22.07.05, 16:51
Juz tu pisalem, ze uwazam iz nie mozna uzywac racjonalego podejscia do
irracjonalnych pogladow. Nie jestem zwolennikiem nalotow dywanowych, ale z
pewnoscia zamknalbym szczelnie granice i pozwolil muzulmanom i syjonistom zyc
ich wlasnym zyciem i rozwiazywac ich problemy na wlasnym terenie a nie wynosc
na zewnatrz.

Przy okazji; czy antyamerykanscy pacyfisci w Europie w zaczynaja w koncu
rozumiec ze nie o rope tu chodzi?
Obserwuj wątek
    • aszar.kari Re: UK 22.07.05, 17:53
      jej_maz napisał:

      > Juz tu pisalem, ze uwazam iz nie mozna uzywac racjonalego podejscia do
      > irracjonalnych pogladow. Nie jestem zwolennikiem nalotow dywanowych, ale z
      > pewnoscia zamknalbym szczelnie granice i pozwolil muzulmanom i syjonistom zyc
      > ich wlasnym zyciem i rozwiazywac ich problemy na wlasnym terenie a nie wynosc
      > na zewnatrz.
      >
      > Przy okazji; czy antyamerykanscy pacyfisci w Europie w zaczynaja w koncu
      > rozumiec ze nie o rope tu chodzi?

      Bedac anyamerykanska pacyfistka NIE w Europie wciaz sie upieram, ze MIEDZY
      INNYMI chodzi o rope (i o wszystko, co owa ROPA reprezentuje DLA WSZYSTKICH
      ZAMIESZANYCH W KONFLIKT STRON!!!!) smile Mozemy pogadac, why not? wink
      Idea zamykania na klucz zdecydowanie mi sie nie podoba. Bedac sobie cale moje
      zycie mniejszoscia, zaczynam sie czuc bardzo niepewnie, gdy slysze lub czytam
      powyzsze hasla. Ale jak w kazdej sprawie - punkt widzenia...od punktu
      siedzenia smile
      Jestem zdania, ze nikt tak naprawde nie wie jakie jest najlepsze rozwiazanie w
      zaistnialej sytuacji i miotanie sie od liberalizmu po fundametalizm potrwa
      jeszcze czas jakis az nam sie wahadelko uspokoi. Takie czasy, ot co smile
      Aszar

    • kamfora Re: UK 22.07.05, 18:16
      jej_maz napisał:

      > z pewnoscia zamknalbym szczelnie granice i pozwolil muzulmanom i syjonistom
      > zyc ich wlasnym zyciem i rozwiazywac ich problemy na wlasnym terenie a nie
      > wynosc na zewnatrz.

      A masz też jakiś pomysł, w jaki sposób byś to przeprowadził? smile

      I czy granice byłyby zamknięte również dla informacji?
      • jej_maz Re: UK 22.07.05, 18:43
        Tak; wyslac wszysktich w bialostockie czy inny Zachodni Brzeg, ogrodzic teren i
        dostarczyc tyle konwencjonalnej broni i amunicji ile sobie zycza. Po roku czy
        dwoch, zerknac do srodka jak im tam leci i spytac sie tym co zostali czy sa
        gotowi usiasc i zaczac rozmawiac nad rozwiazaniem problemu jak ludzie czy
        potrzebuja jeszcze troche czasu.

        A tak calkiem powaznie to jak widac sa dwa podejscia do tematu; hiszpanski,
        gdzie terroryzm wygral i rzad tego kraju po zamachu na pociag nie tylko wycofal
        swoje wojska z Iraku, ale tez baaaaardzo uliberalnil prawo emigracyjne,
        proklamujac miedzy innymi amnestie dla nielegalnych emigrantow z Marocco, lub
        amerykanski, gdzie ciagle sie pamieta te tysiace ofiar z jedenastego wrzesnia.
        Jaka polityka Wam bardziej odpowiada? Lub inaczej; jaka - Waszym zdaniem - ma
        wieksze szanse na powodzenie? Osobiscie nie wierze w racjonalne myslenie
        ekstremy.

        PS. Witam nowe nicki smile
        • aszar.kari Re: UK 22.07.05, 18:49
          No jak to jaka polityka? Zdecydowanie nie ta prowadzona przez GWB!!! Glownie
          zreszta dlatego, ze jest nieskuteczna i oparta na falszywych przeslankach -
          bardzo nie lubie jak ktos mi lze w zywe oczy i na dodatek bez finezji.
          Zgadzam sie - ekstrema nie mysli racjonalnie. Kwestia natomiast do dyskusji
          pozostaje definiowanie owej ekstremy. Po OBU stronach wciaz nieokraglego
          stolu smile
          Aszar
          • jej_maz Re: UK 22.07.05, 19:04
            aszar.kari napisała:

            > Kwestia natomiast do dyskusji
            > pozostaje definiowanie owej ekstremy. Po OBU stronach wciaz nieokraglego
            > stolu smile
            > Aszar


            Juz zdefiniowalem obie strony w inicjujacym ten temat wpisie; syjonizm i
            radykalny islam. Jest to ich konflikt, a ze US jest widzialne jedynie jako
            kolonia i zaplecze finansowe Israela to przy okazji islam nie lubi US.
            • aszar.kari Re: UK 22.07.05, 19:35
              jej_maz napisał:

              > Juz zdefiniowalem obie strony w inicjujacym ten temat wpisie; syjonizm i
              > radykalny islam. Jest to ich konflikt, a ze US jest widzialne jedynie jako
              > kolonia i zaplecze finansowe Israela to przy okazji islam nie lubi US.

              Eeee... to ja sie tak nie bawie smile Nie podobaja mi sie takie uproszczenia a
              jeszcze mniej lubie tradycyjne obwinianie Zydow, komunistow, Masonow i
              cyklistow za wszystkie kleski swiata tego. Sprowadzanie polityki USA to
              bycia "zapleczem finansowym" Izraela jest naduzyciem i nieporozumieniem
              szczegolnie w obecnej sytuacji z obecnym prezydentem!!! Zreszta nikt powazny
              tak juz od dawna nie mysli, to sa jakies wizje z przelomu lat 60tych i 70tych.
              Poszukiwan stron ciag dalszy musi nastapic wink
              Aszar
              • jej_maz Re: UK 22.07.05, 20:49
                Czyli wizje z przelomu lat 70/80 zostala zastapujemy antyamerykanska demagogia
                z pierwszej dekady XXI wieku? smile)))) Mam inne zdanie.

                Zwracam uwage na to co napisalem; "syjonizm i radykalny islam" a nie judaizm i
                islam jako calosc. To wazne! Mam na wlasny uzytek teorie "dziesieciu procent".
                Polega ona na tym, ze z kazdej strony mamy 10% ekstremy a pozostale 80 jest
                spoleczenstwem. Problem polega na tym, ze te 2x10% jest z regoly bardzo glosne
                i rzucajace sie w oczy. Syjonizm jak wiadomo jest ekstemalna odmiana ultra-
                judaizmu i tak nalezy to traktowac, a nie jako obraz calosci. Podobnie jest w
                Islamie i kazdym innym spoleczenistwie. Na pewno w Polsce tez znajda sie
                przyklady postaw ekstremalnych a juz na peczki jest tego w US.

                Wracmy teraz do mojej pozycji, ze jest to konflikt Israelsko - Arabski. Tak
                wlasnie uwazam i tu akurat jestem po stronie Israela. O ile sie nie myle, to
                panstwo Israel powstalo na ziemi legalnie wykupionej przez Zydow od
                Palestynczykow. Zaplacili i sprawa powinna byc zakonczona. To Palestynczycy
                zostali pojudzeni przez sasiadujace kraje arabskie na Israel. Motywacja bardzo
                prozaiczna; sasiedzi wmowili Palestynczykom, ze Zydzi ich oszukali w tej
                transakcji no i mamy bliskowschodni bajzej, ktory dzisiaj przenosi sie do UK,
                US itd.

                PS. Faktem jest, ze zdecydowana wiekszosc srodkow masowego przekazu i finanse w
                US sa kontrolowane przez Zydow. W samej Kanadzie na szesc najwiekszych bankow
                az w pieciu CEO to przedstawiciele tej religii. Jezeli dodamy, ze prawodawstwo,
                medycyna i nauczanie w szkolnictwie wyzszym jest domena Israelczykow w tych
                krajach, trudno nie oprzec sie wrazeniu, ze US jednak jest zapleczem Israela. Z
                tego co wiem zrobic kariere w tych dziedzinach jest zdecydowanie latwiej jezeli
                uczeszcza sie do synagogi niz do kosciola, ale te uwagi sa bardziej dla
                poparcia teorii ze US jest nienawidzone przez arabow wlasnie przez ich
                powiazania z Israelem niz wszczecia dyskusji na temat semityzmu.
                • aszar.kari Re: UK 23.07.05, 02:09
                  jej_maz napisał:

                  W samej Kanadzie na szesc najwiekszych bankow
                  > az w pieciu CEO to przedstawiciele tej religii.

                  Ja sie czasem czepiam, wiesz smile
                  Wiec bardzo prosze, o ktore banki chodzi?
                  TD Canada Trust - W. Edmund Clark - bardzo stara WASP rodzina
                  Bank of Montreal - Tony Comper - stare wloskie korzenie, mocno zanglicyzowane
                  Royal Bank - John Cleghorn - bardzo stara angielska rodzina
                  CIBC - John Hunkin - pochodzenia zydowskiego choc wedlug prawa mojzeszowego nie
                  za bardzo, bo mama - nie jest Zydowka!
                  Scotia Bank - Peter Godsoe - znow stara rodzina WASPow
                  Nie mam pojecia jaki 6 bank masz na mysli - tych 5 to najwieksze banki w
                  Kanadzie i tylko jeden chairman podpada polowicznie pod Twoja klasyfikacje.
                  Problemem bankow kanadyjskich jest wlasnie ich totalne "zwaspovienie" i o tym
                  mowi sie glosno od wielu lat ale niewiele sie zmienia. Niestety!
                  Sprawdzaj fakty, prosze, bo inaczej rozmowa robi sie bez sensu.
                  Aszar
                  • jej_maz Re: 23.07.05, 06:07
                    Jest szesc bankow w Kanadzie, ktore uwazane sa za najwieksze i zapomniales o
                    National Bank of Canada. Nie mam ani czasu ani nawet specjalnej potrzeby na
                    sprawdzanie pochodzenia ich CEOs, chociazby z racji tego, ze nie przywiazuje do
                    tego specjalnej wagi, chociaz patrzac na oniemiale reakcje niektorych w tym
                    watku moze powinienem zwrocic baczniejsza uwage komu ufam powiezajac moje
                    pieniadze. Informacja o takim statusie zostala podana i to calkiem niedawno w
                    ROB TV (powinienes wiedziec co to jest) przy okazji jakiejs tam rozmowy na
                    temat statystyki o zasobach finansowych i sukcesie poszczegolnych mniejszosci
                    narodowych. Zydzi byli uznani za tych co maja najwieksze osiagniecia, drudzy
                    byli irlandczycy. Zapamietalem to jako ciekawostke, tak to tu podalem i nie
                    sadze aby to bylo podane przez pomylke. W zyciu bym nie przypuszczal, ze przy
                    rozmowie o atakach terrorystycznych w UK, bede musial udokumentowywac takie
                    pierdoly.

                    Chyba sie za bardzo czepiasz smile
                    • jej_maz PS 23.07.05, 06:09
                      Postanowilem uwazac i mam link na ten szosty bank - niezly opis i klasyfikacja
                      na samej dole strony; www.fin.gc.ca/toce/2001/bank_e.html
                    • aszar.kari Re: 23.07.05, 13:34
                      Nie mam pojecia co to jest ROB TV, sorry sad
                      National Bank of Canada zdecydowanie nie nalezy do duzych bankow, malych bankow
                      jest tu sporo ale w sumie who cares? CEO moge sprawdzic tylko, ze Ty i tak
                      wiesz lepiej, prawda?
                      Jesli chodzi o sukcesy mniejszosci narodowych w Kanadzie to doprawdy watpie
                      zeby ktokolwiek gdziekolwiek publikowal takie statystyki - zdecydowanie nie
                      politically correct smile Czy Ty sobie wyobrazasz, co by sie tu dzialo, gdyby taki
                      tekst zostal gdzies wydrukowany z pominieciem Wlochow, Brytyjczykow, Ukraincow,
                      Polakow, Chinczykow itd. itd. itd? Prawnicy by sie cieszyli, mowie CI!!!
                      Stronka rzadowa, ktora podsylasz mowi NICO na temat wielkosci instytucji
                      finansowych tam wymienionych i drugie NICO na temat pochodzenia CEO wiec nie
                      wiem po co ja cytujesz.
                      Aszar
                      • jej_maz Re: 23.07.05, 16:42
                        ROB TV, jest programem komentujacym rynek finansowy, gieldy, trendy gospodarcze
                        itd itp. Bardzo powazne i renomowane zrodlo informacji. Nie, nigdy nie mowilem
                        ze wiem wszystko lepiej i nawet mi to przez glowe nie przeszlo, ale tez przez
                        glowe mi nie przeszlo ze cytujac zaslyszane fakty rozpetam taka burze. Widzisz;
                        ogladam takie programy, czytam podobne publikacje itd itp, nie dla analizowania
                        pochodzenia czy wyznania CEO danej firmy, ale dla analizowania jej stanu
                        finansowego, aby po prostu zarobic pieniadze na jej akcjach na gieldzie.
                        Wszystko. Moze dlatego lepszy jestem w zarabianiu pieniedzy niz w okreslaniu
                        koloru oczu jakiegos dyrektora, ale tak szczerze mowiac, to nie nie za bardzo
                        mi to przeszczkadza i jakos w ogole sie tym nie przejmuje wink)

                        Cytowalem strone rzadowa dla tego fragmentu;

                        Annex 2
                        The six largest banks by assets (October 31, 2000)

                        ($ billions)

                        Royal Bank of Canada
                        291

                        Canadian Imperial Bank of Commerce
                        268

                        TD Bank Financial Group (including Canada Trust)
                        265

                        The Bank of Nova Scotia
                        253

                        Bank of Montreal
                        233

                        National Bank of Canada
                        76

                        • aszar.kari Re: 23.07.05, 16:54
                          Jak sie pewnie domyslasz, nie mieszkam w Polsce wiec i wspomnianej TV nie
                          ogladam smile i naprawde nie mam pojecia, co, kto i z jakim komentarzem podaje do
                          wiadomosci w mediach. Niemniej biografie CEOs sa publikowane oficjalnie i np.
                          pochodzenie rodzinne latwo sprawdzic.
                          A czy widzisz roznice pomiedzy 233 a 76? Tego typu obroty maja male banki, ze
                          ten akurat wsrod malych ma najwieksze, nie czyni go jednym z najwiekszych - mam
                          nadzieje, ze to mozesz zaakceptowac, OK smile Chyba moge sobie przypomniec jedna
                          ich lokacje gdzies w okolicy, bo ja wiem...
                          Aszar
                          • jej_maz Re: 23.07.05, 17:01
                            ok - chyba nie bedziemy sie klucic o liczbe bankow, chociaz akurat to wiem
                            lepiej wink)))))))) Ostatni link na ten temat i wierz mi (zwlaszcza jak nie
                            mieszkasz w tym kraju, co nota bene nie wiedzialem) - tu mowi sie o szsciu
                            najwiekszych www.wjrhind.com/WhoWeAre-OurSuppliers.htm
                            • aszar.kari Re: 23.07.05, 17:28
                              Uparty jestes smile No ale ja tez smile
                              Wiec wzielam ksiazke telefoniczna i zadalam sobie trud policzenia - National ma
                              26 branches (oddzialy?) w GTA (Greater Toronto Area), drugi po nim co do
                              wielkosci bank - Scotia - ma ich 185 plus kilkanascie w korporacji
                              ScotiaMcLeod, ktorych juz (wybacz!) nie chcialo mi sie liczyc. No wiec, do
                              diabla, w imie czego sie upierac, ze to biedne National to taki wielki bank ma
                              byc wink Ani duze obroty, ani duzo oddzialow(?), a co za tym idzie - nie tak duzo
                              klientow - masz w National udzialy, czy co? smile)) Moich studentow tez zawsze
                              zachecam do krytycznego czytania statystyk smile
                              Serdecznosci,
                              Aszar
                              • jej_maz Re: 23.07.05, 17:47
                                Widze ze podchodzisz do tematu na zasadzie porownan - masz racje, ze National
                                jest najmniejszym, ale tu nie o to chodzi. W Kanadzie liczy sie szesc
                                najwiekszych bankow poniewaz wynika to z pewnych regulacji ktorych po prostu
                                nie chce mi sie teraz sprawdzac, a nie na podstawie ilosci oddzialow. Musisz
                                (wcale nie musisz, ale uwazam, ze w tej sytuacji powinienes) uwierzyc mi na
                                slowo, ze w tym kraju National Bank of Canada jest w grupie nazywanej Big-Six-
                                banks.
                                • aszar.kari Re: 23.07.05, 18:01
                                  No i jak mozna miec do Ciebie zaufanie gdy czytasz nieuwaznie i nie
                                  przywiazujesz wagi do istotnych (!) szczegolow? smile
                                  Zwroc uwage na formy czasownikowe, ktorych uzywam! Diabel mieszka w
                                  szczegolach wink
                                  Jesli 6 jest dla Ciebie liczba magiczna to juz nikt nic na to nie poradzi, eh smile
                                  Aszar
                • jutka1 I tutaj oniemialam 23.07.05, 02:33
                  ... po czym przypomnialo mi sie, ze kiedys cos niesmialo w tym guscie pisales.
                  Nie zwrocilam uwagi.
                  Dzisiaj oniemialam.

                  Syjonizm jest "jak wiadomo (???)" "ekstremalna odmiana judaizmu"?
                  Wielu, jesli nie wiekszosc doskonala, syjonistow nie mieli z ekstremum judaizmu
                  nic wspolnego, wrecz przeciwnie byli socjalistami-ateistami-lub- liberalami.
                  To ekstrema judaizmu nie uznawala panstwa Izrael, bo wierzyli, ze tylko przyjscie
                  Mesjasza moze dac podstawy panstwu Izrael, nie jakies tam miedzynarodowe umowy.
                  Tak mnie kursy historii w paru roznych krajach uczyly.

                  Wiec z jakich zrodel taka klasyfikacja?
                  Autor tytul?

                  "Faktem jest" (??) ze "Zdecydowana wiekszosc SMP i finanse sa kontrolowane przez Zydow"?
                  I dalej w tym samym duchu?
                  Czy moglbys prosze powolac sie na statystyki, zrodla, definicje, typologie?

                  Kto to jest "Israelczyk", w znaczeniu uzytym przez Ciebie?

                  Bede szalenie wdzieczna za zrodla. Rowniez zrodla "faktem jest iz", oraz "jak wiadomo"
                  etc.
                  • jej_maz Re: 23.07.05, 06:06
                    Syjonizm jest okresleniem zydowskiego ruchu nacjonalistycznego. Masz tu
                    kilkadziesiat definicji tego pojecia (wszystkie bardzo pro).
                    www.google.ca/search?hl=en&lr=&oi=defmore&q=define:Zionism
                    Tutaj masz link do tej organizacji w Ameryce www.zoa.org/. To zwlaszcza
                    tutaj widac, jak bardzo "pokojowe" podejscie maja syjonisci do rozwiazania
                    problemu okupowanych terenow.

                    "Je suis israelien" - tak przedstawil mi sie jeden ortodyksyjny zyd w Montrealu
                    podkreslajac swoje pochodzenie. Spodobalo mi sie to i zapamietalem - cos w tym
                    zlego?

                    A controla medi... poczytaj www.rense.com/general60/stun.htm i to;
                    "Today, seven Jewish Americans run the vast majority of US television networks,
                    the printed press, the Hollywood movie industry, the book publishing industry,
                    and the recording industry. Most of these industries are bundled into huge
                    media conglomerates run by the following seven individuals:

                    Gerald Levin, CEO and Director of AOL Time Warner

                    Michael Eisner, Chairman and CEO of the Walt Disney Company

                    Edgar Bronfman, Sr., Chairman of Seagram Company Ltd and MCA

                    Edgar Bronfman, Jr, President and CEO of Seagram Company Ltd and head of
                    Universal Studios

                    Sumner Redstone, Chairman and CEO of Viacom, Inc

                    Dennis Dammerman, Vice Chairman of General Electric

                    Peter Chernin, President and Co-COO of News Corporation Limited

                    Those seven Jewish men collectively control ABC, NBC, CBS

                    Z reszta...
                    • jutka1 Re: 23.07.05, 09:28
                      Pisalismy o 2 roznych rzeczach - ja o historii, Ty o terazniejszosci.
                      Nie czepialam sie, prosilam o fakty.

                      Liknk, ktory podajesz, www.rense.org ...
                      Zajrzalam, zeby zobaczyc, co to za stronka. I znalazlam takie np. odnosniki na "home page":
                      www.revisionisthistory.org/
                      www.revisionisthistory.org/deiryassin.html
                      Takie mam skrzywienie: sprawdzam zrodla.
                      • jej_maz Re: 23.07.05, 16:14
                        Dla mnie zalezy jaka informacja - to ze np; rodzina Bronfmanow rzadzi universal
                        media wiedza wszyscy a nie tylko strony rewizjonistyczne.

                        A tak przy okazji znalazlem cos co sam coraz bardziej zauwazam;

                        "The Jews in America ... have become very powerful as a lobby and
                        can afford the luxury of being hypersensitive. Any little thing that
                        you say in criticism is seen as a criticism against the people. They
                        seem to want to be seen as infallible."

                        South African Bishop Desmond Tutu,
                        Nobel Peace Prize Winner
        • kamfora Re: UK 22.07.05, 20:21
          jej_maz napisał:

          > Tak; wyslac wszysktich w bialostockie czy inny Zachodni Brzeg, ogrodzic teren
          > i dostarczyc tyle konwencjonalnej broni i amunicji ile sobie zycza. Po roku
          > czy dwoch, zerknac do srodka jak im tam leci i spytac sie tym co zostali czy
          > sa
          > gotowi usiasc i zaczac rozmawiac nad rozwiazaniem problemu jak ludzie czy
          > potrzebuja jeszcze troche czasu.

          Wiem, że to żarty, ale jakoś dzisiaj szwankuje mi poczucie humoru.

          Niedawno zadałam pytanie, jak zmusić innych ludzi, żeby byli dla nas dobrzy.
          Prawie wszyscy stwierdzili, że nie ma takiej możliwości.

          Może więc w tej "wojnie światów" (bo chyba już można tak to co się dzieje
          nazwać) trzeba, żeby obie strony chciały nieco ustąpić/ zmienić?
          I wtedy faktycznie podejście hiszpańskie można uznać nie jako
          wygraną terroryzmu, a jako krok w stronę porozumienia, czyli wygraną
          ludzi.
          • jej_maz Re: UK 22.07.05, 20:54
            Absolutnie nie widze mozliwosci aby zachodni racjonalizm ("trzeba, żeby obie
            strony chciały nieco ustąpić/ zmienić") zostal zrozumiany przez islam. Jest to
            niemozliwe z zalozenia, jako ze religia muzulmanska zada od swoich wiernych
            poswiecenia zycia dla rozszerzenia islamu i jest to zakodowane jako najwiekszy
            cel ich zycia. My na zachodzie juz przed wiekami oddzielilismy codzienne zycie
            od religii - dla islamu religia to zycie.
            • kamfora Re: UK 22.07.05, 22:00
              Sęk w tym, że liczba wyznawców islamu rośnie...
              (mam nadzieję, że nie zwiększa się procent należących do "extremy")
              • jej_maz Re: UK 22.07.05, 22:23
                Wlasnie jest to wyzwanie, w ktorym swiat zachodni probuje im pomoc; otorz
                przyrost naturalny jest tam niesamowity i juz niebawem, bedziemy mieli na
                Blilskim Wschodzie wielomilionowe aglomeracje, gdzie bezrobotna i biedna
                mlodziez bedzie wspanialmy materialem dla rekrutowania do zabijania w imie
                wiary. Pomoc zaczela sie wlasnie inwazja Iraku; do wprowadzenia wolnego rynku
                dla stworzenia ekonomii gwarantujacej rozwoj gospodarczy, a wiec prace dla tych
                ludzi, potrzebna jest tez demokracja. Rozwoj nie bedzie mial sensu i nie bedzie
                skuteczny, jezeli dochod bedzie niesprawiedliwie i niekontrolowanie dzielony.
                Widac juz, ze wielu obywateli Iraku to zauwaza i tym bardziej teraz ci wlasnie
                ludzie potrzebuja pomocy zachodu.
    • antyproton Re: UK 22.07.05, 18:34
      Zgadzam sie , ze nie chodzi tu o rope.
      Tu chodzi o wydatki na zbrojenie i wszystko co sie z tym laczy z budzetu .
      Cala iracka ropa to male friko w porownaniu z wydatkami samych tylko USA
      w 2005 tylko na interwencje w iraku.
      Dla tak wielkich sum firmy + wywiad sklonne sa sfinansowac i wspomoc logicznie
      kazdego , ktory nadaja sie na wroga .
      Nie ulega watpliwosci , ze caly przemysl zbrojeniowy,zaplecze techniczne i
      organizacyjne US Army & friends przezywa najlepszy okres od czasow pierwszego
      radzieckiego sputnika i Kuby.

      Wroga nie mozna zlikwidowac za szybko bo co potem? Hossa musi trwac jak
      najdluzej. Bo co po Arabach ? Chinczycy ? Afrykanie ? Kosmici ?

      • kontarian No wiec chodzi o rope. 22.07.05, 20:08
        A jednak chodzi o rope.
        Przynajmniej czesciowo.
        Popatrz , ile ropy kupowanej przez USA pochodzi ze zrodel innych, niz
        bliskowschodnie? Jak wyglada w USA zastosowanie alternatywnych zrodel energii?
        W koncu, jak wyglada przecietny samochod, jezdzacy po highwayu w USA a jak auto
        w Europie?
        No i co oznaczaloby dla USA , gdyby zachecone eksperymentem Hussaina , inne
        kraje -eksporterzy zaczely rozliczac sprzedawana rope w Euro zamiast dolarach ?!
        • jej_maz Re: No wiec chodzi o rope. 22.07.05, 22:09
          kontarian napisała:

          > W koncu, jak wyglada przecietny samochod, jezdzacy po highwayu w USA a jak
          auto
          >
          > w Europie?


          A wiesz jakie sa roznice w odleglosiach i samych dorogach miedzy US a Europa?
          Wierz mi, nie chcialbys jezdzic po drogach US malym fiatem.

          Co do reszty, to bardziej glodni na rope sa Chiny niz US. Zobaczysz co sie
          bedzie dzialo za pare lat z alternatywna energia (tak a propos samochodow, to
          zaczyna byc bardzo duzy wybor z technologia hybrid). Poza tym wbrew pozorom o
          ile jest to duzy procent (tej ropy z arabii) to jednak chyba ok 30-40% jest z
          innych zrodel w tym duzo z Kanady.

          Tu chodzi o nie zabijanie ludzi w atakach terrorystycznych jak 11 wrzesnia...
          czyzby wszyscy zapomnieli kto kogo zaatakowal pierwszy?
          • aszar.kari Re: No wiec chodzi o rope. 23.07.05, 02:13
            jej_maz napisał:

            Poza tym wbrew pozorom o
            > ile jest to duzy procent (tej ropy z arabii) to jednak chyba ok 30-40% jest z
            > innych zrodel w tym duzo z Kanady.

            Znow pomylka sad Najwiecej korzystamy (w Ameryce Polnocnej) z ropy pochodzacej z
            Wenezueli - wydobycie zarowno w Albercie, jak i np. w Texasie jest wciaz na
            granicy dochodowosci. Dlatego zreszta USA musi inwestowac w dzialalnosc CIA na
            wszystkich mozliwych "ropodajnych" frontach sad
            My w ogole nie sprzedajemy Amerykanom ropy - nie oplaca sie ani Im, ani nam.
            Aszar
            • jej_maz Re: 23.07.05, 06:13
              Zadna pomylka. Napisalem (i to nawet w cytowanym przez Ciebie fragmencie)
              ze "chyba" i "w tym duzo z Kanady" co z zalozenia jest trybem wskazujacym na
              przypuszczenia a nie na dane. Na dokladke i tak zle oszacowalem znaczenie
              Bliskiego Wschodu na 60-70% gdzie w rzeczywistosci jest jedynie 23% ropy
              importowanej do US z tego regionu swiata. Zwroc uwage, ze Canada jest (byla w
              2001) najwiekszym dostawca oleju do US www.google.ca/search?
              hl=en&q=us+oil+suppliers+&spell=1

              Jednak na pewno sie czepiasz smile
              • jej_maz PS 23.07.05, 06:15
                Sorki; zly link - zobacz to ; www.afa.org/magazine/June2002/0602chart.pdf Where
                Imported Oil Really Comes From
                • bodzio49 Re: PS 23.07.05, 06:25
                  W ten sposób można bez końca. Przytaczać zupełnie przeciwstawne opinie,
                  analizy, klasyfikacje dotyczące tych samych faktów. Zupełnie bezcelowe. Ja się
                  boję, że w sprawach tak "fundamentalnych" jak spory na tle religijnym i
                  terytorialnym wahadełko samo się nie uspokoi. Tu jedna strona strona będzie
                  musiała ulec. Tym bardziej, że islam nie jest skłonny chyba w tych sprawach do
                  kompromisów.
                  • jej_maz Re: PS 23.07.05, 06:30
                    bodzio49 napisał:

                    > W ten sposób można bez końca. Przytaczać zupełnie przeciwstawne opinie,
                    > analizy, klasyfikacje dotyczące tych samych faktów. Zupełnie bezcelowe.

                    Zgadzam sie i przyznam ze oniemialem ze rozmowa potoczyla sie na te tory...
                    chyba juz zamkne sie na dobre z opinia homofoba, antysemity i... cos ktos moze
                    jeszcze dorzuci?
                • aszar.kari Re: PS 23.07.05, 16:02
                  Dzieki za link - troche stare dane. I bardzo ogolne - szczegolowo zas -
                  exportujemy glownie gaz a jesli chodzi o rope to glownie produkty ropopochodne,
                  co jest bardzo istotna roznica! Ponad pol miliona ludzi ma zatrudnienie dzieki
                  sprzedazy zrodel energii do USA - nalezy jednak dostrzegac zlozonosc
                  pojecia "zrodla energii" smile
                  Tak, czy inaczej - w konflikcie z Muzulmanami chodzi ROWNIEZ (!!!) o rope i
                  cala zlozonosc problemu jaki stanowi.
                  Aszar
                  • jej_maz Re: PS 23.07.05, 16:19
                    Obilo mi sie o oczy ze Kanada jest rowniez najwiekszym dostawca na 2005. Faktem
                    rowniez jest, ze ze niektore kraje, pomimo ze dysponuja zlozami, nie posiadaja
                    infrastruktury przetworczej na odpowiednim poziomie i jest to problem.
                    Przykladowo Nigeria ma ropy od cholery, ale nie maja refinerii aby ja
                    oczyszczac - zaznaczam ze pisze to jako laik, ktory cos tam kiedys uslyszal...
                    nie pytaj o linki wink)))
    • jej_maz Tak na marginesie. 23.07.05, 06:25
      Dziwnym krajem zrobila sie Polska i jeszcze dziwniejsi robia sie moi rodacy.
      Nie wiem dlaczego, ale sa tematy, ktore mimo ze sa zajedwie musniete "przy
      okazji" w kontekscie innej rozmowy i to na dokladke w pozytywnym znaczeniu, to
      i tak to powoduje natychmiastowe jezenie sie i oniemienie. What's wrong with
      you guys? To juz naprawde nie mozna nawet slowem odezwac (i to nawet
      pozytywnie) np; na temat zydow? To juz jedynym sposobem na znalezienie
      wspolnego jezyka na portalu GW jest krytykowanie kosciola katolickiego? Relax,
      a rozne kompleksy i fobie zawsze mozna jakos wyleczyc.

      Na poszczegolne uwagi odpowiadam pod odpowiednimi wpisami.
      • kamfora Re: Tak na marginesie. 23.07.05, 08:39
        jej_maz napisał:

        > Dziwnym krajem zrobila sie Polska i jeszcze dziwniejsi robia sie moi rodacy.
        > Nie wiem dlaczego, ale sa tematy, ktore /.../

        Zgubiłam w tym wątku...wątek, przyznaję bez bicia wink
        Nie lubię sądów ogólnych, nie lubię rozciąganych worów, do których wrzuca się
        wszystkich na podstawie jednej cechy.
        Zarówno nawoływanie do nielubienia/pogardzania kimś z racji tego, że jest
        Żydem/Arabem/Muzułmaninem/Rumunem/Cyganem/Polakiem/katolikiem/przedstawicielem
        jakiejkolwiek grupy jak i nawoływanie do lubienia/wywyższania kogoś z tej samej
        racji - uważam za rasizm. Tak samo zresztą w drugą stronę: uznawanie czyjejś
        sympatii/antypatii do konkretnego człowieka za przejaw filo-jakaś grupa czy
        anty-jakaś grupa uważam za rasizm.

        I jeszcze na zupełnym marginesie marginesu: jeśli wspomnę, że lubię X,
        to nie znaczy to wcale, że uważam, że X nigdy nie popełnia błędów, że jego
        zachowanie uważam za ok w każdym calu. Ale też nie oznacza, że odkrywszy
        jakąś niezbyt fajną (według mojego kryterium fajnościwink cechę X - przestaję go
        automatycznie lubić smile

        Pozdrawiam sobotnio
        • witekjs Re: Tak na marginesie. 23.07.05, 10:54
          Też nie lubię sądów ogólnych...
          Tyle tylko, że od kilku lat powszechnie się z nimi spotykam właśnie w wielu
          forach.
          Tu dopiero mogłem czytać, skrajnie wrogie i pełne pogardy wypowiedzi na temat
          Polski, Powstań, Polaków-katolików, Jana Pawła II, krzyża...
          Nie były to posty osób, typu ziejących wrogością do wszystkich obcych, różnych
          oszołomów "wszechpolskich", których również nie brakuje w forach.
          Opinie takie, jak "Polskie Obozy Zagłady", "Powstanie Warszawskie" z 1943 r.../
          bez wzmianki o 63 dniach roku 44/, od lat istnieją w poważnych pismach,
          adresach organizacji, encyklopediach historii dla młdzieży itp. doskonale
          opracowanych i wymagających niemałych nakładów stronach internetowych.
          Mówienie jedynie źle o Polsce i ważnych dla nas osobach czy sprawach niczym nie
          grozi...

          Witek
            • skynews Re: Tak na marginesie. 23.07.05, 11:41

              To sa wlasnie "zalety" dyskusji na forum o sprawach, o ktorych "dyskutanci" nie maja najczesciej zielonego pojecia -
              nie wiedza rowniez z kim i o czym: "ja to bym kulwa zrobil/zrobila tak...
              a tak w ogole to wszystko mam w dupie..."
                • witekjs Re: Tak na marginesie. 23.07.05, 13:39
                  Przepraszam, nacisnąlem nichcący.
                  O niechętnym czy nawt wrogim nastawieniu nie trzeba się znać.
                  To bardzo wyraźnie jest wyczuwalne z wymienianej lub pomijanej argumentacji.
                  Problemem w forach bywa to, że rzadko chcemy wsłuchac się w to, co mówi ktoś do
                  nas, dlaczego i z czego to może wynikać.
                  Najczęściej , w związku z tym przestajemy rozmawiać o "trudnych" sprawach.
                  Niemałą rolę odgrywa tonacja w jakiej rozmawiamy...

                  Pozdrawiam. Witek
                  • kamfora Re: Tak na marginesie. 23.07.05, 14:44
                    witekjs napisał:

                    > Problemem w forach bywa to, że rzadko chcemy wsłuchac się w to, co mówi
                    > ktoś do
                    > nas, dlaczego i z czego to może wynikać.
                    > Najczęściej , w związku z tym przestajemy rozmawiać o "trudnych" sprawach.

                    Witku, to bywa problemem nie tylko na forach, a właściwie to rzadziej
                    na forach niż w "realu". I na forach zazwyczaj nie jest tak brzemienne w
                    skutkach. Wystarczy włączyć radio czy tv na jakąś debatę z udziałem polityków:
                    przecież oni zupełnie nie słuchają co mówi rozmówca! Czasem mam wrażenie, że
                    przychodzą z zatyczkami w uszach - inaczej przecież nie byliby w stanie
                    mówić wszyscy naraz!
        • jej_maz Re: Tak na marginesie. 23.07.05, 16:32
          kamfora napisała:

          > Zgubiłam w tym wątku...


          Ja tez i to dokladnie. Ewidentnie powinienem siedziec w kacie, bo jakos
          robienie wychodzi mi ostatnio duzo lepiej niz mowienie... tak przynajmniej
          widze po efektach i reakcjach. Jest to dla mnie tym bardziej dziwne, ze - w
          moich oczach - jasno pisze o jednym a inni odbieraja cos innego. Hmmm.... tak
          jak tutaj; chodzi mi o rozmowe na temat Panstwa zadnia, jak zachod powinien
          walczyc z terroryzmem. Dobrze i tu dzieki, ze przynajmniej Sky w tym ferworze
          pojec, zauwazyl tragedie w Egipcie.

          A tak swoja droga, jezeli ktos po tych dwoch latach wspolnej rozmowy (tak,
          dziewietnastego lipca forum mialo drugie urodziny!) obrazi sie na kogos za
          jakis komentarz, to bedzie jedynie zle swiadczylo o danej osobie a nie o
          komentarzu. Cholery mozna dostac cos czytajac - to rozumiem, ale mysle, ze
          Kamfora dosyc dokladnie tu okreslila roznice.

          PS - O ogolnianiu mozemy porozmawiac na osobnym watku, jako ze tamat ciekawy i
          osobiscie uwazam ze sa pewne ogolne cechy narodowe/grupowe/zawodowe itd itp,
          gdzie smialo mozna powiedziec, ze "on z tych a wiec jest taki" i "ze wyjatki
          potwierdzaja regule".
          • jutka1 Re: Tak na marginesie. 23.07.05, 16:39
            Jak sa trudne tematy, to nie nalezy chyba oczekiwac, ze rozmowy beda proste?
            smile

            Poza tym nie jestem "czepialska" z natury, wiec jesli o cos zapytowywuje (styl.zam.),
            to znaczy, ze a) chcialabym poznac odpowiedz, b) zle zrozumialam, c) dobrze
            zrozumialam, ale chcialabym sie upewnic.

            Niepotrzebnie sie stroszysz smile
            • jej_maz Re: Tak na marginesie. 23.07.05, 16:50
              Jak mam sie nie stroszyc, jak mi watek skrecacie! Tym bardziej, jak mam ciezki
              okres, przychodze na forum po dluzszej przerwie aby sie troche odprezyc i
              spokojnie pogadac o wydarzeniach na swiecie, a jestem tu atakowany najciezszym
              kalibrem i wciagany w rozmowy na temty, o ktorych nawet mi sie nie chce mysliec
              a co dopiero pisac. Do tylka z takimi przyjaciolmi co zamaiast wesprzec
              upadajacego jeszcze go popychaja wink)
              • kamfora Re: Tak na marginesie. 23.07.05, 17:33
                jej_maz napisał:

                > Do tylka z takimi przyjaciolmi co zamaiast wesprzec
                > upadajacego jeszcze go popychaja wink)

                No wiesz!
                Jak chcesz się odprężyć indywidualnie - to idź na masaż relaksacyjny wink
                A na forum jest odprężanie i wspieranie zbiorowe smile
    • emerytus Re: UK 23.07.05, 17:42
      Dzien dobry panstwu, czesc Mark.
      Popieram twoje teorie w calej rozciaglosci.Jestes w zasadzie jedyny tutaj ktory
      potrafi postawic teze i jej bronic. Ja uwazam,ze z terrorystami i z tymi ktorzy
      ich popieraja nie rozmawia sie , do nich sie strzela .
      Caly ten watek przypomina mi znany dowcip pytanie . Co zbiera sie najpierw w
      CCCP gdy spadnie snieg i przyjdzie mroz , kukurydze czy ziemniaki ..???
      Odpowiedz najpierw zbiera sie EGZEKUTYWA .
      Zawsze dzielilem ludzi na technicznych i cala reszte magistrow ktorzy jedyne w
      czym sa mocni to w jezyku . Ludzie techniczni do ktorych naleze zauwazaja
      problem i rzecz polega na znalezienieu rozwiazania . Na szybkim rozwiazaniu
      problemu,wybrania najlepszej drogi lub mniejeszego zla- mniejszych strat .Na
      tym polega ich praca to wchodzi w krew.
      Magistrowie od wszystkiego beda ROZMAWIAC. Sami nie postawia zadnej tezy,bo po
      co ,mozna oberwac. Wszystko u nich jest na NIE . Po prostu nie potrafia
      budowac. Jedyne co umieja to krytyka . Kazde uproszczenie problemu to dla nich
      kleska – bo przeciez trzeba wlosa na cztery kawalki podzielic .
      Historia toczy sie kolem . Wynikiem zaistnialej sytuacji / w.g mnie oczywisie /
      bedzie powstanie totalitarnego systemu ktory jako jedyny bedzie bronil swoich
      obywateli.
      Niemcy faszystowskie okupowali pol Afryki a zmachow chyba na ich zolnierzy bylo
      znacznie mniej niz na zolnierzy zolnierzy amerykanskich w jedym tylko Iraku.
      Nie slyszalem tez o zamachach w komunizmie . Wiemy chyba wszyscy dlaczego.
      Wiec na jedym biegunie totalitaryzm – z miare bezpiecznym zyciem obywateli , a
      na drugim niekonczace sie ROZMOWY zmieniajacych sie rzadow z kolejnymi grupami
      ekstremistow.
      Jesli chodzi o mnie, to jestem na etapie kupienia kawalka ziemi na polnocy
      Ontario.
      Nastepny krok to zbudowanie tam domu z solidnym podpiwniczeniem i zakup 3
      kalasznikow i 5 tys sztuk amunicji. Bedzie to sobie na mnie tam czekalo ......
      / samocenzuralnie skreslilem 4 zdania /
      pozdrawiam serdecznie
      • jej_maz Re: UK 23.07.05, 17:56
        emerytus napisał:

        > Jesli chodzi o mnie, to jestem na etapie kupienia kawalka ziemi na polnocy
        > Ontario.

        A wiesz ze ja tez o tym mysle. A AK z amunicja juz nawet zamowiony wink
      • aszar.kari Re: UK 23.07.05, 18:03
        Straszne, co piszesz sad I nawet nie smieszne. Czytajac powyzsze ciesze sie
        nieslychanie, ze z Polakami mam do czynienia jedynie przez Internet a i tak
        czasem bywa bolesnie.
        Aszar
    • emerytus Re: UK 23.07.05, 18:12
      A dlaczegoz to ty Kanadyjska kobieto polakow nie lubisz..??Zaloz jakis watek
      moze prosze i opisz swoje smutne i bolesne doswiadczenia z nimi....
      • aszar.kari Re: UK 23.07.05, 18:30
        emerytus napisał:

        > A dlaczegoz to ty Kanadyjska kobieto polakow nie lubisz..??Zaloz jakis watek
        > moze prosze i opisz swoje smutne i bolesne doswiadczenia z nimi....

        W Polsce nalezalam do mniejszosci narodowosciowej i wspomnienia staram sie
        utrzymywac tylko te dobre, jest wiec ich niewiele. Zachowalam, jak widzisz,
        polski jezyk (nawet pamietam, ze przymiotniki takie jak np. kanadyjski, pisze
        sie po polsku mala litera smile))) ale tez utrzymuje kontakty glownie z moja grupa
        narodowosciowa, bo z tym mi dobrze. Czy lubie Polakow? Moze raczej, nie nie
        lubie - mam opinie o Polakach, polska historia wciaz mnie interesuje, doceniam
        polska poezje i czasem ja wplatam w moje wyklady. A ze nie mam z Polakami
        kontaktu wynika zapewne ze zwyklego przypadku - zadnej premedytacji wink Moja
        matka bardzo byla w Polsce zadomowiona i czula sie w Polsce w miare szczesliwa,
        dlatego zreszta moi rodzice mieszkali w Polsce przez iles tam lat, ja sie tam
        urodzilam i zaczelam szkoly, co nie zmienia faktu, ze Polacy stosunek do
        mniejszosci mieli jaki mieli, a gdy czytam Forum widze czesto, ze wciaz maja sad
        I to mnie napawa smutkiem. Ciebie nie?
        Aszar
        • jej_maz Re: UK 23.07.05, 19:07
          Co do przymiotnikow to masz racje, aczkolwiek w tym przypadku ja osobiscie
          odebralem Emerytusa "K" jako wyraz szacunku do wspolrozmowcy czyli Ciebie i
          uwazam, ze byl to ladny gest, tym bardziej, ze po ilustam latach na obczyznie
          ortografia plata figle czego moja pisownia i styl jest tego najlepszm dowodem.

          Nie zauwazylem tez nic zlego w jego wypowiedzi. Powaznie. Znam Emerytusa juz
          troche i wiem ze czasami pisze "strzelajac z biodra" i tez mi sie oberwalo raz
          czy dwa, ale stram sie koncentrowac na tresci a nie na formie. Akurat tutaj mam
          podobne zdanie, ze terroryzm powinno sie bezwzglednie zwalczac a nie z nim
          negocjowac. Przy okazji ciekawostka; rozmawialem wczoraj na temat tego wypadku
          zastrzelenia w Londynie i jakos nikt nie marudzil, ze facet zostal popchany na
          ziemie i zastrzelony z zimna krwia kilkoma strzalami. Gdyby cos takiego sie
          stalo w przypadku zwyklego zlodzieja, to juz widze te wszystkie organizacje,
          ktore walcza o prawa czlowieka atakujace brutalnosc policji. Tym razem nic.
          Swiat zaczyna powoli rozumiec, ze to albo oni albo my.

          Poruszasz rowniez sprawe tolerancji Polakow w kraju. Juz o tym pisalem; uwazam,
          ze w kraju, gdzie dziewiecdziesiat ilestam procent jest bialych, katolikow,
          ktorych absolutna wiekszosc widziala np; murzyna jednynie w telewizji, to jest
          zupelnie normalne, ze jego "odmiennosc" bedzie widoczna na tle bardziej, niz na
          przyklad w takiej wiezy Babel jakim jest Toronto czy inny Nowy York. To tak
          samo jakbym wystwail w oknie choinke bozonarodzeniowa na Swieta BN mieszkajac
          gdzies na jakims osiedlu na Zachodnim Brzegu. Tez bym chyba mial nie za duzo
          tych dobrych wspomnien.

          Cholera... jakos nikt nie widzi ze liczba ofiar w Egipcie wzrosla juz do 88 a
          wszyscy widza zlego, nietolerancyjnego Polaka - i to napawa smutkiem. Ciebie
          nie?
          • kamfora Re: UK 23.07.05, 19:11
            jej_maz napisał:

            > Cholera... jakos nikt nie widzi ze liczba ofiar w Egipcie wzrosla juz do 88 a
            > wszyscy widza zlego, nietolerancyjnego Polaka - i to napawa smutkiem.

            "Nikt", "wszyscy"...czy nie uważasz, że trochę się zagalopowałeś?
            • jej_maz Re: UK 23.07.05, 19:29
              Nie, nie uwazam, poniewaz jakos nie widze tych "wszystkich" a jedynie tych,
              ktorych wypowiedzi zbaczaja z tematu.

              Obiecuje; juz sie zamykam!
          • aszar.kari Re: UK 23.07.05, 19:38
            Jesli Emerytus chce wyrazic szacunek dla mnie, duza litera winien byc pisany
            zaimek, nie przymiotnik smile)))
            Mozna czytac i rozmawiac wybiorczo - ja akurat przeczytalam i wysluchalam
            sporej ilosci komentarzy na temat nieodpowiedzialnosci brytyjskiej policji -
            komentarzy padajacych z roznych stron - zdecydowanie nie tylko od np. wyznawcow
            Islamu (poki co zreszta nie wiadomo jakiego wyznania byl zastrzelony).
            Tak na marginesie dodam, ze niezaleznie od okolicznosci (w tym przypadku
            argument jest taki, ze strzelano w glowe, bo na torsie facet mogl miec bombe,
            ktora kula moglaby detonowac), policjanci czesciej zabijaja niz rania gonionych
            podejrzanych. Bedac kompletnym laikiem w kwestiach gonienia i strzelania,
            staram sie tego nie oceniac aczkolwiek jako podatnik, wolalabym placic na
            policje, ktorej umiejetnosci pozwalalyby uciekajacych ranic i aresztowac
            zamiast zabijac i chowac. To tylko tak ogolnie.
            Egit - bez watpienia tragedia straszna choc, o ile mi wiadomo, wciaz nikt sie
            oficjalnie nie przyznal do zaaranzowania calej sprawy i poki co trudno oskarzac
            kogokolwiek.
            Nie szanuje samorozgrzeszania. Nic nie usprawiedliwia pewnych form
            dyskryminacji - ani procenty populacji, ani religia, ani komunizm, ani klimat
            czy polozenie geograficzne. Dopoki Polacy nie beda patrzec uczciwie w lustro,
            z szacunkiem ze strony mniejszosci moze byc krucho. To sie zreszta wszystko
            ladnie zawiera w powiedzonku o tym, ze syty glodnego nie zrozumie.
            Nie dziele Twojego przekonania o sposobach zwalczania terroryzmu. Przede
            wszystkim mam wybitny problem z definicja terroryzmu.
            Aha i jeszcze jedno - rodzina mojego meza mieszkala dluzszy czas na Bliskim
            Wschodzie, obchodzili Boze Narodzenie bez klopotow (moj maz jest z rzymsko-
            katolickiej rodziny), wszedzie byli w stanie kupic choinke choc czasem
            kosztowala slono. Nie wiem, czy wystawiali ja w oknie ale sa zdjecia z ogrodu
            jaki mieli w Emiratach - dla Ich wtedy 3letniej coreczki - caly ogrod
            udekorowany byl jak droga Mikolaja z saniami, reniferami i reszta tego kiczu -
            wszystko kupione i zmontowane lokalnie. Nikt Im okien nie wybil smile Brakowalo
            tylko sniegu sad
            My mielismy swego czasu klopot z kupnem kartek bozo-narodzeniowych w Rammallah
            ale wylacznie dlatego, ze obrazki sie zgadzaly ale teksty byly po arabsku, a
            tego jezyka moi tesciowie nie znaja smile W koncu kupilismy bez tekstu w Jerusalem.
            Nie daj sie zwiezc stereotypom, nie daj!!!
            Aszar
    • emerytus Re: UK 23.07.05, 21:04
      Dziekuje wielce unizenie za nauke jak pisze sie przymiotniki.
      Tak pani Aszar,udalo ci sie , bez watpienia udowodnilas wszystkim i wobec ze
      znasz lepiej zasady ortografi jezyka polskiego.Lepiej ode mnie .Moje gratulacje.
      Spotkalem sie juz nie raz z ludzmi,ktorzy wyjechali z Polski z tzw mniejszosci
      narodowych.Polska dala im drugi dom,wyksztlacenie a kim oni teraz
      sa...Polakozercy.
      Tyczy to glownie ludzi pochodzenia ukrainskiego ktorzy mieszkali w Polsce,teraz
      zyja w Kanadzie i palaja nienawiscia do wszystkiego co jest zwiazane z ich
      bylym miejscem zamieszkanai - Polska.
      Zadziwia mnie twoje rozdwojenie jazni . Cytuje twoja wypowiedz : „Bedac
      anyamerykanska pacyfistka NIE w Europie wciaz sie upieram....” Wlasnie , otoz
      ja nie moge miec ANTY pogladow, bo zaraz okrzykniesz mnie ty i tobie podobni
      rasista. Jesli chodzi natomiast o anty-amerykanizm to jest dobrze,jest cacy.
      Odpowiedz mi na pytanie skoro ty mozesz byc antyamerykanska,to dlaczego ja
      nie moge byc anty – inny...bo twoje uprzedzenia do amerykanow sa wieksze ???
      Bardziej uzasadnione..?? Czym niby..??
      I jeszcze jedno drobne pytanie do nauczycielki ortografi polskiej – dlaczego
      piszesz wyznawcy Islamu...a nie wyznawcy islamu..????
      Widze ze oprocz dwoch rodzajow pogladow na jedna sprawe masz rowniez dwie
      ortografie polskie,jedna dla siebie druga dla innych....
      Pozdrawiam serdecznie

      • aszar.kari Re: UK 23.07.05, 21:45
        emerytus napisał:

        > I jeszcze jedno drobne pytanie do nauczycielki ortografi polskiej – dlacz
        > ego
        > piszesz wyznawcy Islamu...a nie wyznawcy islamu..????
        > Widze ze oprocz dwoch rodzajow pogladow na jedna sprawe masz rowniez dwie
        > ortografie polskie,jedna dla siebie druga dla innych....
        > Pozdrawiam serdecznie
        >
        Sprawdzilam - nazwy religii pisze sie po polsku mala litera, bede wiec tak od
        tej pory pisac. Dziekuje za lekcje.
        Moj anyamerykanizm odnosi sie do polityki obecnego rzadu amerykanskiego a nie
        do narodu amerykanskiego - wyrazenie bylo nieprecyzyjne - teraz juz wiesz, co
        mam na mysli okreslajac siebie tak wlasnie. Zdecydowanie nie jestem ANTY
        jakiemukolwiek narodowi lub wyznaniu, natomiast bywam ANTY wobec konkretnych
        doktryn i dzialan politycznych badz religijnych. A Ty?
        Nie jestem Ukrainka, trudno mi sie odniesc do tego, co Ukraincy dostali w
        Polsce dobrego lub zlego, jesli byli traktowani podobnie jak inne mniejszosci,
        nie dziwie sie Im, ze moga demonstrowac niechec. Niemniej relacje miedzyludzkie
        sa bardzo skomplikowane i zapewne byly tez i takie mniejszosci, ktore w
        indywidualnych spolecznosciach mialy sie dobrze i traktowano je przyzwoicie.
        Moze ktos to kiedys zbada?
        Zejdz z pudla po mydle - bedzie latwiej konwersowac smile
        Aszar
      • skynews Re: UK 24.07.05, 01:23

        Znalazlem taka stronke, nie wiem jeszcze co jest ona warta ale jest:

        W obszernym artykule na łamach sobotniego dziennika "Corriere della Sera", zatytułowanym "Wróg, którego traktujemy jak przyjaciela", Oriana Fallaci po raz kolejny zaatakowała wyznawców islamu za próbę zniszczenia cywilizacji Zachodu i skrytykowała bezradność Europy, którą nazywa Eurabią, za to, że nie jest stanie sprzeciwić się naporowi muzułmanów.
        • skynews Re: UK - zbrodnia w Egipcie 24.07.05, 02:39

          1.An Egyptian soldier guards a section of the Old Market in Sharm el-Sheikh, where a suicide car bomber killed 17 people in a coffee shop.

          2.An Egyptian police officer and shop owners check out the rubble of a vehicle destroyed at Sharm el-Sheikh’s Old Market.

          3.Egyptian President Hosni Mubarak, center, surveys damage from the explosion at the Ghazala Gardens Hotel.

          4.The Old Market was devastated by a suicide car bomb.

          5.People on the scene carry a body to an emergency vehicle.

          6.A body lies amid debris on bloody ground, covered by sheets. Witnesses saw many scenes like this.

          7.Sharm el-Sheik's Old Market is seen through a shattered car window Saturday.

          8.Egyptian soldiers remove wreckage of what was once a car from the Old Market area, which was littered with broken glass, debris and mangled car parts.

          9.Volunteers helped carry out the victims.

          10.Egyptian police officers talk in front of the bombed Ghazala Gardens Hotel – a luxury hotel catering to tourists.


          11.A damaged car is seen outside a building in Sharm el-Sheik.

          źródło:CNN
            • bodzio49 Re: UK 24.07.05, 08:16
              Zgadzam się z Orianą. Europa jest chora. Tak daleko posunięta tolerancja wobec
              agresywnych przedstawicieli wrogiej nam religii musi "zaowocować".
              A osoby "zastanawiające się" nad definicją terroryzmu tylko pogarszają
              sytuację. Tak jakby ginący na ulicach miast i w domach niewinni ludzie, nie
              mający nic wspólnego z celami wojskowymi nie byli wystarczającym dowodem. Nie
              mogę zrozumieć tej dziwnej logiki u bądź co bądź wykształconych ludzi. Ciekawe,
              że w znacznej większości są to kobiety. Oriana jest jednym z chlubnych
              wyjątków.
    • felinecaline Re: UK 24.07.05, 13:29
      etoda zmykania granic np dielnic miast to doskonale znane i zle wslawione
      tworzenie ghett, inna wersja amykania jakichs obszarow z przeznaczeniem dla
      jakies okreslonej grupy ludzi kojarzy mi sie nieprzeparcie z gulqgqmi vel
      obozami koncentracyjnymi. Jest jezcze na swiecie pare krajow, ktore same z
      sobie sa takimi obozami dla swoich wlasnych obywateli. Zdecydowanie, Marku -
      "gratuluje" pomyslu.
      • bodzio49 Re: UK 24.07.05, 15:29
        Co innego izolować zagrażające światu osobniki, nawet kraj jeśli inaczej się
        nie da, a co innego izolować kogoś w celu zniszczenia, wykorzystywania czy
        innych równie niecnych. Chore są twoje skojarzenia feline jeśli nie widzisz
        różnicy.
        • skynews Re: UK 25.07.05, 03:45



          Tak to sa bardzo chore skojarzenia.
          Jezeli zalana krwia ulica i porozrzucane na niej ludzkie szczatki nie robia
          wiekszego wrazenia to albo jest sie perwersyjnym albo...lekarzem.

          Tzw. "liberalne poglady" zostana z pewnoscia zmienione gdy ich wyznawczynie
          pomieszkaja troche w krajach Bliskiego Wschodu.
          Zalozymy sie ?
          • felinecaline Re: UK 09.08.05, 18:43
            A skad wiesz, ze na mnie (bo przeciez jestem lekarzem) porozrzucane
            gdziekolwiek ludzkie szczatki nie robia wrazenia? Trudno byloby sie licytowac,
            na kim - lekarzu czy nie-lekarzu robia one wieksze wrazenie. Lekarz tylko
            rzadziej domaga sie ponownego rozrzucenia innych ludzkich szczatkow, bo wie, ze
            byla by to tylko zgubna dla wszystkich stron konfliktu jego eskalacja.
        • felinecaline Re: UK 09.08.05, 18:25
          A w jakim celu, jesli nie ich wyniszczenia chcesz izolowac "zagrazajace swiatu
          osobniki, nawet kraj, jesli inaczej sie nie da"? Winszuje "zdrowej" hipokryzji.
    • ewelina10 Re: UK 24.07.05, 15:48
      myślałby kto, że to jest kraj arabski. niestety, to centrum centrum Mediolanu

      serwisy.gazeta.pl/aliasy/mod/zoom.jsp?xx=2834148
      • skynews Re: UK 25.07.05, 01:38

        Emerytus,
        dzieki za link:
        widzialem ta dziewczyne w telewizji w jakims Tolk-Show, krotko przed tym jak
        zostala zamordowana. Byl to program na zywo, w ktorym moderatorka-psycholog
        godzila z powodzeniem zwasnionych czlonkow rodzin.
        Nie w tym przypadku!
        Mimo ze dziewczyna miala i tak mocno posiniaczona twarz, to jeden z jej wujow i brat zaczeli ja jeszcze bic w studio, dopoki nie zostali powstrzymani przez ochroniarzy - i to wszystko live - przed wlaczonymi kamerami TV!!!
        Powiedziala ze jej dni sa policzone.
        Nikt nie byl w stanie zapewnic jej bezpieczenstwa.
        • skynews aszar.kari 25.07.05, 04:13


          aszar.kari napisała:

          Zdecydowanie nie jestem ANTYjakiemukolwiek narodowi lub wyznaniu

          i
          Czytajac powyzsze ciesze sienieslychanie, ze z Polakami mam do czynienia jedynie przez Internet a i takczasem bywa bolesnie.

          oraz
          W Polsce nalezalam do mniejszosci narodowosciowej i wspomnienia staram sieutrzymywac tylko te dobre, jest wiec ich niewiele

          Aszar,
          to jak to w końcu jest ?
          Jesteś może masochistką ?
    • jej_maz Re: UK 09.08.05, 18:20
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34265,2857011.html
      Blair mi sie coraz bardziej podoba a u nas tez tworza "no fly list" gdzie beda
      figurowaly nazwiska osob podejrzanych o popieranie terroryzmu i osoby te nie
      beda wpuszczane na poklad zadnego samolotu. A prawa czlowieka? Proste; ja
      przestrzegam prawa i prawo chroni mnie - ci co go nie przestrzegaja nie moga
      liczyc na ochrone. Niby proste, a musiali zginac ludzie w Hiszpanii, Londynie i
      Holandii, alby to wiekszosc zrozumiala. A tak swoja droga, to przy atakach na
      Londyn GW, bedac slusznie pelna uznania dla postawy londynczykow w tych
      trudnych dniach, miala naglowek; "Dlaczego Brytania jest Wielka?" - ma wlasny
      uzytek mam odpowiedz na to pytanie; bo brytyjczycy ewidentnie maja jaja a nie
      pisanki jak wiekszosc pacyfistow.
    • fedorczyk4 Re: UK 09.08.05, 18:43
      jej_maz napisał:
      Nie jestem zwolennikiem nalotow dywanowych, ale z
      > pewnoscia zamknalbym szczelnie granice i pozwolil muzulmanom i syjonistom zyc
      > ich wlasnym zyciem i rozwiazywac ich problemy na wlasnym terenie a nie wynosc
      > na zewnatrz.
      To jest oczywiście wyjęte z calości tekstu, ale jeśli zastosowac tę zasadę to
      po co wtrącać sie do pomarańczowej rewolucji, po co bylo ingerowć między anty i
      komunistów, w ogóle po co prowadzić politykę międzynarodową poza handlem i
      wymiana kulturalną na poziomie kinematografii. Niech ci co ze sobą walczą, a
      nam przeszkadzają, wygniotą się wzajemnie. I gdyby granice tak szczelnie
      zamykano w obliczu każdego konfliktu, to gdzie teraz mieszkałbyś Jej Mężu?
      P.S. Nie jestem pacyfistką, żeby nie było niejasności.
      • jej_maz Re: UK 09.08.05, 19:42
        Dobrze ze podkreslilas to wyjecie z kontekstu wink i rozumiem dokladnie o co
        pytasz. Oczywiscie jezyk i styl jest bardziej do podkreslenia pewnej ideii,
        podobnie jak grozba wyrwania z korzeniami jajek chlopakowi mojej corki jest
        jedynie przerysowaniem gotowosci jej obrony.

        Czy powinnismy zamykac sie w swoim dobrobycie i nie zagladac dalej niz wlasny
        nos? Nie, zdecydowanie nie. Czy jednak powinno robic sie to wszedzie z ta sama
        konsekwencja i przy zachowaniu tych samych kryteriow? Porozmawiajmy. Przyklad;
        jezeli pozwolono na rzezie w Rwandzie i bestialstwa Pol Pota, to czego nagle
        czepiamy sie Iralndi Pn i Jugoslawi? Tutaj uwazam, ze jest zasadnicza roznica
        miedzy pierwszymi dwoma przykladami a Irlandia i Jugoslawia; te konflikty,
        aczkolwiek wszystkie krawe i tragiczne to jednak roznica w sposobie ich
        prowadzenia jest ewidentna. W tych drugich to zorumiemy - czujemy nawet - i
        podloze i sposoby walki, podczas gdy w Rwandzie i Kambodza roznice kulturowe i
        tym samym myslenia, sa czasami niemozliwe do przeskoczenia. Pokaze dokladnie co
        mam na mysli na przykladzie Iraku; samobojcza smierc bo idzie sie do nieba i
        to "na wyzsza polke" jest integralna czescia mentalnosci terrorysty arabskiego,
        gdzie dla nas zycie, jest najwieksza wartoscia. Zolnierze koalicji i teraz
        ludnosc cywilna Nowego Yorku, Londynu czy Hiszpanii pada ofiara czegos, co tam
        jest normalne a dla nas niepojete. Drugim przykladem jest pewne normy w samej
        walce; normalnym jest, ze grupa terrorystow poddaje sie wychodzac z biala
        flaga, po to tylko, aby odwrocic uwage i wyciagnac karabiny zza pazuchy i
        zabijac - dla nas pewne symbole, takie jak wlasnie ta biala flaga czy czerwony
        krzyz maja duze znaczenie i sa respektowane.

        Dlaczego i kiedy mamy wiec sie pchac miedzy mlot i kowadlo i to wbrew woli
        zaangarzowanych w konflikt stron? Mysle, ze mamy prawo a nawet obowiazek
        reagowac wowczas, gdy nastepuje bezposrednie zagrozenie bezpieczenstwa naszych
        spoleczenstw. Tak ma miejsce w Iralndii czy Jugoslawi bo to na naszym podworku
        i tak ma miejsce w Iraku, gdzie rezim Hussein'a wspieral terroryzm wymierzony
        w "Zachod". Co do interwencji w rejonach swiata jak Rwanda czy Sri Lanka, to
        tymi powinni zajac sie kraje sasiadujace - to jest cos, gdzie zachod moze
        zrobic wiecej zlego niz dobrego nieumiejetnym postepowaniem.
        • fedorczyk4 Re: UK 09.08.05, 20:45
          Jej_Mężu, różnice obyczajowo kulturowe i ich istnienie to rzecz oczywista, jako
          reprezentanci krajów uważających się za cywilizowane i gotowe nieść kaganek
          demokracji w ciemnotę maluczkich z innych kontynentów ( i nie tylko,)powinniśmy
          się interesować zgłębianiem tych kultur, i wypracować w miarę możliwości metody
          odziaływania prewencyjnego lub represyjnego. Odwracanie się i oczekiwanie aż
          samo przejdzie jest polityką strusia i właśnie za nią teraz płacimy odkrytą
          wypiętą .... zachodniej cywilizacji. Że nie wspomnę już o obowiązku
          chrześcijąńskim jakim jest niesienie pomocy uciśninym.
          • lablafox jej_mezu 09.08.05, 21:00
            Nie odpowiedziałeś na pytanie Fedorczyk , skierowane bezpośrednio do Ciebie , a
            brzmiące tak:
            "I gdyby granice tak szczelnie
            zamykano w obliczu każdego konfliktu, to gdzie teraz mieszkałbyś Jej Mężu?"

            Myślę podobnie do Fedorczyk, stąd róznież moje oczekiwanie na odpowiedź.
            • jej_maz Re: 09.08.05, 23:04
              Oj, przeoczylem - przepraszam Fedorczyk (siedze jednak w pracy i czasami musze
              zrobic chodzaz dobra mine wink)

              Nie rozumiem pytania. Gdyby konflikt wybuch tutaj to zostalbym tutaj i bylbym
              po tej stronie. Do Rwandy bym nie pojechal. Do Sri Lanki tez nie. Do Polski na
              szykujaca sie wojne z Bialorusia... eh... chyba juz nie. Na wojne z Rosja
              predzej wink) Raz jeszcze; nie bardzo rozumiem pytania.

              Fedorczyk (musze znalesc jakies zdrobnienie... Fed nie, bo tak sie mowi tu na
              Rzad Federalny...) pozwol, ze teraz ja Ci zadam pytanie;

              Idziesz ulica i widzisz roslego faceta bijacego dwa razy mniejszego chudzielca;
              co robisz? Oczywiscie bronisz slabszego. Ale jaka bylaby Twoja reakcja, gdyby
              ten slabszy okazal sie najwieksza gnida winna... nie wiem... smierci dziecka
              tego duzego faceta i ciezkiej choroby jego zony. Jak widzisz wszystko jest
              relatywne w zaleznosci juz nie tylko od mentalnosci, roznic kulturowych ale tez
              od "czucia" problemu nie mowiac juz o podstawowym "nauczeniu sie" jego zrodel.

              Co do chrzescijanskiej pomocy uciesnionym, to dzieci zawsza na mnie strasznie
              dzialaly. Wlasnie zalatwiamy sponsorowanie brzdaca z Etiopii, ale to juz tak
              calkowicie na marginesie...
              • fedorczyk4 Re: 09.08.05, 23:10
                Nic nie szkodzi, a jako federalna poczuję się dowartościowana. Co do tego
                dużego i małej gnidy, to z założenia wtrącanie represyjne poprzedzam wstępnym
                rozpoznaniem problemu po uprzednim uniemożliwieniu rękoczynów.
                • skynews Jeszcze raz aszar.kari ! 09.08.05, 23:31

                  Dziewczyna zaprezentowala kontrewersyjne tezy i ... zninela - chce znac odpowiedzi na moje pytanie.

                  Chce wiedziec np. kto i gdzie Cie przesladowal, Aszar ???

                  Nie wczodzi sie na forum z "rewelacjami" i nastepnie...znika, obojetnie co sie stalo.
                  Stosowanie takich metod, robi fora bez sensu !
                  • aszar.kari Re: Jeszcze raz aszar.kari ! 10.08.05, 23:45
                    skynews napisał:

                    >
                    > Dziewczyna zaprezentowala kontrewersyjne tezy i ... zninela - chce znac
                    odpowie
                    > dzi na moje pytanie.
                    >
                    > Chce wiedziec np. kto i gdzie Cie przesladowal, Aszar ???
                    >
                    > Nie wczodzi sie na forum z "rewelacjami" i nastepnie...znika, obojetnie co
                    sie
                    > stalo.
                    > Stosowanie takich metod, robi fora bez sensu !
                    >

                    A o urlopach, wakacjach, kanikulach slyszal? smile))
                    Chcesz wiedziec jak mnie w Polsce przesladowano? Po co? Co zamierzasz zrobic z
                    wiedza o moim prywatnym zyciu? To, ze Ty chcesz wiedziec, to bardzo cenne ale
                    forma w jakiej domagasz sie moich wynurzen, zniecheca do dzielenia sie pamiecia
                    i doswiadczeniami. Mowie zupelnie powaznie!
                    Bylam mniejszoscia w Polsce, potem mniejszoscia w Belgii, gdzie studiowalam i
                    od ponad 20 lat jestem mniejszoscia w Kanadzie. Moi rodzice byli mniejszoscia w
                    Turcji, w Rosji, w Polsce, na Wegrzech i w koncu we Francji. Moge wiec dosc
                    kompetentnie porownywac sposoby traktowania mniejszosci w roznych krajach i w
                    roznych okresach ostatniego co najmniej 50lecia. Kwestia przesladowania jest
                    kwestia czesto bardzo delikatna i osobista (np. pisownia imion), a bywa tez
                    kwestia zasadnicza i podstawowa (prawo do nauki jezyka, prawo do zrzeszania
                    sie, publikacji, poczucie bezpieczenstwa itp.) - wyliczanka czy podliczanie
                    blizn (mniej lub bardziej zagojonych) mija sie z celem, jesli sluzyc ma
                    wylacznie owemu wyliczaniu.
                    Sugerujesz, ze kieruje mna masochizm smile Byc moze jest to masochizm, a moze
                    naiwnosc nadziei? Bo widzisz, ja od lat probuje wmawiac sobie i innym, ze
                    Polska, ktorej paszport wciaz posiadam, ma jednak szanse na bycie krajem
                    dobrych ludzi. I potwierdzenia czy uzasadnienia dla mojej nadziei szukam w
                    polskich publikacjach i w tym, co pisza Polacy. Roznie z tym potwierdzeniem
                    bywa wink
                    Kto pyta, ponoc nie bladzi - umiejetnoscia jest jednak tak pytac, aby uzyskac
                    odpowiedz smile
                    Aszar
                      • aszar.kari Re: Jeszcze raz aszar.kari ! 11.08.05, 01:30
                        fedorczyk4 napisała:

                        > Aszar, z całym szcunkiem ale pytanie było proste więc odpowiedż mogła by byc
                        > też prosta gdybyś tylko chciała, nie rozumiem Twojej reakcji. Jest bogata w
                        > slowa, niestety nie ma w niej faktów.

                        Bo syty glodnego nie zrozumie - tak prosciej?
                        Gdybym chciala - ale NIE CHCE. Bo i NIE MUSZE smile Swoje przezylam, mam za soba -
                        czasem moze cos napisze a czasem nie - moja wola. Ciaganie kogokolwiek za jezyk
                        to kiepski sposob na uzyskiwanie odpowiedzi. Szczegolnie (!!!) gdy NIE MOGA one
                        byc proste.
                        A swoja droga, jak sobie wyobrazasz "prosta odpowiedz" na pytanie "jak bylas
                        przesladowana?" ??? W czym sie ta prostota ma, Twoim zdaniem, manifestowac -
                        w formie czy w substancji?
                        Aszar
                        • no_no Re: Jeszcze raz aszar.kari ! 11.08.05, 16:15
                          Aszar.Kari, podzielam Twój pogląd, że "ciąganie kogokolwiek za język,
                          to kiepski sposób na uzyskiwanie odpowiedzi". Powiem więcej, to bardzo prostacki
                          sposób, tym bardziej, jeśli pytania dotyczą intymnych, bardzo osobistych przeżyć.

                          W tym przypadku jednak, wspomniałaś w jednym z listów, że byłaś w Polsce
                          prześladowana, stąd pewnie ciekawość innych uczestników forum i prośby o
                          podzielenie się Twoimi przeżyciami związanymi z nietolerancją wobec mniejszości
                          w naszym kraju. Dla mnie jest to o tyle interesujące, co masz do powiedzenia, że
                          ja od zawsze byłem przekonany, że Polska, to jeden z bardziej tolerancyjnych
                          krajów na świecie, w którym od wieków Polacy w miarę zgodnie współżyją
                          z przedstawiciele różnych narodowości i wyznań (poza kilkoma niechlubnymi
                          wyjątkami). Twoje przeżycia i doświadczenia w tym względzie mogą być dla
                          uczestników i czytelników forum tym bardziej ciekawe, że jak wynika z Twoich
                          listów - masz bogaty życiorys wiążący się chociażby z zamieszkiwaniem w różnych
                          krajach - a poprzez to, możliwość porównań. Jeśli zechciałabyś podzielić się
                          swoimi przeżyciami, przemyśleniami, byłbym Ci bardzo wdzięczny. Chciałbym
                          czytać, co masz do powiedzenia, bo czuję przez skórę i klawiaturęsmile, że jesteś
                          niepospolitą i niezwykle ciekawą osobą, od której można się wiele nauczyć...a
                          chociażby może większej tolerancji dla "innych"?
                          I wiesz co?smile Bardzo intryguje mnie Twój nicksmile...Aszar.Kari...ładne imięsmile

                          Jestem pełen podziwu dla Twojej wprawy w posługiwaniu się językiem polskim,
                          zważywszy na fakt, że jesteś od wielu lat poza granicami Polski, a dodatkowo
                          wywodzisz się z innej niż Polska narodowości. Dla mnie jesteś bombasmile Chylę czoła...
                          Nie namawiam na siłę do zwierzeń, będę czekał cierpliwie na to, co sama zechcesz
                          napisać.

                          Pozdrawiam.

                          no_no - ciekawskismile
                          • fedorczyk4 no i 11.08.05, 18:22
                            poczułam się prostaczką, ale wydawało mi się że jeśli ktoś powołuje się i w
                            dużym stopniu używa jako argumentu w dyskusji swoich prywatnych i intymnych
                            przeżyć to może je zwerbalizować. Oczywiście że nie musi. W przeciwieństwie do
                            no_no niestety nigdy nie miałam złudzeń co do tolerancyjności w naszym kraju i
                            społeczenstwie i również doznałam, moja rodzina i ja "prześladowań" a na
                            wieloletniej emigracji byłam mniejszością, z tym że nie traktuję tego jako coś
                            wyjątkowego co spotkało tylko mnie. I jeśli nie chcę o czymś pisać to po prostu
                            nie poruszam tego tematu, zamiast się obruszać.
                            • aszar.kari Re: no i 11.08.05, 18:48
                              fedorczyk4 napisała:

                              I jeśli nie chcę o czymś pisać to po prostu
                              >
                              > nie poruszam tego tematu, zamiast się obruszać.

                              Przesledz watek, jak sie cala rozmowa zaczela. Z jakiegos powodu Aszar stala
                              sie ciekawszym obiektem do dyskusji niz tytulowe UK smile
                              A to sie porobilo wink
                              Aszar
                              • fedorczyk4 Re: no i 11.08.05, 18:56
                                Masz osobowośc i nasze forumowe chłopaki na Ciebie lecą, za to sie płaci.
                                P.S. Prześledziłam za nim coś napisałam, taki mam narów.
                          • aszar.kari Hmmm... jak dziewczyne ladnie prosza.... ;))) 11.08.05, 18:39
                            no_no napisał:

                            > I wiesz co?smile Bardzo intryguje mnie Twój nicksmile...Aszar.Kari...ładne imięsmile
                            >
                            > Jestem pełen podziwu dla Twojej wprawy w posługiwaniu się językiem polskim,
                            > zważywszy na fakt, że jesteś od wielu lat poza granicami Polski, a dodatkowo
                            > wywodzisz się z innej niż Polska narodowości. Dla mnie jesteś bombasmile Chylę
                            czo
                            > ła...
                            > Nie namawiam na siłę do zwierzeń, będę czekał cierpliwie na to, co sama
                            zechces
                            > z
                            > napisać.
                            >
                            > Pozdrawiam.
                            >
                            > no_no - ciekawskismile
                            >

                            Dzieki za zlagodzenie tonu (glownie mojego - mea culpa smile
                            Dawno juz temu pytano mnie o moje imie, tu jest odpowiedz:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=20218949&a=20264824
                            Moj zawod wymaga poslugiwania sie jezykami wiec pielegnuje wszystkie poznane
                            bardzo starannie a do Polski i polskiego zwyczajnie mam sentyment smile
                            Narzekac nie lubie ani tym bardziej nie lubie wypominac chocby to mialo byc
                            tylko takie ogolne wypominanie.
                            Moze wiec napisze tak: wyobraz sobie, ze masz klopot z zarejestrowaniem imienia
                            Twojego dziecka, bo nie jest to imie z kalendarza i nawet
                            przepis "gwarantujacy" takim, jak Ty prawo do nazywania dzieci w Twoim jezyku,
                            nie chroni Cie przed armia urzednikow, ktorzy znaja tylko jedna odpowiedz "w
                            Polsce nie ma mniejszosci narodowych, wszystkie dzieci urodzone w Polsce i
                            majace polskich obywateli za rodzicow, sa Polakami (!), prosze wybrac polskie
                            (!!!) imie"; gdy juz Ci sie uda z imieniem (kto by tam liczyl czas, energie i
                            koszty), zaczyna sie "polka" w przychodni, w szkole, przy jakichkolwiek
                            zapisach na cokolwiek - imie jest problemem. I Ty jestes problemem, bo z uporem
                            maniaka wpisujesz wszedzie i zawsze, gdy trzeba, ze narodowosc masz jaka masz a
                            nie jest to narodowosc polska, jakby tego oczekiwal urzednik. Nawet nie
                            policzysz razy, kiedy to jakis urzednik bezceremonialnie skresli nazwe Twojej
                            narodowosci i napisze swoja lapa "polska" olewajac totalnie Twoje protesty w
                            tej sprawie. A jesli chodzisz do szkoly, na lekcjach historii, polskiego,
                            wychowania obywatelskiego dowiesz sie po wielekroc, ze "przed II wojna swiatowa
                            Polska miala takie to a takie mniejszosci narodowe ale po II wojnie swiatowej
                            MNIEJSZOSCI NARODOWYCH W POLSCE NIE MA" i chocbys za kazdym razem wstawal i
                            mowil, ze wlasnie JESTES, zawsze uslyszysz, ze skoro urodziles sie w Polsce,
                            Twoi rodzice sa polskimi obywatelami (!) to Ty jestes Polakiem. A jeszcze jak
                            na dodatek wygladasz jak np. Cygan, bedziesz obrywal w szkole od kolegow i
                            kolezanek, bedziesz podejrzewany za kazdym razem, gdy komus zginie cokolwiek,
                            bedziesz przez nauczycieli oceniany surowiej za wszelkie przewinienia. Jesli
                            nie daj Boze, masz lekki akcent jak np. mialo oboje moich rodzicow, dowiesz sie
                            w roznych okolicznosciach, ze mowisz niezrozumiale, bedziesz traktowany
                            nieuprzejmie lub po prostu uslyszysz wiele inwektyw na temat "takich jak Ty"
                            (cokolwiek by to nie mialo oznaczac). Jesli bedziesz chcial uczyc swoje dzieci
                            Twojego jezyka, kupowac Im literature w Twoim jezyku, spotkasz sie ze wszelkimi
                            mozliwymi barierami i utrudnieniami lacznie z tym, ze ksiazki przysylane Ci zza
                            granicy beda konfiskowane lub ordynarnie i zlosliwie niszczone na Twoich oczach
                            w urzedzie celnym sad A gdy po raz kolejny zostaniesz przez kogos pobity lub
                            popchniety slyszac przy tym wiazke inwektyw odnoszacych sie do Twojego nie-
                            polskiego pochodzenia, wladza (milicja/policja) da Ci do zrozumienia, ze nic w
                            Twojej sprawie zrobic sie nie da, bo wlasciwie to sam sobie jestes winien, ze
                            nie jestes Polakiem. W pracy bedziesz zawsze ostatni do awansu i podwyzek, bo
                            nie jestes "nasz".
                            To sa takie male sprawy, prawda? Drobiazgi, uklucia, nic wielkiego. Nikt nie
                            umarl, nikt nie doznal trwalych uszkodzen, przeciez wlasciwie nic sie nie
                            stalo. Ale tak nie musialo byc. Bo to, ze np. PRLowska biurokracja i maszyna
                            urzednicza byla beznadziejna, to dotyczylo wszystkich obywateli ale to, ze
                            poszczegolni obywatele SAMI Z SIEBIE poddawali sie propagandzie gloszacej, ze w
                            Polsce nie ma mniejszosci choc ta "mniejszosc" mieszkala w Ich bloku i chodzila
                            z Ich dziecmi do szkoly, to sa juz tylko odpryski uderzajace w
                            indywidualnych "innych". Ktos napisal wczesniej, ze Ukraincy mieszkajacy w
                            Kanadzie, zle mowia o Polakach - jesli mieli podobne doswiadczenia, czy
                            naprawde uczciwie mozna Im sie dziwic? A jak mieli Niemcy na Slasku? Albo
                            Tatarzy gdzies pod Bialymstokiem? A Lemkowie? No ale nas wszystkich przeciez
                            NIE BYLO smile I zapewne jest tak, jak napisales - wiekszosc Polakow zyla w blogim
                            przekonaniu, ze Polska jest krajem tolerancyjnym i wszyscy traktowani sa
                            sprawiedliwie. Ale to jest wylacznie opinia WIEKSZOSCI a wiekszoscia nie jest
                            trudno byc, duzo trudniej jest byc mniejszoscia smile
                            Nie chce konczyc z gorycza, bo jak napisalam poprzednio, wciaz zyje nadzieja,
                            ze to przeszlosc. Moze wiec tak - piekno i sila demokracji sprawdzaja sie nie w
                            tym, ze wiekszosc stawia na swoim ale przede wszystkim w tym, ze mniejszosci
                            czuja sie bezpieczne i chetnie wlaczaja sie w budowanie czegos wspolnego.
                            Jak za dlugie, to ja bardzo przepraszam.
                            Aszar
                            • fedorczyk4 Re: Hmmm... jak dziewczyne ladnie prosza.... ;))) 11.08.05, 18:55
                              Hmm... mój syn środkowy wcześniej wrócił ze szkoły i nie zastał mnie w domu.
                              Siedział sobie na klatce schodowej i czekał. A tu nagle pojawia się sąsiad z
                              policją i wrzeszczy: ten cyganiuk tu kikuje kogo obrobić ja już go tu kilka
                              razy widziałem- Mały ciężko przerażony stara się wyjaśnić że to normalne, bo on
                              tu mieszka, ale niestety ze strachu mówił jeszcze bardziej łamaną polszczyzną
                              niż zwykle i musiałam odbierać go z komisariatu. To sie działo roku pańskiego
                              2000-go w mieście stołecznym Warszawa.
                              • aszar.kari Oj, te warszawskie wspomnienia :( 11.08.05, 19:29
                                fedorczyk4 napisała:

                                > Hmm... mój syn środkowy wcześniej wrócił ze szkoły i nie zastał mnie w domu.
                                > Siedział sobie na klatce schodowej i czekał. A tu nagle pojawia się sąsiad z
                                > policją i wrzeszczy: ten cyganiuk tu kikuje kogo obrobić ja już go tu kilka
                                > razy widziałem- Mały ciężko przerażony stara się wyjaśnić że to normalne, bo
                                on
                                >
                                > tu mieszka, ale niestety ze strachu mówił jeszcze bardziej łamaną polszczyzną
                                > niż zwykle i musiałam odbierać go z komisariatu. To sie działo roku pańskiego
                                > 2000-go w mieście stołecznym Warszawa.

                                A czy ja moge prosic o jakas podnoszaca na duchu wersje wydarzen? smile))
                                No przeciez pisze, ze ma byc lepiej a nie jak bylo - jesli gdzies wladza lezy
                                na ulicy, to sie chyba rzuce i podniose zeby zaprowadzic porzadek wink
                                Witam Twojego syna w szaro-burym kregu moich wlasnych wspomnien - i jak tu miec
                                dobry humor na wakacjach z tesciowa a takie wlasnie uprawiam?
                                Aszar
                                • fedorczyk4 Re: Oj, te warszawskie wspomnienia :-)) 11.08.05, 20:20
                                  Aszar pozytywnie jest, bo mój środkowy syn czuje się i jest Polakiem w tym
                                  samym, jeśli nie większym stopniu, w jakim jest Francuzem, ale ludzkiej
                                  mentalności się nie zmieni i innego, nie znanego, ludź zawsze będzie się bał, a
                                  na własny strach zawsze będzie reagował agresją. Za to ja bardzo lubię moją
                                  teściową i chętnie spędziłabym z nią wakacje ( na loterii teściowych wygrałam
                                  główną nagrodę)
                                  Marku, piszę w swoim imieniu i też bez podtekstów, uwielbiam Cię trwale. Co nie
                                  zmienia faktu że ciągle się nie zgadzam z Twoimi poglądami, mimo że jak już
                                  pisałam nie jestem pacyfistką. Nie jestem też antyglobalistka, socjalistką,
                                  postkomunistką, ani nawet nie ma we mnie joty antyamerykanizmu. Moja kobiecość
                                  też nie ma nic z bluszczu i nie wpływa na moje poglądy polityczno-społeczne.
                                  Przypominam Ci że w naturze (czy zoologii) to samice bronią młodych i gniazda,
                                  lew jest królem tylko w legendach. Polują i walcza lwicesmile
                              • jej_maz Re: 11.08.05, 19:47
                                Wydaje mi sie, ze raczej trudno wymagac (co nie znaczy ze nie powinno sie) aby
                                w kraju gdzie dziewiecdziesiatilestam procent obywateli jest jednej narodowosci
                                rasy i wyznania, aby innosc nie rodzila ciekawosci a czasami nawet obaw (inne,
                                nieznane a wiec bronmy sie atakiem). Wiem dokladnie o czym piszecie, ba! Nawet
                                sam wiem jak durne byly przepisy i mentalnosc jako ze mi nie chcieli
                                zarejestrowac syna pod imieniem Gabor bo nie polskie! (prosze; nie pytajcie
                                dlaczego Gabor i jak mu teraz wink) Znam tez malzenstwo Polaka z Portugalka,
                                ktore mieszkalo pare lat gdzies w centralnej Polsce; te same opinie - nie ze
                                wrogosc, ale innosc rodzaca ciekawosc, ktra czasami przekracza granice
                                przyzwoitosci. Tak czy inacej uwazam, ze Polacy nie sa az tak zli jezeli chodzi
                                o ta tolerancje - niech no tylko przypomne nasza historie; gdy wyganiano Zydow
                                z calej Europy, to wlasnie tu znalezli (ku oburzeniu owczesnego dzisiejszego
                                Zachodu) schronienie i opieke. Mam wrazenie, ze Polska i Polacy, na podstawie
                                pojedynczych przypadkow czy indywidualnych, zlych doswiadczen, padaja ofiara
                                szufladkowania i to na tej gorszej polce. Aby nie byc goloslownym, to ostatnimi
                                laty we Francji zanotowalo sie kilkakrotnie wiecej przypadkow antysemityzmu ale
                                to wlasnie o Polsce sylszy sie jako o nietolerancyjnym kraju, poniewaz tam
                                wlasnie lezy Oswiecim i Jedwabne. Uwazam, ze nie jest az tak zle a ja to juz
                                Was kocham na zaboj wszystkie czasnookie (innookie tez) dziewczyny wink))
                            • no_no Re: Hmmm... jak Aszar Kari ładnie prosza.... ;))) 11.08.05, 20:00
                              to...no_no - Aszar jest gotowa się otworzyć i można dużo ciekawych rzeczy z Jej
                              ust usłyszeć. Masz rzeczywiście piękne i bogatesmile imię i nie dziwię się
                              rodzicom, że bardzo walczyli, by komunistyczni urzędnicy nie "przekręcili" go
                              i nie zmienili w nim nawet jednej literkismile Bardzo Cię przepraszam Aszar za to,
                              że ze strony polskich urzędników i mieszkańców mego pięknego, chrześcijańskiego
                              kraju, spotkało Ciebie i Twoją rodzinę tyle przykrości...Wybacz im, nie
                              wiedzieli co czynią...

                              Dziękuję za tak szybką odpowiedź. Czytałem ją z wielkim zainteresowaniem od
                              pierwszej do ostatniej literki. Żywię w sobie cichą nadzieję, że to o czym
                              piszesz, jest już w Polsce tylko smutną historią (której wielu Polaków, tak jak
                              i ja, jest zupełnie nieświadomych). List Fedorczyk zdaje się temu przeczyć, ale
                              ja jestem przekonany, że to są incydentalne przypadki...Chciałbym, żeby
                              dyskryminacja innych narodowości nie miała nigdy miejsca w moim kraju...
                              chciałbym...wierzę w to, że podobne gehenny, które Ty przechodziłaś, nie będą
                              miały miejsca w stosunku do żadnego dziecka w tym kraju, moim i Jego kraju...

                              Jeszcze raz Cię przepraszam Aszar Kari w imieniu Polaków życzliwych Wszystkim
                              innym narodowościom.

                              no_no - pozdrawiam bogatą ormiańską duszęsmile
                • jej_maz Re: 10.08.05, 02:17
                  Dorus (moge tak? od FeDORCZYK... Dorczyk...Dora...Dorus wink)), czyli narazasz
                  sie na przypadkowego siniaka aby ich rozlaczyc a pozniej, jak juz poznasz
                  prawde co robisz? Idziesz swoja droga i pozwalasz by duzy kontynuowal, czy
                  nawet jestes gotowa sie przylaczyc? A moze po prostu lepiej (i bezpieczniej)
                  sie nie wtracac... no... przynajmniej jak jest dalej od domu? Wiem, wiem;
                  pytanie przynajmniej dziwne, bo chrzescijanska milosc blizniego i cywilizacja,
                  prawo uznajacego wszystich za niewinnych do puki nie udowodni sie winy i inne
                  bla bla bla bla... ale tak zastanow sie, czy wlasnie taki system wartosci nie
                  odslonil tego tylka zachodowi? Popatrz; palant siedzi w Rzymie i bimba sobie z
                  Zachodu powolujac sie na NASZE wartosci i prawodawstwo (ekstradycja) podczas
                  gdy gotow byl umrzec, aby wlasnie te wartosci zniszczyc. Hmmm... tak na
                  marginesie, to Zachod nie mial problemow z porwaniem Miloszewicza do Hagi... ot
                  i nasza (tez zachodnia) dwulicowosc...

                  Wracajac jednak do podstawowego tematu UK, terroryzmu i Iraku, to uwazam, ze do
                  interwencji zbrojnej wcale nie musialo dojsc, gdyby wszystkie kraje
                  przestrzegaly blokady gospodarczej i handlowej nalozonej na Irak. Sadze, ze gdy
                  glod tylek sciska, to nie pierdoly sa w glowie. Ale coz; to wlasnie Francja
                  kontynuowala handel ropa z Husein'em, Rosja nie moze sobie darowac utraty
                  pozycji i bedzie robyc wszystko aby nabruzdzic US nie wspominajac o
                  indiwidualnej pazernosci wysokich oficjeli ONZ-u. Pociagne ta mysl dalej; gdyby
                  ONZ miala wiecej adrenaliny i tym samym chociaz odrobine autorytetu, moglaby
                  roznymi sankcjami zmuszac wszystkie strony praktycznie wszystkich konfliktow do
                  zalatwienia problemow droga pokojowa. Poniewaz jednak ONZ jest politycznym (i
                  cholernie drogim) eunuchem, USA jest jedynym krajem, ktory jest wystarczajaco
                  silny aby pilnowac porzadku. Tak - nie ludzmy sie - swiat potrzebuje policji
                  tak jak kazdy kraj potrzebuje aparat przymusu do respektowania norm wspolzycia.
                  Za naszych czasow nie cierpialo sie ZSRR, bo wlasnie on trzymal nas za twarz -
                  US; demokracja i nie trzyma nikogo za twarz, ale spelniajac wazna role jest
                  nienawidzone w podobnym natezeniu. Tu zatrzymam sie na moment. Przyznam, ze nie
                  rozumiem tego calego antyamerykanizmu w europie i jedynym wytlumaczeniem jest
                  to, ze Francuzow skreca ze stracili biznes z iracka ropa a pozostali po prostu
                  nie lubia lepszych, tak jak nie lubi sie lepiej wyksztalconego, na lepszym
                  stanowisku i bogatszego kuzyna' a juz zupelnie sie zapomina ze doszedl do tego
                  wlasna, ciezka praca.

                  Tak czy inaczej nigdy nie ukrywalem, ze ciesze sie, iz Bush i Blair nie sa
                  oenzetowskimi eunuchami i swoim dzialaniem ten pierwszy odpowiednio zareagowal
                  i nie dopuscil do powtorzenia sie w US 11 Wrzesnia a drugi (jestem przekonany)
                  nie dopusci do 7 Lipca u siebie i zycze im powodzenia w Iraku, a jak bedzie
                  potrzeba to i w Iranie i Korei Pn.

                  PS. Jedna uwaga (chociaz i tak nie sadze aby ktokolwiek mi uwierzyl) traktuje
                  ta rozmowe (i pare innych) z czysto akademickim podejsciem. Oznacza to, ze
                  glosno mysle i niekoniecznie przedstawiam swoje poglady. Ciesze sie jednak ze
                  mysle i ze mam watpliwosic... swiadczy o tym ze jeszcze zyje wink))

                  Uklony dla wszystkich - Mark
                    • jej_maz Re: zaiste... 11.08.05, 02:28
                      Jest takie dosadne, ale bardzo trafne powiedzenie o relacji wysokosci z jaka
                      idzie sie do toalety w stosunku do wysokosci zawieszenia tylka. Poniewaz ja mam
                      te proporcje ustawione na bardzo przecietnym (i tym samym na wygodnym w uzyciu)
                      poziomie, powiem szczerze; nie jestm na sto procent pewnien co przez to madre
                      slowo chcialas powiedziec. Na wszelki wypadadek jednak - gdyby przypadkiem byl
                      to komplement pod moim adresem (co by mnie bardzo zdziwilo z Twojej strony, ale
                      nigdy nie wiadomo co kto w danym momencie wacha wink) - powiem dziekuje i
                      usmiecham sie lekko zawstydzony wink)
                  • fedorczyk4 Doruś do Jej_ Męża 10.08.05, 21:25
                    Niech bedzie Doruś, Drogi Marku, nikt nigdy mnie tak łagodnie i słodko nie
                    nazywał! Co nie zmienia faktu że owszem gotowa jestem za siniaka wmieszać się w
                    sprawy które uważam za ważne. I nieraz po paszczy obrwałam. W kazdym tego
                    określenia znaczeniu. Nie mieszam sie w kazda burdę, ale jeśli juz, to robię to
                    po całości. Są rzeczy i idee za które gotowa jestem zapłacić nawet własną
                    (niebanalną)urodą.Mimo wieku i cynizmu.
                    • bodzio49 do Jej_ Męża 10.08.05, 22:19
                      Na szczęście jest jeszcze wielu myślących podobnie. I choć nie zawsze się z
                      Tobą Marku zgadzałem to jesteś mi bliski (o poglądach na politykę,
                      demokrację,tolerancję myślę) jak mało kto. Pisz śmiało i nie przejmuj się tak
                      osobami z "pisankami" nie tylko w spodniach smile
                      • jej_maz Re: do Jej_ Męża 11.08.05, 02:29
                        A Bog Ci zaplac za dobre slowa Bodzio. I mowie to z najwieksza powaga, jako ze
                        juz zaczalem sie tu zastanawiac czy to swiat dookola zwariowal, czy moze ze mna
                        cos jest nie tak. Chce ten watek (juz prawie setka) niejako podsumowac i tutaj
                        byloby dobre miejsce, ale chyba zrozumiesz, ze z racji mojego szacunku do plci
                        ladniejszej, zrobie to odpowiadajac Dorci wink)
                    • jej_maz Re: Doruś 11.08.05, 02:37
                      Dorus - dzieki za laskawe przyzwolenie na odrobine poufalosci (bez zadnych
                      podteksow wink)

                      Przez ten watek przewinelo sie wiele tematow, gdzie niektore z nich same w
                      sobie sa podstawa do zalozenia calych for. Moze kiedys dojrzejemy do dluzszej
                      rozmowy na wszystkie z nich, ale na razie nie sadze aby byl ich czas. Wbrew
                      pozorom wszyscy mamy takie same poglady, moralnosc i podobny sposob myslenia.
                      Naprawde tak uwazam. Jedyne co nas dzieli to bagaz doswiadczen, temperament i
                      mniej lub bardziej rozwineta umiejetnosc precyzyjnego interpretowania czyis
                      slow i przelewania wlasnych mysli na "papier". Popatrz; kazdy chce zyc w
                      spokoju, we wzajemnym szacunku, w respektowaniu naszych innosci i wzglednym
                      dobrobycie. Pracujemy na to ciezko i uczciwie; wychowujemy dzieci, udzielamy
                      sie spolecznie i dziekujemy za to wszystko Bogu, kazdy na wlasny sposob i
                      obrzadek. Kazdemu robi sie smutno slyszac wiadomosci o czyims nieszczesciu i
                      kazdy potepia tych, ktorzy te nieszczescia powoduja. Zauwazam tu roznice miedzy
                      podejsciem mezczyzn a kobiet, ale to tez jest latwe do wytlumaczenia. Jako
                      samce niejako instynktownie nastawiamy sie na bronienie naszego stada, czy to
                      przed nienaturalnym zachowaniem seksualnym, czy tez przed fizycznym zagrozeniem
                      jakie niesie ze soba np; terroryzm. Panie jestescie bardziej liberalne,
                      poniewaz podswiadomie wiecie, ze my Was zawsze obronimy. Wcale to nie oznacza,
                      ze jestesmy brutalni, egoistyczni, nietolerancyji czy ekstremalni w pogladach -
                      z wlasnego przykladu podam, ze trojke moich najblizszych przyjaciol, to
                      Libanczyk, Haitanczyk i z chlopak Indii urodzony w Rodezji. Nie przeszkadza nam
                      roznica w kolorze skory czy religii, wiedzac, ze kazdy z nas respektuje
                      drugiego. Tak a propos jestem w Toronto mniejszoscia, jako ze kolorowych jest
                      juz wiecej niz bialych... i nie mam z tym problemu. Powiem wiecej, pomimo
                      roznic kulturowych i religijnych wszyscy zgadzamy sie z teza, iz swiat zatraca
                      swoj zdrowy rozsadek. Tak; tu chodzi o zdrowy rozsadek i takie podejscie do
                      rozwiazywania problemow. Jezeli ktos nawoluje do nienawisci w UK, to Blair robi
                      rozsadnie wyrzucajac tych ludzi z kraju. To rwace sobie wlosy z glowy
                      organizacje obrony praw czlowieka sa nierozsadne. Jezeli kocham sie z moja
                      zona, to robie to w intymny sposob i nie wychodze na ulice tego demonstrowac.
                      Ci co wynosza lozko na bruk sa nierozsadni, gdyz robia sobie wiecej szkody niz
                      pozytku takim zachowaniem. Jezeli ktos podklada bombe w pociagu zabijajac ponad
                      dwiescie osob w odwecie za utrate Polwyspu Iberyjskiego kilkaset lat temu to
                      jest to zwykly morderca a nie bojownikiem w imie wiary i tak powinien byc
                      traktowany. Wracajac do obrony - to Bush spelnia wlasnie taka role; nikt chyba
                      nie zapomnial ze to najpierw zginela dwa tysiace niewinnych ludzi... jakby ktos
                      by zrobil krzywde komus z mojej rodziny, tez bym wyciagnal kij bejsbolowy i
                      walil ile wlezie. Nie chce zanudzac przykladami, ale wlasnie brak rozsadnego
                      podejscia do bardzo wielu spraw w dzisiejszym swiecie martwi mnie najbardziej.
                      Swietnie ktos to napisal w watku o tym mlodym czlowieku z Holandii; wszyscy tak
                      strasznie koncentruja sie na byciu politycznie poprawnym, ze zapominaja wlasnie
                      o rozsadku. Bo czyz nie rozsadniej byloby wpiepszyc gnojkowi kilka kijow na
                      goly tylek i pokazac prawdziwy Oswiecim? Pierwsze odstraszyloby innych a drugie
                      pozwolilo zrozumiec, ze te kije to jeszcze nic za az taka glupote. A tak co?
                      Ktos pogrosi mu palcem i bedzie po sprawie..., az do nastepnego razu, gdy inny
                      gowniarz zobaczy ze to niezla zabawa a do tego jaka popularnosc i zrobi cos
                      podobnego. Tak samo rzad Hiszpanii poddajac sie takiej terrorystycznej presji
                      jest nierozsadny i jestem przekonany ze za to jeszcze strasznie zaplaci. Obym
                      sie myli w oby przypadkach.

                      Nie patrzcie zle na tych, co maja odwage bronic to co najblizsze zamiast udawac
                      poprawnosc i polityczna mode bycia niekompetentnym. To nie przemawia przez nas
                      ekstrema, rasizm, ksenofobia, nietolerancja, nieomylnosc czy inna cholera, ale
                      chec, aby wszyscy zyli w zgodzie przy zachowaniu jak najwiecej tego zdrowego
                      rozsadku.

                      Pozdrawiam - Mark

                      PS - Alez walnalem tekst! Toc to Trybuna Ludu by wysiadla! smile) Przepraszam za
                      to, ale napisalem naprawde to co mysle. Wkurza mnie jeszcze jedna rzecz; moja
                      ortografia. Strasznie mi przykro i jest mi powaznie wstyd, ale jakbym mial za
                      kazdym razem siegac do slowniczka, to chyba bym nic nie napisal, alby wszystko
                      wykasowal po poprawce. Za to macie Marka moze niezbyt ortograficznego ale za to
                      bardzo spontanicznego wink)
        • adrianab Re: UK 29.08.05, 17:48
          > Co do interwencji w rejonach swiata jak Rwanda czy Sri Lanka, to
          > tymi powinni zajac sie kraje sasiadujace - to jest cos, gdzie zachod moze
          > zrobic wiecej zlego niz dobrego nieumiejetnym postepowaniem.

          Przychylam się do tej wypowiedzi. Długoletni udział Norwegii, czy Japonii w
          negocjacjach pomiędzy Tamilami, a syngaleskim Rządem na Sri Lance jedynie co i
          rusz zaognia konflikt.

          SriLankanGirl
          srilanka.blog.onet.pl

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka