Dodaj do ulubionych

Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przekładu?

11.05.06, 10:01
Właśnie - otrzymując tłumaczenie do opracowania, jakie rzeczy decydują, że
uznajecie je za dobre? A z drugiej strony, jakie błędy tłumacza
dyskwalifikują jego pracę?

Jako tłumacz bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.

Pozdrawiam,
MK
Obserwuj wątek
    • akala Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 12.05.06, 17:23
      Podbijam, bo jakoś nikt na razie nie miał ochoty odpisać, a pytanie jest ciekawe
      i nie chciałabym, żeby zniknęło bez śladu.
      Szczególnie liczę na odpowiedź właśnie ze strony tych, którzy później będą
      musieli się tekstem zajmować - z czym pracuje się Wam lepiej, z czym gorzej?
      No... napiszcie ;)

      Pozdrowienia, Ala
      • sonrie Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 12.05.06, 17:58
        Merytoryczne - wszelkiego kalibru (PWN wystarczy); powtórki ("który", "może" w każdym zdaniu po kilka razy!); przetłumaczyć to ja sobie potrafię sama - redaktorzy zwykle znają kilka języków, więc jak już ktoś bierze za to pieniądze, powinien się choć trochę postarać - robota z błędami zwykle wraca do tłumacza.
      • barbara7 Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 12.05.06, 23:26
        Mogę wypowiadać się tylko na temat przekładów książek popularnonaukowych. Moim
        zdaniem, dobre tłumaczenie charakteryzuje:
        - brak błędów merytorycznych, które wynikają z błędnego zrozumienia treści,
        - konsekwencja terminologiczna,
        - składnia polska, a nie angielska, niemiecka czy rosyjska po polsku,
        - właściwy przekład idiomów,
        - liczba znaków zbliżona do oryginału,
        - staranność zapisu komputerowego i odpowiednie oznaczenie tłumaczonych treści
        (zwłaszcza jeśli tekst nie jest ciągły i zawiera ramki, tabele, ilustracje itp.)

        Złe tłumaczenie oczywiście ma cechy przeciwne.
        • oldie1 Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 15.05.06, 18:10
          Wiekszosc wymogow spisanych przez barbare7 mozna odniesc rowniez do fikcji. Z
          fikcja jednak jest pewien klopot, mianowicie coraz czesciej wystepujaca
          zamierzona chropowatosc tekstow literackich. To sie ciagnie zreszta juz of
          Hemingwaya i Faulknera, szczegolnie jesli chodzi o wczesne opowiadania tego
          pierwszego. Wlasciwie niewiadomo jak to ugryzc. Tlumacz probujacy wiernie oddac
          w przekladzie te chropowatosci naraza sie redaktorowi, ktory odbiera przeklad
          jako nieudolny i domaga sie poprawek. Tymczasem pisarzom dawno znudzila sie
          wycacana proza i slusznie, czy nieslusznie, probuja od niej uciekac, by zblizyc
          sie do nieuznajacego literackiej poprawnosci zycia. Ciekawe na ile redaktorom
          nieobcy jest ten dylemat tlumaczy, i na ile ci ostatni rozumieja racje
          redaktorow. Czekam z zainteresowaniem na wypowiedzi jednych i drugich.
          • barbara7 Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 15.05.06, 22:09
            oldie1 napisał:

            > Tlumacz probujacy wiernie oddac
            > w przekladzie te chropowatosci naraza sie redaktorowi, ktory odbiera przeklad
            > jako nieudolny i domaga sie poprawek. Tymczasem pisarzom dawno znudzila sie
            > wycacana proza i slusznie, czy nieslusznie, probuja od niej uciekac, by zblizyc
            > sie do nieuznajacego literackiej poprawnosci zycia. Ciekawe na ile redaktorom
            > nieobcy jest ten dylemat tlumaczy, i na ile ci ostatni rozumieja racje
            > redaktorow.

            Myślę, że podobny dylemat mają wszyscy redaktorzy, nawet jeśli pomijamy
            zwyczajne naturalne sympatie i antypatie do pewnych słów i schematów zdaniowych
            itp.. Dla redaktora chropowatości w przetłumaczonym tekście są dużą trudnością,
            ponieważ trudno odróżnić zamierzoną chropowatość od przypadkowej, zupełnie
            niezamierzonej przez tłumacza niezręczności językowej. Żeby to ustalić z dużym
            prawdopodobieństwem, redaktor musiałby znać język na poziomie tłumacza... Wtedy
            jednak prawdopodobnie nie byłby redaktorem, tylko tłumaczem.
            Z powodu takich dylematów najchętniej współpracuję ze "swoją" tłumaczką. Znamy
            się jak łyse konie, ale mimo że pracujemy z tekstami popularnonaukowymi, nieraz
            jest ostro, oj, ostro. Tylko wrodzona grzeczność i wzgląd na długoletnią
            przyjaźń nie pozwala się nam pokłócić. Mogę sobie wyobrazić, co byłoby przy
            tekstach literackich, których konkretyzacji jest tyle, ilu jest czytelników.
    • malkowa Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 02.06.06, 01:03
      Tak właśnie pytałam, bo byłam w trakcie tłumaczenia drugiej książki dla pewnego
      wydawnictwa i zastanawiałam się, czy jest jeszcze coś, co mogę zrobić (albo nie
      powinnam), a na co do tej pory nie wpadłam ;)
      A zaraz po skończeniu tej książki dostałam tłumaczenie pierwszej do korekty
      autorskiej i... chyba mnie chwalą (!!!)
      Niemniej jednak bardzo dziękuję za opinie, na pewno się przydadzą na drodze do
      perfekcji :)

      Pozdrawiam,
      MK
    • lib Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 10.06.06, 00:03
      Droga Malkowo! W Twoim pierwszym poście jest straszliwy błąd. Taki błąd moim
      zdaniem dyskwalifikuje tłumaczenie. Rozkłada mnie całkowicie, bo tłumacz
      powinien przede wszystkim znać jezyk, na który tłumaczy. Pozdrawiam. lib
      • millefiori Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 10.06.06, 09:18
        Jest, kazdy widzi. Zauwaze jednak, ze Malkowa nie tlumaczyla swej wypowiedzi,
        tylko wkleila napisany na goraco tekst w jezyku ojczystym.

        Pisze bez znakow diakrytycznych. Czy jest to powod, by zdyskwalifikowac mnie
        jako autorke (chociazby postow) i Matke-Zalozycielke tego forum? Nobody's perfect:))

        A serio: bardzo cenie czujne oko.

        Dygam z Budy,
        Millefiori
        • bezuchow Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 10.06.06, 10:12
          Niestety, często pisząc na forach używamy skrótów myślowych, trzy zdania w jednym. Jeśli jest błąd a i tak wszyscy wiedzą co autor miał na myśli to pół (no-trzy czwarte) biedy, ale czasem sens jest wypaczony; autor sądzi, że powiedział "tak" a my odczytujemy: "nie".

          Prawdę mówiąc ja też na forach (czasożercach doskonałych) piszę zawsze w pośpiechu i czytam w pośpiechu; pewnikiem błędów nie zauważam własnych i cudzych.
    • lib Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 14.06.06, 22:52
      <<Zauwaze jednak, ze Malkowa nie tlumaczyla swej wypowiedzi,
      tylko wkleila napisany na goraco tekst w jezyku ojczystym.>>

      Moim zdaniem to jeszcze gorzej :-( Sama wiem, jak trudno jest przy
      tłumaczeniu "przerzucać się" na inny język, więc przy tłumaczeniu to jeszcze
      może ujść, chociaż już nie przy ponownym czytaniu. Ale żeby tak napisać po
      prostu od siebie, to trzeba tak myśleć niestety. Pisze się tak jak się myśli.
      To nie jest literówka czy inny błąd wynikajacy z roztargnienia.

      <<Pisze bez znakow diakrytycznych. Czy jest to powod, by zdyskwalifikowac mnie
      jako autorke (chociazby postow) i Matke-Zalozycielke tego forum?>>

      To całkiem co innego. Może nie masz polskiej czcionki, może piszesz na macu,
      może ci się nie chce. To wszystko są wystarczające powody, bo to przecież
      forum. Konwencja to dopuszcza.

      <<Niestety, często pisząc na forach używamy skrótów myślowych, trzy zdania w
      jednym.>>

      Ależ skrót myślowy to zupełnie co innego. Trzy zdania w jednym też mogą być.
      Ten błąd moim zdaniem wynika z nieznajomości języka po prostu, z braku "nosa"
      do języka. Jak słyszę zdanie "Będąc młodą lekarką, przyszedł raz do mię
      pacjęt", to wiem co tu śmierdzi, a mnóstwo ludzi niestety nie tylko nie wie co,
      ale nawet że w ogóle śmierdzi. To smutne i muszę z tym żyć :-), ale tłumaczowi
      (oraz tłumaczce) to naprawdę nie przystoi. Pozdrawiam wszystkich. lib


      • skajstop Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 14.06.06, 23:02
        Chyba jednak zbyt ortodoksyjnie podchodzisz do sprawy :)
        Błędu nie bronię, bo jest oczywisty - jednak od razu jeden drobny w sumie bład
        ma dyskwalifikować człowieka? Nieee... litości się domagam dla internautów :-)
    • lib Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 14.06.06, 23:10
      Ależ absolutnie nie dyskwalifikuje człowieka. Nie napisałam tak, bo tak nie
      uważam :-) Nie twierdzę nawet, że dyskwalifikuje pracę tegoż człowieka, czyli
      tłumaczenie. Dopóki to jest pojedynczy błąd. Ale to, z czego ten błąd wynika,
      to już dyskwalifikuje tłumacza. Będę się upierać. Chociaż jestem otwarta na
      dyskusję :-) lib
      • skajstop Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 14.06.06, 23:21
        No dobra, to rzucę na szalę cały swój marny autorytet :)

        Widzisz, zdarzyło "mi się" parę książek. I nigdy nie strzeliłem w nich, oddając
        wydawcy, orta. Ale w jednej z nich, na szybko wstawiając w którejś redakcji
        poprawkę, w rzadkim slowie, którego nie miałem czasu sprawdzić, zwyczajnie
        skiksowałem.

        I teraz wyobraź sobie, że ktoś na podstawie tego jednego orta ocenia całą moją
        pisaninę.

        Tu masz identyczną sytuację :-) A ja stąd bronię prawa do błędów :)
        • ajtra Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 14.06.06, 23:24
          Błędów nie robi, kto nic nie robi ;)
    • lib Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 14.06.06, 23:39
      <<I teraz wyobraź sobie, że ktoś na podstawie tego jednego orta ocenia całą moją
      pisaninę.

      Tu masz identyczną sytuację :-) A ja stąd bronię prawa do błędów :)>>

      Ale to nie jest identyczna sytuacja! Nieznajomość pisowni jednego słowa jest
      zrozumiała, normalna, dopuszczalna itd. Ja też stanowczo bronię prawa do
      błędów. Ale Malkowa nie pyta, co dyskwalifikuje jeden jej post na forum. Pyta,
      co dyskwalifikuje tłumaczenie. Moim zdaniem takie błędy. One nie biorą się
      stąd, że ktoś nie zna pisowni słowa, tylko stąd, że źle myśli po polsku. I
      powtarzam, że nie chodzi tu o post na forum. Chodzi o błędy w tłumaczeniu, bo o
      tym jest ten wątek. Ja oczywiście nie wiem, czy Malkowej się tak raz w życiu
      napisało, czy też pojęcia nie ma, o jakim błędzie mówimy. Nie oceniam jej, a
      tym bardziej nie dyskwalifikuję, bo jej nie znam. Odpowiadam tylko na jej
      pytanie. Dobrej nocy wszystkim! lib


      • skajstop Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 14.06.06, 23:44
        Ach, ta przekora :-)
        Dobrej nocy również :)
        • ajtra Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 15.06.06, 00:11
          No i teraz malkowa zwątpi w siebie i rzuci w diabły tłumaczenie książek.
          I kto na tym ucierpi? My!
          • lib Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 15.06.06, 16:18
            Jeśli jest kiepskim tłumaczem i nie wie o czym mówimy, to niech rzuca. Z
            korzyścią dla nas. A jeśli jest niezłym i chce być jeszcze lepszym, na co moim
            zdaniem wskazuje założenie tego wątku, to wyciągnie wnioski z wszystkiego, co
            tu nasmarowaliśmy. I nie rzuci. Zapewne też z korzyścią dla nas. Idę podziwiać
            deszcz w pełnym słońcu. lib
            • lisekrudy IMHO: Lib ma racje ________________________n /t 15.06.06, 17:42
              • lib Re: IMHO: Lib ma racje ________________________n 15.06.06, 22:11
                No! Wreszcie ktoś przyznaje mi rację a nie posądza o przekorę. Będę mogła spać
                spokojnie. Czego i wam życzę. lib
    • lib Re: Redaktorzy, korektorzy - 5 cech dobrego przek 16.06.06, 23:28
      Tak się skupiłam na błędzie w poście, że nie napisałam o czym innym. O tym, że
      przekład uznaję za dobry, jeśli nie mogę zgadnąć z jakiego jest języka. Jeśli
      nie wygląda w ogóle na przekład. Mieści się w tym kilka punktów wymienionych
      przez Barbarę. Ale niestety najczęściej da się zgadnąć. lib
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka