27.01.05, 11:46
Wczoraj ktos podszyl sie pod mojego chlopaka - z ktorym mam kontakt
internetowy od roku (teraz planujemy sie spotkac).Wszystkie te, ktore
utrzymuja takie znajomosci powiedza, ze takiego goscia-dubler'a mozna zaraz
wyczuc: fakt, ja od sposobu jakim przywital mnie na "dziendobry" wiedzialam,
ze to nie on. Ani kamery, ani dalszej wymiany zdan nie potrzeba. Chce tez
dodac, ze moj chlopak jest specem w komputerach, rowniez tego dnia napewno
nie zostawil messenger'a otwartego, a i opcji nie ma na "zapamietaj haslo" -
w ogole, bardzo na nasza prywatnosc uwazamy.
A jednak ktos do naszych rozmow sie dostal.
Poniewaz "nie czulam" goscia - zadalam mu pytanie o rzecz, ktora tylko moj
chlopak zna (mamy takich kilka "w razie czego" - sytuacji, nazw, ktore tylko
my znamy).Dal mi odpowiedz-wytrych ... i dalej swoje. Powiedzialam mu, ze to
nie on, i sie wylaczylam.

Tym mailem nie chce zaczynac zadnej dyskusji - nie bede reagowala na glupie
docinki jesli takie sie w odpowiedzi pojawia.

Chce tylko powiedziec: uwazajcie, zebyscie nie rozmawialy z Nim i z
wszystkimi, ktorym sie zechce z wami rozmawiac!! Jesli nie macie
takiego "sekretngo pytania" to je sobie wymyslcie. My wlasciwie tez nie
mielismy ale juz duzo nas laczy i wiem co on wie, a czego nikt inny nie. I o
to mimochodem spytalam. Gosc po godzinie sie wlaczyl ponownie - drugi raz
podszywajac sie pod mojego chlopaka sad
Na pewno, ta rada nie dotyczy wiekszosci, ale gdyby chociaz jednej z was sie
przydala to sie ciesze smile

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • mistress24 Re: rada 01.02.05, 14:59
      kilka lat temu mialam kolege w sieci...
      ("miedzy nami nic nie bylo, zadnych zwierzen, wyznan zadnych, nic nas z soba
      nie laczylo procz wiosennych marzen zdradnych")
      ... pewnego dnia "rozmawialismy", ale kobieca intuicja podpowiadala mi,ze cos
      jest nie tak, wiec bardzo uwazalam na slowa i dosc szybko sie rozlaczylam.
      nastepnego dnia w rozmowie nawiazalam do jakiegos watku z "podejrzanej"
      pogawedki a on nie wiedzial o czym mowie... okazalo sie, ze to ... jego zona
      sie podszywala...
      od tamtej pory ustalilismy haslo, ktore on pisal na poczatku kazdej rozmowy,
      jak tego nie zrobil, wiadomo bylo z kim mam do czynienia po drugiej stronie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka