Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzicie z szara codziennoscia?

12.11.03, 03:03
Tak sobie mysle siedzac w domu sama, kot spi kolo moich nog, pije sobie
herbatke z rumem i tak sobie kontempletuje nad swoim zyciem. Tylko dom,
praca i w kolko to samo. Czy ogarnia Was czasami taka straszna ochota
zostawic to i pojechac do Polski, do swoich starych katow, do rodziny, nawet
do smutnych ludzi ale swoich twarzy, nie wiem czy to wina listopadowego
wieczoru czy cos innego, ale zebym mogla tobym wsiadla w pierwszy samolot i
wrocila do Polski. No, ale co moj kotek by na to powiedzial, przeciez nie
zostawilabym go samego.
Obserwuj wątek
    • jo210 Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 12.11.03, 04:47
      Ja bardzo podobnie, ale nie tylko listopadowo.
      Tyle, ze ja nazywam to chandra, przewlekla w dodatku.
      Tylko moj kotek nie chce pic herbatki z rumem ;-)
      Musze chwilke tu jeszcze wytrwac, a potem razem z kotkiem w samolot!
      Lecial juz raz i calkiem dobrze to zniosl.
      Pozdrowienia dla Ciebie i kotka.
    • kct Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 12.11.03, 05:13
      tesknie za polska, nie moge doczekac sie powrotu ale wczesniej studia, karirea
      i caly ten BS...
      widzialam ostatnio "trzy kolory", Kieslowski, Praisner... eh...
      wierzycie, ze po paru latach spedzonych w usa mozna wrocic do polski i byc
      szczesliwym? nie tesknic za us? zostac w us i nie tesknic za pl?
      • cmok_wawelski BS? ...I inne pytania. 12.11.03, 05:19
        Dylemat: mieć ciastko czy zjeść ciastko?
        (Mniam-mniam.)

        A czy wolicie być same (kota nie licząc)??

        A seks przepraszam to jak?
        Nieużywana strzelba rdzewieje i jak nadejdzie niedźwiedź lub wilk to tylko
        przyjdzie zadzierać kiecę i wiać czy jak?

        A ta Polska w całym tym landszafcie to niby co ma oznaczać? Luz blues i muzykę
        z płyt wytwórni Muza?
        • cmok_wawelski Re: BS? ...I inne pytania. 12.11.03, 07:05
          Pod rozwagę:
          money.cnn.com/2003/11/11/pf/q_iquit/index.htm?cnn=yes
    • antymona Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 12.11.03, 13:01
      Myslisz to znaczy jestes a wiec lepiej niz zeby kot pil rum z toba u jego
      stopek i rozpatrywal 'hmm, a moze by tak do Polski-by?'

      Takie mysli ma prawo miec kazdy i nie kazdy musi miec zaraz partnera i ognisty
      seks. W zyciu jest rowniez dozwolone nie miec partnera w ogole, nie miec seksu
      wcale i rozne mozliwosci temu podobne. Utarlo sie nie wiem dlaczego ze jak ktos
      ma seks to jest lepszym obywatelem od tej co zamiast tego pije rum z kotem. Ja
      np glosuje na kotka z roznych bardzo dobrych powodow. Zaraz mnie tu nazwa
      alkoholiczka lesbijka i przygadaja ze tylko wilk mnie rozbierze. Kazdy ma zycie
      jakie sobie wybral i tworzy. Jak cmok chce ognista babe z kieca do gory to ma.
      Jak ja chce rum i kotka to go tez moge miec. Cmoku, napisales raz ze podnieca
      cie iteligencja kobiety. Wydaje mi sie ze to nie jest normalne u mezczyzn bo z
      tego co zauwazylam to wiekszosc mezczyzn reaguje na ciao kobiety zamiast
      na 'inteligencje'. No ale rozne sa zainteresowania. Mnie interesuje gotowanie.
      Acha, z powrotem to ostroznie. Myslec i marzyc to prosze bardzo ale wracac to
      lepiej sie napic rumu.
      • cmok_wawelski Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 12.11.03, 14:36
        To co napisałem o inteligentnych kobietach to prawda. Są ZNACZNIE
        atrakcyjniejsze niż te "tylko" ładne. Większość jednak stara się podkreślić
        jakoś to drugie a większość facetów przekonuje sie o tym za późno.

        Moja kobieta nie jest "ognistą babą" z "kiecą w górze" a czy mój/nasz seks
        jest mniej lub bardziej "ognisty" nie wiem bo do grupowego z innymi parami w
        tym samym pomieszczeniu jeszcze nie doszliśmy więc nie mam porównania.
        Jestem natomiast pewnien, że brak seksu to jakby być daltonistą na własną
        prośbę - wiem bo mogę porównać okresy "z" i "bez". Przyjmij to jako wiedzę
        empiryczną, zbadaną szkiełkiem i okiem.

        Nie musisz też bronić się ZANIM zaatakują i wyzwą od alkoholiczek i lesbijek.
        Alkohol jest po to żeby go pić (są też kraje gdzie leją go do baków pojazdów i
        nie jadą na wojnę na drugi koniec świata) a kobiety po to żeby je kochać,
        nawet jeśli nie trafia się facet lub raczej ODPOWIEDNI facet.
        Ważne chyba są proporcje: ile tego alkoholu - coś jak w krześle żeby nogi były
        4, nie były za długie a oparcie za krótkie itd - o ile to cokolwiek obrazuje.

        Poza tym i osobiście, jakoś nie widzę picia rumu z kotem jako ALTERNATYWY do
        seksu.
        Jest dozwolone nie mieć partnera. Wiele kobiet niczym nie zasługuje na tych
        którzy się im trafili i byłoby dla nich lepiej nie mieć żadnego niż takiego
        jaki jest ale nie mówmy o patologiach...
        Poza tym - i w związku z tym - nie zgadzam się, że każdy ma takie życie jakie
        sobie wybrał. Gdyby tak było to miliony nie zdychałyby z głodu i nędzy podczas
        gdy inni wyrzucają jedzenie lub ważą 200 kg.
        Życie to chyba nie sklep z butami w którym można wybrać, przymierzyć i nosić z
        uśmiechem.

        Ciekwaym n.p. miejscem do obserwacji tzw życia jest Polska. Jak się tak jedzie
        jakąś szosą i patrzy na te znajome pola i lasy to widząc tych ludzi w sile
        wieku z często rozpaczą w oczach sprzedających na poboczach jakieś nędzne
        jabłuszka czy koszyczek grzybów to nijak nie da się powiedzieć, że to właśnie
        wybrali.

        I tym nieoptymistycznym akcentem życzę wszystkim miłego jesiennego dnia. U
        mnie pada ale to nic bo dach cały choć stary. Dzień trochę mam smutny bo
        kobieta w sądzie. Ma zdecydować o czyimś "already" marnym losie. Jej uroda
        będzie w tym bez znaczenia natomiast inteligencja i "wyczucie życia" - nie.

        • runo5 Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 12.11.03, 15:47
          Dziwnie piszesz, cmoku. Piszesz tak, jakbys odmawial prawa do zadowlenia z dnia
          po sprzedazy koszyczka grzybow czy sliwek z drzewa.

          Nie przesadzaj z tym seksem, bo na pewno jak sie czyta biblie to tak jest i ze
          to ma sluzyc rozmnazaniu ale na prywatne chucie to troche za duzo zeby o tym
          rozprawiac. Masz teraz seks a przdtem go nie miales? Szczesciarz z ciebie i
          osiagnales wiecej niz niz tan kalmuk z grzybami na na gazecie, czesciowo
          robaczywymi. Kobieta jest tylko do jednego wylacznie celu do wykorzystywania
          seksualnego przez mezczyzn. Kropka. A do tego zadnej inteligencji nie trzeba a
          nawet przeszkaza. A ze sa kobiety ktorym sie marzy inaczej jak naprzyklad
          twojej zonie, to bardzo fajne ale niezbyt normalne. Popatrz na zwierzeta:
          zeksualnie calkiem calkiem a z inteligencja na bakier. Nawet u suk.
          • cmok_wawelski Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 12.11.03, 18:21
            Chyba nic nie zrozumiałeś, niejasno sie wyraziłem albo jedno i drugie.

            runo5 napisał:

            > Dziwnie piszesz, cmoku.
            > Piszesz tak, jakbys odmawial prawa do zadowlenia z dnia
            > po sprzedazy koszyczka grzybow czy sliwek z drzewa.

            Nie odmawiam nikomu zadowolenia, prawa do zadowolenia ani zadowolenia z kota
            czy innego koszyczka grzybów.
            Nie sądzę jednak żeby w sprawie koszyczka grzybów/śliwek był powód do
            zadowolenia. Można byc zadowolonym bez powodu ale z powodem jest mocniej. Coś
            jak z seksem i bez.
            Nie jestem bowiem pewnien, że 35-40 letni człowiek stojący cały dzień jesienią
            na poboczu może być z tego zadowolony nawet jeśli te grzyby sprzeda za 50 Euro
            pijanemu niewidomemu Niemcowi w nowym jeszcze nieukradzionym BMW.
            I chyba ma małe szanse sprzedać.
            Kupowałeś może takie grzyby, sprzedawałeś czy tylko tak teoretycznie - pardon -
            chromolisz?

            > Nie przesadzaj z tym seksem, bo na pewno jak sie czyta biblie...

            Ani z seksem ani z niczym innym nie należy przesadzać i staram się nie.
            Nie czytam Biblii, więc nie będę o niej dyskutował. Ty czytasz?

            > Szczesciarz z ciebie i
            > osiagnales wiecej niz niz tan kalmuk z grzybami na na gazecie, czesciowo
            > robaczywymi...

            ???

            > Kobieta jest tylko do jednego wylacznie celu do wykorzystywania
            > seksualnego przez mezczyzn. Kropka.
            > A do tego zadnej inteligencji nie trzeba nawet przeszkaza.
            > A ze sa kobiety ktorym sie marzy inaczej jak naprzyklad
            > twojej zonie, to bardzo fajne ale niezbyt normalne. Popatrz na zwierzeta:
            > ....

            ???

            Taki mały komentarz:
            To jest jakaś cienka prowokacja czy może naprawdę tak myślisz??

            Gdybym był kobietą to wolałbym rum i koty do końca szczęśliwego życia niż
            mniej niż kilometr od faceta takimi poglądami na rzeczywistość.
            A nawet cały antałek rumu na jeden raz - rum rozgrzewa. Swiadomość, że są
            ludzie o poglądach jak wyżej, częściowo z Biblii, częściowo własnych - mrozi -
            co w jesienną szaruchę conajmniej ochładza, na czym pozwolę sobie zakończyć bo
            mam (na moje szczęście!) dużo pracy.
    • superkret Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 12.11.03, 17:57
      pomimo ze uwazam sie za dosc twardego faceta tez to odczuwal.
      szczegolnie jesienna pora.
      z samochodu widze po prostu smietnik, pozniej w metrze obcy ludzie o przeroznej
      karnacji skory (nie jestem rasista, po prostu lepiej sie czuje wsrod podobnych
      do mnie, nie wspominajac o urokach polskich dziewczat).
      dopiero w pracy odzywam, bo prace mam fajna.
      i wszytkie te plusy i minusy czy tu czy tam trudno zbalansowac, a robie to juz
      kilka dobrych lat...
    • ambernyc Ewo 12.11.03, 19:45
      Ewo nie wiem jak dlugo tu jestes, pewno krociutko
      skoro tak tesknisz.
      Z czasem bedzie lepiej, zobaczysz.
      Wysylam Ci cos na priva.
    • staua Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 12.11.03, 21:00
      Ja sobie ostatnio nie radze...ale u mnie to normalne o tej porze roku,
      gdziekolwiek jestem (do Polski nie mam ochoty jechac, ale do Europy tak i
      czasem mam takie malutkie wyrzuty sumienia, ze nie dalam sobie szansy tam,
      gdzie juz bylam zadomowiona, tylko przyjechalam tu lapiac okazje najlepsza z
      punktu widzenia kariery zawodowej, ktora przeciez nie jest najwazniejsza w
      zyciu. Ale moze tez za krotko tu jestem, zeby nie myslec w ten sposob). Zawsze
      na jesieni rzeczywistosc mnie przytlacza. Moze wiec, Ewa, jakbys byla w Polsce
      czy tu, ale nie sama, byloby podobnie?
    • runo5 Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 12.11.03, 21:55
      tak, cmok, to bylo prowokacja. Nikt nie moze byc tak walniety jak to
      napisalem.... mam nadzieje ze nikt. Przepraszam za niecne zachowanie.

      Rum i kot? A idzze dziwucho na tance a daj sie podotykac jakiemus bialeu
      naj;epiej Polakowi, albo idz do kina, na craft-show, zapisz sie na gotowanie
      tajskie czy na kurs inwestowania. Zapisz sie na jakis kurs na lokalnym uniwerku
      i zaraz kogos znajdzisz. Jednego tylko nie wiem: komu masz dac tego kota jak
      juz bedziesz niezle oblapiona. Jezeli jest jakis feler anatomiczny to proponuje
      cwiczyc regularnie z Q-tipem, tylko pamietaj ze jezeli zaczyna bolec to trzeba
      przestac i zaczac jeszcze raz ale pozniej.
    • cmok_wawelski Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 13.11.03, 00:22
      Patrząc pobieżnie na tytuły postów radzimy sobie n.p. za pomocą f-mu Matrix
      albo obrzezania. Do wyboru...:-)
    • jo210 Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 13.11.03, 05:32
      ...a mialo byc tak pieknie...
    • runo5 polska metoda 14.11.03, 15:40
      czyli trabienia z flachy. Wioska polska przeniosla zwyczaje spod strzech hausa
      do usa. Popatrzcie w duze lustro z bliska jak wygladacie.
    • basienkanj1 Re: Jak sobie radzicie z szara codziennoscia? 17.11.03, 22:07
      Mnie tez napada czesto taki nastroj, na przyklad dzisiaj niby nie mam ochoty
      na nic, jestem w pracy a sie obijam, znalazlam te forum i juz tu siedze i
      czytam poprzednie watki. Dzisiaj ten nastroj to zwalam na to ze jest
      poniedzialek, pogoda pochmurna i jesien. No i wczorajsza klotnia z facetem tez
      troche tu pomogla. Czemu ci faceci sa czasami tacy trudni, probuje mu
      tlumaczyc czarno na bialym, wiem ze mam racje a on i tak udaje ze nie rozumie,
      a moze on naprawde nie rozumie????? albo boi sie przyznac ze kobieta ma racje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka