sherlock_holmes
02.10.03, 10:56
Coraz więcej wyższych uczelni w USA próbuje zabraniać intymnych związków
swoich wykładowców ze studentkami (lub studentami), albo przynajmniej
zniechęcać do takich kontaktów. Podobną tendencję obserwuje się w wielu
firmach.
Jak pisze "New York Times", przepisy zakazujące romansów profesorów z
pozostającymi w ich pieczy studentkami (lub studentami) wprowadzono ostatnio
na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley.
Najbardziej restrykcyjne regulacje obowiązują w College of William and Mary,
gdzie zabrania się stosunków seksualnych między wszystkimi studentkami
(studentami) a wykładowcami.
Na prestiżowym Uniwersytecie Duke istnieje przepis mówiący, że jeżeli dojdzie
do romansu studentki z jej nauczycielem akademickim, ten musi poinformować o
tym dziekana wydziału, który powinien sprawić, by nauczyciel nie miał nad nią
żadnej władzy w zakresie egzaminowania, stawiania stopni, promocji itd.
Podobne regulaminy obowiązują na takich czołowych uniwersytetach jak Yale,
Stanford i Virginia. Argumentuje się, że romanse profesorów z ich student(k)
ami grożą konfliktem interesów (faworyzowanie partnerów), są moralnie
dwuznaczne i wystawiają studentki na ciężkie powikłania psychiczne.
Krytycy przepisów zwracają uwagę, że romanse takie zawsze były i będą na
uczelniach. Nawiązywane są - podkreślają - między dorosłym ludźmi za ich
obopólną zgodą i często kończą się szczęśliwymi małżeństwami. Przeciwnicy
tych regulacji zauważają też, że są one sprzeczne z prawem ludzi do
prywatności.
Tymczasem także coraz więcej firm amerykańskich wprowadza wewnętrzne
regulaminy, zabraniające romansów między przełożonymi a podwładnymi albo
nakazujące, aby o takich związkach meldować dyrekcji.
Uzasadnia się je potrzebą zapobiegania molestowaniu seksualnemu i konfliktom
interesów. Podobnie jak na uczelniach - argumentują ich zwolennicy - "zawsze
wątpliwe jest", czy romans między ludźmi pozostającymi w relacji podległości
służbowej jest "rzeczywiście dobrowolny".
No i co, kto teraz zaprzeczy, ze w Polsce sa najlepsze uczelnie? :-PPP