Dodaj do ulubionych

JUZ NIEDLUGO ODWIEDZIMY GROBY

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 13:04
PARE SLOW O PRZEMIJANIU CIALA LUDZKIEGO :
Śmierć, pomimo tego że przejawia charakter ponadczasowy i metafizyczny,
zawsze jednak pozostawia trupa, nieustannie obecnego i rzeczywistego,
będącego ośrodkiem głębokich przeobrażeń organicznych. Cóż więc trzeba, by
powstał trup? Co różni trupa od martwego ciała żywej istoty? Trup, pozostając
obiektem neutralnym, podlegającym prawom fizykochemicznym, stanowi również
oparcie dla wierzeń związanych z popędami nieświadomości i ważnym przedmiotem
systemów społeczno-kulturowych. Nakładanie się wymiarów rzeczywistości i
wyobraźni okazuje się nieuchronne.

Trup podlega wielu przemianom. Pomiędzy stanem agonii a ostatecznym
obróceniem w proch następuje cały szereg momentów: zgon, przemiana w trupa,
gnicie i mineralizacja. Choć śmierć ciała uważana jest za zapowiedź trupa, to
jednak już stan agonii odsłania zapowiadające go znaki, np. Flaubert pisząc o
śmierci Emmy Bovary, mówi o obliczu “bielszym niż prześcieradło, w które
wpijały się kurczowo jej palce”, zesztywniałych członkach, ciele “pokrytym
brunatnymi plamami” i oczach, które “przewrócone bladły niby dwie dogasające
lampy”. Przejście od ciała żywego do ciała trupa dokonuje się stopniowo i nie
sposób określić dokładnego momentu tej przemiany. Określenie momentu zgonu
nastręcza wiele trudności, ostateczne jednak zawsze triumfuje śmierć.
Stopniowo mnoży ona oznaki swej obecności i nieodwracalności. Najbardziej
charakterystyczną oznaką zapowiadającą śmierć jest duszny i mdły zapach
wydzielany przez umierającego, wywołany rozkładem niektórych tkanek.
Następnie pojawiają się wczesne oznaki charakterystyczne dla trupa: bezruch i
hipotonia, całkowity brak odruchów i reakcji na bodźce. Ciało, całkowicie
uległe sile ciężkości, pozostaje w pozycji poziomej na grzbiecie z na wpół
zgiętymi członkami, pochyloną głową i wykrzywionymi palcami u stóp. Również
kciuk zwrócony jest niekiedy ku zagłębieniu dłoni, a palce zginają się jak w
głębokim śnie. Na skutek rozluźnienia mięśni żwaczowych opada szczęka, a usta
pozostają szeroko otwarte. Półotwarte oczy, z gałkami odciągniętymi ku górze
i opadniętą dolna powieką, ukazują pozbawione wyrazu, puste “spojrzenie”.
Również zwieracze tracą jędrność: stąd możliwość wydalania moczu,
ekskrementów, niekiedy spermy.

Oznaki późniejsze stanowią potwierdzenie nieodwracalnego nastąpienia
tanatomorfozy. Dotyczą one przede wszystkim oziębienia ciała, które
rozpoczyna się już w czasie agonii, a daje się wyraźnie zauważyć dwie lub
trzy godziny po zgonie. Występuje także stężenie pośmiertne, które jest jedną
z najpewniejszych oznak zgonu. Następuje ono po stanie początkowego
zwiotczenia i obejmuje całe ciało po około 12 godzinach. Stężenie nadaje
trupowi charakterystyczne cechy: zaciśnięte szczęki, usztywnione mięśnie
żwaczowe, ugięte górne kończyny, wyciągnięty kończyny dolne, nadmierne
wyciągnięcie głowy, zwężenie źrenic, gęsia skórka, skurcz odbytu i macicy z
wyrzuceniem zawartości. Trup traci na wadze przeciętnie 1 kg dziennie w
wyniku odwodnienia. Rogówka mętnieje i pokrywa się śluzowatą przesłonką;
źrenica staje się jajowata. Te oznaki są szokujące, dlatego więc zamyka się
nieboszczykowi oczy. Pięć godzin po zgonie pojawiają się plamy opadowe. Nie
krążąca już krew podlega prawom ciążenia i rozmaite płyny w organizmie
osiadają w najniżej położonych częściach trupa.

Pojawia się gnicie, które stanowi najbardziej dramatyczną fazę procesu
tanatycznego. Jego pierwszą oznaką jest pojawienie się na prawym podżebrzu
zielonej plamy, która powoli ciemnieje, obejmuje brzuch i rozszerza się na
całego trupa. Później czarna plama w wewnętrznym kącie spojówki przygotowuje
rozkład oka. Pęcherzyki, podniesienia epidermy nabrzmiałe widocznym
wysiękiem, pękają, obnażając skórę właściwa. Brzuch rozdziera się, chrząstki
kostne łamią, oddzielone mięso odsłania kości. Wreszcie nadchodzi ostatnia
faza tanatomorfozy - mineralizacja. Pozostawia ona po sobie nieruchome i
pozbawione życia elementy, takie jak kości, zęby, włosy, a wreszcie prochy.

Trup jest pustym signifiantem funkcjonującym bez fenomenalnego podmiotu; jest
obecnością, która odsyła do nieobecności. Co więc należy robić, gdy trupa nie
ma? Zapełnienie pustki wynikającej z braku trupa, gdy chodzi o istotę
ukochaną lub otoczona szacunkiem, staje się zasadniczym celem obrzędów. Tylko
potępieńcy pozbawieni pochówku lub choćby ceremonii pogrzebowych nie będą
mieli prawa do tego ostatecznego ratunku. Nie ma zatem nic tragiczniejszego
niż brak trupa, a trzeba dodać, że jest to nieobecność podwójna – nieobecność
wśród żywych i wśród zmarłych. Aby temu zaradzić stosuje się różne
substytuty; zmarłego może zastąpić kamień, lub figurka.

Wyobraźnia bardzo łatwo nakłada się na biologiczną rzeczywistość trupa. W
zależności od symbolicznego traktowania trup jest zatrzymywany jako żywe
ciało, a nawet niezniszczalne, idealizowany jako relikwia lub znaczeniowo
wywyższany w figurach. Trup wyraża absolutną bierność. Jest manipulowany,
wysławiany lub sakralizowany i jawi się przede wszystkim jako miejsce
konwergencji bardzo wielu fantazmatów. Aby wypełnić pustkę, jaką
reprezentuje, z najgłębszej podświadomości odrzucającej bezsensowność śmierci
wytryskują złożone i sprzeczne nieraz wyobrażenia. Przerażający obraz
padliny, która drażni swym smrodem, barwami lub posokami, ale równocześnie
przygnębiający obraz istoty pozbawionej wzroku i wydanej spojrzeniom innych.
Zmarły dany jest na łaskę potomnych, którzy mogą go określać wedle własnego
upodobania, przyjmując wobec niego postawy pogardy lub szacunku, miłości lub
nienawiści. Zależnie jak na trupa patrzymy, jawi się on jako obraz czystości
lub nieczystości; czy zwracamy uwagę na gnijące mięso czy na biały i czysty
szkielet, jakim się stanie. Obraz losu człowieka, na którym polaryzuje się
dyskurs eschatologiczny, próbujący zneutralizować bezsens śmierci.

Należy zaznaczyć, że trup nie tylko daje się manipulować, lecz także wymaga
by nim manipulowano. Czasem krzywdzi się go, znieważając lub porzucając, lecz
na ogół jest on jednak przedmiotem troski i rozmaitych zabiegów. Zabiegi te
rozpoczyna toaleta, której dokonuje się zaraz po zgonie. Jednak bardzo szybko
trzeba zająć się gniciem, czyli trzeba zakonserwować lub zniszczyć trupa.

Jak daleko sięgnąć w przeszłość widać, że zabiegi związane ze zmarłym
istniały zawsze. Dzisiejsze społeczeństwo ma koncesjonowane służby
tanatologiczne, które zatrudniają specjalistyczny personel, troszczący się o
zmarłego od jego ostatniego tchnienia i załatwiający wszystkie sprawy
związane z pogrzebem. Rytuały pogrzebowe są bowiem ważne i mają duże
znaczenie dla żyjących. Dawniej wierzono, że niepowodzenie ceremonii
pogrzebowych uniemożliwia integrację zmarłego ze społecznością przodków; stąd
upiory i wampiry. Nic się w tym względzie nie zmieniło: nieoddanie czci
zmarłemu naraża na jego powrót w wyobraźni pod postacią poczucia winy.
Prężnie działające zakłady pogrzebowe, doskonalenie technik balsamowania
ciał, a także odkrywanie nowych sposobów tanatopraksji dowodzi, że zmierzamy
w kierunku “cywilizacji przyzwoitości”, wyjaławiamy śmierć. Te popularne dziś
usługi zabezpieczają imperatywy systemu, rozwiązując jednocześnie problemy,
jakie sprawiają zmarli w nadmiernie zatłoczonych miastach, gdzie nie ma dla
nich czasu ani miejsca. Korzyść jest niewątpliwa, ponieważ zmarli, którzy nie
produkują, ani nie konsumują, nie są włączeni w obieg handlowy i nie narażają
na szwank interesów potomnych.

Cywilizacja współczesna stara się usilnie odrzucić śmierć, tak więc zabiegi
konserwacyjne zmarłego jawią się jako pewien przewrót. W istocie
tanatopraksja podejmuje jedynie zasadą tradycyjnego obowiązku toalety
zmarłych przy użyciu środków technicznych. Praktyki te ograniczają się do
Obserwuj wątek
    • Gość: weronka? Re: JUZ NIEDLUGO ODWIEDZIMY GROBY IP: *.trzepak.pl 19.10.03, 17:00
      Chryste Panie! W jakim celu te wywody? Jestem z lekka zniesmaczona, tym
      bardziej, że właśnie spożywałam odpustowe pierniki i inne słodkości ( jak
      przystało na niedzielne popołudnie), popijajac odchudzającą herbatką Pu - erh.
      Chciałaś zaszokować czy też przypomniec dyskretnie ,że " z prochu jestes i w
      proch sie obrócisz" ? Odszedł mnie apetyt, chyba na długo.
      • Gość: Stanisław Sidor Re: Co mogło zaszkodzić... IP: *.clan.pl 19.10.03, 17:18
        A gdzie Pani te pierniki kupowała?
        St.S.
        • Gość: weronka? Re: Co mogło zaszkodzić... IP: *.trzepak.pl 19.10.03, 18:24
          Na odpuście przy kościele św Jadwigi. Konsumowała cała rodzina i czuje się
          wspaniale , ale oni nie czytali wywodów KASI. A ja mam teraz wizje trupów z
          piernika. Brrrr. Proszę o współczucie. A pierniki z odpustu , to chyba dobrze
          prawda? Bo popieram w ten sposób rozwój zabrzańskiego kupiectwa.
          • Gość: Stanisław Sidor Re: Prawda... IP: *.clan.pl 19.10.03, 19:02
            ...bez kupiectwa nie ma życia.
            Życzę zdrowia
            St.S.
            • Gość: weronka? Re: Prawda... IP: *.trzepak.pl 19.10.03, 19:10
              WIELBICIELE ODPUSTOWYCH PIERNICZKÓW - ŁĄCZCIE SIĘ!
              Dziękuje za zyczenia
              • Gość: KASIA Z MACIEJOWA O TRUPACH cd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 22:44
                Nocą , kiedy idę spać , przede wszystkim zwracam uwagę na to , żebym po
                zgaszeniu światła była dokadnie przykryta kołdrą. Nie jestem już dzieckiem ,
                ale ... nie lubię spać z nogą wystającą spod kołdry. Gdyby spod łóżka wychynęła
                nagle jakaś zimna łapa i chwyciła mnie za kostkę , wrzeszczałabym .
                Wrzeszczałabym tak strasznie , że zbudziłabym umarłych .
                • Gość: JKK Czy to dziecko studiuje medycynę? IP: *.debacom.pl / 213.17.142.* 20.10.03, 23:32
                  I takie zafascynowane jest zajęciami w prosektorium?
                  Do Admina:
                  Proszę się zlitować i wyrzucić ten wątek z forum.
                  • Gość: KASIA Z MACIEJOWA Re: Czy to dziecko studiuje medycynę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 00:09
                    Prosze bez cenzury !! Inaczej niż życie, śmierć nie może zostać człowiekowi
                    odebrana i dlatego możemy uważać ją za dar Boga.
                    • Gość: JKK Re: Czy to dziecko studiuje medycynę? IP: *.debacom.pl / 213.17.142.* 21.10.03, 01:06
                      Maksyma przednia! 5 punktów za nią!
                      Ale wątek paskudny i powinien zniknąć!
                      JKK
                • Gość: weronka? Re: O TRUPACH cd... IP: *.trzepak.pl 21.10.03, 08:29
                  Czy teksty o trupach i śmierci to Twoja pasja? Ja myślę, że Ty się sama
                  nakręcasz za dnia , żeby móc bać się w nocy.
      • Gość: żywy trup PO TRUPACH IP: *.matrix.zabrze.pl 23.10.03, 14:37
        do słowa,do zaistnienia na forum,do odwracania uwagi od katastrofy gospodarczej
        i finansowej,

        A JAKI CEL?.....

        ja mam chwilowo jeden- przepchnac ten wątek na miejsce pierwsze
        bo zbliza sie moje świeto!
    • Gość: wal Re: JUZ NIEDLUGO ODWIEDZIMY GROBY IP: *.mitre.org 21.10.03, 09:51
      polecam dla zainteresowanych:
      www.koerperwelten.de/de/pages/home.asp
      strona jest tez po angielsku
      • Gość: WAL zdjeciA IP: *.mitre.org 21.10.03, 09:54
        Gość portalu: wal napisał(a):

        > polecam dla zainteresowanych:
        > www.koerperwelten.de/de/pages/home.asp
        > strona jest tez po angielsku
        tu kilka zdjec:
        www.koerperwelten.de/Downloads/Wallpaper_Basketb_800x600.jpg
        www.koerperwelten.de/Downloads/Wallpaper_Hacker_800x600.jpg
        www.koerperwelten.de/Downloads/Wallpaper_Highlander_800x600.jpg
    • Gość: kasia-nie z maciej Re: JUZ NIEDLUGO ODWIEDZIMY GROBY IP: *.dyn.optonline.net 22.10.03, 00:32
      ty sie dziewczyno chyba nudzisz! widze ze chyba na pelnym etacie tu
      jestes...zajmij sie czyms pozytecznym, posprzataj, ugotuj cos...
      • Gość: Stanisław Sidor Re: O TRUPACH cd... IP: *.clan.pl 22.10.03, 00:48
        Gość portalu: KASIA Z MACIEJOWA napisał(a):

        > Gdyby spod łóżka wychynęła nagle jakaś zimna łapa i chwyciła mnie za kostkę,
        > wrzeszczałabym...

        Chwyciłem, trzymałem a ona wcale nie wrzeszczała, a rano przeciągając się
        powiedziała: - ale bym sobie pokrzyczała...
        Kobieto! Ty puchu marny.
        St.S.
        • Gość: weronka? Re: O TRUPACH cd... IP: *.trzepak.pl 22.10.03, 16:53
          Ciemno wszędzie, straszno wszędzie, KASIA w nocy krzyczeć będzie!
          Pa Stanisław trzyma, łapie... No a KASIA? Tylko chrapie!

          • Gość: mario2 Re: O TRUPACH cd... IP: 217.7.150.* 22.10.03, 17:40
            zaraz powstanie tu III cz. Dziadow z Kasia jako Chocholem w roli glownej :)
            • Gość: weronka? Re: O TRUPACH cd... IP: *.trzepak.pl 22.10.03, 22:33
              A co? nie stać mnie? może dzięki KASI z Maciejowa zostane sławna...
              Tylko, ze widze Kasię raczej w roli Widma :)
              • Gość: mario2 Re: O TRUPACH cd... IP: 217.7.150.* 23.10.03, 07:19
                Nie wiem Weronko na co Cie stac.... mam jednak nadzieje, ze wszystkim to tutaj
                ukazesz. :o) Moze stanisz sie prekursorem neosatanizmu na forum :)
                • Gość: Stanisław Sidor Re: O TRUPACH cd... IP: *.clan.pl 23.10.03, 11:10
                  W propagowaniu i realizowaniu dzieła szatana w Zabrzu są już utrwalone i
                  niekwestionowane autorytety. Liderem w tym peletonie niewątpliwie jest
                  piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii... auaaa!!!
                  • Gość: m Re: O TRUPACH cd... IP: 217.7.150.* 23.10.03, 16:51
                    czy dzielo szatana moga pielegnowac synowie piiiiiiiiiiiiiiiiiii! biegajacy w
                    czarnych sukienkach i oskubujacy bliznich z przyslowiowego wdowiego grosza? :)
                    • Gość: KASIA Z MACIEJOWA o szatanie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 21:25
                      W święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, w grudniu 2001,
                      poszłam do kościoła. W czasie Mszy Św. w pewnym momencie nie mogłam się modlić.
                      Ogarnęła mnie rozpacz, zły przedstawiał każdy grzech powszedni po Spowiedzi Św.
                      ukazując go jako ciężki, abym tylko nie przystąpiła do Komunii Św. W myślach
                      tworzyły się bluźniercze słowa, skojarzenia. Diabeł kusił mnie zazdrością,
                      pożądliwością i to w kościele!
                      Po wysłuchanej rozpaczliwej modlitwie o pokój wewnętrzny, ocknąłam się i w
                      modlitwie do Boga zostawiłam Jemu interwencję. Po tym nagle poczułem, że mogę
                      przystąpić do Komunii Św. bez większych obaw. Z Bożą Łaską przemogłem tą niemoc
                      poszłam do Komunii Św.
                      Idąc do Komunii Św. jednak jakaś siła kazała mi zachowywać się jak opętana
                      (wymachiwać rękami, krzyczeć, bluźnić, bić wszystkich w około). Nie czyniłam
                      tego, lecz czułam wewnętrzny nakaz, czułam jak moja wolna wola wystawiana jest
                      do granic wytrzymałości. Wreszcie doszłam do kapłana. Kapłan udzielił mi Ciało
                      Pana Jezusa. Wiara przemogła szatański atak.
                      Po przyjeciu Pana Jezusa w moim sercu zapanował natychmiastowy pokój; chciało
                      mi się płakać jak dziecko.
                      Po Komunii Św. znowu zacisnęło mi gardło! Zacisnęło, ale z niewymówionego
                      wzruszenia tym, co Pan Bóg uczynił w mojej duszy z chwilą Jego przyjścia!
                      Nie będę rozwodziła się tu wiele nad tym wydarzeniem. Przedstawiłam Wam to, co
                      przeżyłam. LUDZIE ! NAWROCCIE SIE !!!


                      Niech króluje Chrystus!
                      • Gość: mario2 Re: o szatanie ... IP: 217.7.150.* 23.10.03, 21:27
                        i to sa skutki dewocji :o)
                      • Gość: KASIA Z MACIEJOWA Dlaczego szatan manipuluje ludźmi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 21:32
                        Odpowiedź jest prosta: bo na to ludzie pozwalają i przyzwalaja jak np. pare
                        osob na tym forum : Sidor, mario2 i inni komunisci czekający tylko do
                        najblizszych wyborow aby objac wladze w miescie.
                        Żeby nie być pod panowaniem sztana i tego typu ludzi należy zawsze mówić im
                        NIE!, w Imię Jezusa Chrystusa. Każde przyzwolenie na szatańskie działanie
                        przyczynia się do stwarzania nowych możliwości deprawacji naszego sumienia.
                        Diabeł rozpoczyna "poszerzanie" granic ludzkiego sumienia. W tym celu wystawia
                        na liczne pokusy, podsuwa złe myśli, a następnie oczekuje naszego przyzwolenia.
                        Niech nikt nie popada w konflikt sumienia z powodu tych myśli jeśli stanowczo
                        się im sprzeciwia i nie ulega im, bo nawet przez nasze najszczersze intencje
                        diabeł może nas wprowadzić w beznadzieję (że np. "nigdy się nie uwolnimy od
                        zła"). Dlatego należy natychmiast po stwierdzeniu pokusy, odrzucać ją bez
                        zastanowienia, bez rozczulania się (np. nad sobą). Idź precz szatanie, w Imię
                        Jezusa Chrystusa!-to nasza natychmiastowa myśl w sercu i nasz jedyny "głos
                        w 'dyskusji'" ze złym.
                        I nie ma takiego myślenia, że: "przecież inni robią gorsze rzeczy"- wtedy walkę
                        już wygrał szatan. Od tego czasu będzie dowodził, że nawet te "teraz" złe
                        rzeczy wcale nie są "aż tak złe", przez co sumienie staje się mniej wrażliwe i
                        już tak często nie zastanawiamy się nad popełnieniem grzechów, o których już
                        wiemy, że nimi na 100% są.
                        Musimy zatem zdać sobie sprawę z łask, jakich dostępujemy w Sakramentach Św. To
                        Bóg przychodzi do nas w Sakramentach Św., a więc nie jesteśmy sami, bo Bóg nas
                        wspiera. Dlatego nie można przystępować do walki (obronnej) bez życia
                        Sakramentami Św.

                        • Gość: mario2 Re: Dlaczego szatan manipuluje ludźmi? IP: 217.7.150.* 23.10.03, 22:02
                          czy ciebie dym kadzidlany do konca zaczadzil? Miast klepac rozaniec- wszak
                          jeszcze mamy pazdziernik- ty poslugujesz sie narzedziem szatana- a wiec
                          internetem- po to by wywalac tu swoje dewockie paranoje. Wiem, ze to forum
                          publiczne i wiele glupot sie juz tutaj naczytalem, ale ty bijesz wszystkich na
                          potege.
                          • Gość: KASIA Z MACIEJOWA Czym jest zło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 22:11
                            mario2 - uderz w stól a nozyce sie odezwa . pasuje do Ciebie jak ulal.
                            Czym jest zło?Zło. Wszędzie jest. Duże. Małe. Jawne. Skryte. Przytłumione. W
                            zbrodniach. Zbiorowych i pojedynczych. W czynach. Słowach. W pogardzie i
                            obojętności. W egoizmie i braku życzliwości. W chciwości i złośliwości. W
                            dokuczliwości. Zamaskowane słusznymi pozorami, wzniosłymi celami, nienaganną
                            formą. Dostrzegamy zło w świecie natury, gdzie tyle jego przejawów zdaje się
                            wskazywać na jakiś bezład. Dalej stwierdzamy istnienie zła w płaszczyźnie
                            ludzkiej, widzimy słabość, ułomność, ból i śmierć, a także jeszcze coś
                            gorszego: dwie sprzeczne skłonności: z jednej strony istnieje w człowieku
                            skłonność do dobra, a z drugiej - skłonność do złego; jest to wewnętrzne
                            rozdarcie, do którego przyznaje się św. Paweł, żeby wykazać konieczność łaski,
                            zbawienia przyniesionego przez Chrystusa i wyrazić swe szczęście z tego powodu.
                            Już pogański poeta Owidiusz wskazywał na ten wewnętrzny konflikt w samym sercu
                            człowieka: "video meliora proboque deteriora sequor" ("widzę rzeczy dobre i
                            pochwalam je, a za grzesznymi idę"). Widzimy więc grzech, w którym przejawia
                            się degeneracja ludzkiej wolności i który jest przyczyną śmierci, gdyż oddala
                            od Boga, źródła życia (Rz 15,12), grzech, który jest też okazją do działania w
                            nas i w naszym świecie siły ciemnej i wrogiej - szatana.
                            Zło nie jest więc tylko jakimś brakiem, lecz jest siłą działającą, istnieje w
                            postaci żywej istoty duchowej, istoty przewrotnej, która skłania też do
                            przewrotności. Jest to rzeczywistość straszna, tajemnicza i budząca grozę.
                            Gdy nagromadza się go zbyt wiele, wymyślają ludzie różne sposoby do walki ze
                            złem i walczą z tym, co wydaje się być źródłem zła. Czasem z ustrojem, z
                            ideologią, z innymi ludźmi. Przyczyn zła szuka się zwykle na zewnątrz. Gdzieś
                            tam dalej. W kimś innym. To szatan lubi: "Zniszcz go. Zabij go, a zlikwidujesz
                            zło" - podpowiada. Podnieca do walki w imię dobra. Podsyca nienawiść.
                            I walczą między sobą, zabijają się, dokuczają sobie, dręczą się wzajemnie,
                            czyniąc w ten sposób swoje życie codzienne w domu, w pracy, wokół siebie i
                            wszędzie na świecie przykrym i nieznośnym. Wszystko w imię dobra, w imię walki
                            ze złem. A gdy zdarzy się, że załamie się system, którzy uważali za źródło
                            wszelkiego zła, albo przestanie żyć człowiek, który spowodował wiele
                            nieszczęścia i wiele cierpień, a zło nadal wypełza z różnych kątów, dziwią się
                            i zmęczeni walką, zniechęcają się.
                            To szatan też lubi. Jemu właśnie o to chodzi, aby nie tylko mącić spokój,
                            wznosić zamieszanie, pobudzać do konfliktów, do złości i do nienawiści, lecz by
                            zniechęcać. A jeżeli ktoś uważa, że szatana nie ma, to jego zwycięstwo.
                            Tymczasem on nie tylko jest, ale działa. Krąży wokół każdego człowieka i
                            podpatruje, aby dopaść w odpowiedniej chwili. "Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie!
                            Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć."-mówi Św.
                            Piotr.
                            Diabeł podszeptuje: "To ci są powodem zła. Ta grupa ludzi, to ten, to tamten".
                            A tymczasem wszędzie jest ten sam zły duch. Niezwykle aktywny. Stara się
                            zapanować w każdych warunkach, w każdym systemie, rodzinie, życiu ludzkim i w
                            każdym sercu. Nawet jeśli nie nakłania bezpośrednio do złego, na tysiące
                            różnych sposobów ukazuje szczęście nie tam, gdzie jest ono prawdziwe i wieczne.
                            Wykorzystując słabości ludzkie i wszelkie sprzyjające okoliczności, stara się
                            zburzyć radość, zniszczyć dobro, nie dopuszczać, by się rozwijało.
                            Nie jest powiedziane, że każdy grzech należy przypisywać bezpośredniemu
                            działaniu szatana ale jest również prawdą, że kto nie czuwa nad sobą, nie
                            narzuca sobie pewnego rygoru moralnego, poddaje się wpływowi "tajemnicy
                            bezbożności", o której wspomina Św. Paweł i która sprawia, że niepewne jest
                            nasze zbawienie.
                            LUDZIE, nawróćcie się
                            • Gość: weronka? Re: Czym jest zło? IP: *.trzepak.pl 23.10.03, 22:53
                              Amen!
                            • Gość: mario2 Re: Czym jest zło? IP: 217.7.150.* 23.10.03, 23:01
                              Gość portalu: KASIA Z MACIEJOWA napisał(a):

                              > Czym jest zło?Zło. Wszędzie jest. Duże. Małe. Jawne. Skryte. Przytłumione. W
                              > zbrodniach. Zbiorowych i pojedynczych. W czynach. Słowach. W pogardzie i
                              > obojętności. W egoizmie i braku życzliwości. W chciwości i złośliwości. W
                              > dokuczliwości. Zamaskowane słusznymi pozorami, wzniosłymi celami, nienaganną
                              > formą. Dostrzegamy zło w świecie natury, gdzie tyle jego przejawów zdaje się
                              > wskazywać na jakiś bezład.

                              *** to ty zla kobieta jestes. A teraz predziutko p[osluchac na dobranoc tatki
                              Rydzyka i sio! rece precz od internetu- tego narzedzia szatana.

                              Czy to nie Twoj dlugowlosy Zyd powiedzial- jesli zgrzeszylas reka- lepiej sobie
                              ja odetnij- jesli okiem- to sobie je wykol.

                              Ty dotykajac lapskami klawiaturki bedziesz sobie musiala w ramach pokuty
                              paluchy upierdolic! :o)
    • Gość: współwyznawca Witaj Matko Wielebnego Syna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 09:57
      Twoimi tekstami napełniasz wnętrza nasze kanonami wiary. Tym większa to
      radośc, że syn - Twój i Twego szczególnie zacnego męża - otrzymuje utrzymane w
      poprawnej - wolnej od błędów ortograficznych i gramatycznych - polszczyźnie
      wytyczne do samorealizacji. Vivat Martinslavians!
      • mario2 Re: Witaj Matko Wielebnego Syna! 24.10.03, 21:44
        hihi- myslisz ze to jehowitka? :)
        • Gość: KASIA Z MACIEJOWA Wiersz pesymistyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 00:53
          Ktoś znów poszedł do piachu...

          Ktoś po mieście się wozi...

          Miauczą koty na dachu

          Znowu sen nie przychodzi...

          Wrzeszczy grupa osiłków...

          Znów sumienie marudzi...

          Często trzeba wysiłku

          By się wreszcie obudzić...

          Sataniści i księża

          Zawsze konflikt tragiczny

          Spokój już nie odpręża,

          A świat nie jest logiczny.

          Z kąta w kąt się przewalam

          Czasem zjem - od niechcenia

          Wciąż mi nikt nie pozwala

          Zmienić punktu widzenia.

          Znów mi mówią, że mogę,

          I że mogłabym lepiej

          Błogosławią na drogę

          Lecz trzymają za rękę.

          Znowu konflikt w Iraku...

          Mówią coś o powodzi...

          Miauczą koty na dachu

          Znowu sen nie przychodzi...


          Widzę ludzi milczących...

          Czasem piwo wypiję...

          Ból pod żebrem kłujący

          Przypomina, że żyję...


          Krótka chwila z chłopakiem

          Da mi trochę miłości...

          Myśli mkną lotem ptaka

          Chcę się wyrwać z bierności.

          Swoją własną mam przestrzeń

          Zamkniętą w mojej głowie...

          Czasem nie wiem kim jestem

          Tego nikt mi nie powie...

          Szare twarze spotykam...

          Czegoś tam znów się uczę...

          Gdzieś do gwiazd się wymykam

          Po księżycu się włóczę...

          Terrorysta z kałachem...

          Stary człowiek na łodzi...

          Miauczą koty na dachu

          Znowu sen nie przychodzi...

          • mario2 Re: Wiersz pesymistyczny 25.10.03, 10:03
            weź ty gumke z majtek wyciagnij i strzel se w leb...
            • Gość: weronka? Re: Wiersz pesymistyczny IP: *.trzepak.pl 25.10.03, 15:31
              A teraz to sie z Tobą nie zgodzę.
              Wiersz pesymistyczny jest całkiem, całkiem niczego sobie.
              • Gość: mario2 Re: Wiersz pesymistyczny IP: 217.7.150.* 26.10.03, 01:33
                no jest ale co z tego, kiedy osoba go cytujaca ( w/g prawa powinna podac autora
                cytowanego nutworu) jest osoba zdrowo pierdolnieta?
                • Gość: weronka? Re: Wiersz pesymistyczny IP: *.trzepak.pl 26.10.03, 11:43
                  No.
                  Ale to już nie nasz problem...chociaż -może ona wymaga opieki lekarskiej i
                  trzeba jej pomóc?
                  Ma okresy nasilonych objawów chorobowych i wtedy robi i pisze same głupoty i
                  okresy remisji - kiedy przytomnieje na chwile i wtedy można sie z nią dogadać.
                  ...A tak na marginesie - trzeba umiec być obiektywnym - wiedziec kiedy
                  skrytykować i wyśmiac a kiedy pochwalic.Nawet KASIĘ z Maciejowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka