awok
05.07.08, 22:37
wkurza mnie ostatnio to, co dzieje sie dookola mnie :-( lubie Stany
i przyszlo mi do glowy, czy by nie przyjechac na jakis czas do pracy
w Stanach...
Ale nie jestem zainteresowana praca nielegalna, tylko jakims
normalnym zajeciem...
Teoretycznie ;-) (bynajmniej jak na polskie warunki) mam dosc dobre
wyksztalcenie - skonczylam marketing na uniwersytecie, mam tez MBA
(robiony w Polsce, ale certyfikowany przez uniwersytet ze Szkocji) +
jakies dwa studia podyplomowe - PR i Diploma in Marketing. Jesli
idzie o jezyki to angielski i rosyjski - working knowledge (pewnie
musialabym podcignac) i niemiecki i hiszpanski - basic (jak to ja
mowie turystyczny). W Polsce kilkanascie lat pracowalam w marketingu
(w duzej, ale niestety polskiej firmie).
Czy musialabym najpierw znalezc pracodawce, ktory chcialby mnie
zatrudnic, czy tez moglabym dostac czasowe pozwolenie i dopiero
wtedy szukac? A moze zupelnie inaczej?
Nie interesuje mnie emigracja do USA, raczej czasowy pobyt.
Wiecie moze jak to jest?
Pozdrowienia :-)