Gość: czlonek zsm
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.10.04, 13:10
Wielokrotność dla prezesa. sobota, 30 października 2004r.
Ponaszej publikacji dotyczącej zarobków członków zarządu Zabrzańskiej
Spółdzielni Mieszkaniowej, gdzie napisaliśmy, że prezesi zarabiają „średnio
około 6000 złotych brutto”, rozdzwoniły się telefony. Czytelnicy- spółdzielcy
powątpiewali w tak skromne dochody prezesów ZSM.
Redakcja weszła w posiadanie dokumentów w istotny sposób podważających
prawdomówność Bożeny Olesińskiej, będącej członkiem zarządu i rzecznikiem
prasowym, od której pochodziły informacje o zarobkach.
Z dokumentów wynika, że członkowie spółdzielni otrzymują wynagrodzenie
określone nie kwotowo, jak większość zatrudnianych na umowę o pracę, ale jako
wielokrotność średniego wynagrodzenia pracowników spółdzielni. Na przykład w
1998 roku rada nadzorcza zatrudniła na stanowisku prezesa zarządu i dyrektora
naczelnego Zbigniewa Borówkę, który otrzymał sześciokrotną średnią płacę
pracowników spółdzielni. Inny członek zarządu otrzymał trzykrotną średnią. Do
tego oczywiście dochodzą ryczałty samochodowe i premie.
Stanisław Malęga w 2000 roku otrzymał trzyipółkrotność średniej pensji jako
wynagrodzenie zasadnicze i premię w wysokości półtorakrotnej średniej.
Zatem, gdyby przeciętne zarobki członków zarządu miały wynosić tylko 6 tys.
brutto, to średnia płaca w spółdzielni musiałaby wynieść zaledwie 1 tys. zł
brutto. A tak nie jest!
Ponownie więc zapytaliśmy Bożenę Olesińską, czy płace w zarządzie
rzeczywiście są tak skonstruowane i ile dokładnie zarabiają poszczególni
członkowie zarządu. Do tej pory DZ nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Dlatego
zakładamy, że pani Olesińska za pierwszym razem oszukała dz.
Nasz informator zwrócił także uwagę na nagrody dla członków Rady Nadzorczej.
Otóż otrzymali oni w roku 2000 ponad 129 tys. złotych diet. Ponieważ pozycja
taka musi znaleźć się w bilansie spółdzielni składanym w sądzie rejestrowym,
dociekliwi spółdzielcy wytropili to i oburzyli się. W sprawozdaniu finansowym
za rok 2001 te same wydatki ukryto pod hasłem „pozostałe wynagrodzenia”. Nie
pojawia się słowo „dieta”, za to kwota jak najbardziej zwiększyła się i
wyniosła niemal 189 tys. zł.
SKORO PANI BOŻENA OLESIŃSKA NIE POTRAFI PRZEKAZAĆ PRAWDZIWE DANE TO NIE MOŻE
PRACOWAĆ W TEJ INSTYTUCJI. STWARZA BOWIEM ZAGROŻENIE DLA PRAWIDŁOWEJ
DZIAŁALNOŚCI SPÓŁDZIELNI. STWARZA TYM SAMYM ZAGROŻENIE DLA SAMYCH CZŁONKÓW
SPÓŁDZIELNI.
POWINNA ODEJŚĆ.