Dodaj do ulubionych

"Przypadkowosc" ;-)

09.07.04, 01:37
przypadek a) bedac w pracy niosłem na łyżeczce w kierunku kosza torebkę
ekspresowej zielonej herbaty, gdy upadła mi w drzwiach pomiędzy wykładzinami,
rozpryskując się. Dlaczego w tym miejscu?
przypadek b) bedac w czasie ktoregos z weekendow leze sobie w namiociku
plazowym, w momencie gdy siegam po jakies klamoty z mej torby (prawdopodobnie
bylo to piwo) spostrzegam o 10m ode mnie znajomego goscia z zaprzyjaznionej
firmy spacerujacego z jakas brunetka; 400 km od miejsca zamieszkania, akurat
w ten weekend, akurat w tym momencie
przypadek c)pewien kolega robi "podchody" pod pewna dziewczyne pracujaca w
innej jednostce organizacyjnej. Kiedys idac do niej, otwiera drzwi i widzi
jak owa osoba caluje sie z pewnym facetem 2krotnie od niej starszym.
Niezauwazony wycofuje sie i szybko wywialo mu milostki z glowy ;) akurat
musial otoworzyc drzwi, a tamci musieli akurat sie w tym momencie calowac

Skad sie to bierze? Ot, jeden z wariantow z puli mozliwych zdarzen czy moze
cos wiecej? Przypadki zdarzajace sie w naszym zyciu sa od banalnych, po takie
ktore odgrywaja ogromna role. Kazdy ma jakies chwile, ktore decyduja o tym co
nas spotka i czym sie staniemy. Ale skad u licha to sie bierze? ;-)
Obserwuj wątek
    • ulalka Re: "Przypadkowosc" ;-) 09.07.04, 10:27
      ja tam polegam na przypadku ;) bo jest bardziej pewny niz plany jakiekolwiek :D
    • ginztonikiem Re: "Przypadkowosc" ;-) 09.07.04, 14:11
      To są sprawy, w których nigdy się nie połapiesz... Ale jak najbardziej się z
      tobą zgadzam co do tego, jak wielce wpływają na nasze życie i jak wielki szok
      powodują. Wpływu na pewno na to nie mamy. Jest w tym coś nieuchwytnego i to
      jest fajne. :)

      P.S. Jak sięgasz po piwo to nie rozglądaj się wokoło, tylko poddaj się temu
      uroczemu momentowi sięgania.... ;)
      • ernest_linnhoff Re: "Przypadkowosc" ;-) 09.07.04, 15:31
        ginztonikiem napisała:

        > To są sprawy, w których nigdy się nie połapiesz... Ale jak najbardziej się z
        > tobą zgadzam co do tego, jak wielce wpływają na nasze życie i jak wielki szok
        > powodują. Wpływu na pewno na to nie mamy. Jest w tym coś nieuchwytnego i to
        > jest fajne. :)

        O wlasnie :)), poza tym zawsze mozna poszukac usprawiedliwienia "los tak
        chcial" ;)

        > P.S. Jak sięgasz po piwo to nie rozglądaj się wokoło, tylko poddaj się temu
        > uroczemu momentowi sięgania.... ;)

        :))) O ile nie jest to ostatnia butelka. Bo wtedy nagle pojawienie sie "sępa"
        (spragnionego kolesia/kolezanki) ;) oznaczałoby odstapienie i obejscie sie
        smakiem ;)
        • ginztonikiem Re: "Przypadkowosc" ;-) 09.07.04, 18:45
          ernest_linnhoff napisał:

          zawsze mozna poszukac usprawiedliwienia "los tak
          > chcial" ;)

          No właśnie, albo "to przeznaczenie". Taaa, są sprawy któych nie dotkniesz...


          > :))) O ile nie jest to ostatnia butelka. Bo wtedy nagle pojawienie sie "sępa"
          > (spragnionego kolesia/kolezanki) ;) oznaczałoby odstapienie i obejscie sie
          > smakiem ;)


          Można wypić na spółę i pogadać o tematach wyższego formatu.... :)))) Po co
          zaraz oddawać całą butelkę.. ;)
          • ernest_linnhoff Re: "Przypadkowosc" ;-) 10.07.04, 12:55
            ginztonikiem napisała:

            > Można wypić na spółę i pogadać o tematach wyższego formatu.... :)))) Po co
            > zaraz oddawać całą butelkę.. ;)

            Ewentualnie wykonac wspolna sztafete do sklepu ;)
            i pozniej przejsc na wyzszy format - czyli: "trzy razy sto" ;)
            • wo_bi Re: "Przypadkowosc" ;-) 11.07.04, 00:46
              ernest_linnhoff napisał:

              > Ewentualnie wykonac wspolna sztafete do sklepu ;)
              > i pozniej przejsc na wyzszy format - czyli: "trzy razy sto" ;)
              >

              Widze, ze mnozenie sie juz zaczyna i to przez trzy!!!!!
              Tylko nie zacznijcie tu zaraz calkowac i rozniczkowac. ;))

              Pozdrawiam
              Wobi
              • ernest_linnhoff Re: "Przypadkowosc" ;-) 11.07.04, 13:37
                wo_bi napisał:

                > Tylko nie zacznijcie tu zaraz calkowac i rozniczkowac. ;))

                Calkowanie przez parametr k (a w zasadzie brak tego parametru) jest calkiem,
                calkiem ;))
                • ulalka Re: "Przypadkowosc" ;-) 11.07.04, 23:08
                  ernest_linnhoff napisał:

                  > wo_bi napisał:
                  >
                  > > Tylko nie zacznijcie tu zaraz calkowac i rozniczkowac. ;))
                  >
                  > Calkowanie przez parametr k (a w zasadzie brak tego parametru) jest calkiem,
                  > calkiem ;))
                  a dajciez spokoj!.. przeca calki to ja jak mialam to w liceum,a potem ni ;)
                  • ernest_linnhoff Re: "Przypadkowosc" ;-) 11.07.04, 23:48
                    ulalka napisała:

                    > a dajciez spokoj!.. przeca calki to ja jak mialam to w liceum,a potem ni ;)

                    Bo przeszlas na wyzsza forme całkowania (związaną z parametrem k), czyli
                    całowanie ;))
                    • ulalka Re: "Przypadkowosc" ;-) 12.07.04, 19:23
                      ernest_linnhoff napisał:

                      > ulalka napisała:
                      >
                      > > a dajciez spokoj!.. przeca calki to ja jak mialam to w liceum,a potem ni ;
                      > )
                      >
                      > Bo przeszlas na wyzsza forme całkowania (związaną z parametrem k), czyli
                      > całowanie ;))
                      >
                      przygadujesz siem?? hi hi hi... :*)) oczywista w policzek ;)
                      • ernest_linnhoff Re: "Przypadkowosc" ;-) 12.07.04, 22:09
                        ulalka napisała:

                        > przygadujesz siem?? hi hi hi... :*)) oczywista w policzek ;)

                        Dziekuje :) Alez ja sie "czytelny" robie ;))
                        • ulalka Re: "Przypadkowosc" ;-) 12.07.04, 22:21
                          ernest_linnhoff napisał:

                          > ulalka napisała:
                          >
                          > > przygadujesz siem?? hi hi hi... :*)) oczywista w policzek ;)
                          >
                          > Dziekuje :) Alez ja sie "czytelny" robie ;))
                          >
                          <rotfl> :D
                • ginztonikiem Re: "Przypadkowosc" ;-) 13.07.04, 03:20
                  ernest_linnhoff napisał:

                  >
                  > Calkowanie przez parametr k (a w zasadzie brak tego parametru) jest calkiem,
                  > calkiem ;))

                  No, no... Zaraz tam całkowanie, proszę mi najpierw wyprowadzić macierz odwrotną
                  z trzech setek, hehehhe... Wtedy możemy pogadać ;P
                  Pozdrawiam i słodkich snów życzemmm!
                  • ernest_linnhoff Re: "Przypadkowosc" ;-) 13.07.04, 17:31
                    ginztonikiem napisała:

                    > No, no... Zaraz tam całkowanie, proszę mi najpierw wyprowadzić macierz
                    odwrotną
                    > z trzech setek, hehehhe... Wtedy możemy pogadać ;P
                    > Pozdrawiam i słodkich snów życzemmm!

                    Nazywajac rzecz po imieniu - calowaniem - to lepiej od metod "liniowych"
                    sprawdzaja sie metody stochastyczne ;) Np. metoda adaptacyjnego przeszukiwania
                    losowego - radzi sobie z nieliniowościami i nieciagłosciami, ponieważ nie
                    korzysta z informacji o gradientach funkcji. Zmniejsza to prawdopodobieństwo
                    wpadnięcia w pulapke lokalnego optimum, a ponadto rozwiazania bliskie
                    optymalnym można uzyskać nawet w zagadnieniach silnie kombinatorycznych ;)
                    Czyli jakby nie bylo - matematyka pomaga w osiagnieciu zalozonego celu;
                    kwestia metody ;))
                    • ginztonikiem Re: "Przypadkowosc" ;-) 14.07.04, 02:21
                      No trochę w tej twojej metodzie idziesz na łatwiznę... ;D
                      Ale momencik, nie tak od razu. Może zacznijmy od tabliczki mnożenia?;P
                      No i ,na Boga, darujmy sobie badania statystyczne! I tak chyba zdobyłeś już nie
                      tylko prawdopodobieństwo, ale i dystrybuantę, wartość oczekiwaną i wariancję
                      zmiennej losowej.... ;D
                      • ernest_linnhoff Re: "Przypadkowosc" ;-) 14.07.04, 17:07
                        ginztonikiem napisała:

                        > No trochę w tej twojej metodzie idziesz na łatwiznę... ;D

                        W nauce mozna isc na pewne uproszczenia, ale wzgledem kobiet nigdy ("...kobiete
                        trzeba bajerowac salonowo, klaniac sie fachowo, gadac naukowo...") ;)
                        I tu wychodzi ze w relacji kobieta-nauka, trzeba wiecej wysilku wkladac
                        (wkladac to jednak zle slowo, uzyje poswiecac), poswiecac znacznie wiecej
                        kobiecie ;) No chyba, ze ktos lubi osobe lekkiego prowadzenia*

                        *osoba lekkiego prowadzenia - nie chodzi o taniec ;)
                        • ginztonikiem Re: "Przypadkowosc" ;-) 15.07.04, 21:43
                          ernest_linnhoff napisał:

                          ("...kobiete
                          >
                          > trzeba bajerowac salonowo, klaniac sie fachowo, gadac naukowo...") ;)
                          > I tu wychodzi ze w relacji kobieta-nauka, trzeba wiecej wysilku wkladac
                          > (wkladac to jednak zle slowo, uzyje poswiecac), poswiecac znacznie wiecej
                          > kobiecie ;)

                          I tego się trzymaj....... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka