jaka praca?

02.09.03, 11:13
Nurtuje mnie pytanie, jaki pomysł na zatrudnienie udało wam się zrealizować,
babeczki? Nie wszystkie jesteście 'żonami przy mężu' - jestem tego pewna.
Jakie możliwości pracy zawodowej ma dotychczasowa urzędniczka lub - ogólnie
ujmując - humanistka, choćby i wykształcona?? Czy może trzeba nauczyć się
rzemiosła, żeby pracować na obczyźnie pracą rąk?
    • virus_forumowy Re: jaka praca? 02.09.03, 18:04
      Najlepiej być w U$A doktorem lub papugiem czyli adwokatem. I najlepiej w dużym
      mieście w dużym biurowcu. Trzeba na to jednak sporo czasu i $$$. (Najlepiej ze
      ~100 tys. USD).
      Nie będzie Ci się więc - przypuszczam - ta rada podobać.

      Do niedawna "szybkie" były zawody komputerowe. Ale szybko przyszło - szybko
      poszło.

      Dla kogoś z PL przede wszystkim polecałbym znajomość angielskiego - jest to
      bardzo w U$A przydatny język. Wtedy jest się łatwo zorientować na miejscu
      samemu co warto robić. To duży kraj - w niektórych miejscach modne jest to w
      innych co innego. Przydałby Ci się mentor/mentorka tam w USA, gdzie się ma
      odbywać to co chciałabyś żeby się z Twoim udziałem odbywało.

      A tak poza tym to po prostu źle (zbyt ogólnie) zadałaś swoje pytanie.
      Ja zapytałbym n.p. tak: jestem po filologii hiszpańskiej i umiem hiszpański na
      4, angielski na 3+, jestem pracowita, ładna/brzydka itd. Trzaskam komputerem
      lepiej niż odkurzaczem. Mam 28 lat i jestem sama. Przyjeżdżam do USA jako
      turystka i chcę zostać na stałe. Najpierw w N. Jorku. Kim mogłabym zostać i co
      zrobić?

      To jakby 3-5 zdań a już coś mówią. Twoje pytania były jak dziewczyny po
      liceum, której ciocia zapłaci za dowolne studia LUB małżeństwo gdybys wybrała
      jednak "przy mężu".

      I dlatego ja jestem jedyny który zgłosił sie z odpowiedzią.
      • virus_forumowy Re: jaka praca? 02.09.03, 18:10
        A może Ty po prostu - ot tak sobie pytasz - z babskiej ciekawości. Chcesz
        wiedzieć co robią "na ogół" w Stanach "Polki w Stanach"?

        No więc większość niestety "nie ma papierów" i słabo spika po angielsku, więc
        sprząta lub prowadzi domy. Te nie maja najczęściej komputera lub "głowy/czasu
        do komputera". Inne maja i pracuja w biurach skad mają dostęp do internetu i
        czas na to.
        Basia Piasecka z kolei po okresie "przy mężu" inwestuje ale nie ma czasu na
        Forum.
    • jack39nyc Re: jaka praca? 02.09.03, 18:48
      dobra kondycja fizyczna.... (polecam cwieczyc od dzis)
      lingwistyka - przydatna znajomosc angielskiego lub hiszpanskiego, od biedy
      ruskiego (i kto by pomyslal ze sie to przyda)
      umiejetnosc operowania odkurzacza oraz innych urzadzen tego typu...
      znajomosc chemii (np. tej gospodarczej jak plyny do mycia, itp)
      orientacja w terenie (umiejetnosc znajdowania adresu pracu w NYC lub Chicago)
      zaznajomienie sie ze slowkami:
      Bedroom, Bathroom, mop, vacuum cleaner, livingroom, foyer, stairs, house,
      address, store, subway, metro station, bus station, floor, window, door,
      kitchen, light fixture, WC, sink, dishwasher, washer/dryer, fridge, oven,
      itd...

      no tak (jak to zauwazyl wirus) niestety posada Basi P. juz jest nie do objecia
      (johnson dawno nie zyje)
      wiec trzeba sie przygotowac ze poczatki beda ciezkie... ale... usa to kraj w
      ktorym marzenia sie spelniaja.... "you never know"

      virus dobrze to wszystko ujales...hehehe...
    • k1k2 Re: jaka praca? 02.09.03, 22:31
      administrative assistant
      shop clerk
      personal trainer
      technical writer
      artist/special effects
      at-home-mom ;) tez praca i nie lekka
      dental assistant
      interior decoration (babka szyje ozdobne poduszki, sprowadza ciekawe materialy,
      dobiera do wystroju wnetrza itp.)
      no i sporo babysitters/housekeepers etc.

      to tyle mi przychodzi do glowy jezeli chodzi o znajome Polki i Meksykanki
      praca dla humanistki? to zalezy od znajomosci jez. angielskiego i
      posiadania 'papierow'. Moze byc praca biurowa lub pomoc rodzicom w house-
      schooling (zoraz popularniejsze ostatnio)

      • virus_forumowy Jeśli na czarno... 03.09.03, 05:13
        "Sluzby imigracyjne nie kontroluja zakladow pracy -
        Nielegalnym latwiej?

        Sluzby imigracyjne praktycznie zaprzestaly kontroli w zakladach pracy ­ wynika
        z najnowszych danych Biura ds. Imigracyjnych i Granicznych (ICE, dawny INS).
        Liczba nielegalnych imigrantow aresztowanych w miejscu pracy spadla z 17
        tysiecy 552 w 1996 roku do 451 w roku ubieglym.

        W tym samym okresie liczba pracodawcow ukaranych grzywna za zatrudnianie
        pracownikow na czarno zmalala z 808 do zaledwie 13. Zgodnie z prawem
        pracodawcy maja wciaz obowiazek zadania kart Social Security lub innych
        dowodow tozsamosci od osob przyjmowanych do pracy, choc nie musza sprawdzac,
        czy przedstawione dokumenty sa prawdziwe. W praktyce oznacza to, ze nielegalni
        poslugujacy sie falszywymi dokumentami nie maja wiekszego problemu ze
        znalezieniem pracy. "Wielu pracodawcow zadowala sie podaniem numeru Social
        Security" ­ mowi Oskar, imigrant z Meksyku, pracujacy od siedmiu lat jako
        robotnik budowlany w Denver w Kolorado. Jedynymi miejscami pracy, ktore sa
        regularnie sprawdzane, sa restauracje na lotniskach i inne miejsca, gdzie
        mogliby sie ukryc terrorysci. Taka liberalna polityka to wynik przyjecia w
        1999 roku nowej strategii przez sluzby imigracyjne, a takze zaangazowania
        agentow imigracyjnych w antyterrorystyczna kampanie oraz naciskow na rzad ze
        strony kongresmanow reprezentujacych stany, w ktorych zatrudnia sie masowo
        tania sile robocza."

    • alilat Re: jaka praca? 03.09.03, 13:05
      Co mozna robic?
      Wasz racje virus, mozna robic wszystko!
      Mozna nawet pisac ksiazki (polecam Harleqiuny, bo sa wydawane hurtowo i
      cyklicznie, wiec potrzebuja "masowki") - tylko tutaj tez trzeba znac jezyk...
      No mozna sobie znalezc tlumacza, wtedy kasa sie dzieli i agenta, ktory
      przekona kogos w wydawnictwie, ze to jest wlasnie to!
      • virus_forumowy Przyszłość zawsze jest i była w handlu. 03.09.03, 14:16
        Żeby nie wiadomo co się działo - sprzedaż, marketing i reklama to zawody,
        które ZAWSZE bedą potrzebne. Dodatkowo - ktoś przećwiczony w tej dziedzinie w
        jednym kraju - jest zawsze mile widziany w innym, bo w marketingu "inne
        spojrzenie na ten sam problem" jest zawsze modne.

        W obecnych czasach miejsce typu www.ebay.com jest IDEALNE na start. Nie
        trzeba płynnego angielskiego, nie trzeba papierów, nie trzeba nawet dobrej -
        jak w wypadku prawdziwego sklepu - lokalizacji.
        Ja przy przeprowadzce i sprzątaniu garażu w pierwszym miesiacu działalności
        skosiłem $1300. Tax free - to jakby w robocie wziąść $1600.
        Znalazłem nawet wiele okazji zarobku pomiędzy www.allegro.pl a
        www.ebay.com .
        Podobno z Ebay-a żyje na pełny etat (full time) 100 tys. ludzi w USA.
        Najlepszym sprzedawcom Ebay oferuje nawet świadczenia zdrowotne.

        U mnie ze startu na Ebay - wyszła cała firma. Mała, skromna - ale działa i
        sprzedaje. I co najciekawsze: Made in Poland.


        Inna opcja: IKEA. Na Brooklynie ma powstać największa. Płacą jednak b.
        cieniutko.
Pełna wersja