lablafox
21.09.04, 07:35
Bezrobotny dostaje 4,6 tys. zł zasiłku!
"Trybuna Śląska": 35-letni Robert Ciuk z Piekar Śląskich jest najbogatszym
bezrobotnym na Śląsku, a może i w Polsce. Miesięcznie odbiera w kasie 4,6
tys. zł zasiłku! Robert Ciuk jest pierwszym bezrobotnym na Śląsku, który
dostaje zasiłek w euro.
Takich jak on jest w regionie tylko pięciu .
"Ludzie" - łapie się za głowę pan Marek, który dostaje 12-krotnie mniej,
również klient Powiatowego Urzędu Pracy w Piekarach. "Żyć nie pracować! Ja to
w życiu takich pieniędzy nie widziałem".
Informacja o najbogatszym bezrobotnym w historii piekarskiego urzędu pracy
zelektryzowała pracowników od sprzątaczki po dyrektora. Zarejestrowanych jest
tu 4 tys. 300 bezrobotnych, ale tylko 619 osób ma prawo do zasiłku.
Najmniejszy wynosi 403 zł, największy * - 605 zł.
Panie w okienkach czekały na najbogatszego bezrobotnego, który miał się
pojawić po odbiór tak wysokiej zapomogi, jak na szpilkach. On sam
żartował: "A gdzie kwiaty i szampan?". Śmiały się, że to on powinien je
obdarować kwiatami.
Okazało się również, że w związku z wysoką kwotą zasiłku zastrajkował system
komputerowy. Komputer nie chciał potwierdzić tak wysokiej wypłaty, sugerując,
że wkradł się błąd - czyli wpisano o jedno zero za dużo.
Ale w przypadku Roberta Ciuka błędu być nie mogło. Pod koniec lipca, po 15
latach życia w Niemczech pan Robert wrócił do kraju. Jeśli mu się powiedzie,
chce tu zostać na zawsze. Ma podwójne obywatelstwo i po rozstaniu z żoną,
układa sobie życie od nowa. W Niemczech dostawał ponad tysiąc euro zasiłku.
Nie starczało na wiele. Na wynajem mieszkania szło połowę pensji, resztę
zżerały alimenty.
Robert Ciuk jest pierwszym, ale nie ostatnim bezrobotnym na Śląsku, który
pobiera "europejski" zasiłek. Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach do wczoraj
wydał pięć takich decyzji wśród uprawnionych są obywatelka Hiszpanii,
Irlandczyk oraz trzech obywateli Niemiec. "Kolejnych osiem wniosków już jest
złożonych i czeka na rozpatrzenie" - mówi Elżbieta Ługowoj, starszy inspektor
WUP w Katowicach