etiente
18.04.12, 20:01
Witam. Otóż jestem uczennicą, za tydzień mam egzaminy gimnazjalne.
Jako 6 letnie dziecko miałam już bóle głowy, podstawówkę jakoś przecierpiałam - jednak z diagnostyką. Wszystkie badania w normie, czyli diagnoza - migrena. Wszystko do niej pasowało. W gimnazjum nie mogłam opuszczać lekcji jak wcześniej, jednak nie dało się. Ból był okropny, światłowstręt, wymioty, bóle mięśni i ich sztywnienie. Pod koniec tamtego roku wybrałam się na akupunkturę - początki były super! Miesiąc - brak migreny. Drugi miesiąc - raz się pojawiła. Trzeci miesiąc - raz. I po trzecim miesiącu koniec! Złapał mnie okropny ból głowy, oczy myślałam że mi rozsadzi. Niecały tydzień później powtórka, wczoraj i dzisiaj to samo.
A za tydzień pasuje funkcjonować...
Od razu mówię, że zazwyczaj budzę się z okropnym bólem. Żadne leki na dłuższą metę nie skutkowały. Cała diagnostyka zrobiona, również zatoki miałam robione, bo miałam niedrożne.
Chciałam tak w skrócie opisać co i jak i proszę o pomoc, bo tych egzaminów zawalić nie mogę...