debussowa 19.12.07, 12:41 Czy macie moze doswiadczenia jako tlumacze dramatow wystawianych w teatrze? Jaki procent od tantiem sie nam przysluguje? I jaki z tego procent nalezy oddac agencji, jesli sie na taka zdecydujemy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nobullshit Re: Dramat w teatrze 23.12.07, 01:10 Dopnę się do wątku, żeby spytać, jak się w ogóle do teatru dostać? Literaturę zwaną piękną przekładam od lat piętnastu z hakiem, od tyluż lat tłumaczę filmy, więc mam też pojęcie o tym, jak powinien wyglądać żywy i dający się wypowiedzieć bez zadyszki dialog. Chciałabym coś przełożyć dla teatru, bo mnie to kręci, bo to nowe wyzwanie, ale jak się do tego zabrać? CV porozsyłać? Tłumaczów z angielskiego jest w dodatku jak psów :(( Odpowiedz Link
hajota Re: Dramat w teatrze 23.12.07, 01:18 Ale zauważ, że z innych języków tłumaczy się ułamek tego, co z angielskiego. Co do teatru - jedyne, co mi przychodzi na myśl, to żeby może zacząć rozpoznanie od miesięcznika "Dialog". Odpowiedz Link
nobullshit Re: Dramat w teatrze 24.12.07, 00:44 hajota napisała: > jedyne, co mi przychodzi na myśl, to żeby może zacząć rozpoznanie od miesięcznika "Dialog". Dzięki, to chyba dobry pomysł. Poza tym przypomniało mi się, że znam z czasów studenckich jednego reżysera teatralnego. Tylko że on wystawia sztuki w rodzaju "Shopping and fucking" :((( Odpowiedz Link
braineater Re: Dramat w teatrze 05.01.08, 21:34 nobullshit napisała: > > Dzięki, to chyba dobry pomysł. > Poza tym przypomniało mi się, że znam z czasów studenckich jednego reżysera > teatralnego. Tylko że on wystawia sztuki w rodzaju "Shopping and fucking" :((( > Akurat przetłumaczenie takiego tekstu, jak Shopping and Fucking (a nawet szerzej - całego Ravenhila) to mogłoby być marzenie każdego nie bojącego się wyzwań tłumacza:). Żałuję, że nie widziałem polskiej wersji, bo strasznie jestem ciekaw, jak to po naszemu brzmi. P:) Odpowiedz Link
nobullshit Re: Dramat w teatrze 05.01.08, 22:37 braineater napisał: > Akurat przetłumaczenie takiego tekstu, jak Shopping and Fucking (a nawet szerzej - całego Ravenhila) to mogłoby być marzenie każdego nie bojącego się wyzwań tłumacza:). Wyzwanie niewątpliwie, ale jak nie tłumaczę książek, których nie chciałabym przeczytać in the first place, tak nie byłoby sensu tłumaczyć sztuki, na którą bym nie poszła. :) > Żałuję, że nie widziałem polskiej wersji, bo strasznie jestem > ciekaw, jak to po naszemu brzmi. Nie powiem Ci, bo - patrz wyżej. O ile pamiętam, tekst przetłumaczył sam reżyser. Odpowiedz Link
jottka Re: Dramat w teatrze 06.01.08, 15:45 braineater napisał: > Akurat przetłumaczenie takiego tekstu, jak Shopping and Fucking (a nawet szerzej - całego Ravenhila) to mogłoby być marzenie każdego nie bojącego się wyzwań tłumacza:). Żałuję, że nie widziałem polskiej wersji, bo strasznie jestem ciekaw, jak to po naszemu brzmi. jak brzmi całość czy też jak brzmi tytuł? bo na to drugie pytanie mogiem odpowiedzieć:) w polskiej inscenizacji zachowano tytuł oryginalny, ale pamiętam recenzję sieradzkiego w 'polityce', który pisał, że elżbieta morawiec podrzuciła mu świetną propozycję przekładu tegoż: 'kupcząc i dupcząc'. Odpowiedz Link
braineater Re: Dramat w teatrze 08.01.08, 10:07 Nie rozumiem pytania :)tego pytania: jak brzmi całość czy też jak brzmi tytuł A propozycja tytułu piekna po prostu :) P:) Odpowiedz Link
jottka Re: Dramat w teatrze 08.01.08, 12:26 braineater napisał: > Nie rozumiem pytania :)tego pytania: jak brzmi całość czy też jak brzmi tytuł no bo z twojego postu nie wynikało dla mnie, czy ciekawi cie, jak 'brzmi' ravenhill po polsku (w sensie jak go w całości przełożono, jaką dykcją), czy też, jak brzmi sam tytuł. a na to drugie mogę swobodnie odpowiedzieć, bo propozycja translatorska pani morawiec zapadła mi w pamięć, faktycznie genialna:) Odpowiedz Link
braineater Re: Dramat w teatrze 08.01.08, 19:42 Chodziło mi o całość dorobku Ravenhilla, bo nie tylko w Kupcząc i Dupcząc pozwala sobie na radosne swawole językowe - jest jeszce taka wesoła jego rzecz pt Handbag, coś na zasadzie Wiktorian opisanych językiem Irvine Welsha, w której to sztuce Wilde kumpluje się z Tinky Winkim na przykład i próbują się dogadać :) P:) Odpowiedz Link
siddartha1 Re: Dramat w teatrze 27.12.07, 22:18 Może po prostu szukaj tekstów, które uważasz za znakomite, a nieprzetłumaczone - i proponuję wówczas kontakt np. z Agencją Dramatu i Teatru www.adit.art.pl Inną drogą jest rozmowa z konkretnym teatrem, która może zaowocować realizacją czegoś, co można zrobić jako prapremierę. Odpowiedz Link
nobullshit Re: Dramat w teatrze 28.12.07, 23:50 Dziękuję Ci bardzo, Siddartho, za wskazówki i za link do agencji. Pójdę tym tropem. Odpowiedz Link
siddartha1 Re: Dramat w teatrze 03.01.08, 12:06 Powodzenia zatem! Podobnych agencji pewnie jeszcze parę jest, ale ADiT znam (mam tam swoje teksty:) Wiele teatrów ma swoją specyfikę i szukają tekstów nie znanych w Polsce - na pewno Szczecin - Teatr Współczesny, Teatr Polski w Poznaniu, otwarte były Legnica i Wałbrzych, Radom; poza tym dobrze pytać tam, gdzie zmieniła się dyrekcja - może szukać inspiracji i planów repertuarowych:) - Opole, niedługo Łódź. Zielona Góra za poprzedniej dyrektury interesowała się sztukami irlandzkimi - może nowa dyrekcja kontynuuje temat! Powodzenia, jakby co - pisz na priv-a. Odpowiedz Link
nobullshit Re: Dramat w teatrze 04.01.08, 19:12 Wiesz, u mnie od pomysłu do próby jego realizacji i pół roku może minąć (zwłaszcza że w "międzyczasie" trzeba chałturzyć na życie), ale siedzi to we mnie i na pewno kiedyś sie zbiorę, tak więc wielkie dzięki za podpowiedzi i chęć pomocy. Odpowiedz Link
hajota OT 08.01.08, 13:04 Nie mogę się powstrzymać - ilekroć zaglądam na forum i widzę tytuł tego wątku, to chociaż dobrze wiem, o czym jest w nim mowa, pierwsze skojarzenie mam: "Rany boskie, co się stało?!" Odpowiedz Link
chihuahua1 Re: OT 08.01.08, 20:53 nie wzywaj imienia Pana Boga swego nadaremno! to niegrzecznie! Odpowiedz Link
jottka Re: OT 08.01.08, 21:47 jeśli już, to wzywanie imienia boskiego nie podlega zasadom sawuar wiwru, tzn. nie z tego paragrafu się tego ewentualnie zakazuje:) Odpowiedz Link