niu_82
25.07.08, 09:04
Podczas 15 lat mojej przygody z migreną bywało różnie. Raz gorzej -
ok. 10-12 dni w miesiącu z migreną (wymioty, zasłabnięcia itd), do
okresów, kiedy miałam tylko 1 atak w miesiącu.
Teraz, a mam 26 lat i od miesiąca nową pracę, mam średnio 5-6 ataków
w miesiącu. Tak ciągnę już od roku. To daje ok. 10 dni w miesiącu z
migreną.
Wszelkie kuracje typu ginko (3 miesiące) i magnez nie skutkują.
Jestem w proszku. W niedzielę, wtorek i dzisiaj zażywałam po Cinie
50 mg + kofepary + środki przeciwwymiotne. Boże, przecież tak nie
można. Mnie nawet ledno na to stać, a to już kwestia i tak
drugorzędna. NIE STAĆ NA TO MOJEJ PSYCHIKI ;(.