Gość: Paciu Lok
IP: 212.127.66.*
15.11.06, 17:30
Wybierajmy, najsłabszy muszkieter - moim skromnym zdaniem Olichwer - nawet
palcem nie kiwnął jak jeszcze nie był muszkieterem, żeby uratować Marzenie,
czekał aż się wykrwawi, tłumacząc się, że i tak nie ma szans... A teraz
szefuje Romie po wykopaniu pani Bożenki (tak jej chyba było) - śmiechu warte...