Gość: lokatorka
IP: 217.11.135.*
03.11.06, 11:27
Głos Zabrza nr 44 str. 6
Uwagi pani radnej Żmijewskiej-Domżol, spisane w formie kalendarium wydają się
nie do końca przemyślane. Więcej w nich rejtanowskich emocji niż konkretów.
Ponieważ upublicznione pismo pani radnej na wstępie wspomina o wybiórczym
przedstawieniu problemów, to też odniosę się do niego w ten sam sposób.
ad1. Odpowiedzialność za niekodeksowe rozwiązanie umów spoczywa na radzie
nadzorczej jako stronie, a nie na zarządzie miasta.
ad4. Do umowy potrzebne są 2 strony. Zawsze można było umowę uzupełnić
aneksem.
ad10. Przekazywanie /oddawanie/ uchwał wspólnot mieszkaniowych do UM było
nieprofesjonalnym krokiem czynionym jednak przez ZBK. Na zebraniu właścicieli
lokali bywała /lub nie/ przedstawicielka gminy Zabrze. Albo podpisuje albo
nie podpisuje, i cześć. Nie było co biadolić tylko sporządzić nowe teksty
uchwał, skoro stare gdzieś utknęły lub zaginęły.
ad11. I ja też raczej nie zgodzam się z tym "mataczeniem w dokumentach".
ZBK sporządza dokumenty najlepiej jak tylko potrafi.
ad12. Opinia Prawna Instytutu Zamówień Publicznych jest tak samo wiążąca jak
Opinia Prawna Instytutu Wielkiego Elektryka.
ad13. "Chaos" się zgadza, ale daty sięgają....dużo wcześniej.
ad14. Pani radna pyta, kto poniesie koszty zaskarżanych /i przegranych/
uchwał? Jakie koszty? W tych sprawach jest ryczałt, zdaje się 80 zł od
uchwały i nie ma innych kosztów.
Podsumowanie:
Zgodzić się należy, że zamiar likwidacji ZBK, jaki pani radna przypisuje panu
Cupiałowi, jest całkowicie uzasadniony. I nie chodzi tu bynajmniej o
konkurencję dla maleńkiej firmy "Domus".
PS. Pan Cupiał swego czasu był pracownikiem ZBK i wie najlepiej co warte jest
ZBK i zatrudnieni tam ludzie.