Dodaj do ulubionych

Polsko-ruskij Narod

17.03.04, 03:14
Sława!
Smuta Rzeczypospolitej



Nie walczyć z Rosją!

Największym bodaj nieszczęściem Polski było pęknięcie między Lachami i
Rusinami. Poradziliśmy sobie i z zaborami, i z germanizacją, z rusyfikacją,
niemiecką okupacją, komunizmem, a rozpadu polsko-ruskiej wspólnoty nie
potrafiliśmy powstrzymać. W Perejesławiu 350 lat temu Kozacy podporządkowali
się rosyjskiemu carowi i tym samym przestali być, krnąbrnymi niekiedy,
dziećmi Rzeczypospolitej - wspólnej matki Polaków, Litwinów i Rusinów.


ANDRZEJ TALAGA 2004-03-12




Polała się krew pobratymcza" - pisał Sienkiewicz w Ogniem i mieczem. Pisarz
ów nie miał wątpliwości, że w wojnach kozackich walczyli z sobą bracia. Wielu
aż do II wojny światowej nie przyjmowało do wiadomości końca polsko-ruskiego
narodu. Stanisław Vincenz byłby zdumiony, gdyby przekonywano go, że jego
umiłowani ukraińscy Hucułowie to jacyś obcy. Ale wtedy nie byliśmy już
jednością, w serca wlała się nieufność, a potem nienawiść. Resztki wzajemnej
miłości uleciały z dymami czerwonych nocy na Wołyniu i w Galicji oraz podczas
akcji Wisła.

Jak do tego doszło, skoro początki były tak obiecujące? Już średniowieczni
Piastowie chętnie żenili się z ruskimi księżniczkami, jednak dopiero unia z
Litwą złączyła na dobre losy Polski i Rusi zachodniej. Litwa, choć rządzona
przez rodzimą dynastię Giedyminowiczów, po podboju ogromnych obszarów
zamieszkanych przez wschodnich Słowian stała się de facto państwem ruskim.
Przejęła ruski język i religię - prawosławie. Dwór wielkoksiążęcy był od
dawna ochrzczony w wierze wschodniej, kiedy Jagiełło przyjął chrzest
katolicki, by włożyć na skronie koronę Polski. Przekazanie Koronie po unii
lubelskiej południowej części Litwy, czyli późniejszej Ukrainy, uczyniło
ruską szlachtę częścią polskiego narodu obywatelskiego (szlachta z ziem
późniejszej Białorusi była częścią narodu obywatelskiego Wielkiego Księstwa).
W obu połączonych unią państwach religią dominującą stał się wprawdzie
katolicyzm, ale prawosławie kwitło bez przeszkód. Długo prawosławni nie mieli
powodu, by zerkać na wschód w poszukiwaniu protektora, Rzeczypospolita dawała
im bowiem wolność i szanowała ich tradycje i prawa.

Przed burzą

Wszystko zaczęło się w 1596 roku, kiedy z inicjatywy króla i jezuitów
Kościoły katolicki i prawosławny w Rzeczypospolitej zawarły w Brześciu
Litewskim (dziś Brześć Białoruski) unię, która podporządkowywała prawosławie
Rzymowi. Kozacy i prawosławna szlachta z bólem spostrzegli, że Rzeczpospolita
nie kocha ich już tak, jak swoje katolickie dzieci. Wtedy po raz pierwszy
zaczęli z nadzieją spoglądać na Moskwę, ostoję chrześcijańskiej ortodoksji.
Unię poparła większość prawosławnych magnatów i biskupów, w tym zwierzchnik
polskiego prawosławia, metropolita kijowski Michał Rahoza, ale nie przystali
na nią ani Kozacy, ani bractwa cerkiewne. Lud prawosławny został z dnia na
dzień bez hierarchii, a Kozacy, dotąd obojętni na sprawy religijne, stali się
głównymi obrońcami "prawdziwej wiary".

W 1620 roku do Polski przyjechał patriarcha jerozolimski Teofanes, który,
wbrew woli króla i senatu, wyświęcił nowego metropolitę kijowskiego i innych
biskupów. Osłaniało go tysiące kozackich szabel atamana Petro Konaszewicza-
Sahajdacznego. Dwanaście lat później król Władysław IV uznał wprawdzie
wyświęconych biskupów i poparł odbudowę Cerkwi prawosławnej w
Rzeczypospolitej, ale zasiana przez unię nieufność pozostała.

Trudno nie zauważyć, że Kozacy od zawsze mieli problemy z lojalnością. Już
założyciel pierwszej Siczy, książę Dymitr Wiśniowiecki, służył i Polsce, i
Moskwie, a tak naprawdę wierny był wyłącznie sobie. Do czasów Chmielnickiego
mimo licznych buntów nie kwestionowali jednak tytularnego zwierzchnictwa
króla polskiego nad Zaporożem i całą ziemią ukraińską, nazywali go
wręcz "ojcem". Nawet kozacki protest przeciw unii brzeskiej nie był
wymierzony w monarchę, tylko w jezuitów i kresowych feudałów.

Unia zmieniła wszystko. Rzeczpospolita z matki stała się przeciwnikiem. Kiedy
Chmielnicki uszedł na Sicz i w 1648 roku rozpoczął nową rebelię, w jego sercu
dojrzewała myśl o samodzielności politycznej, a gdy okazało się to
niemożliwe, o zmianie suwerena. Plany te trafiły na podatny grunt.



Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Polsko-ruskij Narod (2) 17.03.04, 03:14

      Sława!
      Wstęp do Perejesławia

      Po zwycięskich dla Kozaków bitwach pod Żółtymi Wodami i Korsuniem
      Rzeczpospolita straciła Ukrainę. Po Piławcach i haniebnej rejteradzie szlachty
      z pola walki, wojska buntowników dotarły aż pod Zamość. Bohdan Chmielnicki,
      obwołany przez kozackie towarzystwo hetmanem zaporoskim, triumfował. "Wybiję z
      lackiej niewoli ruski naród wszytek, a com pierwej za szkodę moją wojował,
      teraz będę wojował o prawosławną wiarę naszą. Nie postoi mi noga żadnego
      kniazia i szlachetki w Ukrainie" - oświadczył. I tak się stało.

      Porwał się jednak nie tylko na szlachtę i królewięta, ale i na samego króla.
      Pod Zborowem wojska kozackie stanęły naprzeciw sił dowodzonych przez Jana
      Kazimierza. Tabu zostało przełamane; polski monarcha nie był już jak dawniej
      ojcem, ale ucieleśnieniem państwa, które podniosło rękę na prawosławie.

      Na mocy układu podpisanego pod Zborowem król oddał Kozakom władzę nad Ukrainą.
      Na ziemiach znajdujących się pod rządami hetmana zlikwidowano unię brzeską,
      zakazano Żydom i szlachcie katolickiej osiedlania się, urzędy mogła obejmować
      jedynie szlachta prawosławna. Powstało autonomiczne państwo ukraińskie.

      Korona jednak ani myślała go uznać. W 1651 roku ruszyła na Chmielnickiego
      potężna armia dowodzona przez króla. Pod Beresteczkiem zadała druzgocącą klęskę
      wojskom ukraińskim. Na tym wydarzeniu Sienkiewicz kończy swoją opowieść, ale
      historia miała ciąg dalszy. Piętnaście miesięcy później w bitwie pod Batohem
      Kozacy zmasakrowali armię polską i zabili, między innymi, Marka Sobieskiego,
      brata przyszłego króla Jana Sobieskiego. W kolejnym starciu, pod Żwańcem,
      Polacy także ponieśli dotkliwą klęskę. Wojna kończyła się krwawym remisem, a
      właściwie sukcesem buntowników, którzy utrzymali większą część Ukrainy w swoich
      rękach.

      Carze, my twoi poddani

      Kozacy podpisali w Zborowie i Białej Cerkwi układy z Polską gwarantujące im
      autonomię, ale nie ufali już Rzeczypospolitej i królowi. Jeszcze w trakcie
      działań wojennych Chmielnicki słał delegacje do Moskwy z prośbami, by car
      przyjął Kozaków pod swoje panowanie. Czy hetman miał wybór? Stanął przeciwko
      Rzeczypospolitej, potykał się z samym królem, sprawy więc zaszły już za daleko,
      by powrócić do poprzedniego stanu rzeczy i zadowolić się ulgami dla prawosławia
      i zwiększenia liczby Kozaków podlegających rejestrowi [uznanych za wolnych
      żołnierzy Rzeczypospolitej], co dawniej było głównym postulatem buntującej się
      Siczy. Hetmańszczyzna - jak nazywano autonomiczne ziemie ukraińskie - otoczona
      od północy, zachodu i południa wrogami, nie przetrwałaby jako samodzielny byt.
      Polska wciąż myślała o ostatecznym rozbiciu buntu, także imperium osmańskie
      szykowało się do zaatakowania i zaanektowania Kozaczyzny.

      W styczniu 1654 roku w Perejesławiu na lewym brzegu Dniepru Chmielnicki wezwał
      atamanów na naradę, na której zdecydowano o podporządkowaniu się Rosji.
      Następnie starszyzna zwołała wiec, na którym ogłoszono decyzję i poddano ją pod
      rozwagę wojsku zaporoskiemu. Chmielnicki wygłosił płomienną mowę. Kozacy byli
      za słabi, musieli więc uznać nad sobą panowanie jakiegoś monarchy -
      argumentował. Tureckiego sułtana i chana Krymu nie chcieli, bo to bisurmanie. A
      król Polski? "Jakiej niewoli, jakiego bezlitosnego rozlewu krwi
      chrześcijańskiej, jakiego ucisku doznaliśmy od polskich panów, nikomu z was nie
      trzeba opowiadać. Sami wiecie, że traktowali lepiej Żyda i psa niż
      chrześcijanina brata naszego" - grzmiał. Pozostała zatem Moskwa. Chmielnicki
      złożył w perejesławskiej cerkwi przysięgę wierności carowi na ręce rosyjskiego
      posła Buturina. W marcu tego roku car zatwierdził decyzję Kozaków i
      zaakceptował ich przywileje. Ugoda perejesławska zaczęła obowiązywać. Po trzech
      wiekach wspólnej egzystencji zachodnia Ruś odwróciła się od Korony i Litwy.
      Kroku tego - mimo burzliwych dziejów Kozaczyzny po Perejesławiu - nie udało się
      już nigdy cofnąć.

      Wojna ze wszystkimi

      Czy mogło być inaczej? Mogło, gdyby na polsko-ruskich stosunkach nie zaciążyło
      tyle okrucieństw, zawiedzionych nadziei, złamanych obietnic. Kolejne kroki
      Kozaków wcale nie musiały prowadzić w stronę Rosji. Gdyby nie zawód po unii
      brzeskiej, gdyby nie zamach na prawosławną wiarę, mogli wybrać niepodległą
      Ukrainę, trzeci człon polsko-litewskiej federacji. Zwolennicy układu z Polską
      próbowali nawet zmienić politykę Chmielnickiego. Kiedy hetman umarł, jego
      następcą został Iwan Wychowski (Wyhowśkyj), który za zgodą starszyzny kozackiej
      zawarł z Rzeczypospolitą umowę w Hadziaczu. Na jej mocy Ruś stawała się trzecią
      częścią unii polsko-litewskiej, z własnym rządem, wojskiem i hetmanem, a kozacy
      uzyskali otwartą drogę do szlachectwa. Unieważniono też unię brzeską. Sejm
      przyjął warunki, ale nie zgodził się, między innymi, na likwidację Kościoła
      unickiego. Posunięcie to rozwścieczyło Kozaków. Wychowskiego stopniowo
      opuszczali sojusznicy, wybuchł nawet bunt kierowany, między innymi, przez Iwana
      Bohuna, pierwowzór literacki sienkiewiczowskiego Jurko Bohuna, a Rosja poparła
      zbrojnie rebeliantów. Ostatnia próba powstrzymania katastrofy skończyła się
      niepowodzeniem.


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
      www.pajacyk.pl
      Ignorant
      +++
    • ignorant11 Re: Polsko-ruskij Narod (3) 17.03.04, 03:16

      • andrijko Re: Polsko-ruskij Narod (3) 18.03.04, 09:19
        Mam pytanie - polsko - russkij /moskowskij/ czy polsko - ruski /ukraiński/ ?
        Dla niektórych może mała różnica, bo nie rozróżniają Ukraińca, Białorusina i
        Rosjanina ale dla mnie znacząca
        • ignorant11 Re: Polsko-ruskij Narod (3) 18.03.04, 10:43
          andrijko napisał:

          > Mam pytanie - polsko - russkij /moskowskij/ czy polsko - ruski /ukraiński/ ?
          > Dla niektórych może mała różnica, bo nie rozróżniają Ukraińca, Białorusina i
          > Rosjanina ale dla mnie znacząca


          Sława!

          Mowa jest o Narodzie Jagiellońskim...

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
          www.pajacyk.pl
          Ignorant
          +++
        • ignorant11 Re: Polsko-ruskij Narod (3) 18.03.04, 10:51
          andrijko napisał:

          > Mam pytanie - polsko - russkij /moskowskij/ czy polsko - ruski /ukraiński/ ?
          > Dla niektórych może mała różnica, bo nie rozróżniają Ukraińca, Białorusina i
          > Rosjanina ale dla mnie znacząca


          Sława!


          A przyłączenie Moskwy niestety nie udało się...

          A byłoby pięknie!

          Jagiellonia aż po Ocean Lodowaty i Spokojny...

          W porywach nawet z Alaską!


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
          www.pajacyk.pl
          Ignorant
          +++
        • skarbek-mm Re: Polsko-ruskij Narod (3) 18.03.04, 10:53
          Nie chcę się wypowiadać za wszystkich, ale ja to rozumiem jako polsko-ruski od
          Rusi i Rusinów, czyli Ukrainny i Białorusi z ich mieszkańcami. Mowa przecież o
          terenach byłej RZeczpospolitej.

          Z poważaniem (obowiązkowym w tak poważnej kwestii)

          MM.
          • 1szylider Re: Polsko-ruskij Narod (3) 19.03.04, 11:52
            skarbek-mm napisała:

            > Nie chcę się wypowiadać za wszystkich, ale ja to rozumiem jako polsko-ruski
            od
            > Rusi i Rusinów, czyli Ukrainny i Białorusi z ich mieszkańcami. Mowa przecież
            o
            > terenach byłej RZeczpospolitej.
            >
            > Z poważaniem (obowiązkowym w tak poważnej kwestii)
            >
            > MM.



            Witam!

            Oczywiście tak nawet wynika z cytowanego atykułu.., ale pamiętajmy iz próbowano
            i to z obu stron rozszerzyć wspólnotę na ziemie moskiewskie...

            Jak również na Bałkany!

            Chyba możemy traktować Jagiellonię jako jak pierwszą próbę budowania państwa,
            koalicji pansłowiańskiej...

            Chcesz więcej, klinij tu:MLM, biznes po godzinach...  Katalog Oriflame
            Pozdrawiam i zapraszam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka