22.09.03, 19:38
W związku z początkiem jesieni oraz wydarzeniami ostatnich dni, mam
depresję. Moze przesadziłam ale na pewno jestem trochę zdołowana. Pogoda
jest wybitnie letnia ale już czuję, że to ostatnie ciepłe dni.
Co robić? Czekam na dobre rady. W szczególności liczę na propozycje fajnych
książek/ płyt/ filmów do przeczytania/ posłuchania/ obejrzenia w wolny
jesienny/ deszczowy/ wietrzny wieczór.
Sącząca piwko Magda.No
Dla fanów Jamesa Bonda - Doctor.No to mój mąż!
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: Jesień 22.09.03, 20:16
      Poniewaz jeszcze mamy lato, wiec proponuje abys z niego skorzystala - jak, nie
      wiem :-) Mysle,ze podpowie Ci fantazja.
      Na jesienna depresje polecam "Lesia" Chmielewskiej - nawet Sniezka z
      sasiedniego watku o krasnoludkach sie obudzila (bzdury o krolewiczu, calujacym
      ja to wymysl propagandy) :-)
      PS.Gratuluje meza! :-) Ale nie boisz sie choroby popromiennej i ze bedzie na
      Tobie eksperymentowal? Np. zakrzywial tor Twojego chodu tak, abys nie trafila
      do sklepu :-) No chyba,ze sama nalezysz do Spectry :-)
      • magda.no Re: Jesień 22.09.03, 20:18
        :D
        Mąż dopiero się doktoryzuje, poczekamy - zobaczymy ;)
        /Jutro idę na rower/
      • magda.no Re: Jesień 22.09.03, 20:18
        A Chmielewska jest ok, czytałam niedawno "Babski motyw", bardzo mi się
        podobało!
    • r.richelieu Re: Jesień 23.09.03, 01:19
      magda.no napisała:

      > W związku z początkiem jesieni oraz wydarzeniami ostatnich dni, mam
      > depresję. Moze przesadziłam ale na pewno jestem trochę zdołowana. Pogoda
      > jest wybitnie letnia ale już czuję, że to ostatnie ciepłe dni.
      > Co robić? Czekam na dobre rady. W szczególności liczę na propozycje fajnych
      > książek/ płyt/ filmów do przeczytania/ posłuchania/ obejrzenia w wolny
      > jesienny/ deszczowy/ wietrzny wieczór.
      > Sącząca piwko Magda.No
      > Dla fanów Jamesa Bonda - Doctor.No to mój mąż!


      to nie na temat, ale co tam
      "w związku z bla bla bla" to początek obwieszczeń o przyznaniu lub
      nieprzyznaniu, podań, pism, pełna urzędowatość
      ble

      no i doktoryzujący się mąż
      sssss
      • betty-bt Re: Jesień 23.09.03, 08:58
        r.richelieu napisała:

        > to nie na temat, ale co tam
        > "w związku z bla bla bla" to początek obwieszczeń o przyznaniu lub
        > nieprzyznaniu, podań, pism, pełna urzędowatość
        > ble
        >
        > no i doktoryzujący się mąż
        > sssss


        usilnie staram sie zrozumiec o co biega w tym poscie, ale nie daje rady...
        zapisze to sobie i moze po studiach mi sie uda? :)
        • magda.no Betty! 23.09.03, 15:52
          Ja też nie wiedziałam na początku o co chodzi ale już wiem.
          Chodzi o to, że przecież większość pism tzw. urzędowych zaczyna się od słów "W
          związku z..."
          Hehe bez odpowiedniej porcji kofeiny nie byłam w stanie zrozumieć sensu tej
          jakże nieformalnej i nieurzędowej wypowiedzi Kardynała.
          Pozdrawiam!
          • r.richelieu Re: Betty! 23.09.03, 19:01
            magda.no napisała:

            > Ja też nie wiedziałam na początku o co chodzi ale już wiem.
            > Chodzi o to, że przecież większość pism tzw. urzędowych zaczyna się od
            słów "W
            > związku z..."
            > Hehe bez odpowiedniej porcji kofeiny nie byłam w stanie zrozumieć sensu tej
            > jakże nieformalnej i nieurzędowej wypowiedzi Kardynała.
            > Pozdrawiam!


            zapomniałam dodać, że mam alergię na "w związku.." bo nie dość, że żadnego
            związku na horyzoncie nie ma, a po drugie, i ważniejsze ostatnio "w związku"
            kończy się "nie przyznajemy kredytu, wysokiego odszkodowania itd" jedno w
            związku było piękne i na jenym się skończyło

            powinnam podpisywać się Kłapouchy w związku z moim czarnowidztwem

      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Jesień 23.09.03, 16:48
        a'propos sssssssssss;... ja także kiedyś byłam bardzo dowartościowywana moimi
        kolejnymi ś.p.padalcami. Aż do czasu, zanim byli nie zeszli. Mój obecny,
        morganatyczny małżonek, pułkownik ( niestety-w stanie spoczynku ) niczym juz
        nie jest w stanie mi zaimponować.
        ----------------------------------------------


        r.richelieu napisała:

        > > Dla fanów Jamesa Bonda - Doctor.No to mój mąż!
        >
        >
        >> no i doktoryzujący się mąż
        > sssss
        • r.richelieu Re: Jesień 23.09.03, 18:56
          p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

          > a'propos sssssssssss;... ja także kiedyś byłam bardzo dowartościowywana
          moimi
          > kolejnymi ś.p.padalcami. Aż do czasu, zanim byli nie zeszli. Mój obecny,
          > morganatyczny małżonek, pułkownik ( niestety-w stanie spoczynku ) niczym juz
          > nie jest w stanie mi zaimponować.
          > ----------------------------------------------


          no, właśnie. Najpierw dowartościowujemy się mężami,aż w końcu dochodzimy do
          takiego stanu, że żaden facet nie jest stanie zaimponować. To straszna wizja.
          Ale pułkownik chociażby szabelką, nie macha? nie imponuje? to zagnać do
          machania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka