Dodaj do ulubionych

mniejszość białoruska w Polsce

03.12.03, 17:00
Na forum Białystok zamieszczono ostatnio ciekawa mapkę pokazującą poparcie w
wyborach dla Białoruskiego Komitetu Wyborczego. Nie znamy jeszcze
szczegółowych wyników spsu powszechnego ale wydaje sie, że beda one podobne
do wyników z tej mapki. Potwierdza sie więc, że centrum białoruskości w
Polsce znajduje sie między Bielskiem Podlaskim, Hajnówka a Gródkiem choć
pewnie oburzyli by sie na mnie podlascy Ukraińcy, którzy ze względów
językowych wszystkich prawosławnych zamieszkujących okolice Bielska
Podlaskiego, Hajnówki czy Siemiatycz uważają za Ukraińców.

www.bialorus.pl/fotki/mniejszosc/samorzad/mapka_wynikow_wyborow.gif
Obserwuj wątek
    • andrijko Re: mniejszość białoruska w Polsce 04.12.03, 22:42
      A pewnie że się obrażam. He he. Żartowałem. Przywykłem już do powielania wszem
      i wobec informacji o białoruskości Podlasia. Oczywiście się z nią nie zgadzam,
      a dlaczego to już było wiele razy wytłuamaczone. Np na forum Gazety w
      Białymstoku. Zapraszam na free.ngo.pl/nadbuhom - stronę Ukraińców Podlasia.
      Tam można sobie poczytać o naszych "racjach". Z drugiej strony zdaję sobie
      oczywiście sprawę z siły przyzwyczajeń i stereotypów, a także z naszej
      sytuacji. Tak się "nieszczęśliwie" składa że Ukraina jest krajem w miarę
      wolnym i demokratycznym. Język ukraiński jest też o wiele lepiej zachowany niż
      białoruski. Stąd o wiele większe poparcie dla Białorusinów niż Ukraińców, bo
      ci "sobie poradzą". W sytauacji jaką mamy na Białorusi, rozwój ruchu
      ukraińskiego na Podlasiu może być wręcz odbierany z zewnątrz jako dywersja na
      ostatkach Białorusinów. Ale jako że jesteśmy na forum słowiańskim zachęcam do
      zgłębienia tematu i nie poddawania się obiegowym sądom i opiniom. A ha - i nie
      tylko racje językowe wpłynęły na naszą świadomość narodową - odsyłam na w/w
      stronę.
      > którzy ze względów językowych wszystkich prawosławnych zamieszkujących
      okolice Bielska Podlaskiego, Hajnówki czy Siemiatycz uważają za Ukraińców
      - chociaż lepiej chyba uznawać kogoś ze względów językowych za członka danego
      narodu niż jak Białorusini Podlasia - ze zwględów religijnych, pomijająć w
      swojej działalności ludność katolicką - białoruskojęzyczną.
      • ignorant11 Re: mniejszość białoruska w Polsce 04.12.03, 23:02
        andrijko napisał:

        > A pewnie że się obrażam. He he. Żartowałem. Przywykłem już do powielania
        wszem
        > i wobec informacji o białoruskości Podlasia. Oczywiście się z nią nie
        zgadzam,
        > a dlaczego to już było wiele razy wytłuamaczone. Np na forum Gazety w
        > Białymstoku. Zapraszam na free.ngo.pl/nadbuhom - stronę Ukraińców Podlasia.
        > Tam można sobie poczytać o naszych "racjach". Z drugiej strony zdaję sobie
        > oczywiście sprawę z siły przyzwyczajeń i stereotypów, a także z naszej
        > sytuacji. Tak się "nieszczęśliwie" składa że Ukraina jest krajem w miarę
        > wolnym i demokratycznym. Język ukraiński jest też o wiele lepiej zachowany
        niż
        > białoruski. Stąd o wiele większe poparcie dla Białorusinów niż Ukraińców, bo
        > ci "sobie poradzą". W sytauacji jaką mamy na Białorusi, rozwój ruchu
        > ukraińskiego na Podlasiu może być wręcz odbierany z zewnątrz jako dywersja na
        > ostatkach Białorusinów. Ale jako że jesteśmy na forum słowiańskim zachęcam do
        > zgłębienia tematu i nie poddawania się obiegowym sądom i opiniom. A ha - i
        nie
        > tylko racje językowe wpłynęły na naszą świadomość narodową - odsyłam na w/w
        > stronę.
        > > którzy ze względów językowych wszystkich prawosławnych zamieszkujących
        > okolice Bielska Podlaskiego, Hajnówki czy Siemiatycz uważają za Ukraińców
        > - chociaż lepiej chyba uznawać kogoś ze względów językowych za członka danego
        > narodu niż jak Białorusini Podlasia - ze zwględów religijnych, pomijająć w
        > swojej działalności ludność katolicką - białoruskojęzyczną.
        • lacietis Re: mniejszość białoruska w Polsce 05.12.03, 11:14
          Nikt rozsądny nie kwestionuje poleskiego (a więc pośrednio wołyńskiego)
          pochodzenia części prawosławnej ludności Podlasia - szczególnie południowego.
          Jednak podział na Białorusinów i Ukraińców - nie tylko na Podlasiu - ma
          charakter raczej historyczny, niż etnograficzny. Ogólnie utarło się, że ruska
          ludność prawosławna WKL i Podlasia to Białorusini - nawet jeżeli rzeczywiście
          używa dialektów ukraińskich. Co prawda obecnie na Podlasiu Ukraińcy próbują
          odbudwać swoje pozycje - ale tradycyjnie nawet sama ludność prawosławna tego
          regionu mówiąca dialektami ukraińskimi (o ile wogóle posiada jakąkolwiek
          swiadomość narodową) to posiada swqiadomość narodową białoruską.
          Choć pytanie można by zadać inaczej - co lepsze polonizacja, czy ukrainizacja
          prawosławnych płd.Podlasia? ... Chyba - jeśli rzeczywiście ludzie ci nie mogą
          być Białorusinami - niech już będą Ukraińcami.

          Natomiast teza o tem, że białoruski jest dialektem ukraińskiego jest po
          prostu niepoważna i zapewne ideologiczna (majaca pomniejszyć wartość
          białoruszczyzny). Oba języki są do siebie niezwykle podobne (moim zdaniem
          Ukrainiec nie może nie zrozumieć białoruskiego i na odwrót) - ale jednak
          odrebne. W sumie to sytuacja podobna jak miedzy słowacki, a czeskim.
          • andrijko Re: mniejszość białoruska w Polsce 05.12.03, 12:09
            Być może podziął jest historyczny. Ale każdy fakt w pewnym momencie staje się
            historyczny. Np słowiańskość ziem odzyskanych czy Połabia. Podziału ziem WKL na
            Białoruś i Ukrainę dokonał Wielki Znawca Przedmiotu tow. Stalin, nie pytając
            zainteresowanych o zdanie. Znane są przecież fakty z historii tych ziem:
            pisania listów o przyłączenie Polesia do Ukrainy a nie Białorusi, zakładanie
            szkół ukraińskich, występowanie Ukrainy na konferencji pokojowej w 1918 r o
            przyłączenie POdlasia i Polesia do Ukrainy. Oczywiście stało się jak się stało,
            Polesie jest w Białorusi, Podlasie w Polsce. Szkoły ukraińskie zamknięto,
            dziłaczy wywieziono na Syberię. Jako ciekawostkę podam, że radziecki kosmonauta
            Klimiuk pochodzący z Brześcia na Białorusi w przeddzień wylotu w kosmos miał
            zmienioną narodowość w paszporcie z ukraińskiej na białoruską, bo przecież w
            ZSRR nie było mniejszości narodowych w republikach-no chyba że Rosjanie, bo
            Ojciec Narodów nie mógł się mylić wyznaczająć granice. Także obecnie Dyr.
            Kołchozu Prezydent Łukaszenko nie pozwala plenić się ukraińskiej zarazie i
            oficjalnie Ukraińcami na Białorusi są emigranci z Ukrainy. Miejscowi nie mogą
            bo ktoś wie lepiej kim są, wykorzystując "podziały historyczne". Świadomość
            białoruska na Podlasiu też jest dosyć specyficzna. Opisują to sami Białorusini.
            Np pisanie listów o nie wprowadzanie białoruskiego do szkół itp. Wiąże się to
            min. z niską świadomością narodową Białorusinów iUkraińców na Podlasiu. Stąd
            Ukraińcy nie próbują odbudwać swoich pozycji a po prostu je budują - podobnie
            jak Białorusini.Dopiero teraz zachodzi bowiem proces kształtowania sie tych 2
            współczesnych narodów na Podlasiu. Wynik: asymilacja z jednej strony, z drugiej
            zwiększanie się ilości świadomych Białorusinów i Ukraińców oraz Polaków, a
            zmniejszanie tuutejszych, prawosławnych, ruskich itp podobnych wariacji na
            temat świadomości kresowej.
            A cha - rozmawiamy o północnym Podlasiu a nie południowym. Tam jest już po
            temacie.
            Język biąłoruski jest oczywiście oddzielnym jezykiem a nie czyjąś gwarą. Ja się
            z takim określeniem przynajmniej nie spotkałem. No chyba że ze strony Rosjan.
            Ale dla nich Białorusini i Ukraińcy to też Rosjanie mówiący lokalnymi
            dialektami. Bez komentarza. Co do rozumienia: ja rozumiem i znam te 3 języki,
            ale na przykład od Rosjanina niedługo mieszkającego na Ukrainie słyszałem, że
            nie rozumie za bardzo ukraińskiego, jeżeli ktoś mówi normalnym tempem. Sam się
            zdziwiłem - ale jednak różnice się powiększają.
            • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 05.12.03, 13:06
              Myślę, ze to jakiej narodowosci jest dana osoba zalezy od niej samej, od tego
              kim sie czuje. Tak sie składa, że na Podlasiu jak i w całej Polsce
              przeprowadzono spis powszechny. Ludzie mogli sie wypowiedziec jakiej sa
              narodowości i okazało się, ze na Podlasiu Pólnocnym jest prawie 50 tysięcy
              Białorusinów i zaledwie około 1 tysiąca Ukraińców. Pokrywa się to zreszta z
              badaniami socjologicznymi socjologów z Uniwersytetu Białostockiego, którzy
              ustalili, ze w województwie podlaskim mieszka około 150 tysięcy prawosławnych
              (najwięcej w Białymstoku 40 tysięcy) z których około 25-30% określiło sie jako
              Białorusini, jednostki jako Ukraińcy a reszta jako prawosławni Polacy. Życzę
              Ukraińcom Podlasia jak najlepiej tylko proszę was nie decydujcie za innych
              jakiej sa narodowości. Mamy wolność i każdy może sie określić kim chce być.
              Pozdrawiam

              Aldon
              • andrijko Re: mniejszość białoruska w Polsce 05.12.03, 15:01
                Oczywiście zgadzam się, że o narodowości powinni decydować sami zainteresowani.
                Ale trochę się nie zrozumieliśmy. Przedstawiłem sytuację mniejszości na
                Podlasiu, zresztą opartą o opracowania naukowców na których i ty się
                powołujesz. Mam też włąsne rozeznanie, z któego wynika że świadomość narodowa i
                świadomość nazwy to 2 różne rzeczy. Z taką sytuacją mamy do czyniania na
                Podlasiu. Zresztą sami socjologowie, np. prof. Sadowski kwestionował
                metodologię spisu który nie dopuszczał samodzielnego definiowania włąsnej
                narodowości czy jezyka. Nawet sami Białorusini w jednej z audycji
                zakwestionowali świadomość językową własnej mniejszości! Wywiązała się na ten
                temat nawet kłótnia na antenie radiowej. Nagranie w mp3 na
                free.ngo.pl/nadbuhom. Z badań terenowych znam sytuację od trochę innej strony.
                Na wsiach po rostu nikt nie przyznawał sie do ukraińskości, bo pani z gminy
                szybko rozniosłaby taką sensację. No ale liczby to liczby. Można je
                interpretować w różny sposób. Jak posumował mój kolega wyniki spisu: ukraińców
                wyszło o 1400 wiecej niż miało być, a białorusinów o 300.000 za mało.
                • lacietis Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 13:02
                  Problem ze spisem polega na tym, że z jednej strony nie został on w kwestii
                  narodowościowej przeprowadzony w pełni obiektywnie. Z drugiej zaś strony
                  powszechnie znany jest niski stopień świadomości Bialorusinów Podlasia (i nie
                  tylko) w kwestii narodowej. pomijam tę część etnograficznych Białorusinów,
                  którzy będąc czy to katolikami czy nawet prawosławnymi, zdecydowanie przeszła
                  już na pozycje polskie. Jest jednak spora część ludności prawosławnej, która
                  nie podaje się za białoruską - czy wręcz podaje się za polska - bo nie bardzo
                  rozumie istotę pytania (pomijam problem obaw przed ujawnieniem swojej
                  narodowosci - czy "świętego spokoju"). Różnica między kilkuset tysiącami
                  Białorusinów podawanymi wcześniej, a 50tys. w spisie wynika częściowo właśnie z
                  tego braku swiadomości, a częściowo z galopujacej polonizacji. Zapewne w
                  pewnych srodowiskach polonizację wspiera niemożliwość określenia się jako
                  Białorusin, lub Ukrainiec - ludzie wybierają więc drogę oportunistyczną:
                  prawosławny Polak.
                  Pewnie Białorusinów jest jednak w Polase więcej, niż te 50tys. - ale nie o tyle
                  więcej, jak się nam wydawało (mażyło?) przed spisem - myślę że podobnie rzecz
                  się ma z większością mniejszości.
                  • ignorant11 Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 13:09
                    lacietis napisał:

                    > Problem ze spisem polega na tym, że z jednej strony nie został on w kwestii
                    > narodowościowej przeprowadzony w pełni obiektywnie. Z drugiej zaś strony
                    > powszechnie znany jest niski stopień świadomości Bialorusinów Podlasia (i nie
                    > tylko) w kwestii narodowej. pomijam tę część etnograficznych Białorusinów,
                    > którzy będąc czy to katolikami czy nawet prawosławnymi, zdecydowanie przeszła
                    > już na pozycje polskie. Jest jednak spora część ludności prawosławnej, która
                    > nie podaje się za białoruską - czy wręcz podaje się za polska - bo nie bardzo
                    > rozumie istotę pytania (pomijam problem obaw przed ujawnieniem swojej
                    > narodowosci - czy "świętego spokoju"). Różnica między kilkuset tysiącami
                    > Białorusinów podawanymi wcześniej, a 50tys. w spisie wynika częściowo właśnie
                    z
                    >
                    > tego braku swiadomości, a częściowo z galopujacej polonizacji. Zapewne w
                    > pewnych srodowiskach polonizację wspiera niemożliwość określenia się jako
                    > Białorusin, lub Ukrainiec - ludzie wybierają więc drogę oportunistyczną:
                    > prawosławny Polak.
                    > Pewnie Białorusinów jest jednak w Polase więcej, niż te 50tys. - ale nie o
                    tyle
                    >
                    > więcej, jak się nam wydawało (mażyło?) przed spisem - myślę że podobnie rzecz
                    > się ma z większością mniejszości.
                  • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 13:53
                    lacietis napisał:

                    > Problem ze spisem polega na tym, że z jednej strony nie został on w kwestii
                    > narodowościowej przeprowadzony w pełni obiektywnie. Z drugiej zaś strony
                    > powszechnie znany jest niski stopień świadomości Bialorusinów Podlasia (i
                    nie
                    > tylko) w kwestii narodowej. pomijam tę część etnograficznych Białorusinów,
                    > którzy będąc czy to katolikami czy nawet prawosławnymi, zdecydowanie
                    przeszła
                    > już na pozycje polskie. Jest jednak spora część ludności prawosławnej, która
                    > nie podaje się za białoruską - czy wręcz podaje się za polska - bo nie
                    bardzo
                    > rozumie istotę pytania (pomijam problem obaw przed ujawnieniem swojej
                    > narodowosci - czy "świętego spokoju"). Różnica między kilkuset tysiącami
                    > Białorusinów podawanymi wcześniej, a 50tys. w spisie wynika częściowo
                    właśnie z
                    >
                    > tego braku swiadomości, a częściowo z galopujacej polonizacji. Zapewne w
                    > pewnych srodowiskach polonizację wspiera niemożliwość określenia się jako
                    > Białorusin, lub Ukrainiec - ludzie wybierają więc drogę oportunistyczną:
                    > prawosławny Polak.
                    > Pewnie Białorusinów jest jednak w Polase więcej, niż te 50tys. - ale nie o
                    tyle
                    >
                    > więcej, jak się nam wydawało (mażyło?) przed spisem - myślę że podobnie
                    rzecz
                    > się ma z większością mniejszości.
                    Nie zgadzam sie z tobą, ze spis nie został przeprowadzony obiektywnie.
                    Oczywiście zdarzały sie tu i ówdzie wypadki, że odmówiono komus wpisania
                    narodowosci innej niz polska ale myslę, że generalnie mogłoby to zwiększośc
                    liczebność mniejszości o najwyżej pare tysięcy osób. Inna sprawa to podany
                    przez ciebie niski stopień świadomości narodowej Białorusinów. Zgadzam się, że
                    część ludzi z oportunizmu podała narodowość polską, część starszych osób
                    pewnie pomyliła narodowość z obywatelstwem. Moim zdaniem te 50 tysięcy to
                    takie twarde jądro białoruskości w Polsce a kolejne 50 tysięcy? to osoby
                    również w mniejszy czy wiekszy sposób powiązane z białoruskością. Oczywiście
                    to tylko moje hipotezy.
                    • lacietis Re: mniejszość białoruska w Polsce 08.12.03, 10:32
                      aldon napisał:

                      > Nie zgadzam sie z tobą, ze spis nie został przeprowadzony obiektywnie.
                      > Oczywiście zdarzały sie tu i ówdzie wypadki, że odmówiono komus wpisania
                      > narodowosci innej niz polska ale myslę, że generalnie mogłoby to zwiększośc
                      > liczebność mniejszości o najwyżej pare tysięcy osób. Inna sprawa to podany
                      > przez ciebie niski stopień świadomości narodowej Białorusinów. Zgadzam się,
                      że
                      > część ludzi z oportunizmu podała narodowość polską, część starszych osób
                      > pewnie pomyliła narodowość z obywatelstwem. Moim zdaniem te 50 tysięcy to
                      > takie twarde jądro białoruskości w Polsce a kolejne 50 tysięcy? to osoby
                      > również w mniejszy czy wiekszy sposób powiązane z białoruskością. Oczywiście
                      > to tylko moje hipotezy.

                      A Lacietis odparł:
                      A ja się z Tobą zgadzam. Nie mam danych statystycznych na temat tego, jak
                      często odmawiano zapisywania w rubryce narodowość innej opcji niż polska - ale
                      zdziwił bym się gdzyby przekroczyło to wartość 20% w skali ogólnopolskiej.
                      Mylenie narodowości z przynależnością państwową jest powszechne - i to nie
                      tylko wśród mniejszości, ale i wśród Polaków (wczoraj miałem taki przypadek).
                      Myślę, ze przemnożenie ilości Białorusinów przez 2 jest rozsądnym zabiegiem.
                      Gdyby policzyć całą ludność Podlasia pochodzenia białoruskiego (nie tylko
                      prawosławną, ale i katolicką) otrzymalibyśmy zapewne wiele więcej niż pół
                      miliona - ale dzisiaj sa oni spolonizowani i to często już w 2, a nawet 3
                      pokoleni - tak że nawet przeprowadzanie równania prawosławny+Białorusin
                      przestało być aktualne nie mniej jak kilkanaście lat temu.
                      • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 08.12.03, 13:38
                        lacietis napisał:

                        > aldon napisał:
                        >
                        > > Nie zgadzam sie z tobą, ze spis nie został przeprowadzony obiektywnie.
                        > > Oczywiście zdarzały sie tu i ówdzie wypadki, że odmówiono komus wpisania
                        > > narodowosci innej niz polska ale myslę, że generalnie mogłoby to zwiększoś
                        > c
                        > > liczebność mniejszości o najwyżej pare tysięcy osób. Inna sprawa to podany
                        >
                        > > przez ciebie niski stopień świadomości narodowej Białorusinów. Zgadzam się
                        > ,
                        > że
                        > > część ludzi z oportunizmu podała narodowość polską, część starszych osób
                        > > pewnie pomyliła narodowość z obywatelstwem. Moim zdaniem te 50 tysięcy to
                        > > takie twarde jądro białoruskości w Polsce a kolejne 50 tysięcy? to osoby
                        > > również w mniejszy czy wiekszy sposób powiązane z białoruskością. Oczywiśc
                        > ie
                        > > to tylko moje hipotezy.
                        >
                        > A Lacietis odparł:
                        > A ja się z Tobą zgadzam. Nie mam danych statystycznych na temat tego, jak
                        > często odmawiano zapisywania w rubryce narodowość innej opcji niż polska -
                        ale
                        > zdziwił bym się gdzyby przekroczyło to wartość 20% w skali ogólnopolskiej.
                        > Mylenie narodowości z przynależnością państwową jest powszechne - i to nie
                        > tylko wśród mniejszości, ale i wśród Polaków (wczoraj miałem taki przypadek).
                        > Myślę, ze przemnożenie ilości Białorusinów przez 2 jest rozsądnym zabiegiem.
                        > Gdyby policzyć całą ludność Podlasia pochodzenia białoruskiego (nie tylko
                        > prawosławną, ale i katolicką) otrzymalibyśmy zapewne wiele więcej niż pół
                        > miliona - ale dzisiaj sa oni spolonizowani i to często już w 2, a nawet 3
                        > pokoleni - tak że nawet przeprowadzanie równania prawosławny+Białorusin
                        > przestało być aktualne nie mniej jak kilkanaście lat temu.
                        Myślę, że te nieliczne przypadki kiedy odmawiano ludziom wpisania narodowości
                        innej niz polska wynikały nie z jakiejś złej woli czy nacjonalizmu niektórych
                        ankieterów tylko z niezrozróżniania przez nich pomiędzy narodowościa a
                        obywatelstwem. Tak mi sie przynajmniej wydaje.
              • borebitsy Re: mniejszość białoruska w Polsce 08.12.03, 15:10
                aldon napisał:

                > Myślę, ze to jakiej narodowosci jest dana osoba zalezy od niej samej, od tego
                > kim sie czuje.

                No niebardzo sprubujczuć się kuwejtczykiem, pewnie teżmusi być zgoda narodu do
                przynalzności.

                Gdyby pigmeje chcielli zostać Litwinami, to czywystarczy że bardo będą się czuć.

                ---
                globalizacji uproszczenia rodzą nonsensy

                hehe własciwie czy nielepiej pisać

                GŁĄBOLIZACJA zamiast GLOBALIZACJA
                GŁÓBOLIZACJA zamiast GLOBALIZACJA
            • lacietis Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 12:53
              Слава Українi!!!
              Może nawet zasadniczo - jako Białorusin - zgodził bym się z Tobą, że
              mieszkańców Podlasia i Polesia należało by podzielić według (już raczej zresztą
              nieaktualnego) kryterium językowego - czy dialektowego. Jest mi tem łatwiej
              przyjąć takie założenie, iż nie mieszkam na białoruskim terytorium
              etnograficznym i sam za najważniejsze kryterium białoruskości uważam język.
              Białorusini: polsko-, rosyjsko- i - nazwijmy to tak - ukraińskojęzyczni, są dla
              mnie nie ciekawi. Muszę jednak mieć na uwadze również poglądy moich braci
              Białorusinów, którzy nie są (może z powodu życia w ciągłym zagrożeniu
              rozpłynięcia się) skorzy do uznania iż Poleszucy i część Podlasiaków powinni
              być uważani, za przedstawicieli narodu Ukraińskiego.
              Okoliczności historyczne jedank tak właśnie się złożyły... I co z tego, że
              Ukraińcy domagali się Polesia - Białorusini też - i podziału wcale nie dokonał
              Dżugaszfili - nie on wymyślił, że Polesie jest białoruskie. Raczej odwrotnie
              (jak ten argument przedstawiałem w Mińsku - bardzo się na mnie oburzano) - to
              tylko wielki znawca Słowiańszczyzny A.Hitler, przyłączył Polesie do
              Reichskomisariatu Ukraine, zamiast do Ostlandu (wraz z resztą Białorusi).
              Sprawa Polesia i Podlasia jest na tyle skąplikowana, że na i tak zawsze niski
              stopień świadomości narodowej prawosławnych tych rejonów (katolicy -
              niezależnie od rzeczywistego pochodzenia etnograficznego - w Krynkach spotkałem
              białoruskojęzyczne Polki-katoliczki - wybrali polską świadomość narodową),
              nałożył się jeszcze problem "a czy ja jestem Ukraińcem, czy Białorusinem?".
              Jest wielu świadomych Białorusinów pochodzących z Polesia i płd.Podlasia -
              którzy mimo wywodzenia się z grup mówiących dialektami "ukrainizującymi"
              uważają się za Białorusinów - i nie należy im chyba tego odbierać (tak jak i
              tym, którzy za Ukraińców, lub Poleszuków się mają).
              A listy żeby nie wprowadzać białoruskiego do szkół pisze się nie tylko na
              Podlasiu - ale nie ma to nic wspólnego z chęcią wprowadzenia zamiast tego do
              szkól j.ukraińskiego.

              Nie powiem o sobie, ze znam ukraiński - znam białoruski, polski i rosyjski - i
              dzięki tej znajomości (ale przede wszystkiem, jednak białoruskiemu) rozumiem
              ukraiński, bez większych problemów - a wysławiam się w mowie szewczenki -
              zapewne popełniając fatalne pomyłki - ale jednak zrozumiale dla Ukraińców. Sam
              znałem przypadek Rosjanina znającego niemal idealnie j.polski, który próbując
              podrywać współhandlującą Ukrainkę rozmawiał z nią po polsku... Nie bardzo mogę
              sobie wyobrazić jak znając polski i rosyjski można nie rozumieć ukraińskiego
              (nie mówię o pojedyńczych słowach) - ale zdaje się że obywatele b.ZSSR często
              dostarczają nam takich paradoksów!
              • ignorant11 Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 13:07
                lacietis napisał:

                > Слава Українi
                > !!!
                > Może nawet zasadniczo - jako Białorusin - zgodził bym się z Tobą, że
                > mieszkańców Podlasia i Polesia należało by podzielić według (już raczej
                zresztą
                >
                > nieaktualnego) kryterium językowego - czy dialektowego. Jest mi tem łatwiej
                > przyjąć takie założenie, iż nie mieszkam na białoruskim terytorium
                > etnograficznym i sam za najważniejsze kryterium białoruskości uważam język.
                > Białorusini: polsko-, rosyjsko- i - nazwijmy to tak - ukraińskojęzyczni, są
                dla
                >
                > mnie nie ciekawi. Muszę jednak mieć na uwadze również poglądy moich braci
                > Białorusinów, którzy nie są (może z powodu życia w ciągłym zagrożeniu
                > rozpłynięcia się) skorzy do uznania iż Poleszucy i część Podlasiaków powinni
                > być uważani, za przedstawicieli narodu Ukraińskiego.
                > Okoliczności historyczne jedank tak właśnie się złożyły... I co z tego, że
                > Ukraińcy domagali się Polesia - Białorusini też - i podziału wcale nie
                dokonał
                > Dżugaszfili - nie on wymyślił, że Polesie jest białoruskie. Raczej odwrotnie
                > (jak ten argument przedstawiałem w Mińsku - bardzo się na mnie oburzano) - to
                > tylko wielki znawca Słowiańszczyzny A.Hitler, przyłączył Polesie do
                > Reichskomisariatu Ukraine, zamiast do Ostlandu (wraz z resztą Białorusi).
                > Sprawa Polesia i Podlasia jest na tyle skąplikowana, że na i tak zawsze niski
                > stopień świadomości narodowej prawosławnych tych rejonów (katolicy -
                > niezależnie od rzeczywistego pochodzenia etnograficznego - w Krynkach
                spotkałem
                >
                > białoruskojęzyczne Polki-katoliczki - wybrali polską świadomość narodową),
                > nałożył się jeszcze problem "a czy ja jestem Ukraińcem, czy Białorusinem?".
                > Jest wielu świadomych Białorusinów pochodzących z Polesia i płd.Podlasia -
                > którzy mimo wywodzenia się z grup mówiących dialektami "ukrainizującymi"
                > uważają się za Białorusinów - i nie należy im chyba tego odbierać (tak jak i
                > tym, którzy za Ukraińców, lub Poleszuków się mają).
                > A listy żeby nie wprowadzać białoruskiego do szkół pisze się nie tylko na
                > Podlasiu - ale nie ma to nic wspólnego z chęcią wprowadzenia zamiast tego do
                > szkól j.ukraińskiego.
                >
                > Nie powiem o sobie, ze znam ukraiński - znam białoruski, polski i rosyjski -
                i
                > dzięki tej znajomości (ale przede wszystkiem, jednak białoruskiemu) rozumiem
                > ukraiński, bez większych problemów - a wysławiam się w mowie szewczenki -
                > zapewne popełniając fatalne pomyłki - ale jednak zrozumiale dla Ukraińców.
                Sam
                > znałem przypadek Rosjanina znającego niemal idealnie j.polski, który próbując
                > podrywać współhandlującą Ukrainkę rozmawiał z nią po polsku... Nie bardzo
                mogę
                > sobie wyobrazić jak znając polski i rosyjski można nie rozumieć ukraińskiego
                > (nie mówię o pojedyńczych słowach) - ale zdaje się że obywatele b.ZSSR często
                > dostarczają nam takich paradoksów!
                • lacietis Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 14:46
                  Mało mam czasu - więc tylko o dwuch sprawach:

                  Pojechałem w te wakacje do Krynek by odwiedzić Sokrata Janowicza w jego
                  pieleszach (już o tem wzmiankowałem). Zacząłem chodzić po miejscowości i
                  zagadywać po białorusku (nie byłem w danej chwili swiadom, ze Krynki są w
                  większości katolickie) - co skończyło się raczej niepowodzeniem, a ludność
                  tutejsza (jak mniemam) brała mnie za przybysza zza pobliskiej granicy... Gdy
                  już straciłem wszelką nadzieję zauważyłem na skwerze kilka starszych kobiet
                  siedzacych i rozmawiających ze soba "po prostemu". Podszedłem w pobliże i
                  udając, że czytam czasopismo zacząłem je podsłuchiwać (Janowicz mówił, ze nawet
                  mówiący na codzień po białorusku, do obcego nie odezwie się do obcego w tym
                  języku - nawet zagadnięty po białorusku). Kobiet było 4-5 i rozmawiały po
                  prostemu - z wyjątkiem jednej, która zdawkowo odpowiadała tylko po polsku.
                  zwłaszcza jedna - najbardziej energiczna - pięknie mówiła gwarą białoruską -
                  choć z pewnymi polonizmami (np.węgiel, zamiast uhal). Ta najenergiczniejsza
                  zwinęła się a na jej miejsce pojawiła się kobieta w średnim wieku (50-55lat),
                  która przejęła towarzyską pałeczkę. Nie wytrzymałem i zagadałem do nich po
                  białorusku. Nie spłoszyły się i odpowiadały dalej po swojemu. "Najmłodsza"
                  opowiedziała historyjkę o tem jak była z pielgżymką w Warszawie i ze względu na
                  sposób mówienia została źle potraktowana. Z opresji uratował ją ksiądz... wtedy
                  nieśmiało spytałem się czy jest katoliczką - ona zaś odparła, że wszystkie co
                  tu siedzą są katoliczkami!!! Inan kobieta rozmawiała ze mna po prostemu, do
                  momentu gdy dowiedziała się że na stałę mieszkam w Polsce i to nie na Podlasiu -
                  wtedy przeszła na polski i mimo moich próśb wracała do białoruskiego, tylko na
                  krótkie momenty.
                  Wieczorem dowiedziałem się od Pana Janowicza, że tutejsi katolicy to dawni
                  unici - więc najwyraźniej ludność ruskiego, a nie lackiego pochodzenia, a ich
                  polskość językowa, jak widać jest stosunkowo świeżej daty...

                  O ile zrozumiałem (miało to miejsce już ładnych parę lat temu) rzeczony
                  Rosjanin, rozmawiał z Ukrainką po polsku, bo jak twierdził nie był w stanie
                  wyrozumieć ukraińskiego, ona zaś rosyjskiego (co trochę mniej dziwi - gdyż
                  mówiąc popularnie ukraiński jest pomiędzy rosyjskim, a polskim).

                  Sława!
                  • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 15:01
                    Z tymi Unitami z Krynek to pan Janowicz chyba nie ma racji. Unici byli na
                    południowym Podlasiu, Chełmszczyźnie i w powiecie augustowskim. Unia na
                    Białostocczyźnie a więc i w Krynkach została zlikwidowana w roku 1839 i
                    tamtejsi Unici przeszli na prawosławie.
                    • lacietis Re: mniejszość białoruska w Polsce 08.12.03, 10:36
                      aldon napisał:

                      > Z tymi Unitami z Krynek to pan Janowicz chyba nie ma racji. Unici byli na
                      > południowym Podlasiu, Chełmszczyźnie i w powiecie augustowskim. Unia na
                      > Białostocczyźnie a więc i w Krynkach została zlikwidowana w roku 1839 i
                      > tamtejsi Unici przeszli na prawosławie.

                      A teraz się z Tobą stanowczo nie zgodzę! Janowicz pochodzący z Krynek i drążący
                      te tematy od dziesięcioleci wie co mówi. Co prawda nie pasuje to trochę do
                      naszej potocznej wiedzy historycznej, ale ja mu wieżę w 100%. Jeżeli
                      powiedział, że krynieccy katolicy to głównie dawni unici - znaczy że tak jest.
                      Mam nadzieję, ze nie zakwestionujesz tego co słyszałem na własne uszy:
                      katoliczek starszego pokolenia porozumiewających się między sobą(co prawda
                      mocno skarzonym) dialektem j.białoruskiego...
                      • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 08.12.03, 13:51
                        lacietis napisał:

                        > aldon napisał:
                        >
                        > > Z tymi Unitami z Krynek to pan Janowicz chyba nie ma racji. Unici byli na
                        > > południowym Podlasiu, Chełmszczyźnie i w powiecie augustowskim. Unia na
                        > > Białostocczyźnie a więc i w Krynkach została zlikwidowana w roku 1839 i
                        > > tamtejsi Unici przeszli na prawosławie.
                        >
                        > A teraz się z Tobą stanowczo nie zgodzę! Janowicz pochodzący z Krynek i
                        drążący
                        >
                        > te tematy od dziesięcioleci wie co mówi. Co prawda nie pasuje to trochę do
                        > naszej potocznej wiedzy historycznej, ale ja mu wieżę w 100%. Jeżeli
                        > powiedział, że krynieccy katolicy to głównie dawni unici - znaczy że tak jest.
                        > Mam nadzieję, ze nie zakwestionujesz tego co słyszałem na własne uszy:
                        > katoliczek starszego pokolenia porozumiewających się między sobą(co prawda
                        > mocno skarzonym) dialektem j.białoruskiego...
                        Jestem człowiekiem przeważnie skłonnym do kompromisu ale w tym momencie
                        stanowczo się nie zgadzam z toba i z panem Janowiczem. Z całym szacunkiem dla
                        Sokrata Janowicza ale jest on literatem a nie historykiem. Nie twierdzę, że w
                        ogóle nie było w Krynkach wypadków przejścia unitów na obrządek łaciński.
                        Z pewnościa były ale były to wypadki nieliczne nie tak jak na południowym
                        Podlasiu czy Chełmszczyźnie gdzie niejednokrotnie po roku 1905 wszyscy unici z
                        danej wioski przechodzili do kościoła rzymskokatolickiego. Twierdzę cz całym
                        przekonaniem, że ogromna wiekszość katolików w Krynkach to nie żadni potomkowie
                        Unitów tylko katolicy od zawsze. Zresztą o ile sie nie mylę to pierwszy kościół
                        katolicki w Krynkach powstał w XVI wieku a więc juz wtedy musiało tam mieszkać
                        sporo katolików. Zresztą co sie będę dalej rozpisywał skoro kryneccy katolicy
                        sa potomkami katolików to powinny być na to jakieś dowody np. zapisy w Liber
                        conversorum kryneckiej parafii.
                        Jeśli chodzi o te starsze panie rozmawiające "po prostemu" to oczywiście, że ci
                        wierzę. Dlaczego miałbym nie wierzyć?
                  • ignorant11 Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 15:01
                    lacietis napisał:

                    > Mało mam czasu - więc tylko o dwuch sprawach:
                    >
                    > Pojechałem w te wakacje do Krynek by odwiedzić Sokrata Janowicza w jego
                    > pieleszach (już o tem wzmiankowałem). Zacząłem chodzić po miejscowości i
                    > zagadywać po białorusku (nie byłem w danej chwili swiadom, ze Krynki są w
                    > większości katolickie) - co skończyło się raczej niepowodzeniem, a ludność
                    > tutejsza (jak mniemam) brała mnie za przybysza zza pobliskiej granicy... Gdy
                    > już straciłem wszelką nadzieję zauważyłem na skwerze kilka starszych kobiet
                    > siedzacych i rozmawiających ze soba "po prostemu". Podszedłem w pobliże i
                    > udając, że czytam czasopismo zacząłem je podsłuchiwać (Janowicz mówił, ze
                    nawet
                    >
                    > mówiący na codzień po białorusku, do obcego nie odezwie się do obcego w tym
                    > języku - nawet zagadnięty po białorusku). Kobiet było 4-5 i rozmawiały po
                    > prostemu - z wyjątkiem jednej, która zdawkowo odpowiadała tylko po polsku.
                    > zwłaszcza jedna - najbardziej energiczna - pięknie mówiła gwarą białoruską -
                    > choć z pewnymi polonizmami (np.węgiel, zamiast uhal). Ta najenergiczniejsza
                    > zwinęła się a na jej miejsce pojawiła się kobieta w średnim wieku (50-55lat),
                    > która przejęła towarzyską pałeczkę. Nie wytrzymałem i zagadałem do nich po
                    > białorusku. Nie spłoszyły się i odpowiadały dalej po swojemu. "Najmłodsza"
                    > opowiedziała historyjkę o tem jak była z pielgżymką w Warszawie i ze względu
                    na
                    >
                    > sposób mówienia została źle potraktowana. Z opresji uratował ją ksiądz...
                    wtedy
                    >
                    > nieśmiało spytałem się czy jest katoliczką - ona zaś odparła, że wszystkie co
                    > tu siedzą są katoliczkami!!! Inan kobieta rozmawiała ze mna po prostemu, do
                    > momentu gdy dowiedziała się że na stałę mieszkam w Polsce i to nie na
                    Podlasiu
                    > -
                    > wtedy przeszła na polski i mimo moich próśb wracała do białoruskiego, tylko
                    na
                    >
                    > krótkie momenty.
                    > Wieczorem dowiedziałem się od Pana Janowicza, że tutejsi katolicy to dawni
                    > unici - więc najwyraźniej ludność ruskiego, a nie lackiego pochodzenia, a ich
                    > polskość językowa, jak widać jest stosunkowo świeżej daty...
                    >
                    > O ile zrozumiałem (miało to miejsce już ładnych parę lat temu) rzeczony
                    > Rosjanin, rozmawiał z Ukrainką po polsku, bo jak twierdził nie był w stanie
                    > wyrozumieć ukraińskiego, ona zaś rosyjskiego (co trochę mniej dziwi - gdyż
                    > mówiąc popularnie ukraiński jest pomiędzy rosyjskim, a polskim).
                    >
                    > Sława!
                    • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 15:04
                      Z tego co ja wiem Ignorancie to Kuczma jest rodowitym Ukraińcem i w
                      dzieciństwie mówił po ukraińsku ale w wieku dorosłym zarzucił ten język i
                      zaczął mówic wyłącznie po rosyjsku. O ukraińskim przypomniał sobie jak został
                      prezydentem no bo w końcu nie wypada prezydentowi Ukrainy nie mówić w języku
                      państwowym.
                      • lacietis Re: mniejszość białoruska w Polsce 08.12.03, 10:42
                        aldon napisał:

                        > Z tego co ja wiem Ignorancie to Kuczma jest rodowitym Ukraińcem i w
                        > dzieciństwie mówił po ukraińsku ale w wieku dorosłym zarzucił ten język i
                        > zaczął mówic wyłącznie po rosyjsku. O ukraińskim przypomniał sobie jak został
                        > prezydentem no bo w końcu nie wypada prezydentowi Ukrainy nie mówić w języku
                        > państwowym.

                        I znowu się z Tobą zgadzam, że "nie wypada prezydentowi nie mówić w języku
                        > państwowym", ale ja znam prezydenta, który nie tylko nie mówi w języku
                        państwowym - ale jeszcze publicznie głosi iż ten język nie nadaje się do
                        powiedzenia niczego sensownego...To Aleksander Grygoriewicz Ł. (nazwisko i
                        adres tego prezydenta znane redakcji)

                        • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 08.12.03, 13:54
                          lacietis napisał:

                          > aldon napisał:
                          >
                          > > Z tego co ja wiem Ignorancie to Kuczma jest rodowitym Ukraińcem i w
                          > > dzieciństwie mówił po ukraińsku ale w wieku dorosłym zarzucił ten język i
                          > > zaczął mówic wyłącznie po rosyjsku. O ukraińskim przypomniał sobie jak zos
                          > tał
                          > > prezydentem no bo w końcu nie wypada prezydentowi Ukrainy nie mówić w języ
                          > ku
                          > > państwowym.
                          >
                          > I znowu się z Tobą zgadzam, że "nie wypada prezydentowi nie mówić w języku
                          > > państwowym", ale ja znam prezydenta, który nie tylko nie mówi w języku
                          > państwowym - ale jeszcze publicznie głosi iż ten język nie nadaje się do
                          > powiedzenia niczego sensownego...To Aleksander Grygoriewicz Ł. (nazwisko i
                          > adres tego prezydenta znane redakcji)
                          > Hehehe dobre! Słyszałem, że pan A.Ł ostatnio przechodzi jednak metamorfozę.
                          Obraził się podobno na Moskwę i chce umacniać białoruską tożsamość narodową.
                          Wiesz może coś o tym?
                          • lacietis Re: mniejszość białoruska w Polsce 09.12.03, 13:03
                            aldon napisał:

                            > > Hehehe dobre! Słyszałem, że pan A.Ł ostatnio przechodzi jednak metamorfozę
                            > .
                            > Obraził się podobno na Moskwę i chce umacniać białoruską tożsamość narodową.
                            > Wiesz może coś o tym?
                            Nie wiem co masz na mysli pisząc "ostatnio". Latem oglądałem jakieś programy w
                            BT (Biełoruskaje Tieliebaczennie - czyli że łukaszenkowska telewizja), na temat
                            budowania ideologii państwowej. Odbyły się narady, zamierzano wydać podręcznik
                            i taki tam bełkot. Miałem jednak wrażenie, ze chodzi o to iż odwoływanie sie po
                            prostu do ZSSR stało się już anachronizmem - niż o budowanie ideologii
                            narodowej. To raczej jakaś kontynuacja swojskości, tutejszości i legędy o raju
                            utraconym BSSR - a nie ideologiczne wyodrębnienie się z "bratniej rodziny
                            narodów".
              • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 14:16
                Poczucie narodowości zalezy od wielu czynników języka, religii, stosunków
                ekonomicznych. Znam wiele osób nawet z własnej rodziny, których dziadkowie
                byli powstańcami śląskimi albo działaczami Związku Polaków w Niemczech a oni
                sami należą dziś do mniejszości niemieckiej. Oczywiście powodem tego jest
                sytuacja ekonomiczna Polski i Niemiec, chęć posiadania niemieckiego paszportu
                itp. Sytuacja jednak cały czas sie zmienia i osoby, które jeszcze parę lat
                temu należały do mniejszości niemieckiej dzisiaj na powrót są Polakami. Myślę,
                że na Podlasiu może być w pewnym sensie podobnie choć mimo wszystko sytuacja
                jest tam trochę inna. Wiadomo, że jeszcze niedawno główną rolę grało wyznanie
                i katolik był Polakiem a prawosławny Białorusinem czy Ukraińcem i nieważne
                było jakim językiem mówi na co dzień. Nie jest przeciez żadna tajemnicą, że
                wiekszość Polaków, którzy repatriowali się np. z Podola mówiło na co dzień jak
                oni sami to stwierdzaja po rusku a polski był językiem odświętnym uzywanym w
                kościele. Albo weźcie takich Irlandczyków. Przeciez zaledwie 10% z nich zna
                swój język ojczysty a uzywa go jeszcze mniej co nie przeszkadza im czuc sie
                Irlandczykami i wyraźnie wyodrębniac od Anglików. Z Białorusinami i Ukraińcami
                jest ten problem, że w zasadzie oba te narody były prawosławne i często
                prostym ludziom było obojętne czy ktoś ich uznaje za Białorusinów czy
                Ukraińców. Dla nich samych było ważne, że sa prawosławni i ruscy. A wracając
                do sprawy Polesia to myslę, że gdyby np. Polesie przyłączono do Ukrainy to
                dzisiaj byliby tam sami Ukraińcy. Polesie przyłączono jednak do Białorusi i
                dziś wszyscy sa Białorusinami. Podobna sytuacja jak na Podlasiu była też na
                Spiszu i Orawie. Tamtejsza ludność posługiwała sie i do dzisiaj sie zreszta
                posługują gwara podhalańska języka polskiego. Jednocześnie jednak tereny te do
                roku 1918 stanowiły część tzw. Górnych Węgier i wchodziły w skład państwa
                węgierskiego wskutek czego wiekszość ludności miała słaba bo słabą ale
                świadomość narodową słowacką. Jednakże tereny te juz od ponad 80 lat należą do
                Polski i sytuacja sie odwróciła tzn. opcja słowacka słabnie szczególnie w
                młodym pokoleniu i dzisiaj juz około 90% Spiszaków i Orawian uważa sie za
                Polaków. W tej sytuacja nie wystepuje żadna polonizacja językowa, ludzie ci
                mówia dalej tą sama gwara co ich ojcowie i dziadkowie. Ja bym powiedział, ze
                jest to polonizacja albo repolonizacja świadomościowa. Jeśli chodzi o Podlasie
                to byc może Ukraińcom uda sie wmówić miejscowym, ze są członkami narodu
                ukraińskiego. Różnica między Podlasiem a spiszem i Orawą jest jednak taka, że
                Polacy mieli za soba całe państwo polskie, szkoły, kościół, urzędy, kulturę
                masowa, telewizję. to wszystko potężna bron w dziele asymilacji. Ukraińcy na
                Podlasiu tego nie mają co nie znaczy, że stoja automatycznie na straconej
                pozycji. Jakie będa osiągnięcia ukraińskiego ruchu na Podlasiu zobaczymy.
                Pozdrawiam

                Aldon
                • stadox Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 17:20
                  Witam,
                  Ciekawie i słusznie prawicie, smile
                  Moja żona pochodzi z Białegostoku, więc bliskie mi są tamtejsze sprawy i co
                  nieco moge na ten temat powiedzieć. Rodzina żony jest od wielu pokoleń
                  katolicka (jak siegnąć pamięcią), natomiast nazwisko jej dziadka (ś.p.) ma
                  końcówkę "uk". Dziadek jak pamiętam, rozmawiał takim "prostym" językiem, który
                  można zakwalifikować jako białoruski, przy czym mówił takze czystą polszczyzną
                  (z charakterystycznym wschodnim zaśpiewem). Wśród "swoich", dziadek z lubościa
                  posługiwał się tą gwara białoruską natomiast w stosunku do nieznajomych, obcych
                  lub w jakiś sytuacjach bardziej oficjalnych mówił po polsku. Próbowałem z nim
                  kiedyś rozmawiać na ten temat i był bardzo oburzony i skonfundowany, że próbuje
                  moimi pytaniami (nie miałem takiego zamiaru) podważać jego polskość. Czuł sie
                  zdecydowanie Polakiem, identyfikował sie z polską kulturą, historią a swoją
                  tożsamośc budował m.in. w opozycji do tzw. "ruskich" (to jego określenie).

                  pozdrawiam,
                  • jean-baptiste Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.12.03, 20:51
                    Właśnie wziąłem do ręki ksiazeczke - atlas z mapami. E.E. Szirjajew-Rus
                    Bielaja, Rus Czernaja i Litwa w Kartach.

                    Zbieram mapy i to te właśnie piktogramy trafiają do mnie najbardziejsmile).
                    Strona 37 przedstawia Podlasie, od Nowogródczyzny po Pisę-Narew-Bug jako
                    tereny etnograficznie jaćwieskie.

                    Większość miejscowości, które znamy do dziś, powstały dopiero w XVI wieku.
                    Mapa nr 46 ze strony 69 przedstawia kierunki i zasięg osadnictwa w wiekach XIV-
                    XVIII. Wschodnie rubieże "wyjścia" polskiej i mazowieckiej kolonizacji to
                    Mielnik-Drohiczyn-Bielsk (z osadnictwem ruskim wołyńsko brzeskim), Zabłudów-
                    Grodno (z osadnictwem białoruskim wołkowyskim oraz białoruskim grodzieńskim z
                    domieszka litewskiego i jaćwieskiego). Było to opracowanie Jerzego
                    Wiśniewskiego.

                    Oczywiście migracje się mieszają. Na zachód od Bugu, na południe od Małkini
                    znaleźć można miejscowości o nazwach Hołowienki, czy Lebiedzie.

                    Większe wsie miały zawsze "ruską stronę". Przykładem może być Kosów Lacki.
                    Wieś, która jest mi szczególnie bliska (nazywa się jak moje nazwisko), leży
                    jeszcze na Mazowszu. Tam takich nazw nie ma. Choć nazwiska ruskie się zdarzają.

                    Można zaobserwować silne resentymenty ruskie.
                    Natomiast po prawej stronie Bugu, w górę od Nurca tożsamość nie jest tak
                    jednoznaczna. W rejonie Drohiczyna polskość to raczej przywiązanie do
                    państwowej administracji.
                    • andrijko Re: mniejszość białoruska w Polsce 07.12.03, 21:34
                      Do Ignoranta:
                      Strona z mapami dialektologicznymi www.harazd.net/%7Enadbuhom/mapy%
                      20holowna.htm
                      a o osadnictiwe - www.harazd.net/%7Enadbuhom/pod_osadwschbialost_jw.htm

              • andrijko Re: mniejszość białoruska w Polsce 07.12.03, 21:52
                lacietis napisał:

                > Слава Українi
                > mieszkańców Podlasia i Polesia należało by podzielić według (już raczej
                zresztą
                > nieaktualnego) kryterium językowego - czy dialektowego.

                Dlaczego nieaktualnego ? Gwary ukraińskie i białoruskie wciąż są na Polesiu i
                Podlasiu w użyciu.

                Jest mi tem łatwiej
                > przyjąć takie założenie, iż nie mieszkam na białoruskim terytorium
                > etnograficznym i sam za najważniejsze kryterium białoruskości uważam język.
                > Białorusini: polsko-, rosyjsko- i - nazwijmy to tak - ukraińskojęzyczni, są
                dla
                >
                > mnie nie ciekawi. Muszę jednak mieć na uwadze również poglądy moich braci
                > Białorusinów, którzy nie są (może z powodu życia w ciągłym zagrożeniu
                > rozpłynięcia się) skorzy do uznania iż Poleszucy i część Podlasiaków powinni
                > być uważani, za przedstawicieli narodu Ukraińskiego.
                > Okoliczności historyczne jedank tak właśnie się złożyły... I co z tego, że
                > Ukraińcy domagali się Polesia - Białorusini też - i podziału wcale nie
                dokonał
                > Dżugaszfili - nie on wymyślił, że Polesie jest białoruskie. Raczej odwrotnie
                > (jak ten argument przedstawiałem w Mińsku - bardzo się na mnie oburzano) -
                to
                > tylko wielki znawca Słowiańszczyzny A.Hitler, przyłączył Polesie do
                > Reichskomisariatu Ukraine, zamiast do Ostlandu (wraz z resztą Białorusi).
                > Sprawa Polesia i Podlasia jest na tyle skąplikowana, że na i tak zawsze
                niski
                > stopień świadomości narodowej prawosławnych tych rejonów (katolicy -
                > niezależnie od rzeczywistego pochodzenia etnograficznego - w Krynkach
                spotkałem
                >
                > białoruskojęzyczne Polki-katoliczki - wybrali polską świadomość narodową),
                Przed wojną na tych terenach rozwijał się ruch narodowy białoruski także wśród
                katolików. Część inteligencji białoruskiej była zresztą katolicka, co było
                barierą w dotarciu z ideą narodową do prawosłąwnej większości.

                > nałożył się jeszcze problem "a czy ja jestem Ukraińcem, czy Białorusinem?".
                > Jest wielu świadomych Białorusinów pochodzących z Polesia i płd.Podlasia -
                Północnego Podlasia a nie Południowego
                > którzy mimo wywodzenia się z grup mówiących dialektami "ukrainizującymi"
                > uważają się za Białorusinów - i nie należy im chyba tego odbierać (tak jak i
                > tym, którzy za Ukraińców, lub Poleszuków się mają).
                > A listy żeby nie wprowadzać białoruskiego do szkół pisze się nie tylko na
                > Podlasiu - ale nie ma to nic wspólnego z chęcią wprowadzenia zamiast tego do
                > szkól j.ukraińskiego.
                >
                Nie kwestionuję białoruskości nawet ukrainomownych Białorusinów. To temat
                raczej zakończony. Natomiast problem na PółnocnymPodlasiu polega na tym, że
                po wojnie obowiązywała tu możliwość organizowania się jedynie wokół
                mniejszości białoruskiej, tak wśród ludności białorusko jak i
                ukrainojęzycznej. Działania ukraińskie były pacyfikowane metodami
                administracyjnymi. Dopiero od ok. 20 lat istnieje możliwość oficjalnej
                działalności ukraińskiej. Stą nie dziwi fakt wiekszej świadomości białoruskiej
                i większego udziału w ruchu białoruskim ludności z terenów
                ukraińskojęzycznych. Zagadką jest jedynie minimalny do dzisiaj udział w ruchu
                białoruskim osób pochodzących z terytorium białoruskojęzycznego. Następnym
                problemem jest także przyjęcie przez większość osób okręślających się jako
                białorusini jedynie świadomości nazwy, przy jednoczesnym posługiwaniu się
                gwarą ukraińska oraz podtrzymywaniu kultury ludowej, nie przejmująć wzorców
                białoruskich. Zjawisko to podkreślaja sami działacze białoruscy, pamietająć że
                wraz z wyludnieniem się wsi, gdzie panuje owa białoruskość nazwy bez przyjęcia
                głębszych oznak narodowości białoruskiej, zmniejszy się do minimum ilość
                Białorusinów, ponieważ warstwa świadomych narodowo jest bardzo niewielka.
                > Nie powiem o sobie, ze znam ukraiński - znam białoruski, polski i rosyjski -
                i
                > dzięki tej znajomości (ale przede wszystkiem, jednak białoruskiemu) rozumiem
                > ukraiński, bez większych problemów - a wysławiam się w mowie szewczenki -
                > zapewne popełniając fatalne pomyłki - ale jednak zrozumiale dla Ukraińców.
                Sam
                > znałem przypadek Rosjanina znającego niemal idealnie j.polski, który
                próbując
                > podrywać współhandlującą Ukrainkę rozmawiał z nią po polsku... Nie bardzo
                mogę
                > sobie wyobrazić jak znając polski i rosyjski można nie rozumieć ukraińskiego
                > (nie mówię o pojedyńczych słowach) - ale zdaje się że obywatele b.ZSSR
                często
                > dostarczają nam takich paradoksów!
                Języki się jednak rozwijają i coraz bardziej różnicują. Poza słownictwem
                istnieje także akcent i wymowa, któe skutecznie mogą uniemożliwić porozumienie
                się pomiedzy słowianami
                • borebitsy Beloruskie zasoby 08.12.03, 15:22
                  Poszukuję obszernejlistysłów języka białoruskiego.
                  Szczegółów weselnych. Np.czyjak sypie się sól.
                  Czy je się serca dzikich zwierząt.
                  Polowanie -złom, zielono czerwona gałązka.

                  Także tegorodzaju informacje z Ukrainy czy Moładawi.

                  Tłumaczębar dzostary tekst i poszukuję niuansów i szczegółów z pierwszej ręki.
    • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 02.01.04, 11:56
      W ostatnim numerze białoruskiego miesięcznika "Czasopis" jest ciekawy artykuł
      na temat liczebności osób wyznania prawosławnego w Polsce ze szczególnym
      uwzglednieniem Podlasia.

      CZASOPIS 01 / 2004 г.
      Policzyłem prawosławnych

      Krzysztof Goss

      W blisko 40-milionowej Polsce mieszka ok. 200 tys. prawosławnych (0,5 proc.),
      z czego 150 tys. na Podlasiu. Największym skupiskiem jest liczący ponad 300
      tys. mieszkańców Białystok – mieszka ich tu ok. 50 tys., czyli ok. 17 proc.

      Jak wielu wyznawców prawosławia mieszka na Białostocczyźnie? Właściwej
      odpowiedzi na to pytanie próżno by szukać w literaturze przedmiotu, liczba
      zbliżona do rzeczywistej nie jest również podawana przez media. Z
      ogólnopolskiej telewizji czy prasy 6 lub 7 stycznia można się na przykład
      dowiedzieć, że w całym kraju mieszka 500 bądź 600 tys. prawosławnych, którzy w
      większości skupiają się na Białostocczyźnie. Przybliżone dane na ten temat, w
      rozbiciu na mniejsze jednostki, jak diecezje czy dekanaty, nie są
      rozpowszechniane również przez czynniki cerkiewne. Na próżno by szukać
      jakiegokolwiek cerkiewnego wydawnictwa z tego typu informacjami. Rzecznik
      Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego ks. Henryk Paprocki także
      twierdzi, że Cerkiew liczy w całej Polsce około 600 tys. wiernych, w tym 300
      tys. w woj. podlaskim. Jeszcze do niedawna liczne publikacje podawały liczby
      od 800 tys. do miliona wiernych, jednak od początku lat dziewięćdziesiątych,
      kiedy dane tego typu pojawiły się w rocznikach statystycznych, liczba ta
      oscyluje wokół pół miliona z tendencją spadkową. W 1991 i 1993 wynosiła 570,6
      tys., w 1995 – 544,5 tys., w 1997 – 554,9 tys., natomiast w 2000 spadła do
      509,5 tys. Wszystkie te dane w świetle rozmaitych ustaleń pochodzących z
      historii, wyników badań socjologicznych, czy liczb zebranych z parafii woj.
      podlaskiego nie mogą być wiarygodne. Wiążącym argumentem w tej kwestii powinna
      być także wypowiedź metropolity Sawy o 200 tys. wiernych Cerkwi w Polsce.

      Drugim ważnym problemem, którego nie wyjaśnia się prawidłowo w oficjalnych
      źródłach, jest kwestia rozmieszczenia wyznawców tego Kościoła. Województwo
      podlaskie skupia obecnie aż prawie 80 % polskich prawosławnych. Proporcje pod
      tym względem zmieniły się radykalnie wskutek tzw. akcji repatriacyjnej,
      przeprowadzonej po II wojnie światowej, bowiem do momentu jej przeprowadzenia,
      biorąc pod uwagę obecne granice Polski, najwięcej wiernych Cerkwi
      zamieszkiwało woj. lubelskie. Jednak to właśnie stamtąd wyjechało ich prawie
      90 %, natomiast z Białostocczyzny tylko około jednej czwartej.

      Zanim przedstawię zmiany liczebności wyznawców prawosławia chcę zaznaczyć, iż
      ustalenia państwowe czy naukowe, obejmujące wszystkich utożsamiających się z
      daną konfesją, różnią się najczęściej in plus od danych jakiegokolwiek związku
      wyznaniowego, które zawierają tylko liczbę członków zarejestrowanych w
      parafii, zborze, czy gminie. Taka różnica uwidacznia się także w omawianym
      przypadku.



      Jak zmieniała się liczba wiernych Cerkwi prawosławnej na Białostocczyźnie od
      czasu, kiedy przeprowadzano już państwowe lub też kościelne jej ustalenia?
      Jednym z pierwszych kompletnych oszacowań są dane pochodzące z 1874, zachowane
      w zbiorach Narodowego Archiwum Historycznego w Grodnie, które obejmują 60
      parafii z omawianego obszaru, należących do 6 dekanatów ówczesnej diecezji
      wileńskiej. Nie uwzględniono w nich jedynie sześciu parafii znajdujących się
      wtedy w diecezji poleskiej (Milejczyce, Połowce, Rogacze, Telatycze, Tokary,
      Zubacze). Wedle tych wykazów prawosławna społeczność Białostocczyzny na
      początku czwartej ćwierci XIX stulecia liczyła 94,8 tys. członków, a łącznie z
      wymienionymi wyżej parafiami, z pewnością ponad 100 tys.

      Gdy w 1897 r. był przeprowadzany ogólnorosyjski spis ludności, omawiany obszar
      znajdował się w granicach trzech guberni: grodzieńskiej, łomżyńskiej i
      suwalskiej, przy czym ziemie zamieszkane zwarcie przez prawosławnych leżały na
      obszarze trzech powiatów guberni grodzieńskiej: białostockiego (obecnie:
      białostocki i moniecki), bielskiego (obecnie bielski, hajnowski i siemiatycki)
      i sokólskiego, w których żyło 115 tys. wiernych tej konfesji, i gdzie
      stanowili oni odpowiednio: 20,1; 48,3; 18,1 % mieszkańców.

      Wedle przeprowadzonego w 1931 ostatniego spisu ludności, który zawierał
      pytanie o przynależność religijną, określających swe wyznanie jako prawosławne
      było na interesującym nas obszarze 137 tys. Miejscem skupienia ponad 90 % z
      nich były wspomniane trzy powiaty. Rozmieszczenie wiernych Cerkwi prawosławnej
      w 1931 w ośmiu powiatach z ówczesnego woj. białostockiego stanowiących dzisiaj
      obszar woj. podlaskiego pokazuje zestawienie:

      Radykalne zmiany, zarówno pod względem liczebności prawosławnej grupy
      wyznaniowej, jak i jej udziału w strukturze zaludnienia regionu, przyniosła
      dopiero II wojna światowa i jej następstwa. W ramach wspomnianej wcześniej
      tzw. akcji repatriacyjnej do ZSRR wyjechało 36,4 tys. prawosławnych
      Białorusinów, w tym 12,3 tys. z pow. białostockiego, 10,1 tys. z pow.
      bielskiego i 9,7 tys. z pow. sokólskiego, czyli proporcjonalnie najwięcej z
      obszarów, gdzie nie stanowili większości mieszkańców. W pierwszych latach
      powojennych te ubytki były szybko kompensowane przez wysoki przyrost
      naturalny.

      W latach 1944-46 oraz 1949 starostwa i gminy przeprowadziły akcję oszacowania
      stanu liczbowego Białorusinów po zakończeniu repatriacji, a jako podstawowe
      kryterium wykorzystano przynależność wyznaniową. W ten sposób liczebność całej
      prawosławnej społeczności regionu określono na 125 tys., z czego 85,8 tys.
      zamieszkiwało pow. bielski, 25,5 tys. – białostocki, a 13,9 tys. – pow.
      Sokólski.

      Mapa ilustrująca procentowy udział ludności
      prawosławnej w stosunku do ogółu mieszkańców
      powiatów wschodniej Białostocczyzny
      (stan obecny) według szacunków autora opartych
      na danych uzyskanych z parafi i obydwu wyznań


      Według danych Metropolii Warszawskiej z 1951 r., pochodzących z poszczególnych
      parafii, na omawianym obszarze mieszkało 111,3 tys. prawosławnych (na 147 tys.
      w całym kraju). Zsumowanie liczby Białorusinów, sporządzone również w oparciu
      o kryterium wyznaniowe przez prezydium białostockiej WRN, wykazało ich tu
      130,7 tys., z tego w powiatach, w których tworzyli oni największe grupy:

      Bezpośrednio liczebności wiernych Polskiego Autokefalicznego Kościoła
      Prawosławnego dotyczyły natomiast informacje wydziałów ds. wyznań WRN, które w
      1968 zajmowały się tą kwestią w całej Polsce. Doliczono się ich wówczas w
      kraju 173,8 tys., z tego w woj. białostockim 141,1 tys.

      W 1999 w rejestrach wszystkich 98 parafii woj. podlaskiego zapisanych było
      jedynie 113,3 tys. wiernych (czyli 9,4 % ogółu ludności województwa).
      Oznaczało by to brak wzrostu ich liczby od 1951, czyli momentu przeprowadzenia
      poprzedniego takiego spisu, jednak dowodzi przede wszystkim niekompletności
      cerkiewnych statystyk, bądź też raczej słabego związku z macierzystą konfesją
      wyrosłych w bizantyńskiej tradycji mieszkańców regionu, na ogół uważających
      się za osoby tego wyznania. Potwierdzają to spore odsetki osób nie zapisanych
      w parafiach żadnych wspólnot wyznaniowych właśnie w gminach o przewadze
      ludności prawosławnej, jak też wyniki badań prof. Andrzeja Sadowskiego z 2000
      r., z których wynika, że jako prawosławni określa się 12 % mieszkańców woj.
      podlaskiego, co przekłada się na liczbę 145 tys. Ze wspomnianych badań, jak
      też pochodzących z roku 1994 wypływa ciekawy wniosek o proporcji między
      ilością wiernych Kościoła prawosławnego na Podlasiu – naturalnym zapleczem
      mniejszości białoruskiej w Polsce – a liczbą świadomych jej przedstawicieli.
      Otóż zarówno w 1994 r., jak i w 2000 r. osoby o białoruskiej tożsamości
      narodowej stanowiły w próbach badawczych około jednej trzeciej dekla
    • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 02.01.04, 11:58
      kamunikat.net.iig.pl/www/czasopisy/czasopis/2004-01/15.htm
      • aldon Re: Ilu w której gminie Białorusinów 06.07.04, 11:10
        Znalazłem ciekawy artykuł w którym podany jest dokładny odsetek ludności
        prawosławnej i białoruskiej w poszczególnych gminach województwa podlaskiego.
        Wyraźnie z niego widać, ze im wiekszy w danej gminie odsetek Polaków tym
        silniejsza asymilacja Białorusinów.
        www.slonko.com.pl/czasopis/in.php?id=0402/2004_02_c15
    • scand Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.07.04, 12:30
      Ten brązowy róg województwa to jest chyba ostatni kawałek Białorusi na swiecie.
      Łukaszence rusyfikacja Białorusi-państwa idzie znakomicie.
      • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.07.04, 12:36
        scand napisał:

        > Ten brązowy róg województwa to jest chyba ostatni kawałek Białorusi na
        swiecie
        > .
        > Łukaszence rusyfikacja Białorusi-państwa idzie znakomicie.
        Niestety chyba masz rację. Oglądałem ostatnio w telewizji program o ostatnim
        białoruskojęzycznym liceum w Mińsku, którego absolwenci będa zmuszeni do
        zdawania matury w białoruskich liceach w Hajnówce i Bielsku Podlaskim dlatego,
        że władze białoruskie uważają to liceum za nielegalne i jego absolwenci nie
        maja możliwości studiowania na Białorusi.
        • ignorant11 Re: mniejszość białoruska w Polsce 06.07.04, 21:27
          aldon napisał:

          > scand napisał:
          >
          > > Ten brązowy róg województwa to jest chyba ostatni kawałek Białorusi na
          > swiecie
          > > .
          > > Łukaszence rusyfikacja Białorusi-państwa idzie znakomicie.
          > Niestety chyba masz rację. Oglądałem ostatnio w telewizji program o ostatnim
          > białoruskojęzycznym liceum w Mińsku, którego absolwenci będa zmuszeni do
          > zdawania matury w białoruskich liceach w Hajnówce i Bielsku Podlaskim
          dlatego,
          > że władze białoruskie uważają to liceum za nielegalne i jego absolwenci nie
          > maja możliwości studiowania na Białorusi.


          Sława!


          Jak widać znowu Rzplita okazuje się być dobra matka dla Rusinów, podczas ich
          własne(?) państwo macochą...

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          Nad Łaby brzeg wracamy znów po wiekach!
          Ignorant
          +++
          • aldon Re: mniejszość białoruska w Polsce 07.07.04, 10:10
            To się aż wierzyć nie chce, że w Mińsku stolicy Białorusi młodzież nie może się
            kształcić w ojczystym języku. Koniec świata!
            • scand Re: mniejszość białoruska w Polsce 07.07.04, 10:28
              Jeśli prezydent, który może niemal wszystko jest świadomym rusyfikatorem - a
              ludziom to jakoś specjalnie nie przeszkadza.. Krótka była historia "narodu
              białoruskiego" sad
              • sublr Re: mniejszość białoruska w Polsce 23.10.04, 23:02
                Są ważniejsze sprawy niż język, którm się mówi. Naród białoruski będzie
                istniał, póki będzie istniało państwo białoruskie. Kiedyś mieszkańcy
                dzisiejszej Białorusi byli Litwinami, Polakami, Rosjanami. Ich potomkowie są
                dzisiaj Białorusinami.
                • ignorant11 Re: mniejszość białoruska w Polsce 24.10.04, 02:29
                  sublr napisał:

                  > Są ważniejsze sprawy niż język, którm się mówi. Naród białoruski będzie
                  > istniał, póki będzie istniało państwo białoruskie. Kiedyś mieszkańcy
                  > dzisiejszej Białorusi byli Litwinami, Polakami, Rosjanami. Ich potomkowie są
                  > dzisiaj Białorusinami.

                  Sława!

                  I dlatego nie wolno pozwolic aby Bialorus stala sie czescia Rosji

                  Pozdrawiam i zapraszam na:
                  Forum Słowiańskie
                  • sublr Re: mniejszość białoruska w Polsce 25.10.04, 22:44
                    Czy to takie straszne być częścią Rosji? Już kiedyś tak było. Myślę,że lepiej
                    zostawić tę sprawę samym Białorusinom u Biełarusi. A zresztą narazie nie widać
                    końca tego państwa.
                    • ignorant11 Re: mniejszość białoruska w Polsce 26.10.04, 00:13
                      sublr napisał:

                      > Czy to takie straszne być częścią Rosji? Już kiedyś tak było. Myślę,że lepiej
                      > zostawić tę sprawę samym Białorusinom u Biełarusi. A zresztą narazie nie
                      widać
                      > końca tego państwa.


                      Sława!

                      Rosja jest potega i nia pozostanie.

                      A ja uwazam, ze lepiej nie graniczyc z potegami.

                      Pozatem wazne sa nasze wplywy na tym historycznym obszarze naszego
                      zainteresowania, nie wiem dlaczegóz mielibysmy oddawac ten teren Rosji.

                      Uwazam,ze nie mozemy odwracac sie od Bialorusi...



                      Pozdrawiam i zapraszam na:
                      Forum Słowiańskie
                      • sublr Re: mniejszość białoruska w Polsce 26.10.04, 21:26
                        Więc chodzi Ci głównie o interesy Polski.
                        Białorusini jako Rosjanie wchodzlili by w skład potężnego narodu - jakiż powód
                        do dumy narodowej! Jeśli potem Rosja zajęłaby Polskę to i my moglibyśmy
                        przepisać się na Rosjan, chociaż ja wolałbym, żeby zajęły Polskę Niemcy.
                        Będzie jak będzie, ja poddam się wiatrom historii i nie bedę się do niczego
                        mieszał. Tisze jedziesz, dalsze budziesz!
                        • bartoszcze Re: mniejszość białoruska w Polsce 26.10.04, 23:15
                          A niektórzy mówili, że najlepiej jakby Polskę zajęli Amerykanie, żebyśmy sie
                          mogli od razu poddaćsmile)
                          Ale w zmienionej sytuacji geopolitycznej koncepcja traci na wartości...
                          • sublr Re: mniejszość białoruska w Polsce 27.10.04, 17:14
                            Będzie raj na ziemiach polskich, biełoruskich i na całym świecie, gdy zapanuje
                            Królestwo Boże.
    • bartoszcze Re: mniejszość białoruska w Polsce 24.10.04, 22:47
      Witam kolegów z mniejszości białoruskiej i ukraińskiej, dziękuję za podbicie
      starego w sumie (jak dla mnie zwłaszcza) wątku, bo inaczej nie dokopałbym się
      do niegosmile
      Tak się wczytuję w tę przyjemną dyskusję o mniejszościach narodowych
      dotyczących narodów wyrosłych między Polską a Rosją, i taka mnie się smutna
      myśl nasuwa:
      Dlaczego te wszystkie argumenty, które tak ładnie w tej dyskusji są podawane, i
      te pojęcia, które są uznawane za oczywiste, idą w kąt przy każdej debacie
      poświęconej mniejszości śląskiej?
      Odpowiedzi zbyt obszernych nie oczekuję, bo to jednak nie ten wątek (aczkolwiek
      mogę sobie jedynie wspomniec, że kiedy na tym Forum porównałem "naród" śląski z
      narodem białoruskim, to doczekałem się nokautującej odpowiedzi, że nie ma ani
      narodu białoruskiego, anie ukraińskiego, bo my wszystkie rusy)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=15681864&a=15774334
      Pozdrawiam
      Bartoszcze


      • ignorant11 Re: mniejszość białoruska w Polsce 25.10.04, 02:59
        bartoszcze napisał(a):

        > Witam kolegów z mniejszości białoruskiej i ukraińskiej, dziękuję za podbicie
        > starego w sumie (jak dla mnie zwłaszcza) wątku, bo inaczej nie dokopałbym się
        > do niegosmile
        > Tak się wczytuję w tę przyjemną dyskusję o mniejszościach narodowych
        > dotyczących narodów wyrosłych między Polską a Rosją, i taka mnie się smutna
        > myśl nasuwa:
        > Dlaczego te wszystkie argumenty, które tak ładnie w tej dyskusji są podawane,
        i
        >
        > te pojęcia, które są uznawane za oczywiste, idą w kąt przy każdej debacie
        > poświęconej mniejszości śląskiej?
        > Odpowiedzi zbyt obszernych nie oczekuję, bo to jednak nie ten wątek
        (aczkolwiek
        >
        > mogę sobie jedynie wspomniec, że kiedy na tym Forum porównałem "naród" śląski
        z
        >
        > narodem białoruskim, to doczekałem się nokautującej odpowiedzi, że nie ma ani
        > narodu białoruskiego, anie ukraińskiego, bo my wszystkie rusy)
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=15681864&a=15774334
        > Pozdrawiam
        > Bartoszcze
        >
        >

        Sława!

        To chyba byla prowokacja?

        Ale gdzie masz "naród slaski"..?
        Przeciez nie mówimy o narodzie wielkopolskim, ani warminskim, ani wroclawskim,
        ani tez np pohalanskim, czerniakowskim...
        smile))

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • bartoszcze Re: mniejszość białoruska w Polsce 25.10.04, 12:06
          Wiesz, może wróćmy do dyskusji na innym wątku, zeby kolegom Białorusinom i
          Ukraińcom nie zaśmiecać smile

          • ignorant11 Re: mniejszość białoruska w Polsce 26.10.04, 00:15
            bartoszcze napisał(a):

            > Wiesz, może wróćmy do dyskusji na innym wątku, zeby kolegom Białorusinom i
            > Ukraińcom nie zaśmiecać smile
            >


            Sława!

            NO jasne nie mozna przeciez rozmawiac o bialoruskich sprawach na watku o
            Czechach...


            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka