Gość: Y
IP: *.opera-mini.net
17.11.15, 09:17
"Jakież musiało być zdziwienie jednego z urzędników, który w towarzystwie kierowcy pojechał się zapoznać ze stanem prezydenckiej willi w Klarysewie koło Powsina pod Warszawą. Mieli sprawdzić, czy dawno nieużywany obiekt może posłużyć do zorganizowania uroczystości z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. Spodziewali się, że w środku zastaną być może zakurzone meble i lekki zaduch. Zaduch, owszem, był. Mebli nie znaleźli. Posiadłość została splądrowana. Brakowało stołów, krzeseł, kanap, regałów, luster, obrazów, dywanów, żyrandoli. Zdemontowano nawet wyposażenie kuchni i łazienek. Wszystkie te przedmioty – blisko 400 – były ponoć w tak fatalnym stanie, że nadawały się tylko do utylizacji. Co ciekawe, inwentaryzacje z lat poprzednich nie wykazywały żadnych „zniszczonych” przedmiotów. Dopiero na koniec kadencji Bronisława Komorowskiego okazało się, że ząb czasu nieodwracalnie naruszył nawet szafę na broń długolufową. Myśliwska pasja byłego pierwszego obywatela zwraca uwagę właśnie na ten potężny metalowy mebel o trzycentymetrowych ścianach. Umieszczono go wraz z innymi przedmiotami w protokole „zniszczenia” i wywieziono ciężarówkami z Klarysewa latem tego roku. Nie wiadomo dokąd.
Jak się dowiadujemy, wartość „zutylizowanych” przedmiotów z tego i innych obiektów prezydenckich wyniosła blisko 1,5 mln zł.
(…)
Najdroższe jednak miało się okazać pożegnanie z 13 pracownikami gabinetu prezydenta. Na odszkodowania, odprawy i należne im ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy kancelaria wydała prawie 2 mln zł.
O tym, że poprzez nieodpowiedzialną politykę podwyżek, a następnie rozwiązywania umów z pracownikami „naruszona została dyscyplina finansowa KPRP”, słyszymy od jednego z ministrów. Budżet kancelarii na wynagrodzenia w 2015 r. miał wynosić 35 mln zł. Urzędnicy Bronisława Komorowskiego do 6 sierpnia, a więc dnia jego ustąpienia, wydali… 102 proc. tej kwoty! Dlatego pozostałe pięć miesięcy 2015 r. upływa kancelarii Andrzeja Dudy pod znakiem zaciskania pasa oraz drastycznych oszczędności.." autor: bloger kayan i tekst z portalu: ewastankiewicz