Dodaj do ulubionych

Zaczynam przygodę z Neurontinem

04.02.10, 15:34
Dzisiaj wieczorem, na noc biorę pierwszą tabletkę.
Mąż ma 5 dni wolnego i będzie mnie pilnować i zajmować się dzieckiem.
Mam nadzieję, że mi pomoże chociaż trochę tak jak Topamax (ale to już było 2
lata temu).
Trzymajcie kciuki, żeby mi mózg nie wysiadł przy tym;)
Zresztą nie wiem co gorsze: ogłupienie czy migreny...
Pozdrawiam Was wszystkich
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 04.02.10, 16:10
      Koniecznie relacjonuj! Podoba mi się ten lek (w sensie: z opisu mi się wydaje,
      że może być skuteczny) i jestem bardzo ciekawa, jak się sprawdzi... Może uda mi
      się przekonać neurologa, żeby i mnie zapisał :)
      • minniemouse Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 04.02.10, 23:41
        Jedna moja internetowa kolezanka z UK bardzo sobie ten lek chwali. Zycze aby
        tobie tez tak pomogl.

        Minnie
    • annabelll20 Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 08.02.10, 20:33
      Biorę Neurontin od kilku tygodni i już widzę efekt.Migreny występują
      rzadziej i już bez wymiotów tylko z mdłościami.Jeśli chodzi o sam
      neurontin to ni ma zbyt silnych skutków ubocznych.Wcześniej brałam
      Tegretol i myślałam że zupełnie zejdę z tego świata...
      • mysza1973 Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 09.02.10, 07:43
        Jestem po piątej tabletce nocnej, dzisiaj zaczynam po dwie: rano i wieczorem.
        Trochę się boję.
        Ogólnie Neurontin rewelacja w porównaniu do Topamaxu, nawet jestem pozytywnie
        zaskoczona ale...po pierwszej miałam migrenę, wczoraj znowu i dzisiaj
        znowu...podobno do dwóch tygodni to norma (konsultowałam telefonicznie z
        neurologiem).
        Na szczęście Cinie w zapasie i co najważniejsze pomaga (widział kto ile teraz
        Cinie kosztuje? już cena przyprawia o migrenę:()
        Neurontin nie spowodował u mnie dużych skutków ubocznych, jak dotychczas:
        osłabienie, senność, lekkie mdłości (może nie przytyję, bo jeść nie mogę przez
        to), czasem zapominam co chciałam zrobić, ale to bez Neurontinu miałam...
        Oby do przodu:)
        • minniemouse Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 10.02.10, 02:57
          moze za duze dawki na raz- moze porozmawiaj z lekarzem zeby spokojniej zaczynac,
          w koncu do czego sie spieszyc,

          tyle czasu nie bralas w ogole wiec nic sie stanie jak zaczniesz powolutku a
          sukcesywnie.

          Minnie
    • mysza1973 Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 16.02.10, 08:20
      Mija 12-ty dzień mojej kuracji Neurontinem.
      Najgorzej było w pierwsze 4 dni.
      Nie dostałam jednak migreny okołomiesiączkowej i okołowychodzenia męża na imprezę!
      Jak narazie jest cisza i spokój...
      Ze skutków ubocznych odczułam senność przez pierwsze 4 dni.
      Zapominałam czasem słów, ale to rzadko.
      Trochę się gubię w stylu: idę do lodówki po mleko, otwieram drzwi stoję i
      patrzę: co to ja miałam z tej lodówki wyjąć:/
      Ale ogólnie rewelacja.
      Zobaczymy tylko jak to mi pomoże na ilość i siłę migren i czy może znikną
      wogóle...hihi pomarzyć zawsze można:)
      Miłego dnia bez dolegliwości bólowych!
    • mysza1973 Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 27.02.10, 07:20
      Minęły ponad 4 tygodnie od kiedy zaczęłam brać Neurontin.
      Jak już pisałam poza tamtą migreną w pierwszych dniach nie bolała mnie głowa ANI
      RAZU, nic nawet ociupinkę!!! Organizm wrócił do normy, mam nawet jakoś więcej
      energii (z czego rodzina cała zadowolona:))
      Życzcie mi aby to trwało nadal... czego i Wam życzę!
      • aga1200 Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 27.02.10, 12:35
        Zyczymy życzymy z całego serca:) oby tak joz zostało na zawsze:)
      • annthonka Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 28.02.10, 12:22
        To świetnie. Oby tak dalej :))
        Napisz jeszcze za jakiś czas, jak przebiega kuracja.
    • mysza1973 Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 06.03.10, 19:31
      I co...i boli drugi dzień...nie mogło byś za dobrze.
      Ale miesiąc było super, bez bólu.
      Nie daję rady dzisiaj:(
      • nessie-jp Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 06.03.10, 19:59
        Mysza, ja to bym producenta takiego leku po rękach całowała, gdyby tylko co
        miesiąc miało boleć ;) Pomyśl sobie, że zaraz ból minie i do następnego ataku aż
        miesiąc! :D
        • minniemouse Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 07.03.10, 02:42
          moze trzeba podwyzszyc dawke?
          a moze cos sie tylko dzieje, jakies zatoki, wirus albo cos w tym stylu?

          Minnie
          • mysza1973 Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 07.03.10, 07:44
            Aaaa to możliwe, coś mnie katar zaatakował i jakąś temperaturę mam też.
            A co do producenta to faktycznie jest cudownie jak to boli tylko raz w miesiącu
            a nie co 3 dni po 2-3 dni:) ale jak już było tak fajnie to mogło tak zostać;)
            • mysza1973 Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 07.04.10, 21:58
              Od tamtej migreny miesiąc temu: CISZA...nie bolało jak zawsze w drodze w
              pociągu, u teściowej, u teściowej...i u teściowej:) i znowu w pociągu nie bolało
              i nadal nie boli!!
              W trakcie diety proteinowej trochę się osłabiłam ale też nie bolało.
              Neurontin jest THE BEST!!!
              Ps. przytyłam wcześniej ale to z obżarstwa, neurontin nie powoduje u mnie
              zwiększonego łaknienia.
              Serdecznie Was pozdrawiam po dwóch miesiącach na neuro:)
    • nessie-jp Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 07.04.10, 22:51
      Wyczekuję tego Neurontinu jak kania dżdżu. Mam się zgłosić do neurologa dopiero
      z wynikami EEG, a one będą za dwa tygodnie... Myślałam, że od razu je dadzą, o
      ja naiwna!
    • mysza1973 Re: Zaczynam przygodę z Neurontinem 09.05.10, 21:35
      Witam ponownie,
      Zaglądam tu codziennie, nie dlatego, że muszę a chyba jeno z przyzwyczajenia:)
      Cisza u mnie...pewnie trochę poboli bo jednak przy miesiączce "wyskakują mi te
      bóle" tak, że pół cińkiej na dzień wystarczy (cinie 100).
      Aż się boję zapeszyć ale bilans jest taki: ponad trzy miesiące brania Neurontinu
      300 raz rano raz wieczorem. Dwie migreny cięższe, szczególnie ta na początku i
      potem raz. I ze 2 razy lekkie. Ból głowy ze 3-4 razy dodatkowo, skończone na
      ibupromie. W sumie nawet nie 10 razy.
      Poprzednio 3-4 razy w tygodniu migrena big z wymiotami i innymi bajerami.
      Nie pomagały mi żadne zioła, akupunktury, masaże...
      Teraz jestem wyciszona, znaczy że nie wrzeszczę o byle co.
      Zasypiam w 5 sekund. Śpię jak zabita. Wstaję pełna energii.
      Chce mi się czasem coś zrobić więcej typu umyć okna:)
      Biorę dodatkowo hormony antykoncepcyjne-tu też bez zmian.
      Mogłoby być lepiej:/
      Pozdrawiam
      Ps. Jestem przed wizytą u neurologa zobaczymy co on postanowi ale ja to chcę
      kontynuować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka