yanga
22.06.11, 12:30
Do tej pory na stronie Prószyńskiego zawsze podawano nazwiska tłumaczy. Właśnie się dowiedziałam, że zrywają z tą praktyką, ponieważ inne wydawnictwa też ich nie podają. Co odnotowuję z żalem, bo zdawało mi się, że trzeba równać do lepszych, a nie do gorszych. Dla mnie to niepojęte - przecież nic ich to nie kosztuje! Co chcą przez to osiągnąć? Zrazić sobie życzliwych dotąd ludzi? Wycofam im "lajka" na fb, ale pewnie się tym nie przejmą.