Dodaj do ulubionych

Pytanie do budowlańców

28.09.03, 15:45
Dlaczego w bogatym kraju typu USA (w odróżnieniu od n.p. Niemiec) - mimo
wysokich cen nieruchomości - buduje się AŻ TAK BYLE JAK?

Weźmy n.p. takie dachy: amerykańskie kryte papą udającą dachówki są śmieszne
a raczej żałosne - także z wyglądu w porównaniu do polskich dachów krytych
dachówką. Choćby blaszaną ale o ile ładniejszą!

www.amabalex.pl/blachod/blachod.html
www.naszdach.vti.pl/realizacje.html
www.e-dach.pl/1301_1778.htm
Obserwuj wątek
    • tojakuvapije odpowiedz bardzo prosta: jest duzo ziemi. 29.09.03, 05:03
      W Polsce czy Niemczech ziemi jest malo is jest droga wiec buduje sie na wieki.
      W USA buduje sie tak zeby po tym przejechal buldozer po 50 latach choc czasem
      nie przejezdza. Ta paskudna papa ma gwarancje na 20 lub tez na 25 lat. Jest
      szybka do ulozenia przez kazdego kto moze pracowac na wysokosci jednego pietra
      i ma w miare dobre tenisowki, nie rdzewieje, lysieje i nie trzeba malowac.
      Papa 'nie dzwoni' jak blacha na deszczu. Papa ma lepsza izolacje. Czy mam cos
      napisac o autostradach?
      • jack39nyc Re: odpowiedz bardzo prosta: jest duzo ziemi. 29.09.03, 15:31
        no coz jako powiedzmy budowlaniec, moge tylko dodac pare rzeczy ...
        1. technologie tutaj stosowane (domy prywatne, bo biurowce to maja podaja
        technologie..)roznia sie od europejskich. ale to chyba wiadomo inna
        specifika "kraju" buduje sie tutaj lekko i szybko ale i w sumie tak aby to
        spelnialo potrzeby, ktos powie ze i dachy inne i murow ceglanych czasami nie
        ma, ale nie zwraca uwagi ze te domki jednorodzinne tutaj spelniaja te sama role
        co europejskie,
        2. maja one zalety i maja one wady ale spelniaja te sama role, ogrzanie cegly
        jest trudne zima ogrzanie domu wybudowanego konstrukcja lekka (amerykanska)
        potrzebuje duzo mniej energii...
        3. poza tym jesli ktos sie chce pobawic w szukanie informacji... wytrzymalosc
        tych budynkow jest mniej wiecej taka sama jak ceglanych mimo ze nie wygladaja
        one tak solidnie...
        4. przy predkosci wiatru okolo 120kmh (75mph) zrywane sa dachy na domkach
        jednorodzinnych wybudowanych z cegly i z uzyciem dachowki (przekonali sie
        niektorzy oi tym tego roku na pomorzu jak przyszedl dosc silny wiaterek) ..
        5. nie mowie ze tutaj buduje sie najlepsze domy jednorodzinne ale prosze
        pamietac ze przecietna rodzina amerykanska kupujac dom kupuje go na 7-9 lat!...
        cholera ludzie lubia tutaj zmienia miejsca zamieszkania, a wiec
        tzw "przerabianie domku" na potrzeby nowej rodziny w domu ze scianami z cegly
        bylyby niesamowicie trudne i bardzo kosztowne a w technologii ktrej uzywa sie
        tutaj jest to mniej kosztowne i szybsze...a to jest podstawa tego ze duzo ludzi
        moze wlasnie taki dom kupic...
        6. prosze nie porownywac cen domow w duszych aglomeracjach typu NYC (i okolice)
        do cen poza nimi ceny domow sa o polowe mniejsze... w NYC polowa ceny domu to
        cena gruntu (prosze o tym nie zapominac..) i tu wlasnie ceny sa idiotyczne...
        pozdrawiam....




    • bozena73 Re: Pytanie do budowlańców 29.09.03, 17:02
      Calkowicie sie z Toba zgadzam, wlasnie w czasie naszej ostatniej wizyty do
      Polski zachwycalismy sie bardzo polskim budownictwem, a moj maz to oszalal
      wlasnie na punkcie tej czerwonej dachowki :-)
      Po prostu az milo patrzec na te domki jednorodzinne, estetyczne, ladne,
      funkcjonalne..A te domy na Queensie, Brooklynie..i za to mamy dac pol
      miliona..jestem tu tyle lat a ciagle nie moge sie przyzwyczaic do tej brzydoty.
      Mowi sie ze NY to nie Ameryka, ale w sumie tez troche podrozowalam po Stanach,
      jest ladnie, o wiele ladniej ale ciagle to nie to..
      • viper39 Re: Pytanie do budowlańców 29.09.03, 17:27
        Bozenko...no coz wybierajac miasto wybierasz to co akurat mozna bylo tam
        wybudowac... nie zawsze to jest to co sie chce ale przewaznie to na co stac...
        pomysl o jednym mam kolege w kentucky za dom i 5 akrow dzialke zaplacil $90K
        (1999) no coz do pracy dojezdza mniej wiecej tyle samo co ja, zarabia jednak
        duzo mniej, choc juz sie przyzwyczail nadal teskni za NYC... za te dzialke i
        dom (najmniejszy w okolicy prawie 3000sf) zaplacic by trzeba tutaj ogromne
        sumy... nijak ma sie przyrownywanie naszych malutkich dzialek i domow do tego
        wszystkiego... ale my placimy za bycie nowojorczykami ...
        • tojakuvapije Re: Pytanie do budowlańców 29.09.03, 18:11
          zycie w szambie ma swoje uroki, nawet jak sie plywa na dnie.
          • viper39 Re: Pytanie do budowlańców 29.09.03, 18:16
            tojakuvapije napisał:
            > zycie w szambie ma swoje uroki, nawet jak sie plywa na dnie.


            hmmm... swietnie... a ty to wiesz z wlasnego doswiadczenia???
            no coz szkoda ze tam jakos utknales w szambie... no to plywaj
            dalej...przyjemnego plywanka...

            • virus_forumowy Odpowiedź Bożenie i nie tylko... 30.09.03, 00:33
              Mini wakacje na Dominikanie, lato w PL, chałupa za pół miliona $ w Nowym
              Jorku... wygląda na to że dobrze Ci się powodzi.

              No to gratulacje i abyśmy zdrowi byli.

              A tak naprawdę to chciałem powiedzieć, że w ostatnich latach naprawdę
              poprawiło się bardzo w polskiej architekturze.
              Osobiście jestem pod wrażeniem - tak jak i Ty - a niedowiarkom radzę obejrzeć
              osobiście a nie rozpływać się nad amerykańską jakoby taniochą i jakoby
              łatwoscią w ogrzewaniu plus jakoby zdrowotynych aspektach drewna i... termitów.
              • virus_forumowy Re: Odpowiedź Bożenie i nie tylko... 30.09.03, 00:35
                www.republika.pl/oskarm/ciekawostki.html
                • tojakuvapije Re: Odpowiedź Bożenie i nie tylko... 30.09.03, 00:55
                  piec kaflowy...tylko piec kaflowy na brykiety. Bozena, co cie ten ch. tak
                  podlicza?
                  • virus_forumowy Re: Odpowiedź Bożenie i nie tylko... 30.09.03, 02:02
                    Co masz kolego na myśli jako "ch."?
                    • tojakuvapije Re: Odpowiedź Bożenie i nie tylko... 30.09.03, 04:34
                      nie mysle... za pozno juz. mowie ci zes choo-choo-choo no i se tam dopisz
                      reszte.
              • jack39nyc Re: Odpowiedź Bożenie i nie tylko... 30.09.03, 02:17
                > A tak naprawdę to chciałem powiedzieć, że w ostatnich latach naprawdę
                > poprawiło się bardzo w polskiej architekturze.
                > Osobiście jestem pod wrażeniem - tak jak i Ty - a niedowiarkom radzę
                obejrzeć
                > osobiście a nie rozpływać się nad amerykańską jakoby taniochą i jakoby
                > łatwoscią w ogrzewaniu plus jakoby zdrowotynych aspektach drewna i...
                termitów.

                no coz nikt tobie nie kaze, kazdy ma to na co go stac i juz, troche sie
                zmienilo w polsce ale to nie wszystko, troche... tak naprawde to powoli
                zmienia sie to na nowe technologie
                ja nie wiem wirus... duzo krytykujesz te ameryke znaczy nie podoba sie tobie
                tutaj duzo po co ty sie tutaj meczysz? pokute masz?...
                tutaj tez mozesz wybudowac sobie zamek czy jakas stodole z cegiel czy pustakow
                nikt nie ogranicza ciebie w materialach jakie zastosujesz... od ciebie
                zalezy.. nie musi byc tanio...
                • virus_forumowy Re: Odpowiedź Jackowi i nie tylko... 30.09.03, 03:11
                  Dużo krytykuję = nie podoba mi się tu?

                  Nie kolego.
                  Nie zrozumiałeś.
                  Brak zachwytu nad wszystkim co amerykańskie (ostatnio przeważnie chińskie) nie
                  oznacza malkontenctwa. Nie mam też - (mimo amerykańskiego paszportu)
                  gwiaździstego sztandaru na paliku w ogródku.
                  Napawa mnie to żałosnym śmiechem.

                  Nie lubię syfu (duże amerykańskie miasta molocht typu N.Y.C).
                  Kłamstw i propagandy (najlepsza opieka medyczna i socjalna świata, wyzwalamy
                  Irak od broni masowego znikania itd) i bałwochwalstwa dziadostwa i taniochy za
                  kupę kasy (typowe budownictwo z plastikowymi prysznicami i płytkami
                  nalepionymi na sklejce).

                  A ponadto to jest niezły kraj.

                  W innych krajach są inne problemy.

                  Ja jestem za tym żeby z innych krajów brać to co tam najlepsze a hamburgery z
                  kolą niech wp... amerykańskie grubasy.

                  P.S. McDonaldy w PL różnią się od amerykańskich czystością i jakością. BARDZO.
                  • edytkus Re: Odpowiedź Jackowi i nie tylko... 30.09.03, 06:39
                    virus_forumowy napisał:

                    >> P.S. McDonaldy w PL różnią się od amerykańskich czystością i jakością.
                    BARDZO.

                    No tak, ale kto jada w polskich RESTAURACJACH ;) McDonald's a kto w
                    amerykanskich? I kto w nich pracuje? W Polsce dla wielu hamburger wciaz jest
                    egzotyczna potrawa, a tu tanim-byle-czym. Poza tym w tutejszych McDonald's'ach
                    pracuja uczniowie szkol srednich, ktorzy zmieniaja sie szybciej od pogody.
                    Natomiast w Polsce wydawanie frytek to praca na pare lat, szczegolnie przy
                    dzisiejszych trudnosciach ze znalezieniem zatrudnienia. Tutaj w renomowanych
                    restauracjach tez jest czysto i smacznie ;)
                    • bozena73 Re: Odpowiedź Jackowi i nie tylko... 30.09.03, 15:04
                      CO ciagle nie zmienia faktu ze polskie McDonald's przewyzszaja o klase te w
                      Stanach, pod wzgledem czystosci i estetyki obojetnie czy hamburger jest
                      potrawa egzotyczna (co jest nieprawda) czy tez nie, i nic nie usprawiedliwia
                      tego faktu ze tutaj w NY jak wejdziesz do lazienki w McDonaldzie to niedobrze
                      sie robi od brudu i syfu, pieniadze w NY chyba sa na to aby utrzymac czystosc
                      lazienek no nie..
                      • jack39nyc Re: Odpowiedź Jackowi i nie tylko... 30.09.03, 16:29
                        Bozenka... dzis ide do McD nigdy nie bylem w lazience w McD, zreszta juz nie
                        pamietam kiedy tam bylem... masz moze ochote na McD ze mna?... jest kolo mnie
                        na madison i 40 street... no to jak? robimy inspekcje?
                        • bozena73 Re: Odpowiedź Jackowi i nie tylko... 30.09.03, 16:38
                          Jack-
                          niestety niedawno mialam okazje sprawdzic stan lazienek gdy bylam z synkiem
                          swojej siostry..ja raczej staram sie z daleka omijac takie miejsca..no i
                          Madison i 40ta..troche daleko ode mnie, chociaz cel szlachetny, nie
                          przecze..Moze idz i zobacz jak tam jest i daj mi znac..I jak cos nie tak, to
                          po prostu bedziemy sadzic, a pieniazkami sie podzielimy..
                          • jacek39nyc Re: Odpowiedź Jackowi i nie tylko... 30.09.03, 16:42
                            Jack, niech sie tylko twoja stara dowie to sie nie wygrzebiesz. Na szczescie
                            Bozena ma wiecej klasy zeby sie z toba nie pchac do do publicznej toalety w
                            McDonaldzie.. fuj!!!!!!!!!!
                            • jack39nyc Re: Odpowiedź Jackowi i nie tylko... 30.09.03, 17:40
                              jacek39nyc napisał:
                              > Jack, niech sie tylko twoja stara dowie to sie nie wygrzebiesz. Na szczescie
                              > Bozena ma wiecej klasy zeby sie z toba nie pchac do do publicznej toalety w
                              > McDonaldzie.. fuj!!!!!!!!!!

                              no popatrzcie jakich figlarzy mamy... i obroncow Polskich kobiet... dobre
                              podoba mi sie strasznie... a ty sie moja "stara" nie przejmuj, mysl o sobie
                              wiecej ... widze ze tu zaczyna byc balagan... eee trzeba poszukac innego
                              miejsca....
                              pozdrowionka
                              i milej zabawy
    • philusa Drogi Virusie jak mawiaja kontraktorzy...... 30.09.03, 03:05
      robota musi byc caly rok, wiec wszystko w tym kraju robi sie szybko i byle jak.
      • tojakuvapije Re: Drogi Virusie jak mawiaja kontraktorzy...... 30.09.03, 04:37
        virus, czemu ty masz plastykowe krany w sraczu...
        • virus_forumowy Re: Drogi Virusie jak mawiaja kontraktorzy...... 30.09.03, 14:48
          tojakuvapije napisał:

          > virus, czemu ty masz plastykowe krany w sraczu...

          Drogi tojakuvapije,

          Informuję Cię niniejszym że załatwiłeś się w czyimś obcym sraczu. Masz
          najwyraźniej szczęście że Cię właściciel nie nakrył i nie skopał lub poszczuł
          psem szanownej gołej d... w trakcie.

          W moim - krany są jak najbardziej metalowe w powłoce chromowanej, takie
          najbardziej typowe f-my Gerber tak, żeby z częściami nie było problemów nawet
          za 5 lat. Obie suszarki do reczniów na ścianie tak samo chrom mimo, że w
          lakierze były tańsze, podłoga, lustra i siedzonko w prysznicu są podgrzewane
          (a ogrzewanie tzw radiacyjne - made in Poland zresztą; ciekawym służę
          szczegółami).
        • jack39nyc Re: Drogi Virusie jak mawiaja kontraktorzy...... 30.09.03, 15:10
          tojakuvapije napisał:
          > virus, czemu ty masz plastykowe krany w sraczu...

          sluchaj koles nie wiem co ty jesz lub co pijesz ale to powoduje duzy ubytek
          szarych komorek ktore odpowiadaja za to co robisz i mowisz (piszesz) moze zmien
          diete, bo narazie malo wnosisz ciekawego do forum, za to skutecznie udaje ci
          sie robic z siebie samego idiote... widzisz gdybys tak gdzies byl pod reka to
          dostalbys pstryka w ucho i skonczyloby sie na tym
          poniewaz jednak internet daje tobie pewna anonimowosc wlazisz tutaj i ...
          wlasnie co ty chcesz tutaj pokazac nam? lub powiedziec?... gwoli wyjasnienia
          nie musisz nam tego wyjasniac (chcemy umrzec w blogiej niewiedzy) i jesli
          mialbys np ochote zostawic nas i wiecej juz nie napisac to bedziemy bardzo
          plakali teskniac za twoja tworczoscia... ale nie lituj sie nad nami i nie
          przychodz...

          • bozena73 Re: Drogi Virusie jak mawiaja kontraktorzy...... 30.09.03, 15:16
            Dzieki Jack-
            Mam nadzieje ze chociaz Ciebie sie poslucha :-)
            ALe z tego co mi sie wydaje, takich typow zniecheca tylko calkowita
            ignorancja..
            • jot-23 Re: Drogi Virusie jak mawiaja kontraktorzy...... 30.09.03, 15:17
              bozena73 napisała:

              takich typow zniecheca tylko calkowita
              > ignorancja..


              hihi, droga bozenko, ty badz nam drogowskazem!
              • virus_forumowy Blondynki kontratakują? 30.09.03, 15:40
                O widzę, że Szanowne Towarzystwo Wzajemnej Adoracji Polek na Wyjeździe +
                podstarzali adoratorzy - było łaskawe obudzić się już i otworzyć kolejną
                kapturową sesję inkwizycji przez zapalenie śmierdzącego kadzidła ciemnoty
                babskiej?
                • tojakuvapije Najlepsze Vrusy sa na placu Pigalle 30.09.03, 15:52
                  virus, ja wiem ze ty i ten podstarzaly jack to jedna osoba.. mnie nie musisz...
                  co na to zona?

                  ..ja cie tez mocno

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka