Wczoraj ktos podszyl sie pod mojego chlopaka - z ktorym mam kontakt
internetowy od roku (teraz planujemy sie spotkac).Wszystkie te, ktore
utrzymuja takie znajomosci powiedza, ze takiego goscia-dubler'a mozna zaraz
wyczuc: fakt, ja od sposobu jakim przywital mnie na "dziendobry" wiedzialam,
ze to nie on. Ani kamery, ani dalszej wymiany zdan nie potrzeba. Chce tez
dodac, ze moj chlopak jest specem w komputerach, rowniez tego dnia napewno
nie zostawil messenger'a otwartego, a i opcji nie ma na "zapamietaj haslo" -
w ogole, bardzo na nasza prywatnosc uwazamy.
A jednak ktos do naszych rozmow sie dostal.
Poniewaz "nie czulam" goscia - zadalam mu pytanie o rzecz, ktora tylko moj
chlopak zna (mamy takich kilka "w razie czego" - sytuacji, nazw, ktore tylko
my znamy).Dal mi odpowiedz-wytrych ... i dalej swoje. Powiedzialam mu, ze to
nie on, i sie wylaczylam.
Tym mailem nie chce zaczynac zadnej dyskusji - nie bede reagowala na glupie
docinki jesli takie sie w odpowiedzi pojawia.
Chce tylko powiedziec: uwazajcie, zebyscie nie rozmawialy z Nim i z
wszystkimi, ktorym sie zechce z wami rozmawiac!! Jesli nie macie
takiego "sekretngo pytania" to je sobie wymyslcie. My wlasciwie tez nie
mielismy ale juz duzo nas laczy i wiem co on wie, a czego nikt inny nie. I o
to mimochodem spytalam. Gosc po godzinie sie wlaczyl ponownie - drugi raz
podszywajac sie pod mojego chlopaka

Na pewno, ta rada nie dotyczy wiekszosci, ale gdyby chociaz jednej z was sie
przydala to sie ciesze
Pozdrawiam!