maruda78
21.07.08, 16:56
Czy Wam tez rodzina i znajomi zasypuja prosbami o przesylke towarow?
Dolar jak wiadomo lezy i kwiczy, a Polacy korzystaja robiac zakupy tutaj.
W ciagu niecalego miesiaca:
- dostalam zamowienie od syna ciotki na ciuchy abercombie & fitch na wartosc
ponad $600 (wczesniej byly jeansy, perfumy itp),
- znajoma chce zeby jej przeslac costam co kupila na ebayu (bo taniej jej
bedzie jak ja polaze na greenpoint wyslac to z polameru),
- kolejna chce zeby 'poszukac ciuchow na wyprawke dla dziecka, tak za $300 ale
niedrogie"
A kolejni sie ustawiaja w kolejce.
O dziwo, najblizsza rodzina nic nie chce tylko sie pyta czy mi czegos nie
potrzeba.
M.