kanoka 21.01.05, 11:01 info.onet.pl/4,50,13,1428647,0,0,ksiega.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mammaja Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 12:07 Smutno mi bardzo z tego powodu. Odpowiedz Link
lablafox Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 16:12 Odszedł . Był dla mnie jednym z niewielu współczesnych mi autorytetów. Mówił ,że solidnej pracy nauczył sie podczas studiów w Poznaniu. Wklejam te informacje jako wspomnienie o NIM Jan Nowak-Jeziorański nie żyje Jan Nowak-Jeziorański zmarł 21 stycznia 2005 w Warszawie. Miał 92 lata Fot. Kuba Atys/AG ZOBACZ TAKŻE • Wspominają Jana Nowaka-Jeziorańskiego • Ostatnie teksty Jana Nowaka napisane dla Gazety • Jan Nowak-Jeziorański - zdjęcia (21-01-05, 07:26) • Jan Nowak - Jeziorański w rozmowie z Jackiem Żakowskim z przed roku (02-01- 04, 18:40) • Wywiad z Janem Nowakiem-Jeziorańskim o patriotyzmie (2003 rok) (14-05-03, 15:00) Jarosław Kurski 21-01-2005, ostatnia aktualizacja 21-01-2005 14:57 Dziś w nocy odszedł Jan Nowak-Jeziorański, ostatni wielki autorytet XX-wiecznej Polski. Wychowany w legendzie Powstania Styczniowego, całe życie był obsesyjnie zakochany w Polsce. Nie była to jednak miłość ślepa. Kurier z Warszawy często powtarzał, że największym niebezpieczeństwem dla Polski bywają sami Polacy Rocznik 1914, przedstawiciel pierwszego pokolenia wychowanego w Polsce Niepodległej. Jego życiorysem można by obdzielić wiele niebanalnych osób. Od dzieciństwa zaczytywał się Sienkiewiczem. Wychowany został w legendzie Powstania Styczniowego. Całe życie obsesyjnie zakochany w Polsce. Pod wpływem Eugeniusza Kwiatkowskiego, ministra przemysłu, budowniczego Gdyni, studiuje ekonomię w Poznaniu u prof. Edwarda Taylora. Wrzesień 1939 przerywa pracę nad doktoratem. Walczy w formacji artylerii konnej. Cudem unika sowieckiej niewoli. Nazwiska wszystkich oficerów z jego dywizji trzy lata później odnajdzie Nowak na liście katyńskiej. Kurier z Warszawy W okupowanej Warszawie zajmuje się handlem. Szybko dołącza do akowskiej konspiracji. W mundurze niemieckiego kolejarza rozwozi dywersyjną bibułę Akcji N, która ma za zadanie złamać morale niemieckiego żołnierza. Jako wysłannik Komendy Głównej Armii Krajowej odbywa trzy brawurowe podróże kurierskie. Jedną do Szwecji, dwie do Londynu. Spotyka się z największymi aktorami polskiej i brytyjskiej polityki: Stanisławem Mikołajczykiem, gen. Kazimierzem Sosnkowskim, Anthonym Edenem, Winstonem Churchillem... Wraz z innym kurierem Janem Karskim stara się uczulić opinię zachodniego świata na sprawę zagłady polskich Żydów. Jako pierwszy przemyca na Zachód broszurę o Powstaniu w Getcie Warszawskim. Na tydzień przed wybuchem Powstania Warszawskiego przybywa do Polski mostem powietrznym. 30 lipca w rozmowie z Komendą Główną AK z gen. Tadeuszem Borem- Komorowskim na czele rozwiewa wszelkie złudzenia co do politycznych skutków warszawskiego zrywu. - To będzie "Burza", ale w szklance wody. Nikt nam nie pomoże, jesteśmy sami, Rosjanie będą się tutaj rządzić, jak chcą - mówił. W powstańczym Radiu Błyskawica redaguje audycje nadawane w języku angielskim. We wrześniu 1944 bierze ślub z łączniczką Akcji Jadwigą Wolską "Gretą". Za ozdobę służą petunie zerwane z balkonu zbombardowanego domu, za weselną ucztę konserwa z brytyjskich zrzutów. W kaplicy nie ma jednego całego witraża, pod butami chrzęści szkło. Po upadku Powstania z mikrofilmami i tajnymi dokumentami świadczącymi o dramacie stolicy ukrytymi pod gipsem małżeństwo Nowaków przedostaje się do Londynu. Nowak mobilizuje opinię publiczną wokół sprawy polskiej, jeździ po Anglii z odczytami o Powstaniu, wraz z Borem-Komorowskim pisze wspomnienia. Podejmuje pracę w BBC. Wolna Europa na rzecz wolnej Polski W 1952 przenosi się do Monachium, gdzie staje na czele polskiej rozgłośni Radia Wolna Europa - Głosu Wolnej Polski. 3 maja 1952 rozgłośnia nadaje pierwszą audycję. Rozpoczyna się drugi etap życia Nowaka. Szybko zdobywa uznanie amerykańskich przełożonych i wywalcza duży margines niezależności. Rządy w zespole dzierży mocną ręką. Ujawnia rewelacje zbiegłego na Zachód wysokiego oficera UB Józefa Światły. W październiku 56 pomny tragedii Powstania Warszawskiego - w odróżnieniu od kolegów z rozgłośni węgierskiej - tonuje nastroje w Polsce i w ślad za prymasem Wyszyńskim udziela kredytu zaufania Władysławowi Gomułce. Mimo że rozgłośnia nadaje z terenu Niemiec, Nowak upomina się o gwarancje nienaruszalności granic na Odrze i Nysie. Władze PRL zagłuszają RWE, ale mimo to miliony Polaków regularnie słuchają rozgłośni. Dzięki radiu dowiadują się o Liście 34, wydarzeniach marcowych, procesie "Taterników", rozruchach na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku. Nowak staje się obiektem ubeckiej nagonki. Bezpieka rozpowszechnia falsyfikaty dokumentów, jakoby Nowak był hitlerowskim kolaborantem. Potwarze, choć absurdalne, są chętnie powtarzane przez przeciwników Nowaka aż po dzień dzisiejszy. Nękany przez wewnętrzną agenturę, zmuszony ze względów budżetowych do redukcji, po 24 latach odchodzi z radia. "Nie będę własnymi rękami niszczył tego, co budowałem przez tyle lat" - zwierza się Jerzemu Giedroyciowi. W alpejskim domku na przełęczy Pass Thurn w kwietniu 1977 stawia ostatnią kropkę na maszynopisie biograficznego "Kuriera z Warszawy" - najlepszej polskiej książki wspomnieniowej z okresu II wojny światowej. Stała przepustka do Białego Domu Pod koniec 1977 roku za namową Zbigniewa Brzezińskiego udaje się do Waszyngtonu, gdzie jako jeden z dyrektorów Kongresu Polonii Amerykańskiej staje się ogromnie wpływowym orędownikiem polskiej sprawy. Miał stałą przepustkę do Białego Domu. Był jednym z niewielu ludzi, którzy bez zapowiedzi mogli dzwonić do prezydenta USA. Przez 15 lat był konsultantem Rady Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Odegrał ogromną rolę jako lobbysta na rzecz opozycji demokratycznej w kraju. W 1989 r. skutecznie zabiegał o miliard dolarów na polski fundusz stabilizacyjny i redukcję naszego zadłużenia. Nie do przecenienia są jego zasługi związane z przyjęciem Polski do NATO. Po 45 latach, w sierpniu 1989 r., przyjechał do Polski na zaproszenie Lecha Wałęsy. Drżąc ze wzruszenia, schodził po trapie samolotu witany przez warszawiaków i delegację OKP. Od tej chwili regularnie dzielił czas między Warszawę a Waszyngton. Odznaczony został amerykańskim Medalem Wolności i polskim Orderem Orła Białego i Virtuti Militari, Orderem Gedymina - za zasługi dla Litwy. Po przyjeździe do Polski spadł na niego deszcz zaszczytów i wyrazów uznania. Powrót do kraju Trzy lata temu zjechał do kraju na stałe i zamieszkał przy ul. Czerniakowskiej. Przez ostatnie 60 lat życia dzień zaczynał o szóstej rano od wysłuchania wszystkich możliwych radiowych i telewizyjnych wiadomości i lektury gazet. Jak radar wychwytywał wszelkie oznaki niekorzystnego dla Polski biegu zdarzeń. Potem brał za telefon i dzwonił do prezydentów, premierów, senatorów, publicystów, dyktował listy i memoranda. Ostatni raz widziałem go w poniedziałek pochylonego nad gazetą, w radiu leciał serwis informacyjny. Nowak znów niepokoił się tym, co dzieje się w Polsce, i powtarzał, że największym niebezpieczeństwem dla Polski bywają sami Polacy. Odpowiedz Link
dado11 Re: [`][`][`] 21.01.05, 17:31 Bardzo Go szanowalam. Byl piekna postacia i wspanialym czlowiekiem. D. Odpowiedz Link
kamfora Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 18:56 Przed chwilą obejrzałam razem z synem wywiad - rzekę z Jeziorańskim w TV1. (Przeprowadzony w 2001 roku) Jedno z ostatnich jego zdań w wywiadzie: "Tak sobie myślę, że nie żyłem na darmo". Niezwykły człowiek. Odpowiedz Link
jan.kran Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 19:16 Moj przyklad i autorytet moralny od wielu lat. Do tego wielki patriota, szlachetny czlowiek i pelen erudycji i inteligiencji. Urszula. Odpowiedz Link
omeri Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 21:36 Wielka strata, wielka szkoda. Jeden z ostatnich prawdziwych autorytetów moralnych Odpowiedz Link
mede4 Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 23:04 Przed kilkoma tygodnaimi w przedpołudniwej audycji katolickiej wystapil włąsnei Jan Nowak Jeziorański, który opowiedzial wzruszajacą historię o tym jak jego mama była powaznie chora , była z NIm! w ciąży i lekarze proponowali aborcję.Odmówiła, urodziła Go, choroba minęla bez sladu a dziecko zyło aż 90 lat i jak sam słusznie powiedzial:"nie na darmo".Sądzę,ze to wspaniałe świadectwo i sprzeciw wobec aborcji, któremu dal wyraz na ekranie przed kilkoma tygodniami.Wspaniały człowiek,częśc Jego pamięci!!! Odpowiedz Link
tom_tam Re: mede4 21.01.05, 23:18 Juz Cie "lubie" mede4 - zapewnie od dawna aktywna uczestniczko tego forum. Umarl jeden z najbardziej zasluzonych Polakow w historii ostatnich 60-ciu lat. Chyle glowe przed zaslugami, odwaga, polityczna dojrzaloscia i madroscia postepowania. Tobie - "jedyna" rzecza ktora warta jest wspomnienia o tym czlowieku to Jego, jako 90-cio latka wypowiedz w.. katolickiej audycji nt: Jego stosunku do aborcji. Faktycznie, Wielki ANTY-aborcysta umarl i z tego powodu wiekszosci tego forum bardzo nam zal. eeeeh.... Odpowiedz Link
mammaja Re: mede4 22.01.05, 14:47 Przykro mi, ze tak zareagowales -TT .W koncu kazdy moze napisac swoje refleksje- po co ta zlosliwosc? Odpowiedz Link
tom_tam Re:MM 22.01.05, 15:50 Sorry MM,- to nie jest odpowiedni watek ale nikt normalny i w normalnych warunkach nie jest i nie moze byc "zwolennikiem aborcji". Dla kobiet musi to byc zawsze tragiczna decyzja i skrajna ostatecznosc przy normalnosci dostepnej powszechnie antykoncepcji i normalnych spolecznych warunkow gdzie rodzina (matki) i Szkola powszechna wypelniaja swoje zadania a ojcowie-magistrowie-dyrektorzy rektoruja Hogwart-ami ku pozytkom Waldemortow i przyjaciol Harry Pottera Ja - nie mam watpliwosci iz Zmarly byl NORMALNYM czlowiekiem, zasluzonym Polakiem i prawa Postacia. Pani Administrator zalaczyla tresc artykulu wspomnieniowego o Nim. Pokaz mnie JEDNO zdanie w tym dlugim choc z koniecznosci skrotowym wspomnieniu o zyciu i zaslugach Jana Nowaka-Jezioranskiego nt. Jego stosunku do spraw aborcji i jeden jedyny artykul Jego piora w ktorym On sam chcial by Jego glos w tej sprawie byl politycznie brany pod uwage. Ja - natychmiast zalacze Ci kilkadziesiat linkow do wpisow i "stanowisk" LPR-acko radyjowego zaprzanstwa ktorzy zaslugi i postawe J.Nowaka- Jezioranskiego dyskredytowali w najpodlejszy sposob i to jeszcze za Jego zycia. My (ja i Ty) mimo sporych roznic swiatopogladowych miedzy nami - napewno jestesmy zgodni co do tego KTO odszedl z naszej politycznej codziennosci oraz gdzie i jakie byly Jego zaslugi i dla kogo to jest niepowetowana strata. z uszanowaniem,- tom Odpowiedz Link
wlodekbar Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 22.01.05, 14:42 serwisy.gazeta.pl/fotografie/5, 53321,2505324.html Odpowiedz Link
wlodekbar Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 22.01.05, 14:43 www.serwisy.gazeta.pl/fotografi e/5, 53321,2505324.html Odpowiedz Link
wlodekbar Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 22.01.05, 14:47 Przepraszam: serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,53321,2505324.html Odpowiedz Link
lablafox Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 22.01.05, 20:08 Całe archiwum Jana Nowaka-Jeziorańskiego, wszystkie jego dokumenty, obrazy, ryciny i pamiątki historyczne, które zbierał przez całe życie, będzie, zgodnie z jego wolą, przekazane będą Zakładowi Narodowemu im. Ossolińskich we Wrocławiu. Odpowiedz Link
lablafox Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 22.01.05, 20:09 Pogrzeb Nowaka-Jeziorańskiego odbędzie się w środę 26 stycznia w stolicy. Zostanie on pochowany na Starych Powązkach. Dzień wcześniej w Synagodze im. Nożyków w Warszawie odbędzie się nabożeństwo żałobne pamięci Nowaka- Jeziorańskiego. Odpowiedz Link
jan.kran Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 23.01.05, 19:10 lablafox napisała: > Całe archiwum Jana Nowaka-Jeziorańskiego, wszystkie jego dokumenty, obrazy, > ryciny i pamiątki historyczne, które zbierał przez całe życie, będzie, zgodnie > z jego wolą, przekazane będą Zakładowi Narodowemu im. Ossolińskich we > Wrocławiu. Nie wiem dlaczego Wroclaw)) Ale wiem , ze moja Mama krotko przed swoja ciezka choroba , ktora wyrzucila Ja poza nawias normalnego zycia miala wspaniale przezycie. Brala udzial w nadaniu doktoratu honoris causa Uniwersytetu Wroclawskiego Janowi Jezioranskiemu. Mogla wysluchac Jego pieknego przemowienia i dostac Jego autograf. Dla naszej Rodziny Jezioranski byl kims kto dawal Nam przyklad i drogowskaz. Ja zostalam wychowana zgodnie z idealami jakie On reprezentowal. W domu mialam najpiekniejszy przyklad postawy patriotycznej i nieugietej , mojego Tate zolnierza AK i wieznia gestapo i UB. Ciesze sie , ze dla moich dzieci urodzonych i wychowanych poza PL jezyk i historia Polski sa bliskie i znane. Mysle , ze dalej kielkuje ziarno zasiane przez takich ludzi jak Jan Jezioranski. Urszula. Odpowiedz Link
bodzio49 Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 23.01.05, 19:19 Oby tacy ludzie rodzili się na kamieniu (jak mówią). Potrzeba ich bardzo. Odpowiedz Link
mammaja Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 23.01.05, 19:52 Wiecie - jakies 10 dni temu dostalam zaproszenie na spotkanie panelowe poswiecone sprawom Polonii Amerykanskiej i II Kadencji Buhsa.Spotkanie mialo być w środe 26 stycznia w auli Liceum Batorego,a najwazniejszym gosciem p.Jan Nowak - Jezioranski.Tak sie zlozylo, ze wlasnie w tym dniu bedzie jego pogrzeb. Spotykalam Go wiele razy i bylam pod urokiem jego osoby. Wiele lat wspolpracowal i przyjaznil sie z moimi stryjami. Wprawdzie stan jego zdrowia od roku byl kiepski,przeszedl zapalenie pluc,ale jednak do konca byl czynny,jezeli na 26 mial zaplanowane spotkanie. Dlatego bardzo mi smutno. Po decyzji przeniesienia do Polski kupil dom w mojej okolicy.Jednak nieoczekiwana smierc zony sklonila go do sprzedazy i kupna mieszkania w środmiesciu. Pewno - tak mu bylo blizej do ludzi. Byl bardzo poboznym czlowiekiem - codziennie uczestniczacym w Mszy.Sw. Czesc jego pamieci! Odpowiedz Link
em_em Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 26.01.05, 10:43 trwa właśnie msza pogrzebowa w świetle niedawno toczonych dyskusji zwróciłam uwagę na przytoczone słowa Jana Nowaka-Jeziorańskiego: "Nie boję się śmierci, boję się starości niedołężnej..." Odpowiedz Link
lablafox Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 26.01.05, 10:49 Myślę podobnie - nie boję się śmierci , o tym już kiedyś mówiłam , boję się starości niedołężnej i zależnej od innych. Myślami uczestniczę w ostatnim pożegnaniu tego Wielkiego Człowieka. Odpowiedz Link
lablafox Ostatnia droga - relacja 26.01.05, 14:55 Jan Nowak-Jeziorański spoczął na Powązkach PAP, TOK FM, kif 26-01-2005, ostatnia aktualizacja 26-01-2005 14:02 W Warszawie zakończyły się uroczystości pogrzebowe Jana Nowaka-Jeziorańskiego, zmarłego w Warszawie w wieku 90 lat. Legendarnego "Kuriera z Warszawy" żegnają przedstawiciele władz i liczni warszawiacy Trumna z ciałem Jana Nowaka-Jeziorańskiego, zgodnie z jego ostatnią wolą, spoczęła w grobie rodzinnym na Starych Powązkach. Kondukt dotarł na Cmentarz Powązkowski z Archikatedry św. Jana Chrzciciela, gdzie mszę żałobną koncelebrował abp Józef Życiński. Wcześniej trumna została wystawiona na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie. Towarzyszyły jej honorowe warty wojska, straży miejskiej i żołnierzy AK. Jako pierwsi hołd zmarłemu oddali marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz, marszałek Senatu Longin Pastusiak, prezydent stolicy Lech Kaczyński oraz minister kultury. Nieoceniony, prawy, pracowity Aleksander Kwaśniewski, przemawiając w Archikatedrze Warszawskiej nad trumną zmarłego, powiedział, że "Jan Nowak-Jeziorański mimo 45 lat przymusowej emigracji nigdy Polski nie opuścił". "Polska była jego obsesją, wielkim marzeniem i wielkim wyzwaniem. W dużym stopniu to jemu zawdzięczamy naszą wolność i bezpieczeństwo. Nieoceniony w zabiegach na rzecz opozycji demokratycznej i na rzecz redukcji naszego zadłużenia" - mówił prezydent. Podkreślał zarazem "wielką prawość, niespotykaną pracowitość i entuzjazm" Nowaka-Jeziorańskiego. "To dlatego za autorytet uznają go dziś także ci, którzy niegdyś inaczej odczytywali polskie wyzwania" - dodał Kwaśniewski. Świadkiem wolności i prawdy nazwał Nowaka-Jeziorańskiego abp Józef Życiński w homilii wygłoszonej na mszy żałobnej. "'Służąc innym, najlepiej służysz sobie' - tę maksymę wdrażał" - mówił o zmarłym arcybiskup. Według Życińskiego, zmarły odchodził "w poczuciu wielkiego spełnienia, bo oglądał biblijną 'ziemię nową'". Przyszliśmy tu z szacunku Na uroczystości pogrzebowe przybyło wielu warszawiaków. Są wśród nich głównie ludzie starsi. Niektórzy przynoszą kwiaty - zawsze w narodowych barwach. Długa kolejka ustawiła się do księgi kondolencyjnej, poświęconej jego pamięci wyłożonej na Zamku. Na dziedziniec Zamku przychodzą głównie ludzie starsi, także młodzież, wycieczki szkolne. Młodzi ludzie pytani, dlaczego przychodzą, odpowiadają krótko: "Przyszliśmy tu z szacunku". "Przyprowadziłam dzieci, ponieważ uważam, że powinny uczestniczyć w ostatnim pożegnaniu człowieka, który tak bardzo zasłużył się dla współczesnej historii Polski" - powiedziała nauczycielka, która przyszła z klasą gimnazjalną. Są także dawni żołnierze Armii Krajowej. "To był nasz bohater, który całe życie poświęcił walce o wolną ojczyznę i ja, jako żołnierz AK nie miałbym sumienia nie przyjść tutaj" - powiedział radiu TOK FM starszy pan. "Był kolegą, był pogodny, wesoły dowcipny. Kochał żonę, kochał rodzinę, ale chyba najbardziej kochał Polskę" - wspomina pani, która na pogrzeb przyjechała specjalnie z Londynu. Spocznie na Powązkach O godzinie 9.30 żałobny orszak prowadzony przez bpa Mariana Dusia wyruszył z dziedzińca Zamku do Archikatedry św. Jana Chrzciciela. O godz. 10.00 mszę żałobną rozpoczął abp Józef Życiński. Potem orszak ruszył na Cmentarz Powązkowski, gdzie odbyła się ceremonia żałobna. Ciało Jana Nowaka-Jeziorańskiego spoczęło w trumnie pierwotnie przeznaczonej dla króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, którego szczątki miano w niej pochować w kraju na początku lat 90. XX wieku. Zamek Królewski w Warszawie przekazał tę trumnę władzom stolicy, te zaś postanowiły, że spocznie w niej ciało "Kuriera z Warszawy". Nowak-Jeziorański był wielkim orędownikiem powrotu prochów ostatniego króla Polski do kraju. Zdzisław Jeziorański (Jan Nowak to jeden z jego pseudonimów konspiracyjnych) - żołnierz Armii Krajowej, legendarny "Kurier z Warszawy", wieloletni dyrektor sekcji polskiej Radia Wolna Europa, dziennikarz, pisarz, publicysta, wielki polski patriota - zmarł w nocy z czwartku na piątek w jednym z warszawskich szpitali. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2512403.html Odpowiedz Link
ewapf Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 26.01.05, 15:03 No i spojrzcie; jednego dnia zegnamy Czlowieka i witamy na swiecie Czlowieka... Kazdego dnia tak samo, od wieki wiekow... Zmiennosc w stalosci... Stalosc w zmiennosci? Odpowiedz Link
ewapf Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 26.01.05, 16:35 Jako, ze pomyślalam trochę, to sobie dopowiem... Koniec jedego z niezliczonych polonezów polskich... koniec poloneza, ktore tanczylo pewne pokolenie... Ale czy my... poloneza tanczymy, mazurka.... Nie poloneza.. My RONDO tanczymy... Rondo... Da capo al fine... Odpowiedz Link