ernest_linnhoff
09.07.04, 01:37
przypadek a) bedac w pracy niosłem na łyżeczce w kierunku kosza torebkę
ekspresowej zielonej herbaty, gdy upadła mi w drzwiach pomiędzy wykładzinami,
rozpryskując się. Dlaczego w tym miejscu?
przypadek b) bedac w czasie ktoregos z weekendow leze sobie w namiociku
plazowym, w momencie gdy siegam po jakies klamoty z mej torby (prawdopodobnie
bylo to piwo) spostrzegam o 10m ode mnie znajomego goscia z zaprzyjaznionej
firmy spacerujacego z jakas brunetka; 400 km od miejsca zamieszkania, akurat
w ten weekend, akurat w tym momencie
przypadek c)pewien kolega robi "podchody" pod pewna dziewczyne pracujaca w
innej jednostce organizacyjnej. Kiedys idac do niej, otwiera drzwi i widzi
jak owa osoba caluje sie z pewnym facetem 2krotnie od niej starszym.
Niezauwazony wycofuje sie i szybko wywialo mu milostki z glowy ;) akurat
musial otoworzyc drzwi, a tamci musieli akurat sie w tym momencie calowac
Skad sie to bierze? Ot, jeden z wariantow z puli mozliwych zdarzen czy moze
cos wiecej? Przypadki zdarzajace sie w naszym zyciu sa od banalnych, po takie
ktore odgrywaja ogromna role. Kazdy ma jakies chwile, ktore decyduja o tym co
nas spotka i czym sie staniemy. Ale skad u licha to sie bierze? ;-)