soczewica
30.08.03, 14:02
popychamy na ślub.
ezaw w garniaku i ja w prawie-garniaku, czyli w wieeeeeeeeeelkich spodniach i
białej koszuli.
a na szyję - krawat z rysunkową merlin monroł.
szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem ciśnienia na mariaż
- przecież nasza kumpela jest dwa lata młodsza ode mnie... zgrozaa!
no to ja do wanny.