Dodaj do ulubionych

Wałęsa - agent SB ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 22:52
Mamy go! Na krzyżyk przysięgał, że będzie współpracował - tak w
reportażu TVP1 pt. "TW »Bolek«" Janusz Stachowiak, który w latach
70. prowadził TW Bolka, relacjonował rozmowę z innym agentem, który
miał zwerbować Lecha Wałęsę. - Wtedy Wałęsa był nikim. Był
robociarzem. Nikt nie pomyślał wtedy, by fabrykować na niego
dokumenty - dodał Stachowiak. Historycy IPN Sławomir Cenckiewicz i
Piotr Gontarczyk uważają, że donosy pisane przez TW Bolka zostały
usunięte z teczki w czasie prezydentury Lecha Wałęsy.

onet.pl

Wałęsa - jesteś przegrany !
Obserwuj wątek
    • Gość: bolek Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.stk.vectranet.pl 18.06.08, 22:56
      Śmierdzące kaczory w tym swe kacze szłapy maczały, żeby Wałęsę w ten
      niecny sposób udup.ć.
      • Gość: speed Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.stk.vectranet.pl 18.06.08, 23:48
        współpracownik macierewicza napisał książkę o Lechu. i to jest cała
        prawda o tym gniocie. to jest druga część listy macierewicza.
        macierewicz i jego pieski zieją nienawiścią do Lecha . autor tej
        książki był podwładnym macierewicza w ministerstwie. gdyby nie tacy
        ludzie jak Lechu to może do dziś byśmy mieli komunizm a szczytem
        marzeń by był polonez caro bis. a takie cepy jak ten co ten wątek
        założył uczyli by się o wyższości systemu socjalistycznego nad
        wszystkimi innymi systemami.
        No i brawo . to są autorytety !!! byli pracownicy sb, których celem
        było łamanie ludzi, knucie i obrona kumuny w Polsce. gratuluję
        pisdzielcom i innym szujom takich autorytetów.
        • Gość: mundurowy Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 10:35
          Spokojnie Panowie. Ja też nie przepadam za kaczorami, ale
          przeczytajcie książke Wałęsy / ciekawe kto mu ją pisał /gdzie
          przyznaje się, iż w latach 70-tych ....coś esbekom podpisywałem,
          jakieś nieznaczące kwity... Po co za prezydentury brał tą teczke ? i
          oddał ją zdekompletowaną?
          • Gość: wew Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 11:10
            Wałęsa oszukał zatem Naród. Brak słów/
      • Gość: Mgr Mam 50 lat i chciałem zrobic kariere w SB i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 23:00
        poddałem sie założyłem prywatny biznes.A dlaczego bo nie podołałem
        za komuny polską rzadzili intelktualiści głównie profesorowie,
        docenci oni pisali instrukcje reprezentowali bardzo wysoki
        poziom .Jelsi byles przecietnym studentem jak ja nie miałem
        mozliwosci awansu.Każdy opozycjonista wtedy był agentem SB - i to
        potwierdziły sądy .Co co wzywali do wieszania komunistów na drzewach
        byli agentami SB np .Moczulski,Jurczyk,Lis .Wszytko było pod
        kontrola SB dlatego Rosjanie pozwalali na to ! Pamietajmy ,że w
        rosji komunisci dalej sa u władzy w w polsce agenci sb TUSK
        PAWLAK.Ich teczki czekają tylko na ujawnienie.
        • Gość: Wojskowy Re: Mam 50 lat i chciałem zrobic kariere w SB i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 23:03
          Tylko Tarcza USA da nam namiaste nadzieji na niepodległość.Inaczej
          wróci KOMUNIZM .
        • Gość: jasny gwint Re: Mam 50 lat i chciałem zrobic kariere w SB i IP: *.stk.vectranet.pl 20.06.08, 23:24
          no tak kurna. i oni wszyscy obalili samych siebie. . 50 latek,
          chłopie, prosze Cię, pomyśl najpierw zanim coś napiszesz bo logiki
          w tym nie ma żadnej. naprawdę ręce opadają czasem. Lis ma status
          pokrzywdzonego i nie był żadnym agentem.
    • Gość: ala ReWszystko gó.. prawda!!! IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.08, 16:44
      Odgrzewanie tematu co 10 lat aby odwrócić uwagę społeczeństwa od
      wysokich cen paliwa i nadchodzącej drożyzny.Jakie ma znaczenie dziś
      czy był to Bolek Lolek czy Idolek .Spojrzenie w przód każdego
      pzreraża więc każdy patrzy do tyłu. Pewnie dlatego że wałęsa był
      Bolkiem czy Lolkiem a może Tolą mamy dzis drogie paliwo,drogie
      mieszkania a jak wyjdzie że strzelał gole w Arłamowie to jego będzie
      wina za przegrane euro 2008.LUDZIE WASZA GŁUPOTA BIERZE GÓRĘ NAD
      PRZYSZŁOŚCIĄ NARODU.TRZEBA Z ŻYWYMI NAPRZÓD IŚĆ A NIE ODGRZEWAĆ
      STARE MIĘSO.
      • Gość: muchozol Re: ReWszystko gó.. prawda!!! IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.08, 18:15
        Jest w mediach haja o zbolkowanie Wałesiaka, bo więcej takich w
        elitach politycznych i naukowych co kapusiami byli. To się drą, że
        nieprawda, bo się boją, że i na nich kolej przyjdzie.
        • Gość: stop Re: ReWszystko gó.. prawda!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 19:01
          I tacy ludzie nas reprezentowali. Hańba. Szpicle i kapusie
          • Gość: start was muchozol i stop to .... IP: *.stk.vectranet.pl 20.06.08, 21:15
            was muchozol i stop to powinni reprezentować lepper, hojarska, jacek
            kureski i giertych. to są wasze elity. może jeszcze były cieć
            obecnie polityk ojca traktora - filipek czy jak mu tam.
            • Gość: ewa Re: was muchozol i stop to .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 21:49
              lEPSI ONI NIŻ KAPUSIE I ZDRAJCY
              • Gość: start Re: was muchozol i stop to .... IP: *.stk.vectranet.pl 20.06.08, 22:08
                masz móżdżek taki sam jak wyznawcy macierewicza co ogłosili Lecha
                współpracownikiem sb na podstawie jakichś opisów zeznań jakiegoś
                bolka. więc w to wierzysz. ale zupełnie mnie to nie dziwi. po
                wicepremierostwie leppera i giertycha nic mnie w tym kraju nie
                zdziwi. powierzchowne rozumienie złożonych problemów i dominująca
                głupota ludzka są immanentnymi cechami społeczeństw.
                no bo jakie to są dokumenty? to są same relacje pracowników sb.
                żadnego podpisu Wałęsy. wierzycie tym sukinsynom bo chcecie czyjejś
                krwi , chcecie udupić kogoś wielkiego i odczuwacie wielką
                satysfakcję jak ten zaszczuty człowiek się tłumaczy z czegoś czego
                nie zrobił. życzę wam żebyście się w takiej sytuacji znaleźli to
                poczujecie jak to smakuje jak ktoś w wasz rzuca nie waszym gównem.
                życzę wam tego z całego serca. i jestem spokojny bo jakoś zawsze się
                tak w życiu układa, że jak zrobisz komuś coś złego , bezpodstawnie
                kogoś oskartżasz to zawsze to do ciebie wróci i uderzy ze
                zwielokrotnioną siłą.

                Jak bym kogoś chciał umoczyć (tak jak Wałęsę chciała sb przed
                nadaniem Nobla) to właśnie takie dokumenty bym preparował. ani
                jednego podpisu Wałęsy!!! wszystko to relacje oficerów prowadzących
                z rozmóew z agentem Bolkiem. . preparował bym dokumenty w postaci
                relacji ze spotkań sporządzanych przez pracowników sb. dla
                centkiewicza (czyli macierewicza II) to jest najbardziej wiarygodne.
                dla mnie wiarygodne jest to co mówi Bogdan Lis, bezpośredni świadek
                tamtych wydarzeń i to taki , któremu nie odbiło
                • Gość: future Re: was muchozol i stop to .... IP: *.stk.vectranet.pl 20.06.08, 23:32
                  Tylko przyszłość nas oswobodzi od takich głupot. Zmiana generacji
                  jedynym ratunkiem na te brednie. Za 10-15 lat będzie to bez
                  znaczenia.

                  Czy taki Lechu Kaczyński z uśmiechem kanalii przekonujący naród, że
                  Lechu Wałęsa był Bolkiem, zasługuje, by być prezydentem narodu,
                  który wolność zawdzięcza właśnie Lechowi Wałęsie?
                  • macie-jow Re: was muchozol i stop to .... 22.06.08, 19:23
                    Sami wybraliśmy prezydenta RP. Trzeba było głosować rozsądniej.
                    Komuchy natomiast zacierają ręce patrząc jak byli opozycjoniści sami
                    się opluwają
    • Gość: wwóulL Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 19:50
      A mówiłem żeby głosować na Tymińskiego a nie na Wałęsę.
      • konczyce Re: Wałęsa - agent SB ? 22.06.08, 22:37
        Z założycielami Wolnych Związków Zawodowych i członkami władz
        pierwszej "Solidarności" - Andrzejem Gwiazdą, członkiem Kolegium
        Instytutu Pamięci Narodowej, i Joanną Duda-Gwiazdą, rozmawia Mariusz
        Bober

        Inspirował Pan napisanie książki o związkach Lecha Wałęsy z SB? Jest
        Pan uważany za jednego z jego głównych krytyków...
        Andrzej Gwiazda: - Nie, nie miałem wpływu na napisanie tej książki.
        Trzymałem się nawet z daleka od jej autorów, by nie dawać
        przeciwnikom pretekstu do oskarżeń, że autorzy działali pod moim
        wpływem.

        Książka dr. Sławomira Cenckiewicza i dr. Piotra Gontarczyka wywołała
        burzę polityczną i ostrą krytykę m.in. ze strony byłego prezydenta,
        który uważa, że powielają oni tylko fałszywki SB...
        - Obecne reakcje na książkę o Lechu Wałęsie to, według mnie, taki
        krzyk rozpaczy: "zdradzacie nasze tajemnice". Dlatego różne
        środowiska stają w obronie agentury. Bowiem książka złamała tabu
        milczenia przyjaciół agentów. Nie dotyczy ona tylko Lecha Wałęsy.
        Przeczy oficjalnej wersji historii narzuconej Polakom przez
        beneficjentów Okrągłego Stołu. Ostre sprzeciwy wobec tej publikacji
        świadczą o tym, że stanął problem cenzury, także badań naukowych.
        Spór, który teraz obserwujemy, toczy się też w dużej mierze między
        funkcjonariuszami bezpieki a ich tajnymi współpracownikami.
        Joanna Duda-Gwiazda: - Wszystkie mafie są przeciwko tej książce. Oni
        wiedzieli wcześniej, co w niej jest. Pełny komplet dokumentów
        znajduje się pewnie na Łubiance.
        A.G.: - Na pewno jest, ponieważ cała dokumentacja archiwalna była
        sporządzana w trzech egzemplarzach. Jeden zostawał w komendzie
        wojewódzkiej, drugi szedł do Warszawy, a gdzie trafiała trzecia
        kopia - można się tylko domyślać.
        J.D.-G.: - Sądzę, że kopie tych dokumentów są w posiadaniu wielu
        wywiadów, także prywatnych, i mogą być wykorzystywane do szantażu w
        polityce i biznesie.

        Z reakcji byłego prezydenta wynika, że materiały opublikowane przez
        IPN nie są wielką nowością?
        J.D.-G.: - Przecież różne fakty z życia Lecha Wałęsy, opisywane w
        książce, są powszechnie znane.
        A.G.: - Różnica polega na tym, że w książce Cenckiewicza i
        Gontarczyka przedstawiono na to dokumenty.

        W takim razie, dlaczego niektóre środowiska bardzo boją się tej
        publikacji?
        J.D.-G.: - Wałęsa jest zwornikiem układu, który boi się, że jeśli
        tyle powiedziano o byłym prezydencie, to można też napisać o innych
        naszych "autorytetach". Gdy PiS zaczęło walkę z korupcją i sięgnęło
        do "najwyższej półki", nie wahając się, by odpowiednie służby
        aresztowały nawet ministrów, podniósł się krzyk, bo złamano tabu
        bezkarności.
        A.G.: - Ponieważ Wałęsa zataił fakt współpracy, bezpieka mogła go
        szantażować ujawnieniem dokumentów. Jeśli SB nie ujawniła
        dokumentów "Solidarności", to znaczy, że Wałęsa był im potrzebny.

        Ale były prezydent broni się, że przedstawione w książce materiały
        to fałszywka SB, obliczona na to, by go skompromitować, go żeby nie
        otrzymał Nagrody Nobla.
        A.G.: - Całkowicie co innego wynika z hasła w holenderskiej
        encyklopedii o przyznaniu mu tej nagrody. Można tam przeczytać, że
        Wałęsa otrzymał Nagrodę Nobla w rzeczywistości za poskromienie
        radykalnego skrzydła "Solidarności". Tak naprawdę dzięki przyznaniu
        mu nagrody podniesiono jego spadającą wówczas popularność.
        J.D.-G.: - Po wyjściu z ośrodka w Arłamowie Wałęsa miał trudne
        chwile, bo wówczas jeszcze inni przywódcy siedzieli w więzieniu.
        Wszyscy spodziewali się, że po wyjściu wodza ruszymy do ataku.
        Tymczasem Wałęsa zaczął się migać. Chyba nie wiedział wtedy, co
        robić. Ludzie zaczęli się dziwić: przewodniczący, a siedział w
        jakimś ośrodku wypoczynkowym, gdy inni przebywają w więzieniu.

        Lech Wałęsa mówił, że fałszywe dokumenty zostały podrzucone m.in.
        Annie Walentynowicz. Także ona uznała je za niewiarygodne. Skąd więc
        oskarżenia o współpracę z SB?
        - Byłam niemalże świadkiem tego zdarzenia, gdy Ania dostała te
        materiały. Przebywałyśmy wtedy w obozie dla internowanych w Gołdapi.
        Ania otrzymała w pudełku z czekoladkami ksera materiałów, w których
        jakaś organizacja oskarżała Wałęsę o współpracę z SB. Zaczęłyśmy się
        zastanawiać, w jakim celu dostarczyła to bezpieka. Myślałyśmy więc,
        że albo Wałęsa "stawia się" SB i chcą go "zdyscyplinować"...
        A.G.: - ...albo była to próba skompromitowania Ani Walentynowicz,
        obliczona na to, że na ich podstawie oskarży Wałęsę i będzie można
        jej zarzucić, że posługuje się materiałami, których wiarygodności
        nie można byłoby wtedy dowieść, by zdyskredytować
        przywódcę "Solidarności". Mogła to być również próba dezinformacji
        zmierzająca do tego, aby wzmocnić pozycję Wałęsy, pokazując, że nie
        ma wiarygodnych materiałów obciążających go.
        J.D.-G.: - Dlatego ostatecznie spaliłyśmy te materiały. Władze
        szybko zorientowały się, że nie było próby przemycenia ich na
        zewnątrz. Wtedy mnie karnie przewieziono do Darłówka wraz z grupą
        ok. 30 koleżanek. Natomiast w Gołdapi w całym ośrodku przeprowadzono
        tak dokładną rewizję, że zrywali nawet parapety, szukając tych
        dokumentów. Kobietom przeznaczonym do transportu zrobiono niezwykle
        dokładną rewizję. Bezpieka przewijała nawet kłębki wełny w
        poszukiwaniu materiałów. To potwierdziło słuszność naszej decyzji.

        Lech Wałęsa broni się też w ten sposób, że przecież otrzymał od IPN
        status pokrzywdzonego...
        A.G.: - Status ten otrzymał bezprawnie w 2005 roku. Było to już po
        decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że status
        pokrzywdzonego przysługuje tajnym współpracownikom, na których
        donosili inni. A ponieważ bezpieka starała się umieścić w każdej
        grupie przynajmniej dwóch agentów, aby mieć nad nimi kontrolę, nie
        informując ich o tym, wszyscy agenci, którzy byli w opozycji, mogli
        dzięki temu otrzymać status pokrzywdzonego. Ponadto było jeszcze
        jedno absurdalne założenie, że jeżeli agent najpierw podjął
        współpracę z SB, a później rozpoczął działalność opozycyjną, wówczas
        należy mu się status pokrzywdzonego. Natomiast jeśli najpierw podjął
        walkę z systemem, a potem dał się zwerbować, wówczas taki status mu
        nie przysługuje. Wałęsa twierdzi, że był w komitecie strajkowym od
        16 grudnia 1970 r., a więc najpierw podjął działalność opozycyjną, a
        współpracę z SB - 29 grudnia, co oznacza, że nie należy mu się
        status pokrzywdzonego, nawet według tego absurdalnego prawa. Więc
        decyzja poprzedniego prezesa IPN była bezprawna.

        Podejrzewali Państwo podczas działalności w "Solidarności", że
        przewodniczący Komisji Krajowej może współpracować z reżimem?
        J.D.-G.: - Od początku strajku byliśmy pewni, że był sterowany.
        Opieraliśmy to przekonanie na naszych obserwacjach. Nie mieliśmy
        jednak dowodów, a trudno było przekonać innych członków związku. Na
        zjeździe "Solidarności" Wałęsa otrzymał prawo dobierania członków
        prezydium. Pozwoliło mu to nie liczyć się ze zdaniem Komisji
        Krajowej. Po zjeździe jesienią 1981 r. zbierało się tylko prezydium,
        na którym doradcy, tacy jak: Geremek, Mich nik, Mazowiecki czy
        Kuroń, uzyskali pełne prawo głosu, tak jakby byli wybranymi
        reprezentantami związku. Jednak mimo destrukcyjnych działań Wałęsy
        aż do stanu wojennego "Solidarności" nie udało się przesterować albo
        wmontować w system.
        A.G.: - Nawet jeśli wielu związkowców rozumiało, kim naprawdę jest
        Wałęsa, uważało, że nie trzeba o tym mówić, bo to
        osłabi "Solidarność", że trzeba zachować jedność wobec komuny.
        • Gość: speed Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.stk.vectranet.pl 22.06.08, 23:03
          nie chcę mysleć , że ludziom takim jak Gwiazda odbiło. wolę myśleć ,
          że trochę się pogubili w dzisiejszych czasach pod wpływem
          tzw "ojca" . bo przyjęcie tezy ,że komuna obaliła sama siebie to ,
          delikatnie mówiąc, jest dosyć dziwaczne. aż mnie ręka świeżbi , żeby
          napisać coś zgryźliwego ale za bardzo szanuję tamte czasy, tamtych
          ludzi, tamte problemy , żeby mieszać ludzi którzy się przyczynikli
          do obalenia tego systemu a dziś jakoś dziwnie dziś myslą z czymś w
          rodzaju błota. ale mam nadzieję , że najgorsze w tym "polskim
          piekiełku" mamy za sobą. szkoda , że nie da się tego
          wyjaśnić "twarzą w twarz" . lechu zaprosił ale ręka została
          odtrącona. szkoda. bo najlepiej sobie osobiście wyjaśniać a nie
          przez "głuchy telefon".
          • Gość: muchozol Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.08, 16:10
            Nic w tej tezie nie ma dziwacznego. Tak było. Kto się ma teraz
            najlepiej? Byli pzperowcy, sbecy, donosiciele.
            • Gość: speed Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.stk.vectranet.pl 26.06.08, 15:15
              mają się dobrze bo im naród po 89 dwa razy dawał pełną władzę na
              całe kadencje. no i kwacha też. nie chcę narodu ocaniać ale swoje
              zdanie na ten temat mam. wybieranie kogoś , któ ładnie mówi
              głupoty , które wszyscy rozumieją i ma przyjemną powierzvhownośc to
              głupota. zabrze to też jest niezły przykład nie za mądrych wyborów
              ludzi. gdyby wszyscy się kierowali rozsądkiem i kryteriami
              makroekonomicznymi to Polską rządziłby Balcerowicz.
              • Gość: Agentka Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.gprs.plus.pl 27.06.08, 21:43
                Fakt doniósł, że emerytowani oficerowie SB dostają co miesiąc po ok.
                5 tys. zł! Gdzie jest prawo? Gdzie jest sprawiedliwość?
                • mieszkam_w_zabrzu Re: Wałęsa - agent SB ? 28.06.08, 20:57
                  Prawo jest w słowniku pod literą P. Sprawiedliwość tamże pod literą
                  S.
                • Gość: muchozol Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.08, 23:05
                  Swoich Tusk nie skrzywdzi!
                  • Gość: administrator! Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.08, 17:39
                    A dlaczego robic bylym SB-kom krzywde oni tylko wykonywali rozkazy bylych
                    przelozonych ,jezeli ktos byl w wojsku nie wykonal rozkazu to wie co mu grozilo
                    .a naszym przelozonym byl Zwiazek Radziecki i ich trzeba pociagnac do
                    odpowiedzialnosci, atak w nawiasie kto w latach PRL nie byl czlonkiem Partii i
                    kto nie ciagnal korzysci ?dostawajac medaliki talony na samochody pokazcie mi
                    jednego ktory powiedzial Nie -dziekuje ?lepiej rozliczyc Ksiezy ktorzy
                    spowiadali i donosili do wydz IV milicji i ile ludzi doznalo przez tycg
                    spowiednikow krzywdy?
                    • Gość: muchozol Re: Wałęsa - agent SB ? IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.08, 11:43
                      OJ, przydałoby się, żeby im trochę krzywdy ktoś zrobił! Zmuszał ich
                      kto do pracy w SB? Łatwego chleba się im zachciało! To im teraz tego
                      chleba odebrac trochę! Niech mają tyle, co ich ofiary!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka