msciwoj24
05.10.03, 13:50
Wilamowice są siedzibą władz gminnych. Liczą 2 800 mieszkańców i mają
niezwykle ciekawą historię. Po najazdach tatarskich i klęsce Henryka II pod
Legnicą, książęta śląscy sprowadzili do wyludnionego kraju osadników z Europy
Zachodniej. Około 1250 roku przywódca jednej z grup osadniczych - William
(czy też Wilhelm) założył Starą Wieś, a kilka lat później pozostałych
nowoprzybyłych osadników osadził na terenie dzisiejszych Wilamowic. Nową
osadę nazwano "Wilhelmsau" (błonie Wilhelma). Osadnicy przybyli
prawdopodobnie z okolic ówczesnej Fryzji i Flandrii (tak przynajmniej mówią
najstarsze materiały piśmienne i badania historyczne). z bliżej nieznanych
przyczyn Stara Wieś uległa asymilacji, a Wilamowice pozostały w swojej
archaicznej formie zarówno w sferze języka jak i obyczajów, strojów oraz
poczucia odrębności praktycznie do II wojny światowej. Na uwagę zasługuje
również fakt, że osadnicy mając możliwość osiedlenia się w pobliżu rzek Soły
lub Wisły wybrali miejsca daleko od wody. Jak się przypuszcza, byli oni
uciekinierami z wielkich powodzi, które nawiedziły Europę Zachodnią, a obawa
przed wodą zdecydowała o miejscu osiedlenia. Osadnicy szybko zorganizowali
się w wieś, o czym świadczy fakt, że już 50 lat po przybyciu stanął w
Wilamowicach pierwszy kościół parafialny, a w dokumentach z roku 1300 jest
mowa o Janie - plebanie z Wilamowic. Przybyszami z Zachodu byli również
Szkoci. Popularne nazwisko Fox do dziś nosi wielu mieszkańców.
W XVII wieku wieś utworzyła własny Urząd Gromadzki z wójtem i 11
przysiężnymi. Chłopi stopniowo wykupywali ziemię, by w roku 1808 uzyskać
zwolnienie z pańszczyzny i stać się wolnymi. Wilamowiczanie przybywając na
tereny Polski, przynieśli ze sobą specyficzną kulturę oraz język będący
archaiczną odmianą języków niderlandzkiego, staroniemieckiego i fryzyjskiego.
Cechował ich wysoki jak na ówczesne czasy, poziom umiejętności uprawy ziemi
oraz tkactwa, a także zamiłowanie do handlu. Byli i pozostali do dziś ludźmi
zaradnymi i przedsiębiorczymi. Po uzyskaniu wolności nastąpił intensywny
rozwój tkactwa i handlu, a mieszkańcy Wilamowic docierali ze swoimi wyrobami
do takich miast jak: Wiedeń, Warszawa Triest, Ryga, Kijów, Hamburg czy nawet
Istambuł.
W roku 1818 Wilamowice zostały podniesione do rangi miasta. Uzyskały prawo do
cotygodniowych targów, posiadały własną pocztę, lekarza, aptekę, posterunek
policji i szkołę. Powstała także szkoła tkacka, a na początku XX wieku
fabryka włókiennicza, która położyła niestety kres domowym warsztatom
tkackim. Losy mieszkańców Wilamowic trwale powiązały się z dziejami narodu
polskiego i Kościoła Katolickiego. Spośród nich wyrosło wielu wybitnych
rodaków, z najznamienitszym synem tej ziemi, metropolitą lwowskim profesorem
i rektorem Uniwersytetu we Lwowie, Arcybiskupem Józefem Bilczewskim (1860-
1923). Od pewnego okresu jest prowadzony proces jego beatyfikacji. Nie jest
to jedyna postać, która .wniosła znaczący wkład wżycie społeczne, religijne i
naukowe Polski. Sprzyjały temu specjalne fundacje tworzone przez Wilamowian
dla wspierania uzdolnionej młodzieży.
W Trieście swoje poezje tworzył "Dante z Wilamowic" - Florian Biesik, jedyny
twórca piszący w języku wilamowskim, zaś w pierwszych latach XX wieku
powstała "Manografia Miasteczka Wilamowic" napisana przez Józefa
Latosińskiego. Społeczność Wilamowic stworzyła wyizolowaną, niepowtarzalną
grupę kulturową i zwyczajową. Powstałe na przestrzeni lat piękne i
niespotykane gdzie indziej stroje oraz język były w powszechnym użyciu aż do
roku 1939.
PRÓBKA JĘZYKA "WILAMOWICKIEGO":
"Stöf duy buwla fest!
Skumma frmdy gest,
Skumma muma ana fettyn,
Z'brennia nysla ana epuln,
Ströf duy Jasiu fest!"
free4web.pl/3/2,21206,13948,1139942,Thread.html;jsessionid=CAC88CF516B1D94A545E55ED7F120CCF