Gość: joanna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.04.07, 23:24
jestesmy małżenstwem od kilku lat nigdy wczesniej to sie nie zdarzyło przed
slubem. problemy zaczeły się po na początku wyginanie rąk ,szczypanie czy
uderzenie z pięsci w żebra wtedy tego typu sytacje konczyły sie moim płaczem
a po godzinie on sie przytulał a ja udawałam że niczego nie pamiętam.Zaczełam
sobie uswiadamiać jak problem jest wielki jak urodziła nam się 1 córka i
pewnego wieczoru bylismy bardzo zdenerwowani i doszło do
wymiany "ostrej"wymiany zdań a on uderzył mnie z otwartej w twarz-mineło ale
teraz coraz czesciej zdarzają się takie sytuacje a dla niego staje sie to
normalne nawet podczas kłótni potrafi powiedziec"zajebie ci w ryja"do tej
pory nikomu o tym nie powiedziałam. ponieważ jak jest zle to zle ale jak mi
przejdzie to nie potrafię nie przytulic się do niego przeciez go kocham i jak
by to wyglądało narpiew gadam na niego potem go przytulam rozmawiałam z nim
wiele razy prosiłam straszyłam nic nie pomaga gdy rozmawiamy twierdzi ze
żałuje a za jakis czas robi to samo jak wraca z pracy z taksówki. nie
potrafię już sobie z tym poradzic niewiem co robic jak rozmawiac co mu mówic
niewiem o wyprowadzeniu sie też nie ma mowy pomóżcie proszę