Dodaj do ulubionych

Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???....

14.12.06, 22:08
Ostatnio chcialam naipsac wiersz o migrenie o bolu jaki cierpie ale niestety
poetycznych talentow nie posiadam..

i tak pomyslalam, moze ktoras z was po cichu cos skrobie? to podzielta sie z
nami!

podobno dobrze jest jest sie wyzalic artystycznie. w jez ang. popularne sa
blogi gdzie chorzy pisza o swoich przezyciach z choroba.. nie musza to byc
wiersze, oczywscie, moze byc proza tez.


ja probuje:

W glowie wali mlotek,
w brzuchu miauczy kotek
dajcie lodu, zomig, wode
bo ja przypominam klode.

(mowilam ze nie mam talentu...)

Venus

Obserwuj wątek
    • syrka1 Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 15.12.06, 15:11
      Venus no co ty dobry wierszyk:)))

      A oto moje wypociny....

      "Poemat o migrenie"

      Gdy nareszcie jest sobota
      i na spanie jest ochota
      trzeba szybko z łożka wstawać
      by migreny nie napawać,
      by się nagle nie wykluła
      i weekendu nie zepsuła.

      Ale ona wredna wiedźma
      już machinę swą rozpędza.
      Wierci w oku, w skroń pulsuje,
      a ja myślę - zwymiotuje.
      Szybko pędzę do apteki,
      by zakupić dobre leki.
      Już od progu - CHCE TRYPTANA!!!,
      bo mnie głowa boli z rana.
      Płacę pani i uciekam,
      aby ulgę znależć w lekach.

      Łykam proszek i po chwili
      juz ma głowa się szczęśliwi.
      Powolutku ból mi mija
      i odchodzi straszna żmija.

      Taki los jest migrenowca co
      poetą właśnie został.

      Syrka

      I jak ??? hehehehe
    • nessie-jp Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 15.12.06, 16:59
      O rany, dziewczyny, sypiecie talentem, że hoho! :)

      Ja tam kiedyś pisałam jakieś wierszydła za czasów nastoletniej depresji, ale
      smutne to było i białym wierszem, więc się nie liczy :)
      • teresa995 Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 15.12.06, 19:43
        Winszuję talentów. Naprawdę świetny i bardzo bardzo obrazowy opis migrenki.
        Takie talenty poetyckie przy tak obolałych głowach są godne pozazdroszczenia.
        Też coś może wymyślę i skrobnę, tylko trochę odczekam, bo mam drugi dzień MG i
        właśnie jestem krótko po tryptanie.
        pozdr.
        • teresa995 Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 15.12.06, 20:09
          A teraz moje nieprofesjonalne wypociny, tak a propos aktualnej migrenki:

          Własnie wróciłam z dużych zakupów
          A tu migrenka puknęła mnie w skroń
          I mimo kupna przecudnych butów
          Humor zepsuty, a w głowie dzwon

          Jest mi niedobrze, w głowie mi łupie
          I już nie myślę o pięknym zakupie
          Tylko by imigran natychmiast wziąć
          I się położyć lub cicho gdzieś siąść

          Depresja także się już pojawiła
          A więc maraton bólu pięć dni
          Perspektywa więc dla mnie wcale niemiła
          Jak przetrwać te pięć dni i nie zwariować,
          poradźcie mi

          pozdr.

          • nessie-jp Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 16.12.06, 16:42
            Tereska, pięknie! Brawo.
            • venus22 Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 16.12.06, 22:48
              Super!!! piszcie wiecej i ty tez Nessie wiersze biale rozowe niebieskie- jakie
              chesz!! :) jestem ciekawa waszej literatury a jak wena natchnie to i ja sama
              jeszcze cos dodam..


              Venus
              • venus22 Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 18.12.06, 09:32
                Dusza rwie sie do dzialnia
                cialo trzyma sie poslania
                W glowie diabel mlotem wali
                zaraz bedziem haftowali...

                Venus
                • teresa995 Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 19.12.06, 20:28
                  Venus, bardzo ładnie i bardzo obrazowo zwierszowałaś to co przy MG przeżywamy.
                  Ja ostatnio miałam 5-dniówkę MG i dostawałam głupawki i świra.
                  Prze te 5 dni nie chciałam się za bardzo faszerować prochami ze względu na
                  żołądek i brałam tylko 2 razy tryptany i 3 razy solpadine, pomagało tylko na
                  kilka godzin.
                  Na noc wczoraj wzięłam hydroxyzynę bo głupawka i nerwy by mnie zjadły żywcem -
                  chciałam nawet swoją biedną głowę poddać eutanazji. Rano obudziłam się bez
                  bólu, ale pod wieczór znów mnie ćmi po prawej stronie szyi, tylko na razie bez
                  procha, bo tylko ćmi.
                  A tak poważnie, to od drugiego dnia migreny powinnam chyba brać jakieś
                  antydepresanty, bo psychicznie nie wytrzymuję kilkudniowego bólu. Muszę
                  porozmawiać o tym ze swoją neurolog.
                  A co do wierszy i prozie o MG, realizujmy się artystycznie w dalszym ciągu.
                  pozdrawiam
    • celas6 Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 25.04.07, 21:25
      Przegladalam forum i znalazlam wiersze, super. Moze i ja cos wypoce:

      Mieszka w mojej glowie 100 niesfornych krasnali,
      Kazdy z nich pije piwo, kupuje fast foody i nadmiernie pali,
      Mieszkac w mojej glowie bardzo sie im oplaca,
      Bo one imprezuje, a to ja mam kaca (i to razy 100).
      • venus22 Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 26.04.07, 09:06
        swietne! :)

        moze ktos jeszcze?

        Venus
    • anna.2007 Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 26.04.07, 09:16
      O jej! Powinni być i to szlachetni bo cierpienie uszlachetnia. Ja jestem tylko
      szlachetna bez talentu.
    • dororka A może malarstwo? 26.04.07, 18:14
      Ostatnio mój migocący mroczek rozlał się w ułamku sekundy w roziskrzone,
      migocące jezioro o tęczowych brzegach. Oceniając obiektywnie - piekny był.
      Pozdrawiam.
      • venus22 Re: A może malarstwo? 26.04.07, 21:22
        a tak, nasza aura daje pole do popisu.

        Podobno Van Gogh cierpial na silne migreny i byc moze wlasnie aure - stad te
        jego nowatorskie pomysly w malarstwie:

        obrazek Starry Night Gwiezdna Noc swietnie oddaje aure:
        www.poster.net/van-gogh-vincent/van-gogh-vincent-starry-night-7900683.jpg
        (linki po ang)
        www.migraine-aura.org/EN/Vincent_van_Gogh.html
        a w tym linku w ogole jest podzial na:

        Possible migraineurs - MOZLIWA MIGRENA
        Likely migraineurs - pRAWDOPODOBNIE MIGRENA
        Self-reported migraineurs MIGRENA "SAMO - ZDIAGNOZOWANA" (sami sie
        (zdiagnozowali)
        Definite migraineurs NA PEWNO MIGRENA
        Non-sufferers nIE CIERPIACY NA MIGRENE ale kotrych sztuka jakos jest powiazan
        z migrena


        a dla zaintersowanych mamy tez inne linki o sztuce zwiazanej z migrena:
        www.migraine4kids.org.uk/images/wallpaper_migraine_2.jpg
        www.migraine-aura.org/EN/Migraine_and_Painting.html#Doubtful
        www.migraines.org/about/abouawar.htm
        ""Sławni też cierpieli""" (moj stary post)

        """Nierzadko na migrenę cierpieli lekarze, którzy zajmowali się jej leczeniem.
        Już w I w. n.e. Arecjusz z Kapadocji opisał zwiastuny napadów migrenowych.
        Ataki migreny miał również ojciec psychoanalizy Zygmunt Freud.
        Migrena nie oszczędziła także mężów stanu. Chorowali na nią Juliusz Cezar i
        Bismarck.
        Wśród znakomitości świata nauki, którzy zmagali się z tą dolegliwością, można
        wymienić Pascala, Darwina i Einsteina.
        Spośród wielkich muzyków mieli ją Beethoven i Wagner.
        Nie uniknęli migreny także Immanuel Kant - filozof, oraz Lewis Carroll -
        autor "Alicji w Krainie Czarów".
        Dolegliwość ta dotknęła nawet świętych. Podobno dotkliwe ataki migreny miał sam
        św. Paweł.""
        z:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=39928717&a=39945093

        a i sportowcy sa "slawni":

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=30021570&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=38323137&v=2&s=0
        I dzisiejszy wierszyk:

        Patrze sobie w komputerek
        ale cos nie tak
        nie poznaje wielu literek
        czyzby nowy atak?

        :D

        Venus

      • krzysia17 Re: A może malarstwo? 26.04.07, 21:30
        Dziewczyny wy się tu marnujecie, Wasze wiersze są świetne jeśli pozwolicie to przedstawię je na rodzinnej imprezie na pewno się spodobają, bo połowa mojej rodziny to migrenicy tak że zrozumienim tekstu nie będzie problemu, a radości kupa.
        • venus22 Re: A może malarstwo? 27.04.07, 06:52
          bardzo prosze, i dzieki za cieple slowa :)


          Venus
          • venus22 Re: A może malarstwo, i fotografia... 27.04.07, 08:44
            tn3-1.deviantart.com/fs5/300W/i/2004/292/2/2/Migraine_by_Noko.jpg
            www.migrainepage.com/images/anguish.gif
            www.migraines.org/vpr1/images/Migraine_Nausea_E4-04.jpg
            www.emotioneric.com/migraine.jpg
            www.chaparyan.com/images/migraine.jpg
            www2.vhi.ie/Imagebank/Articles_images/Headache2.jpg
            www.ndsu.nodak.edu/instruct/nawrot/Courses/465Projects06/Migraine/Images/Migraine4.jpg
            www.adamsillustration.com/migraine2.jpg
            media.npr.org/programs/morning/features/2006/apr/migraine/migraine200x150.jpg
            www.traumatec.com/images/stacy_new_home.jpg
            www.healthyplace.com/newsletters/images/migraine.jpg
            www.artofthegreyhound.com/blog/uploaded_images/s_GHmigraine-740396.jpg
            v.

            • celas6 Re: A może malarstwo, i fotografia... 27.04.07, 11:54
              swietne te rzeczy, ale juz dalej nie ogladam bo zaczyna mnie bolec glowa.
              Venus, powinnas zalozyc profesjonalne forum, albo prywatna strone poswiecpna
              migrenie.
              • eni40 Re: A może malarstwo, i fotografia... 28.04.07, 09:30
                jestem pod wrażeniem.. niesamowite te "poematy".. brawo.. szkoda tylko ze temat
                taki przykry co?
                • venus22 Re: A może malarstwo, i fotografia... 28.04.07, 09:39
                  co zrobic.. chociaz tyle dobrze ze takie "wyzycie" artystyczne troche pomaga.

                  I dziekuje za niezywkle mile slowa. Kiedys myslalam o tym zeby wlasnie
                  prowadzic jakis doradzczy kacik ale nie daje rady z ta migrena.
                  w dodatku dopada mnie skleroza - zanim cos napisze to musze ze sto razy
                  posprawdzac...
                  a to tez dzieki migrence.


                  Venus

    • sylwia-maximus-migrenus Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 24.05.07, 19:28
      ...a tu coś mojego..biały wiersz(nie rymowany)..eh

      musze leczyc sie na bol i strach
      u lekarza który obie lewe ręce ma
      kolejna recepta
      kolejny prochów smak

      okłamali mnie z nadzieją że
      choć przed wiarą odsłonie się

      oślepiona skradam sie szukając na marne swiatła dnia
      nikt nie zna korytarzy tak jak ja

      okłamuję się każdego dnia
      ze migrena zniknie kiedys choćby w snach
      kłamie,kłamać będę
      wszystko,aby choć trochę rozluśnić węzeł

      bezradnie patrze jak mija mój najlepszy czas
      pocieszając sie materialna czescia dnia

      na marne staram zdmuchnac z siebie kurz
      w nienawiści do wegetacji dnia rezygnowałam ze snu

      płacze,krzycze,śmieje sie by na moment pokonać lęk,
      lecz wszystko szybko i szeptem poruszając sie
      w nadzieji ze Migrena nie usłyszy mnie

      lustrzanne odbicie nie poznaje mnie wiec w zemście tłuke je,
      w swoim swiecie bólu i odrętwienia toczę bezreguł gre
      butelka morfiny- drogie znieczulenie aby walka choć troche była bardziej"fair"

      a gdy idę wyprostowana dumnie i sztucznie do was smiejac sie
      mój cień zgarbiony drży w spazmach nadzieji ze bez słów ominiesz mnie

      czasami chce być zupełnie sama
      by móc w złości porzucić wszystkie wasze mądre rozwiązania

      żądam tego co masz Ty
      zdrowia ,które latami omija mnie

      granice co dzien bym przdierala i kazda ominięta chwile z procentem zwracała
      lecz teraz widzę czolgajaca sie
      z obłedem w oczach krzyczaca " chcę !!!!!! "

      szukam wiary nie w kosciele lecz we snach
      szukam ulgi nie w spelnieniu lecz w chemicznych tłach

      w czerwcu poraz kolejny zdmuchne świeczke jedna więcej
      uśmiechajac sie do zdjecia w nadzieji myslac "od teraz nigdy więcej"















    • sylwia-maximus-migrenus Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 24.05.07, 20:46
      a to mój chłopak kochany napisal dla mnie o mnie jak mam migrene:)))))))))) już
      4 lata razem;d;d;d PSECYTAJCIE jest na linku

      kochamdziubka.info/
      • venus22 Re: Sa poetki wsrod nas???... prozaicy???.... 24.05.07, 22:34
        obydwa wzruszyly mnie do lez- i ten twoj "krzyk rozpaczy i buntu", i "slodki
        dzubek" kochanego.
        wielkie dzieki za podzielenie sie nimi z nami :)

        Venus
        • sylwia-maximus-migrenus Rebellion 27.05.07, 15:44
          Rebellion

          fascynuje mnie jak długa ta walka będzie jeszcze trwać
          i dlaczego mydlisz mi czasem oczy,że z Tobą wygrałam,az ma sie ochote
          krzyczeć"Boże nie pozwól na to więcej"
          Ale tu znów to samo,to jakieś szaleństwo
          Moje wspomnienia wciąż tak żywe
          Moje pragnienia i ambicje-czyste szaleństwo
          nie jestem już tą osobą,którą miałam być
          Walczę,pocę się,drżę,ale to na NIC..staję się zimna mrozisz moje ciało i umysł
          dusza i serce rwą sie do ucieczki
          Nazywam Cię diamentem,bo nie mogę znalezć żadnej rysy w Twoim chorym planie
          zamrażasz mnie na kolor Twój
          kształtujesz moja przyszłość na kształt swój
          mrozisz moja twarz
          osłabiasz serce
          fermentujesz od środka
          Tak bardzo chcę krzyczeć i wołać pomocy,ale jak na ironię tylko Ty mnie słyszysz
          więc przychodzisz z potrojoną siła,więc siedze cicho,modlę się i zamykam oczy
          czego ode mnie chcesz?!
          kolekcjonujesz moje dni
          żyjesz moim życiem
          śpisz w mojej pościeli,chodzisz ze mną wszędzie za rękę,słyszę Cię w krzykach i
          dusznym powietrzu...
          I jest to gdzieś mój błąd
          Mam mętlik w głowie nie wiem jak się bronić nie mam żadnej wymówki,aby nie móc
          Ci otworzyć drzwi zresztą i tak byś je wywarzyła
          Czasem za Twoim pozwoleniem żyję parę chwil
          poczym znów budzisz mnie i usypiasz z wyczerpania

          (chaos w tym wierszu,bo pisany w bólu,nie dokończe bo już nie mogę idę po relpax
          i koc)

          trzymam kciuki za wasze głowy:*

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka