Dodaj do ulubionych

zmarł Jan Nowak-Jeziorański

21.01.05, 11:01
info.onet.pl/4,50,13,1428647,0,0,ksiega.html
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 12:07
      Smutno mi bardzo z tego powodu.
      • lablafox Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 16:12
        Odszedł . Był dla mnie jednym z niewielu współczesnych mi autorytetów.
        Mówił ,że solidnej pracy nauczył sie podczas studiów w Poznaniu.

        Wklejam te informacje jako wspomnienie o NIM

        Jan Nowak-Jeziorański nie żyje



        Jan Nowak-Jeziorański zmarł 21 stycznia 2005 w Warszawie. Miał 92 lata
        Fot. Kuba Atys/AG


        ZOBACZ TAKŻE


        • Wspominają Jana Nowaka-Jeziorańskiego
        • Ostatnie teksty Jana Nowaka napisane dla Gazety
        • Jan Nowak-Jeziorański - zdjęcia (21-01-05, 07:26)
        • Jan Nowak - Jeziorański w rozmowie z Jackiem Żakowskim z przed roku (02-01-
        04, 18:40)
        • Wywiad z Janem Nowakiem-Jeziorańskim o patriotyzmie (2003 rok) (14-05-03,
        15:00)

        Jarosław Kurski 21-01-2005, ostatnia aktualizacja 21-01-2005 14:57

        Dziś w nocy odszedł Jan Nowak-Jeziorański, ostatni wielki autorytet XX-wiecznej
        Polski. Wychowany w legendzie Powstania Styczniowego, całe życie był obsesyjnie
        zakochany w Polsce. Nie była to jednak miłość ślepa. Kurier z Warszawy często
        powtarzał, że największym niebezpieczeństwem dla Polski bywają sami Polacy

        Rocznik 1914, przedstawiciel pierwszego pokolenia wychowanego w Polsce
        Niepodległej. Jego życiorysem można by obdzielić wiele niebanalnych osób. Od
        dzieciństwa zaczytywał się Sienkiewiczem. Wychowany został w legendzie
        Powstania Styczniowego. Całe życie obsesyjnie zakochany w Polsce. Pod wpływem
        Eugeniusza Kwiatkowskiego, ministra przemysłu, budowniczego Gdyni, studiuje
        ekonomię w Poznaniu u prof. Edwarda Taylora. Wrzesień 1939 przerywa pracę nad
        doktoratem. Walczy w formacji artylerii konnej. Cudem unika sowieckiej niewoli.
        Nazwiska wszystkich oficerów z jego dywizji trzy lata później odnajdzie Nowak
        na liście katyńskiej.

        Kurier z Warszawy

        W okupowanej Warszawie zajmuje się handlem. Szybko dołącza do akowskiej
        konspiracji. W mundurze niemieckiego kolejarza rozwozi dywersyjną bibułę Akcji
        N, która ma za zadanie złamać morale niemieckiego żołnierza. Jako wysłannik
        Komendy Głównej Armii Krajowej odbywa trzy brawurowe podróże kurierskie. Jedną
        do Szwecji, dwie do Londynu. Spotyka się z największymi aktorami polskiej i
        brytyjskiej polityki: Stanisławem Mikołajczykiem, gen. Kazimierzem Sosnkowskim,
        Anthonym Edenem, Winstonem Churchillem... Wraz z innym kurierem Janem Karskim
        stara się uczulić opinię zachodniego świata na sprawę zagłady polskich Żydów.
        Jako pierwszy przemyca na Zachód broszurę o Powstaniu w Getcie Warszawskim.

        Na tydzień przed wybuchem Powstania Warszawskiego przybywa do Polski mostem
        powietrznym. 30 lipca w rozmowie z Komendą Główną AK z gen. Tadeuszem Borem-
        Komorowskim na czele rozwiewa wszelkie złudzenia co do politycznych skutków
        warszawskiego zrywu. - To będzie "Burza", ale w szklance wody. Nikt nam nie
        pomoże, jesteśmy sami, Rosjanie będą się tutaj rządzić, jak chcą - mówił.

        W powstańczym Radiu Błyskawica redaguje audycje nadawane w języku angielskim.
        We wrześniu 1944 bierze ślub z łączniczką Akcji Jadwigą Wolską "Gretą". Za
        ozdobę służą petunie zerwane z balkonu zbombardowanego domu, za weselną ucztę
        konserwa z brytyjskich zrzutów. W kaplicy nie ma jednego całego witraża, pod
        butami chrzęści szkło.

        Po upadku Powstania z mikrofilmami i tajnymi dokumentami świadczącymi o
        dramacie stolicy ukrytymi pod gipsem małżeństwo Nowaków przedostaje się do
        Londynu. Nowak mobilizuje opinię publiczną wokół sprawy polskiej, jeździ po
        Anglii z odczytami o Powstaniu, wraz z Borem-Komorowskim pisze wspomnienia.
        Podejmuje pracę w BBC.

        Wolna Europa na rzecz wolnej Polski

        W 1952 przenosi się do Monachium, gdzie staje na czele polskiej rozgłośni Radia
        Wolna Europa - Głosu Wolnej Polski. 3 maja 1952 rozgłośnia nadaje pierwszą
        audycję. Rozpoczyna się drugi etap życia Nowaka. Szybko zdobywa uznanie
        amerykańskich przełożonych i wywalcza duży margines niezależności. Rządy w
        zespole dzierży mocną ręką. Ujawnia rewelacje zbiegłego na Zachód wysokiego
        oficera UB Józefa Światły. W październiku 56 pomny tragedii Powstania
        Warszawskiego - w odróżnieniu od kolegów z rozgłośni węgierskiej - tonuje
        nastroje w Polsce i w ślad za prymasem Wyszyńskim udziela kredytu zaufania
        Władysławowi Gomułce. Mimo że rozgłośnia nadaje z terenu Niemiec, Nowak upomina
        się o gwarancje nienaruszalności granic na Odrze i Nysie. Władze PRL zagłuszają
        RWE, ale mimo to miliony Polaków regularnie słuchają rozgłośni. Dzięki radiu
        dowiadują się o Liście 34, wydarzeniach marcowych, procesie "Taterników",
        rozruchach na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku. Nowak staje się obiektem ubeckiej
        nagonki. Bezpieka rozpowszechnia falsyfikaty dokumentów, jakoby Nowak był
        hitlerowskim kolaborantem. Potwarze, choć absurdalne, są chętnie powtarzane
        przez przeciwników Nowaka aż po dzień dzisiejszy. Nękany przez wewnętrzną
        agenturę, zmuszony ze względów budżetowych do redukcji, po 24 latach odchodzi z
        radia. "Nie będę własnymi rękami niszczył tego, co budowałem przez tyle lat" -
        zwierza się Jerzemu Giedroyciowi.

        W alpejskim domku na przełęczy Pass Thurn w kwietniu 1977 stawia ostatnią
        kropkę na maszynopisie biograficznego "Kuriera z Warszawy" - najlepszej
        polskiej książki wspomnieniowej z okresu II wojny światowej.

        Stała przepustka do Białego Domu

        Pod koniec 1977 roku za namową Zbigniewa Brzezińskiego udaje się do
        Waszyngtonu, gdzie jako jeden z dyrektorów Kongresu Polonii Amerykańskiej staje
        się ogromnie wpływowym orędownikiem polskiej sprawy. Miał stałą przepustkę do
        Białego Domu. Był jednym z niewielu ludzi, którzy bez zapowiedzi mogli dzwonić
        do prezydenta USA. Przez 15 lat był konsultantem Rady Bezpieczeństwa Stanów
        Zjednoczonych. Odegrał ogromną rolę jako lobbysta na rzecz opozycji
        demokratycznej w kraju. W 1989 r. skutecznie zabiegał o miliard dolarów na
        polski fundusz stabilizacyjny i redukcję naszego zadłużenia. Nie do
        przecenienia są jego zasługi związane z przyjęciem Polski do NATO.

        Po 45 latach, w sierpniu 1989 r., przyjechał do Polski na zaproszenie Lecha
        Wałęsy. Drżąc ze wzruszenia, schodził po trapie samolotu witany przez
        warszawiaków i delegację OKP. Od tej chwili regularnie dzielił czas między
        Warszawę a Waszyngton. Odznaczony został amerykańskim Medalem Wolności i
        polskim Orderem Orła Białego i Virtuti Militari, Orderem Gedymina - za zasługi
        dla Litwy. Po przyjeździe do Polski spadł na niego deszcz zaszczytów i wyrazów
        uznania.

        Powrót do kraju

        Trzy lata temu zjechał do kraju na stałe i zamieszkał przy ul. Czerniakowskiej.
        Przez ostatnie 60 lat życia dzień zaczynał o szóstej rano od wysłuchania
        wszystkich możliwych radiowych i telewizyjnych wiadomości i lektury gazet. Jak
        radar wychwytywał wszelkie oznaki niekorzystnego dla Polski biegu zdarzeń.
        Potem brał za telefon i dzwonił do prezydentów, premierów, senatorów,
        publicystów, dyktował listy i memoranda. Ostatni raz widziałem go w
        poniedziałek pochylonego nad gazetą, w radiu leciał serwis informacyjny. Nowak
        znów niepokoił się tym, co dzieje się w Polsce, i powtarzał, że największym
        niebezpieczeństwem dla Polski bywają sami Polacy.
    • ewelina10 ['] ['] ['] 21.01.05, 16:42

    • wedrowiec2 [`][`][`] 21.01.05, 17:17
      • dado11 Re: [`][`][`] 21.01.05, 17:31
        Bardzo Go szanowalam.
        Byl piekna postacia
        i wspanialym czlowiekiem.
        D.
        • marialudwika Re: [`][`][`] 21.01.05, 17:41
          I ja tez!
          ml
          • rudakitka1 Re: [`][`][`] 21.01.05, 18:29
            Piękny życiorys,spełnione życie.
    • kamfora Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 18:56
      Przed chwilą obejrzałam razem z synem wywiad - rzekę z Jeziorańskim w TV1.
      (Przeprowadzony w 2001 roku)
      Jedno z ostatnich jego zdań w wywiadzie: "Tak sobie myślę, że nie żyłem na darmo".

      Niezwykły człowiek.
      • jan.kran Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 19:16
        Moj przyklad i autorytet moralny od wielu lat. Do tego wielki patriota,
        szlachetny czlowiek i pelen erudycji i inteligiencji. Urszula.
        • omeri Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 21:36
          Wielka strata, wielka szkoda. Jeden z ostatnich prawdziwych autorytetów
          moralnych
    • mede4 Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 21.01.05, 23:04
      Przed kilkoma tygodnaimi w przedpołudniwej audycji katolickiej wystapil
      włąsnei Jan Nowak Jeziorański, który opowiedzial wzruszajacą historię o tym
      jak jego mama była powaznie chora , była z NIm! w ciąży i lekarze proponowali
      aborcję.Odmówiła, urodziła Go, choroba minęla bez sladu a dziecko zyło aż 90
      lat i jak sam słusznie powiedzial:"nie na darmo".Sądzę,ze to wspaniałe
      świadectwo i sprzeciw wobec aborcji, któremu dal wyraz na ekranie przed
      kilkoma tygodniami.Wspaniały człowiek,częśc Jego pamięci!!!
      • tom_tam Re: mede4 21.01.05, 23:18
        Juz Cie "lubie" mede4 - zapewnie od dawna aktywna uczestniczko tego forum.

        Umarl jeden z najbardziej zasluzonych Polakow w historii ostatnich 60-ciu lat.
        Chyle glowe przed zaslugami, odwaga, polityczna dojrzaloscia i madroscia
        postepowania.

        Tobie - "jedyna" rzecza ktora warta jest wspomnienia o tym czlowieku to Jego,
        jako 90-cio latka wypowiedz w.. katolickiej audycji nt: Jego stosunku do
        aborcji.
        Faktycznie, Wielki ANTY-aborcysta umarl i z tego powodu wiekszosci tego forum
        bardzo nam zal.
        eeeeh....
        • mammaja Re: mede4 22.01.05, 14:47
          Przykro mi, ze tak zareagowales -TT .W koncu kazdy moze napisac swoje
          refleksje- po co ta zlosliwosc?
          • tom_tam Re:MM 22.01.05, 15:50
            Sorry MM,-
            to nie jest odpowiedni watek ale nikt normalny i w normalnych warunkach nie
            jest i nie moze byc "zwolennikiem aborcji".
            Dla kobiet musi to byc zawsze tragiczna decyzja i skrajna ostatecznosc przy
            normalnosci dostepnej powszechnie antykoncepcji i normalnych spolecznych
            warunkow gdzie rodzina (matki) i Szkola powszechna wypelniaja swoje zadania a
            ojcowie-magistrowie-dyrektorzy rektoruja Hogwart-ami ku pozytkom Waldemortow
            i przyjaciol Harry Pottera
            Ja - nie mam watpliwosci iz Zmarly byl NORMALNYM czlowiekiem, zasluzonym
            Polakiem i prawa Postacia.
            Pani Administrator zalaczyla tresc artykulu wspomnieniowego o Nim.
            Pokaz mnie JEDNO zdanie w tym dlugim choc z koniecznosci skrotowym wspomnieniu
            o zyciu i zaslugach Jana Nowaka-Jezioranskiego nt. Jego stosunku do spraw
            aborcji i jeden jedyny artykul Jego piora w ktorym On sam chcial by Jego glos w
            tej sprawie byl politycznie brany pod uwage.
            Ja - natychmiast zalacze Ci kilkadziesiat linkow do wpisow i "stanowisk"
            LPR-acko radyjowego zaprzanstwa ktorzy zaslugi i postawe J.Nowaka-
            Jezioranskiego dyskredytowali w najpodlejszy sposob i to jeszcze za Jego zycia.
            My (ja i Ty) mimo sporych roznic swiatopogladowych miedzy nami - napewno
            jestesmy zgodni co do tego KTO odszedl z naszej politycznej codziennosci oraz
            gdzie i jakie byly Jego zaslugi i dla kogo to jest niepowetowana strata.
            z uszanowaniem,-
            tom

    • wlodekbar Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 22.01.05, 14:42
      serwisy.gazeta.pl/fotografie/5, 53321,2505324.html
      • wlodekbar Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 22.01.05, 14:43
        www.serwisy.gazeta.pl/fotografi e/5, 53321,2505324.html
      • wlodekbar Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 22.01.05, 14:47
        Przepraszam:
        serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,53321,2505324.html
        • lablafox Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 22.01.05, 20:08
          Całe archiwum Jana Nowaka-Jeziorańskiego, wszystkie jego dokumenty, obrazy,
          ryciny i pamiątki historyczne, które zbierał przez całe życie, będzie, zgodnie
          z jego wolą, przekazane będą Zakładowi Narodowemu im. Ossolińskich we
          Wrocławiu.
          • lablafox Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 22.01.05, 20:09
            Pogrzeb Nowaka-Jeziorańskiego odbędzie się w środę 26 stycznia w stolicy.
            Zostanie on pochowany na Starych Powązkach. Dzień wcześniej w Synagodze im.
            Nożyków w Warszawie odbędzie się nabożeństwo żałobne pamięci Nowaka-
            Jeziorańskiego.
          • jan.kran Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 23.01.05, 19:10
            lablafox napisała:

            > Całe archiwum Jana Nowaka-Jeziorańskiego, wszystkie jego dokumenty, obrazy,
            > ryciny i pamiątki historyczne, które zbierał przez całe życie, będzie,
            zgodnie
            > z jego wolą, przekazane będą Zakładowi Narodowemu im. Ossolińskich we
            > Wrocławiu.


            Nie wiem dlaczego Wroclawsmile)) Ale wiem , ze moja Mama krotko przed swoja
            ciezka choroba , ktora wyrzucila Ja poza nawias normalnego zycia miala
            wspaniale przezycie.
            Brala udzial w nadaniu doktoratu honoris causa Uniwersytetu Wroclawskiego
            Janowi Jezioranskiemu.
            Mogla wysluchac Jego pieknego przemowienia i dostac Jego autograf.

            Dla naszej Rodziny Jezioranski byl kims kto dawal Nam przyklad i drogowskaz.
            Ja zostalam wychowana zgodnie z idealami jakie On reprezentowal.
            W domu mialam najpiekniejszy przyklad postawy patriotycznej i nieugietej ,
            mojego Tate zolnierza AK i wieznia gestapo i UB.

            Ciesze sie , ze dla moich dzieci urodzonych i wychowanych poza PL jezyk i
            historia Polski sa bliskie i znane.
            Mysle , ze dalej kielkuje ziarno zasiane przez takich ludzi jak Jan
            Jezioranski.
            Urszula.

            • bodzio49 Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 23.01.05, 19:19
              Oby tacy ludzie rodzili się na kamieniu (jak mówią). Potrzeba ich bardzo.
              • mammaja Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 23.01.05, 19:52
                Wiecie - jakies 10 dni temu dostalam zaproszenie na spotkanie panelowe
                poswiecone sprawom Polonii Amerykanskiej i II Kadencji Buhsa.Spotkanie mialo
                być w środe 26 stycznia w auli Liceum Batorego,a najwazniejszym gosciem p.Jan
                Nowak - Jezioranski.Tak sie zlozylo, ze wlasnie w tym dniu bedzie jego pogrzeb.
                Spotykalam Go wiele razy i bylam pod urokiem jego osoby. Wiele lat
                wspolpracowal i przyjaznil sie z moimi stryjami. Wprawdzie stan jego zdrowia od
                roku byl kiepski,przeszedl zapalenie pluc,ale jednak do konca byl czynny,jezeli
                na 26 mial zaplanowane spotkanie. Dlatego bardzo mi smutno.
                Po decyzji przeniesienia do Polski kupil dom w mojej okolicy.Jednak
                nieoczekiwana smierc zony sklonila go do sprzedazy i kupna mieszkania w
                środmiesciu. Pewno - tak mu bylo blizej do ludzi. Byl bardzo poboznym
                czlowiekiem - codziennie uczestniczacym w Mszy.Sw. Czesc jego pamieci!
    • em_em Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 26.01.05, 10:43
      trwa właśnie msza pogrzebowa

      w świetle niedawno toczonych dyskusji zwróciłam uwagę na przytoczone słowa Jana
      Nowaka-Jeziorańskiego: "Nie boję się śmierci, boję się starości niedołężnej..."
      • lablafox Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 26.01.05, 10:49
        Myślę podobnie - nie boję się śmierci , o tym już kiedyś mówiłam , boję się
        starości niedołężnej i zależnej od innych.
        Myślami uczestniczę w ostatnim pożegnaniu tego Wielkiego Człowieka.
        • lablafox Ostatnia droga - relacja 26.01.05, 14:55
          Jan Nowak-Jeziorański spoczął na Powązkach



          PAP, TOK FM, kif 26-01-2005, ostatnia aktualizacja 26-01-2005 14:02

          W Warszawie zakończyły się uroczystości pogrzebowe Jana Nowaka-Jeziorańskiego,
          zmarłego w Warszawie w wieku 90 lat. Legendarnego "Kuriera z Warszawy" żegnają
          przedstawiciele władz i liczni warszawiacy

          Trumna z ciałem Jana Nowaka-Jeziorańskiego, zgodnie z jego ostatnią wolą,
          spoczęła w grobie rodzinnym na Starych Powązkach.

          Kondukt dotarł na Cmentarz Powązkowski z Archikatedry św. Jana Chrzciciela,
          gdzie mszę żałobną koncelebrował abp Józef Życiński. Wcześniej trumna została
          wystawiona na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie. Towarzyszyły jej
          honorowe warty wojska, straży miejskiej i żołnierzy AK.

          Jako pierwsi hołd zmarłemu oddali marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz,
          marszałek Senatu Longin Pastusiak, prezydent stolicy Lech Kaczyński oraz
          minister kultury.

          Nieoceniony, prawy, pracowity

          Aleksander Kwaśniewski, przemawiając w Archikatedrze Warszawskiej nad trumną
          zmarłego, powiedział, że "Jan Nowak-Jeziorański mimo 45 lat przymusowej
          emigracji nigdy Polski nie opuścił".

          "Polska była jego obsesją, wielkim marzeniem i wielkim wyzwaniem. W dużym
          stopniu to jemu zawdzięczamy naszą wolność i bezpieczeństwo. Nieoceniony w
          zabiegach na rzecz opozycji demokratycznej i na rzecz redukcji naszego
          zadłużenia" - mówił prezydent. Podkreślał zarazem "wielką prawość, niespotykaną
          pracowitość i entuzjazm" Nowaka-Jeziorańskiego. "To dlatego za autorytet uznają
          go dziś także ci, którzy niegdyś inaczej odczytywali polskie wyzwania" - dodał
          Kwaśniewski.

          Świadkiem wolności i prawdy nazwał Nowaka-Jeziorańskiego abp Józef Życiński w
          homilii wygłoszonej na mszy żałobnej. "'Służąc innym, najlepiej służysz sobie' -
          tę maksymę wdrażał" - mówił o zmarłym arcybiskup. Według Życińskiego, zmarły
          odchodził "w poczuciu wielkiego spełnienia, bo oglądał biblijną 'ziemię nową'".

          Przyszliśmy tu z szacunku

          Na uroczystości pogrzebowe przybyło wielu warszawiaków. Są wśród nich głównie
          ludzie starsi. Niektórzy przynoszą kwiaty - zawsze w narodowych barwach. Długa
          kolejka ustawiła się do księgi kondolencyjnej, poświęconej jego pamięci
          wyłożonej na Zamku.

          Na dziedziniec Zamku przychodzą głównie ludzie starsi, także młodzież,
          wycieczki szkolne. Młodzi ludzie pytani, dlaczego przychodzą, odpowiadają
          krótko: "Przyszliśmy tu z szacunku".

          "Przyprowadziłam dzieci, ponieważ uważam, że powinny uczestniczyć w ostatnim
          pożegnaniu człowieka, który tak bardzo zasłużył się dla współczesnej historii
          Polski" - powiedziała nauczycielka, która przyszła z klasą gimnazjalną.

          Są także dawni żołnierze Armii Krajowej. "To był nasz bohater, który całe życie
          poświęcił walce o wolną ojczyznę i ja, jako żołnierz AK nie miałbym sumienia
          nie przyjść tutaj" - powiedział radiu TOK FM starszy pan. "Był kolegą, był
          pogodny, wesoły dowcipny. Kochał żonę, kochał rodzinę, ale chyba najbardziej
          kochał Polskę" - wspomina pani, która na pogrzeb przyjechała specjalnie z
          Londynu.

          Spocznie na Powązkach

          O godzinie 9.30 żałobny orszak prowadzony przez bpa Mariana Dusia wyruszył z
          dziedzińca Zamku do Archikatedry św. Jana Chrzciciela. O godz. 10.00 mszę
          żałobną rozpoczął abp Józef Życiński. Potem orszak ruszył na Cmentarz
          Powązkowski, gdzie odbyła się ceremonia żałobna.

          Ciało Jana Nowaka-Jeziorańskiego spoczęło w trumnie pierwotnie przeznaczonej
          dla króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, którego szczątki miano w niej
          pochować w kraju na początku lat 90. XX wieku. Zamek Królewski w Warszawie
          przekazał tę trumnę władzom stolicy, te zaś postanowiły, że spocznie w niej
          ciało "Kuriera z Warszawy". Nowak-Jeziorański był wielkim orędownikiem powrotu
          prochów ostatniego króla Polski do kraju.

          Zdzisław Jeziorański (Jan Nowak to jeden z jego pseudonimów konspiracyjnych) -
          żołnierz Armii Krajowej, legendarny "Kurier z Warszawy", wieloletni dyrektor
          sekcji polskiej Radia Wolna Europa, dziennikarz, pisarz, publicysta, wielki
          polski patriota - zmarł w nocy z czwartku na piątek w jednym z warszawskich
          szpitali.

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2512403.html
    • ewapf Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 26.01.05, 15:03

      No i spojrzcie;

      jednego dnia zegnamy Czlowieka i witamy na swiecie Czlowieka...

      Kazdego dnia tak samo, od wieki wiekow...

      Zmiennosc w stalosci...
      Stalosc w zmiennosci?


      • ewapf Re: zmarł Jan Nowak-Jeziorański 26.01.05, 16:35

        Jako, ze pomyślalam trochę, to sobie dopowiem...

        Koniec jedego z niezliczonych polonezów polskich... koniec poloneza, ktore
        tanczylo pewne pokolenie...

        Ale czy my... poloneza tanczymy, mazurka....

        Nie poloneza.. My RONDO tanczymy...

        Rondo... Da capo al fine...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka