wislok1
06.07.04, 10:49
W Kocobędzu-Podoborze, zaledwie kilka kilometrów od przejścia granicznego w
Cieszynie-Boguszowicach odradza się drewniany gród. Już za kilka lat za
wielką palisadą turyści zobaczą to, co wieki temu oglądali Słowianie z
plemienia Gołęszyców. Wyżynne grodzisko w Podoborze powstało w epoce żelaza,
czyli na przełomie 750-400 roku p.n.e. Znajdowało się na niewielkim
wzniesieniu, pod którym do XVII wieku przepływała - zanim nie zmieniła biegu -
Olza.
Gołęszycowie wybudowali je dla zapewnienia bezpieczeństwa członkom plemienia.
Gromadzono w nim nadwyżki żywności, które mogły się przydać w momencie
najazdu obcych wojsk lub podczas klęsk żywiołowych. W grodzie odbywały się
również wiece, na których podejmowano decyzje dotyczące całego plemienia.
Z badań archeologicznych wynika, że gród w Podoborze zakończył żywot bardzo
gwałtownie, prawdopodobnie za sprawą morawskiego Świętopełka, który idąc na
Wiślan, spalił osadę. Została ona odbudowana około X wieku. Ponownie upadła,
gdy na Wzgórzu Zamkowym w Cieszynie powstała kasztelania.
Teraz dawny wczesnośredniowieczny słowiański gród Gołęszyców znowu odżywa. Za
kilka lat (najprawdopodobniej w 2007 roku) na wzgórzu otwarty zostanie Park
Archeologiczny, w którym będzie można zobaczyć znaleziska archeologiczne i
dowiedzieć się, jak żyli nasi przodkowie. Czesi chcą też organizować w
grodzie zabawy i festyny archeologiczne. Opiekujące się wzgórzem Muzeum Ziemi
Cieszyńskiej w Czeskim Cieszynie wystawiło już na nim drewnianą palisadę z
wielką bramą i mostem nad fosą. Na wzgórze prowadzą już również schody.
Niestety, na razie zwiedzanie "czeskiego Biskupina" jest możliwe tylko za
zgodą muzeum.
www.cieszyn.naszemiasto.pl/wydarzenia/380484.html?ses_nm=5515813f67eeee661ed16c90bf844d7a