwe slowa.
    • doris-ek Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 20.03.08, 20:52
      rhodeisland napisała:

      Mam chyba depresje i powinnam ja
      > leczyc, ale ja depresje nie uwazam za stan nienormalny.
      Nienormalne
      > jest dla mnie cieszenie sie zyciem. Boje sie lekow, ktore moze
      > poprawily by moj nastroj.
      > Zycie jest ciezkie i coraz czesciej nie daje sobie rady z
      > najprostszyzmi codziennymi obowiazkami. Czasem mam nadzieje, ze
      > zasne i juz sie nie obudze (zdarza sie, ludzie odchodza we snie).
      > Mecze siebie, jestem ciezarem dla innych.


      Bardzo zasmucil mnie Twoj post. Nie wiem czy masz depresje, ale
      pewnie masz dystymie.

      pl.wikipedia.org/wiki/Dystymia
      Nie jestem psychiatra ani psychologiem, nie wiem nic o Twoim zyciu.
      Moge tylko napisac ze lektura Twoich postow spowodowala ze
      przypuszczalam ze mozesz miec nienajlepsze samopoczucie (jestem
      bardzo wyczulona na te sprawy). Moze jednak sprobowalabys
      porozmawiac z psychologiem? Na prawde nie warto sie tak meczyc.
      • iamhotep Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 20.03.08, 23:02
        doris-ek:
        Nie jestem psychiatra ani psychologiem, nie wiem nic o Twoim zyciu.
        Moge tylko napisac ze lektura Twoich postow spowodowala ze
        przypuszczalam ze mozesz miec nienajlepsze samopoczucie (jestem
        bardzo wyczulona na te sprawy). Moze jednak sprobowalabys
        porozmawiac z psychologiem? Na prawde nie warto sie tak meczyc.
      • rhodeisland doris-ek ale mnie zdolowalas! Przeczytalam pare 21.03.08, 06:57
        artykulow o dystymii i innych zaburzeniach i mam chyba wiekszosc.
        Jak ja mam z tym zyc! Od dziecka taka jestem.
        Niezyczliwi mi forumowicze maja pewnie radoche.
        Moja uwage zwrocilo m.in. borderline personality, ktora niektorzy
        przypisywali Diane. Do mnie tez pasuje.
        • doris-ek RI, nie chcialam Cie zdolowac chcialam pomoc 21.03.08, 15:47
          jak tylko potrafie.

          zgadzam sie z wieloma opiniami ktore padly w tym watku:

          pomaga slonce (mnie raz lekarz przepisal secjalne lampy ktore nie
          powoduja fotostarzenia)
          pomaga aktywnosc fizyczna (czasami nawet przebieszka round the block
          pozwala zawrocic z czarnego tunelu)
          pomaga pasja/hobby (widze ze Marta zalozyla watek)
          pomagaja przyjaciele (niekoniecznie Polacy, przyjaciol mozna znalezc
          kazdej narodowosci)

          Wspomnialm o psychologu bo Twoj post wskazywal ze Twoj stan takowej
          pomocy potrzebuje. Ale sprobowac wszystkiego powyzej nie zaszkodzi.
          Myslalam juz zeby do Ciebie napisac kiedy wspominalas o
          botoxie/fillers. U mnie bylo podobnie, jak tylko obnizalo sie mi
          samopoczucie, samoocena wedrowala do rynsztoku, w lustrze widzialam
          obrzydliwa stara babe, wiec siup do lekarza. Nie namawiam Cie na
          zaprzestanie takich zabiegow (wylaby to hipokryzja z mojej strony)
          ale fajnie by bylo gdybys podobala sie sobie bez wzgledu na to czy
          mialas czas sie upiekrzyc czy nie.

          Wczoraj byl fatalny dzien dla wielu osob. Rozmwy z moim M (lekarzem
          i naukowcem) i z pschologiem pomogly mi zobaczyc co mnie stresuje i
          dlaczego popadam w dolki. Potem sostalam "tools to help myself" i
          jest lepiej chociaz moje zycie sie nie zmienilo (nadal pracuje
          milion mil na godzine w wyczerpujacym zawodzie). Praca nad soba to
          najciezsza praca jak sobie mozna wyobrazic. Najtrudniejszy jest
          pierwszy krok jak spiewala wspomniana przez Ciebie Anna Jantar.
          Zycze Ci zdrowia i zebys poczula sie szczesliwa.
    • artremi Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 20.03.08, 23:36
      Kazdemu polecam intensywne cwiczenie prznajmniej ze 2 razy w tygodniu. Za duzo
      czasu spedzamy w samochodzie i przy komputerze, nie mowiac juz o TV.

      Intensywne - to np szybki marsz w lesie na 5 - 10 mil. W wiekszosci miejsc w
      Stanach jest bardzo duzo parkow. Ja zawsze marszeruje lub biegam po gorkach w
      Maryland lub Virginii.
      • iamhotep Re: Myslisz artremi ze moj sasiad 20.03.08, 23:51
        swoja zone w las powinien zaprowadzic?:))))
        • artremi Re: Myslisz artremi ze moj sasiad 21.03.08, 00:54
          Mysle ze cala trojke trzeba regularnie wywozic w las na cwiczenia: sasiada, zone
          oraz Ciebie. Od razu by sie wszystkim humory poprawily!

          A ta religia moze byc tylko wymowka. Skoro maja tyle dzieci, to moze tej zonie
          znudzily sie juz te cwiczenia lozkowe ze starym? A moze sobie jakiegos mlodzika
          poderwala??

          amhotep napisał:
          > swoja zone w las powinien zaprowadzic?:))))
          • aniutek Re: Myslisz artremi ze moj sasiad 21.03.08, 01:02
            LOL
            pewnie TAK, ilez mozna z tym samym, swietemu by sie znudzilo LOL
          • iamhotep Re: Myslisz artremi ze moj sasiad 21.03.08, 15:53
            artremi:
            >Mysle ze cala trojke trzeba regularnie wywozic w las na cwiczenia:
            >sasiada, zon eoraz Ciebie. Od razu by sie wszystkim humory
            >poprawily!

            Ja mam isc w las .... z nimi????
            Ale ja na brak humoru nie narzekam.


            > A ta religia moze byc tylko wymowka. Skoro maja tyle dzieci, to
            >moze tej zonie znudzily sie juz te cwiczenia lozkowe ze starym? A
            >moze sobie jakiegos mlodzika poderwala??

            Jesli jej sie "cwiczenia" z nim znudzily i wykreca sie religia a
            jemu nie to co sasiad ma zrobic? Co bys powiedziala swojemu
            tatusiowi?








    • aniutek Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 21.03.08, 00:48
      RI moze to tylko przesilenie wiosenne? wiele osob teraz sie zle
      czuje, zmeczeni jestesmy zima, brakiem slonca, zakutani plaszcze,
      czapki szukamy ciepla, cisnienie sie zmienia i takie tam fizyczno
      chemiczne. Piszesz, ze nie chcesz lekow, my nasze organizmy to
      chemia, fizyka, czasem brakuje lub za duzo jest czegos czy jest
      przyblokowane i odpowiednia dawka medykamentu wprowadza rownowage,
      ktora jest niezbedna do funkcjonowania.
      Ruch tez poproawia, bardzo powprawia samopoczucie, wyjdz na slonce,
      do parku powachaj drzewa, wiatr. Ja kilka ostatnich tygodni czulam
      sie fatalnie, zaczelam cwiczyc, czesciej bywac w lesie, dzis bylam
      na dlugim spacerze nad Oceanem, czuje sie lepiej, choc w zyciu nic
      sie nie zmienilo.
      Szkoda,z e mieszkasz dlaeko, wyciagnelabym Cie na spacer.
      • leosi na cmentarzu 21.03.08, 01:22
        Bylismy z zona na cmentarzu polozyc kwiaty na grobie jej matki-
        Rozgladajac sie zobaczylem ze sa juz tam ludzie w moim wieku i nawet
        mlodsi ?? sie przestraszylem.
        Nastepnego dnia-
        wstalem wczesniej i 1/2h pobiegalem w parku kolo mojej roboty.
        Biegam tak kilka razy w tygodniu
        Obecnie bylem juz 6x na nartach w tym sezonie

        poprostu - czlowiek musi sam zobaczyc - to co go czeka i sie
        przestraszyc
        moja zona tez jak to kobieta - narzeka
        - ze ja tu albo tam boli-
        jezdzi ze mna na te narty- i skonczylo sie biadolenie

        Wiosna przyjdzie to jedziemy w niedziele do Central Parku na
        rowerowa wycieczke a potem na SNIADANKO WIELKANOCNE pod pomnikiem
        Krola W.Jagiely --jak co roku.
        Nie lubie sam jezdzic wiec jak zwykle zabieram moje kolezanki
        2 samotne laski- no trzeba kobietom pomoc- co beda siedziec w domu
        • jaga_nj Re: na cmentarzu 21.03.08, 01:38
          Mowiac o depresji, podejrzewam takowa u mojej mamy. Piec miesiecy
          temu zwolnili ja z pracy bo firme zamkneli. Kobieta ma 61 lat i nic
          ja nie potrafi cieszyc. Zajmuje sie teraz swoja 4 letnia wnuczka ale
          widze ze tez to robi bez przekonania. Mowie jej ze musi wyjsc do
          ludzi, wogole wyjsc z domu i znalezc sobie jakies zajecie. Trzeba
          przeciez probowac, chociaz na pol etatu. Ona oczywiscie twierdzi, ze
          dla niej pracy nie ma. Jednym slowem jest bardzo nieszczesliwa i
          wyczuwa sie to na kazdym kroku. Proponowalam jej wizyte u psychologa
          ale chyba musialaby znalezc jakiegos polskiego. Mnie to meczy bo
          jest moja matka. Sama nie wiem jak jej pomoc, ale z drugiej strony
          ona tez musi tego chciec. Nawet chodzic mi sie tam nie chce bo
          atmosfera u nich w domu jest po prostu beznadziejna:(
          • artremi Re: na cmentarzu 21.03.08, 03:54
            Ostatnio czytalam ze Amerykanie spozywaja 66% swiatowej produkcji
            lekow antydepresyjnych (a sa tylko 5% swiata).
            Koniecznie Twoja Mama musi odnalezc jakas swoja pasje, bo
            wychowywanie wnuczki to troche za malo.
            Moja Mama poszla bardzo wczesnie na emeryture (majac 52 lata) i tez
            byla w wyraznej depresji. Pozniej bylo jeszcze gorzej, bo nagle
            zmarla jej dobra kolezanka. Mama kiedys mi powiedziala ze moze z
            zyciem trzeba skonczyc. To mnie troche wystraszylo i zrobilam jej
            kazanie, ze kazdego dnia powinna wstawac z usmiechem ze jest piekny
            dzien i ona sama jest zdrowa i jest w swietnej formie.
            Namowilismy w koncu Mame na 3-tygodniowa wycieczke z przewodnikiem
            po Europie. Mama musiala jechac sama, gdyz nie mogla znalezc
            chetnych na tak dlugo i taki koszt. W przeddzien wyjazdu
            powiedziala, ze wiele by dala zeby nie jechac i ze jedzie jak na
            skazanie. Troche martwilam sie jak to zniesie i kazalam jej pisac
            pamietnik z kazdego dnia. Pozniej do Mamy codziennie dzwonilismy,
            ale czesto Mama musiala konczyc, bo mieli mnostwo zwiedzania i
            obiadkow do poznej nocy. Mama wrocila napelniona energia i uwazam ze
            bardzo zmienila sie na pozytywnie. Az mnie zdziwila, jak ja
            zainteresowaly wszystkie miejsca i ile narobila zdjec. Ale to
            oczywisicie nie koniec, bo trzeba miec zajecie i pasje do konca
            zycia. Moja mame nie interesuje wychowywanie wnukow, wiec tez nie
            bardzo wiem co dalej jej proponowac.
            • rhodeisland artremi przykro mi z powodu Twojej mamy 21.03.08, 06:49
              niech sprobuje moze ziola o nazwie St John's Wort. Mnie kiedys
              pomoglo. Trzeba tylko unikac slonca. Dobre jest tez SAMe, ale u mnie
              wywolywalo manie.
              • rhodeisland Re: artremi przykro mi z powodu Twojej mamy 21.03.08, 06:52
                Zobacz tez ten link, prosze

                www.drweil.com/drw/u/ART00696/depression-treatment
          • rhodeisland jaga_nj przeczytaj o suplementach ktore polecilam 21.03.08, 06:52
            artremi.Znalazlam te te. Warto sprobowac. Przeczytaj to, prosze,
            artremi tez

            www.drweil.com/drw/u/ART00696/depression-treatment
        • rhodeisland leosi widzialam ten pomnik w grudniu 21.03.08, 06:54
          wiesz moze dlaczego go tam postawiono?
          • leosi Re: leosi widzialam ten pomnik w grudniu 24.03.08, 00:57
            Przed II wojna Swiatowa - byla Swiatowa wystawa w NYC i ten pomnik
            byl jako prezentacja POLSKI w swiecie- wybuchla wojna i nie bylo
            gdzie pomnik po wystawie odwiezc- wiec sie ostal - a ze bylo blisko
            do parku wiec postawiono w Central Parku- Sniadanko Wielkanocne
            organizowala Uta Szczerba od dobtych kilku lat- Obecnie mlody
            J.Szlechta przejal patronat nad sniadankiem --i nawet ladne kobiety
            tam goszcza przy suuuuuto zastawionych seretkach . Gdzie ja tam tez
            bylem - jajka, szyneczki i miod pilem.
            2 rowery wysiadly i nie bylo gdzie napompowac kola- wiec musialem
            prowadzic rower- za co dostalem o.... od kolezanki.
      • rhodeisland dziekuje aniutek, chetniei poszlabym z Toba na 21.03.08, 06:47
        spacer. To prawda, ze ruch poprawia mi nastroj. Czasem jednak mam
        tak zle samopoczucie, ze nie mam sily zwlec sie z lozka. Co gorsza
        nasilaja sie rozne problemy fizyczne. Chyba efekt niezbyt rozsadnego
        uprawiania sportow w przeszlosci. Bola mnie kolana, stopy, barki,
        kregoslup. Jestem w stanie chodzic na elliptical. Nie moge nawet
        plywac przez te barki i kolana no bo jakim stylem? Pieskiem?
        Wyciagne chyba zakopane w balaganie CD z yoga. Nie wiem dlaczego
        przestalam ja cwiczyc. Robila cuda dla mojego nastroju.
    • buszar Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 21.03.08, 06:23
      RI, ja o tej porze roku chodze na sztuczne opalanie. Zawsze mi sie
      samopoczucie poprawia. Ostatnio mieli special w Beach Bum Tanning, 1
      month unlimited tanning ( mozna chyba 1 na dzien do 9 minut ) za
      14.99 plus tax.
      • rhodeisland buszar to zly nawyk. Postarza skore bardziej, niz 21.03.08, 06:40
        prawdziwe slonce, moze wywolac raka skory. Ja chce miec jak
        najdluzej mlodo wygladajaca skore. Probuje odwrocic szkody wywolane
        przez opalanie we wczesnej mlodosci. Buszar, nie opalaj sie!
        Dziekuje jednak, ze probowales mi poprawic nastroj.
        • majenkir Re: 21.03.08, 13:12
          Przybij piatke, buszar! Myslalm, ze juz jestem ostatnia chodzaca na
          sztuczne sloneczko, hehe ;).

          RI, wszystko jest niezdrowe, a najbardziej niezdrowe jest zycie, bo
          kto zyje ten umiera :P.
    • rhodeisland Jestescie kochani, bardzo wszystkim dziekuje za 21.03.08, 07:19
      zyczliwe slowa! Myslalam, ze uslysze zlosliwe uwagi na temat mojej
      psychiki, bo pare osob mnie nie lubi i twierdzi, ze wiekszosc forum
      ta niechec podziela. Moze tez osoby, ktore wkurzaja moje posty
      zdobyly sie na dobre slowa.
      Od dziecka jest mi bardzo ciezko. Wielokrotnie myslalam o
      ostatecznym rozwiazaniu, ale brakowalo mi odwagi.
      Mieszkam w kraju, w ktorym chce mieszkac, ale przez swoje problemy
      nie moge osiagnac rzeczy, na ktore mnie stac, ktore te kraj oferuje,
      jak zaden inny. Nie ufam ludziom i jestem samotna, a tak chcialabym
      miec przyjaciol. Chcialabym pracowac z ludzmi, a nie moge.

      Aniutku, napisalas w innym poscie, ze nie zalujesz rzeczy, ktore
      zrobilas, ale tych ktorych nie zrobilas. Ja mam odwrotnie. Po latach
      przesladuja mnie konsekwencje moich bledow, w moich przypadku
      bezposrednio powiazane z moimi problemami emocjonalnymi (impulsywne
      decyzje, zaburzony judgment). Zranilam innych i siebie.
      Jeszcze raz dziekuje i ide zmagac sie z pieklem jakim jest moje
      zycie. Czasem udaje mi sie zapomniec o tym piekle albo udawac, ze
      jest lepiej. Za duzo czuje, za duzo widze. Czas na jakis
      splaszczajacy osobowosc lek. Narzekaja na nie artysci, bo nie
      pozwalaja im tworzyc, ale ja nic nie tworze. Wole byc splaszczona
      emocjonalnie, niz przezywac hustawki nastrojow. Chociaz myslalam o
      tym zeby zaczac tworzyc: napisac ksiazke, nakrecic film i wyslac go
      na Sundance. Osoby niezrownowazone psychicznie sa znanymi tworcami.
      Moze sie moje niezrownowanie na cos przyda. Na szczescie nie jestem
      zagrozeniem dla innych. Tylko dla siebie.
      • rhodeisland Wiecie, czy mozna poprawic widzenie po zmroku? 21.03.08, 07:21
        Czy do konca zycia jestem skazana na prowadzenie auta tylko w dzien?
        • robin153 Re: Wiecie, czy mozna poprawic widzenie po zmroku 21.03.08, 12:19
          RI - ja malo na tym forum sie udzielam, ale wiesz Twoja osoba zawsze mnie
          intrygowala, czasem sie zastanawialam czy rzeczywiscie istniejesz??? Mnie na
          emigracji jest raz lepiej raz gorzej - mam bardzo bliska i duza rodzine w
          Polsce, i bardzo czesto tesknie nie tyle do Polski, jak bliskich mi ludzi.
          Zazwyczaj takie doly lapia mnie w okolicach swiat, gdy jestem przepracowana....
          Mysle ze wazne jest aby na tej emigracji zawrzec nowe, bliskie przyjaznie...Ty
          spedzasz duzo czasu na forum przy komputerze. Owszem w ten sposob mozna poznac
          bardzo duzo osob, ale nic mie zastapi tych bliskich osobistych kontaktow. Chyba
          pierwszy raz wierze ze jestes "prawdziwa", ze sie dalas blizej poznac...

          Moze czas aby pojsc dalej...pogadac z kims przez telefon, spotkac sie , wlaczyc
          sie w jakis voluntariat, zapisac sie na joge w klubie ( a nie w domu przed
          TV)... Serdecznie Cie pozdrawiam.
          • aniutek Re: Wiecie, czy mozna poprawic widzenie po zmroku 21.03.08, 15:35
            Moge sie tylko czterema lapami podpisac pod postem Robina.
            dopiero od niedawna poczulam sie tu na emigracji jak w domu,
            dlatego, ze w koncu mam tu przyjaciol, bliskich, mam z kim jechac na
            plaze na spacer, gadac, plakac, tesknic, zloscic sie. latami
            brakowalo mi bliskich, rodziny.

            RI, jak Ci pomoc?
            • doris-ek Re: Wiecie, czy mozna poprawic widzenie po zmroku 21.03.08, 15:50
              aniutek napisała:

              > RI, jak Ci pomoc?
              >

              No wlasnie?
        • beatamc Re: Wiecie, czy mozna poprawic widzenie po zmroku 21.03.08, 13:06
          Moze masz niedobory wit A. Spobuj diete bogata w ryby, wątróbke,
          wędliny oraz prowitaminę β-karoten. Taka przypadlosc nazywa
          sie 'kurza slepota'.
          Apropos tego co napisal buszar. Przesadzac nie naley, ale zgadzam
          sie z nim, ze moze pomoc. Moim zdaniem bardziej sie postarzejesz
          majac depresje niz jak pojdziesz na solarium 2 razy.
          MOze Ci klimat nie odpowiada? Ja w Polsce tez mialam
          wiecej 'cienkich' dni niz tutaj. Mimo, ze tutaj mieszkam w ciezszych
          warunkach spolecznych.
          POstaraj sie nie przesadzac z niczym, z dietami, ruchem,
          kosmetykami itp...moze czas na wyluzowanie w walce z czasem.
          W moim przypadku najlepszym lekarstwem na depresje i nie
          tylko ,okazala sie pasja. Poznalam dzieki niej mostwo ludzi, ktorych
          mi w zyciu BARDzo brakowalo...wlasciwie to dzielenie sie z nimi moja
          pasja spowodowalo, ze czulam sie lepiej i mialam duzo energi i
          usmiechu. MOze jest cos co Cie ciagnie, cos co mozesz fizycznie
          robic? Unikaj tez rzeczy, ktore Cie doluja (mam na mysli, ktore
          realnie Cie doluja...hmmm nie wiem jak to wytlumaczyc... wiadomo, ze
          jak ma sie depresje, to WSZYSTKO doluje. Mnie np doluje jak ogladam
          programy z katastroficznymi przepowiedniami, niezaleznie od mojego
          humoru. Jednego dnia stwierdzilam, ze jak bede ogladac to moje zycie
          bedzie niekonczaca sie depresja. Przestalam ogladac, a swiat sie nie
          skonczyl ;)
          Jeszcze jedno, ludzie ZAWSZE beda niezadowoleni, jezeli tak
          chca, niewazne co zrobisz, nie zauwazylas tego? Pracodawca,
          sasiadka, matka, siostaraitp..ok, starczy.
        • marekatlanta71 Re: Wiecie, czy mozna poprawic widzenie po zmroku 21.03.08, 18:41
          Mozna zawsze zakupic BMW 5, 6 albo 7 z systemem Night Vision. Dawniej Cadillac
          produkowal takie cos, ale sprzedawalo sie zle i zrezygnowali. BMW przejelo
          technologie i teraz maja takie cos w ofercie:
          www.theautochannel.com/news/2005/07/23/138188.html
          www.youtube.com/watch?v=-3uaTyNWcBI
    • skibunny Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 21.03.08, 16:59
      przyznam sie szczerze, ze tak nie do konca wierze w szczerosc tego
      postu... wydaje mi sie, ze byc moze poraz kolejny probujesz ozywic
      forum lub zbadac nasze tlumne reakcje na kontrowersyjne tematy:)
      ale jesli to tylko moja paranoja, to bardzo przepraszam:)
      i na serio bez zlosliwosci radze zwrocenie sie o pomoc do
      specjalisty, wszystkie inne sposoby sa tylko doraznymi latami, ktore
      na dluzsza mete tak naprawde nie pomoga...
      napewno aktywnosc fizyczna pomoze, znalezenie grupy osob, z ktorymi
      mozna sie spotkac pomoze, nawet jesli nie masz ochoty na to, to jak
      juz do tego dojdzie to sie okaze, ze czas minal milo i szybko:)
      ogladanie pogodnych i optymistycznych filmow, a nie zadnych
      smutasow:) no i wesola, rytmiczna muzyka, zamiast nastrojowych ...
      ale naprawde zachecam do znalezenia profesjonalnej pomocy...
      zycze poprawy nastroju, wiosna sprzyja:)
      chetnie bym Ci przeslala ogromny bukiet zolciutkich zonkili, mnie
      zawsze rozchmurzaja:)
      • skibunny Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 21.03.08, 18:49
        daj znac, jak bys chciala porozmawiac...
        moze to Ci pomoze?
        daj znac, jak sie czujesz...
    • rhodeisland Dziekuje wszystkim. Nie mam sily indywidualnie 21.03.08, 19:17
      odpowiadac, jak zrobilam wczoraj.
      Jest taka smutna prawda z psychologiem lub psychiatra. Musialabym
      zaplacic za niego sama (nie korzystac z ubiezpieczalni) i zrobic to
      pod wymyslonym nazwiskiem. Szkodzi taka psychiatryczna przeszlosc
      glownie w znalezieniu pracy. Pracodawca ma prawo dostepu do naszych
      akt medycznych, a w obecnych skomputeryzowanych czasach wiele ludzi
      moze sie do tych akt tez wlamac.
      Co to za lampy niepowodujace fotostarzenia? Solarium jest naprawde
      fatalne dla skory (m.in. niszczy DNA skory) Moze nie zdajecie sobie
      z tego sprawy. Przeczytajcie prosze
      www.skincancer.org/artificial/index.php
      Jeszcze raz bardzo wszystkim dziekuje. Tak, istnieje, ale nie dziwie
      sie, ze niektorzy nie wierza w niektore moje posty. Ich dziwna tresc
      jest wywolana moja choroba (tak to mozna nazwac, ale jaka nazwac
      chorobe nie wiem, jest ich wiele) polaczona z paranoidalna checia
      zachowania anonimowosci. Moze kiedys zaufam ludziom na tyle by
      poznac niektorych z Was w realu. Przekonacie sie wtedy ile z tego,
      co napisalam jest prawdziwe. Moze zaskoczy Was to, ze prawdziwe sa
      wlasnie te rzeczy, ktore wydaly sie zmyslone i tych zmyslen nie bylo
      duzo.
      Nie przesadzam z cofaniem czasu. Chce sie pozbyc paru slonecznych
      przebarwien laserem (moze Fraxel?), bylam na botoksie (temat bardzo
      niektorych wzburzyl). B. akurat bardzo mi pomogl, bo w przeszlosci
      chroniczny smutek powodowal wzglebienia miedzy oczami. Pomijajac
      nieatrakcyjnosc tego widoku, wszyscy widzieli jakie jest moje
      samopoczucie. Teraz nie widza, bo nie jestem w stanie sie zmarszczyc
      w tym miejscu. Jest to duzy plus. Dodaje sztuczny usmiech i nie
      przyciagam niechcianej uwagi. Moj bol nie jest wypisany na twarzy.
      Dziekuje botoksie!

      Jestescie naprawde kochani! Bardzo sie wzruszylam.

      • aniutek Re: Dziekuje wszystkim. Nie mam sily indywidualni 21.03.08, 21:16
        no to idz, nawet pod zmyslonym nazwiskiem! koniecznie, mieszkasz w
        okolicach chicago, tam duza Polonia wiec znajdziesz
        polskojezycznego, nie zadawajacego za duzo pytan papierkowych.
        wiesz mialam w tym roku duzo stycznosci ze szpitalami
        psychiatrycznymi, lekarzami, pielegniarkami z odzialow, z
        pacjentami. bardzo sie balam na poczatku, juz po pierwszej wizycie
        zwiazalam ciekawe znajomosci, rozmawialam z pacjentami i zauwazylam,
        ze latwo nawiazywalam z nimi kontakt. a balam sie.
        choroba jak kazda inna, jedni maja diabetes inni bipolar, czy
        depresje trzeba szukac dla siebie pomocy, ulgi, po co sie meczyc jak
        mozna sobie pomoc.
        terapeuta ze mnie zaden, sama potrzebuje ale jakbys chciala pogadac
        czy cokolwiek, zupelnie anonimowo :) to wiesz gdzie mnie szukac.
        • rhodeisland dziekuje aniutku Chicago odwiedzam 21.03.08, 21:25
          mieszkam na zachodzie USA.
      • doris-ek Re: Dziekuje wszystkim. Nie mam sily indywidualni 21.03.08, 22:43
        Odpowiadam po kolei:

        nie sa to lampy do "opalania", to jest light therapy. Nazwe wezme od
        M (jest teraz w samolocie, wraca do domu). On mi polecil lampy kiedy
        w styczniu bylam w dolku. Najtrudniejsze bylo przyznanie sie do tego
        przed nim. Potem jakos poszlo. Wiesz ze mam obsesje na punkcie
        sunblockow. Na zadne lampy opalajace bym sie nie wybrala. To mozg ma
        dostac swiatlo a nie skora.

        Pracodawca nie przejmie sie tym ze rozmawiasz z psychologiem czy
        psychiatra (chyba ze jestes US Army, FBI czy State Police). Moj
        pracodawca zaplacil mi za psychologa. Facet (to sie nazywa
        "executive coach") przychodizl do mnie do biura i gadalismy. CEO,
        CFO, tez mieli executive coachow wiec dlaczego nie ja?

        Moja przyjaciolka (lat 48) miala Fraxel. Super pomaga jezeli masz
        przebarwienia. Botox zrobilam pod jej namowa (3 razy), tez ta
        zmarszczka miedzy brwiami. Restylene pomoglo, ale w tym roku zrobie
        raczej Juvederm, tak jak Ty jestem szczupla i zmarszczki sie wtedy
        bardziej ujawniaja.

        Wracajac do sedna sprawy to postaraj sie pogadac z psychologiem
        ktory specjalizuje sie w leczeniu depresji i Ciebie zrozumie. Ja
        mialam szczescie, psycholog mial duze doswiadczenie w Europie
        Wschodniej (Czechy, Rumunia) i to bardzo ulatwilo caly proces.
        • rhodeisland doris-ek dzieki za odpowiedz i przyznanie sie do 21.03.08, 23:35
          zabiegow dermatologicznych
          Jak wygladala skora przyjaciolki zaraz po Fraxel? Kiedy zaczela
          wygladac lepiej? Wiesz, te zdjecia "przed" i "po" nie pokazuja etapu
          gojenia, ktory mnie martwi. Wystarczyla jej jedna sesja?
          Na szczescie nie potrzebuje fillers. Botox mi bardzo pomogl. Narazie
          nie chce go robic w reszte czola i wokol oczu.
          Mam tylko te mimiczne zmarszczki miedzy oczami, zadnych innych.
          Dzieki za porady o psychologu i czekam na informacje o lampach.
          Dziekuje za pomoc.
          • doris-ek Re: doris-ek dzieki za odpowiedz i przyznanie sie 21.03.08, 23:58
            Patrz nie wiedzialam ze to karalne jest;o)

            Zauwazylam roznice po jej pierwszym zabiegu bo skore miala troche
            bardziej naciagnieta, ponoc zaczerwienienie bylo znikome. Po pieciu
            sesjach ma skore bez zadnych przebarwien i powiekszonych porow.
            Gdybym miala jej problemy skorne (spowodowane lekarstwami) to bym
            sie pewnie tez zdecydowala. Na moje pociazowe przebarwienia
            wystarczyly kosmetyki SkinMedica i sunblock.

            Botox to rzeczywiscie swietna sprawa jezeli sie nie przesadzi. Masz
            racje, fillers to raczej dla tych ktorzy maja mocne laughlines bo na
            starosc bardzo chudna na twarzy (ja mam malabsorption, czyli totalna
            kicha). Jednak jest po nich opuchlizna i w moim przypadku maly
            siniaczek. Wszystko zeszlo w 10 dni ale i tak zwlekam z kolejnym
            zabiegiem bo mam przed soba pare publicznych wystapien.

            O lampach napisze jak M wroci. Wysle link do takowych. W nastepna
            zime zamierzam kupic i sie juz tak nie torturowac.
            • rhodeisland doris-ek tez sie zdzwilam zla reakcja na moje 22.03.08, 01:32
              posty o botoksie. Niektorzy uwazaja za naganne przywiazywanie wagi
              do wygladu zewnetrznego, a przeciez wplywa on na nasze samopoczucie.
              Mozna dyskutowac o sensie roznych zabiegow, ale bruzdy miedzy oczami
              nikomu nie dodaja urody i powoduja, ze jestesmy postrzegani jako
              wkurzeni.
              Fraxel kosztuje ok. $1000 za zabieg. Czy znajoma dostala znizke na
              5, czyz wydala 5 tysiecy? A jak mozna porownac Fraxel do
              mikrodermabrazji i roznych peels jesli chodzi o cene, skutecznosc i
              dlugosc czasu gdy skora dochodzi do siebie. Co z IPL, czy diode?
              Slyszalas cos o tym?
              Bede wdzieczna za wszelkie informacje.
              Co z tym naciagnieciem skory? To bylo tymczasowe? Mam jedrna i
              niepotrzebuje naciagniecia/
              • doris-ek Re: doris-ek tez sie zdzwilam zla reakcja na moje 22.03.08, 02:25
                Fraxel:

                Jest znizka za package.

                Odradzano mi np Thermage i pare innych procedur ktore moga zadzialac
                albo i nie. Fraxel dziala, przekonalam sie na wlasne oczy, moja
                przyjaciolka odmlodniala niesamowicie. Przstala nosic makeup plamy
                zniknely.

                Mikrodermabrazja jest zabiegiem przeprowadzonym z zakladzie
                kosmetycznym i dziala zupelnie inaczej niz fraxel. Efekty sa
                nieporownywalnie mniejsze ale masz racje ze obie procedury maja
                takie samo zdanie, wyrownac koloryt skory i ja troche napiac. Znowu
                nic nie napisze z autopsji, ale moja siostra (lekarka) bardzo ja
                sobie chwali.

                Efekty fraxel mozna porownac do chemical peels jezeli chodzi o
                rezultaty w kolorycie skory. Jednak down time w przypadku peels jest
                znacznie dluzszy. IPL nie ma w ogole down time ale trzeba wielu
                procedur zeby byly efekty. Przy malych zaburzeniach pigmentacji
                powinno zadzialac.

                Fraxel nie tyle naciaga co ujedrnia skore. Chcialam napisac "firming
                effect" i zle przetlumaczylam.

                Doswiadczenie mam raczej male, ale co sie naslucham od kolezanek to
                moje;o)
                • rhodeisland doris-ek, kopalnio wiedzy pozwol, ze zadam jeszcze 22.03.08, 07:56
                  pare pytan.
                  Jak sie wyglada zaraz po Fraxel? Schodzi skora? Jak szybko wyglada
                  sie lepiej.
                  Czy slyszalas o diode i jak mozna porownac to z IPL? Chodzi mi o
                  zaczerwienienia, pajaczki na twarzy i nogach i znamiona plaskie i
                  wypukle? Mialam na probe usuwane przez diode pare znamion. Efekt
                  znakomity. Zrobily sie strupki, ktore odpadly i znamiona sa duzo
                  jasniejsze. Cena tez swietna, niestety bardzo boli, jakby ktos
                  przypalal skore.
                  Czy skleroterapia jest lepsza od diode i IPL na spider veins? Nie
                  mozna chyba po niej uprawiac sportu przez jakis czas i trzeba nosic
                  uciskowe rajstopy.
                  Proponowano mi Fraxel i diode. Ma to zlikwidowac zaczerwienienia,
                  znamiona, rozszerzone pory i przebarwienia. Czy to najlepsza
                  kombinacja. Jak po diode sie wyglada?
                  Dziekuje za odpowiedz.
                  Dla mnie skora jest bardzo wazna. Nie jestem jeszcze za stara by
                  zostac dermatologiem lub miec zawod pozwalajacy mi pracowac nad
                  poprawianiem wygladu skory, pozwalac ludziom wygladac mlodziej, czuc
                  sie lepiej (medical esthetician, physician assistant) Nie jest to
                  wspaniale, ze mozna zrobic tak duzo by uniknac operacji
                  plastycznych? Oczywiscie jesli zapobiegnie sie zwiotczeniu skory, a
                  to w duzej mierze zalezy od unikania slonca.
                  • rhodeisland doris-ek super, ze znalazlam na forum kogos, z kim 22.03.08, 07:58
                    moge porozmawiac o zabiegach dermatologicznych. Slowa potepienia lub
                    zlosliwosci ze strony niektorych forumowiczow, byly dla mnie
                    niemilym zaskoczniem. Milo jest spotkac kogos, kto mysli podobnie.
                  • doris-ek Re: doris-ek, kopalnio wiedzy pozwol, ze zadam je 24.03.08, 16:18
                    rhodeisland napisała:


                    > Jak sie wyglada zaraz po Fraxel? Schodzi skora?

                    Ona wygladala normalnie 3 dni po, chociaz mi mowila ze skore ma
                    zaczerwieniona i ja pokryla mocno podkladem. Kazdy reaguje inaczej
                    wiec trudno polegac na statystykach.

                    Jak szybko wyglada
                    > sie lepiej.

                    Ona miala poprawe juz po jedej kuracji.


                    > Czy slyszalas o diode i jak mozna porownac to z IPL?

                    Nie slyszalam.

                    >
                    > Dziekuje za odpowiedz.
                    Nie ma za co.
                    • rhodeisland dzieki doris-ek 24.03.08, 16:25
                      • rhodeisland doris-ek jeszcze raz o botoksie 24.03.08, 16:31
                        Mialas przed nim jakies znieczulenie, bo ja nie i mysle, ze to
                        dobrze, bo niektorzy sa uczuleni wlasnie na srodki znieczulajace.
                        Bol byl kilkusekundowy i nie mialam potem zadnego siniaka, a slady
                        po igle byly prawie niewidoczne. No wiec jesli nie jestes bardzo
                        wrazliwa na bol, to polecam Ci zrezygnowac ze znieczulenia.
                        • doris-ek Re: doris-ek jeszcze raz o botoksie 24.03.08, 17:25
                          Znieczulenie neutralizuje botox. Nie mozna go stosowac.
                          • rhodeisland chodzi mi o krem znieczulajacy. Slyszalam, ze 24.03.08, 17:29
                            jest uzywany.
      • lolyta Re: Dziekuje wszystkim. Nie mam sily indywidualni 22.03.08, 19:21
        haha. Ja wierze w istnienie Twojej osoby, ale mam wrazenie, ze czesc Twoich
        postow to cos w rodzaju researchu albo badania rynku albo, na odwrot, reklamy
        szeptanej, albo co, potrzebne Ci do pracy.
        Co do slonca: pare miesiecy temu robilas wywiad na temat planowanej wyprawy na
        Floryde, od muzeuw do ubrania, a potem jakos ucichlo - wyprawa doszla do skutku?
        • rhodeisland lolyta, ten post jest prawdziwy, a na Florydzie 23.03.08, 00:45
          bylam ze znajoma. Oczywiscie caly czas bylam wysmarowana sunblokiem,
          dlugi rekaw, kapelusz. Meczace to troche bylo. Plywalam po zmroku i
          tylko w oceanie (widzialam rekiny i choc prawdopodobienstwo jest
          male wole nie byc ich posilkiem)
          • lolyta Re: lolyta, ten post jest prawdziwy, a na Florydz 23.03.08, 20:06
            przecie ja nei mowie ze ten neiprawdziwy. Raczej takei w ktorych piszesz o
            roznych produktach mi sie tak kojarza. Hm, najwieksze rekiny jakie tu widzialam
            to po zmroku (znaczy nie widzilaam plywajacych, bo bylo ciemno, ale wylowione na
            brzeg). A w ciagu dnia to jednak jak sie byle rekinek nieduzy pojawi, to
            ratownicy wciagaja na maszt odpowiednia flage, wiec jednak wydaje mi sie, ze
            bezpieczniej jest w ciagu dnia.
            • rhodeisland lolyta wiem, ze prawdopodobienstwo bycia 24.03.08, 00:13
              zaatakowanym przez rekina jest male, ale wole plywac w miejscach
              gdzie jest zerowe, czyli w basenach i jeziorach. Wydzialas zdjecia
              ran po ugryzieniach rekina? Niektorzy tych ran nie przezywaja, inni
              do konca zycia sa okropnie okaleczeni. Smutno mi, ale nie dla mnie
              oceany.
              • lolyta Re: lolyta wiem, ze prawdopodobienstwo bycia 24.03.08, 03:32
                no przeciez napisalas ze plywalas po zmroku w oceanie? czyli ladujac sie w
                paszcze nocturnals. No chyba, ze milaas napisac basen, a omsklo Ci sie i sie
                przejezyczylas. albo ja cos zle czytam.
                • rhodeisland lolyta to ja sie pomylilam mialo byc "tylko w 24.03.08, 03:53
                  basenie". W oceanie to bylo kiedys, zanim uslyszalam o napadach
                  rekinow w okolicy gdzie wtedy bylam.
                  • lolyta Re: lolyta to ja sie pomylilam mialo byc "tylko w 25.03.08, 00:13
                    a, ok. bo juz myslalam ze przyjelas strategie "po ciemku to przynajmniej nei
                    bede widziec co mi tu plywa :)"
                    gdzie bylyscie na fl?
    • rhodeisland Najbardziej doluje mnie to, ze zycie sie konczy, 21.03.08, 21:37
      czasem nagle, ze nie wierze, ze jest cos potem. Nie potrafie
      spojrzec tak: trzeba cieszyc sie kazdym dniem.
      Zwierzeta maja o wiele lepiej, bo nie sa (chyba) swiadome swojej
      smiertelnosci.
      Chce wierzyc w reinkarnacje i w nastepnym zyciu zostac ptakiem (no
      tak, ale ktos mnie moze ustrzelic albo zostane zjedzona przez
      wieksze zwierze)
      Ojej, ale bredze, chyba przestane i pojde do sklepu szukac roweru.
      Zalozylam o tym osobny watek. Moze mi cos doradzicie?
      Jestescie wspaniali!
      • aniutek Re: Najbardziej doluje mnie to, ze zycie sie konc 22.03.08, 00:59
        ciekawe, musi miec to jakis zwiazek z pora roku, wczoraj gadalam o
        umieraniu, zaskoczyly mnie slowa " I want to know that one day it
        ends, all of it. I wouldn't like to live forever. would you?"
        wypowiedziane przez w miare szczesliwego czlowieka.
    • magdread108 bioptron 22.03.08, 05:50
      To prawdopodobnie o tej lampie pisala doris-ek.
      www.bioptron.eu/?
      Ja rowniez bardzo ja polecam, nietania rzecz ale wszechstronnie uzyteczna.
      Pisalas o jodze, ze kiedys Ci pomogla. Ja Cie zachecam do wznowienia praktyki. Jak dla mnie joga jest bezblednym sposobem na powrot do/czy tez utrzymanie rownowagi psychicznej i kondycji fizycznej. Same zalety. Neurozy po prostu znikaja. Czasem nawet zaden psychiatra nie jest juz potrzebny, choc pomoc psychologiczna pozwala lepiej intelektualnie sobie sprawy poukladac.
      A propos botoxu i bruzd miedzy oczami, przypomnialo mi sie jak pare lat temu zauwazylam to u siebie. Poglebiajace sie krechy. Pierwsza rzecza byla rewizja tego co moze powodowac, ze marszcze czolo. Dosc prosta obserwacja doprowadzila mnie do wniosku, ze zle mi z owczesnym partnerem, staram sie, zeby bylo ok ale jestem w sumie niezbyt szczesliwa. Zaczelam kontrolowac/byc swiadoma swojej twarzy, relaksowac i rozluzniac miesnie. Potem rozstalam sie z facetem. Potem zaczelam cwiczyc joge gdzie jest duuuzo relaksu. Jestem pare lat starsza a nie mam zadnych bruzd. To moze taki maly tip dla tych, ktorzy jeszce nie zabrneli za daleko, tam gdzie tylko skalpel czy inne takie.
      Anyways...RI jak widzisz nie jestes taka samotna, choc to forum jest forma wirtualna i tak zgromadzilo sie tu wiele dobrych zyczen dla Ciebie. Powodzenia.
      • rhodeisland dzieki magdread jestem zaskoczona okazana mi 22.03.08, 07:43
        tu zyczliwoscia. Co do bruzd miedzy oczami, to u mnie powstawaly
        glownie w trakcie snu, wiec nie panowalam wtedy nad mimika. O
        lampach poczytam. Za joge sie tez wezme, tak jak napisalam samo w
        watku o rowerze, doloze do niej pilates i ballet. Lubie ta
        kombinacje. Znalazlam CD ze strony www.karenvoight.com ktore
        kiedys cwiczylam (nie lubie zajec grupowych). Nie wiem dlaczego
        przestalam.
    • izabelski Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 23.03.08, 02:10
      jesli uprawialas joge - to wroc do niej
      jesli zrobisz nawet kilka prostych cwiczen z rozciaganiem czy
      odpowiednim oddychaniem, to poczujesz sie lepiej
      i wcale nie musi to byc poltorej godziny - moze byc 15 minut
      jesli bedzie to czego twoj organizm potrzebuje, to napewno poczujesz
      sie po tych najprostszych cwiczeniach lepiej

      niedawno czytalam, ze w porownaniu z roznymi klasycznymi i mniej
      ortodoksyjnymi metodami dla osob z depresja najlepiej dziala -
      counting your blessings - czy umiesz to robic?
      cieszyc sie z dotychczasowych osiagniec i tego, co masz?
      • rhodeisland niestety swiadomosc smiertelnosci przeslania 23.03.08, 04:50
        mi radosc z zycia. Sa jednak momenty gdy jestem szczesliwa. Smutek
        dopada mnie nagle, tak jak i radosc. Dzisiaj cwiczylam joge przez
        pol godziny i poczulam sie lepiej. Najgorsza jest ta hustawka
        nastrojow.
        • robin153 Re: niestety swiadomosc smiertelnosci przeslania 23.03.08, 15:52
          mam.klawiature.zepusta.nie.mam.spacji.stad.te.kropki....

          mysle.ze.kazdy.z.nas.ma.dni.lepsze.i.gorsze.

          jednak.ja.wiem.ze.najbardziej.natrwala.poprawe.humoru.pomagaja.mikontakty.
          relacje.z.innymi.ludzmi
        • izabelski Re: niestety swiadomosc smiertelnosci przeslania 23.03.08, 21:14
          nikt nie musi i nie potrafi byc radosny jak skowronek 24/7
          postaraj sie przyjac za norme to,ze czasami dopada cie smutek
          a potem stajesz sie radosniejsza
          to jest normalne u wiekszosci osob - nikt nie jest szczesliwy i
          radosny non stop

          moze jesli przyjmiesz to jako norme - nie bedza cie te smutniejsze
          chwile tak przerazaly
    • rhodeisland Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 24.03.08, 00:11
      Jeszcze raz dziekuje za mile slowa.
      Nie wiem co dodac, oprocz tego, ze nikomu nie zycze takich wahan
      nastoju jakie mam. Doslownie z godziny na godzine czuje sie inaczej
      i zwykle jest to niezalezne od sytuacji. Jak na ironie, trudnosci
      powoduja, ze czuje sie lepiej, bo sie koncentruje na rozwiazaniu
      problemu. Potrafie za to wpasc w dolek gdy powinnam byc zadowolona.
      Ale dosyc pisania o moich nastrojach. Mysle, ze niektorym czytanie o
      nich sprawilo radosc, mam na mysli osoby, ktore nie lubia mnie,
      nawet do tego stopnia, ze zycza mi, ze mnie "stad wyrzuca" (to
      tamsin uwazajaca, ze naleze do ludzi nie majacych prawa mieszkac w
      tym kraju). Alicjamiodek za to bardzo chciala wyrzucic mnie z forum.
      Nawet tym osobom zycze Wesolych Swiat i w ogole wszystkiego co
      najlepsze. Nie zywie do nikogo zlych uczuc. No wiec chyba nie jest
      ze mna tak zle, bo jesli jestem toksyczna to wobec siebie, nie
      innych.
      • rhodeisland Re: Unikam prowadzenie samochodu po zmroku Depres 24.03.08, 03:55
        z ta toksycznoscia to jest tak, ze depresiak nie jest fajnym
        towarzystwem. Sadze jednak, ze forum nie zatruwam.
    • rhodeisland Dziekuje zyczliwym. Egoistycznie podchodze do tego 27.03.08, 04:10
      forum wylewajac tu swoje zale, traktujac Was jak przyjaciol (bo nie
      mam zadnych w realu, jestem baaaardzo samotna)
      Bozena jest zbyt fajna osoba tolerujac moje posty bym do tego
      stopnia zasmiecala Jej forum.
      Do "zyczliwych inaczej" typu alicjamiodek i tamsin: "What Goes
      Around Comes Around".
      Jest tu mnostwo swietnych ludzi i bardzo zaluje, ze nie moge Was
      poznac osobiscie. Daje slowo, ze lzy mi sie w oczach kreca.
      • beatamc Re: Dziekuje zyczliwym. Egoistycznie podchodze do 27.03.08, 04:16
        niby dlaczego nie mozesz? gryziemy czy co? najwyzej tylko upijamy
        winem ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka