jutka1 21.08.05, 00:04 Nie od parady mam pseudonim "pytajnik". Watek na pytania nie pasujace do innych watkow, ale tez nie na tyle wazkie zeby az nowe watki zakladac. cd za sekunde Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: Pytania 21.08.05, 00:06 pytania mam dzis dwa: - czy glodn-y z zeszlego roku to nasz glodn_y? - co sie stalo z krwawym? ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania 21.08.05, 00:15 To bylo nastepne, Pani Tele-pat-ko Co jest z Adzielcem? Odpowiedz Link
oqo Re: Pytania 21.08.05, 00:15 głodny wg mnie apetytu nie stracił a krwawy zbliżył się do niskich temperatur ale mylić się jest rzeczą ... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania 21.08.05, 00:18 Oqo Dawno Cie nie bylo, czy nie doczytalam? Obie odpowiedzi zrozumialam. Chyba Tzn. na pewno chyba )))))))))))) Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Pytania 21.08.05, 08:51 jutka1 napisała: > - co sie stalo z krwawym? skąd to dzisiaj przypomnienie o nim ? Bywał tutaj ze 2 lata temu. czasami podrzucał długie, ociekające łzami smutne wydarzenia i ... znikał czy dzisiaj zagląda na forum ? może pod innym nickiem, ale o tym mogą tylko same "niebiosa" ... Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Pytania 21.08.05, 09:05 Chyba krwawy pisze tutaj pod innym nickiem. Jeśli coś mi się nie pokićkało to Mark wie pod jakim. A głodny doszedł do sporej wprawy w zakładaniu nowych nicków więc to nic dziwnego. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania 21.08.05, 11:31 na-zarty napisała: ********* )))) Plec tez zmieniasz, czy to ktos inny ? )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania 21.08.05, 11:33 Skad przypomnienie? Czytalam baardzo stare watki (na nostalgie za minionymi czasami mnie wzielo w przerwie miedzy jedna robota a druga) i sie natknelam. Ja wtedy Was tylko podczytywalam, ale lubilam czytac krwawego )) Odpowiedz Link
jutka1 Re: ws. kotow 22.08.05, 23:21 A za kazdym razem jak mam gdzies wyjechac to dzien wczesniej Stokrota odmawia zlazenia z kolan. Zwykle 2-3 sesje dziennie wystarczaja Ki czort? Odpowiedz Link
skynews Re: ws. kotow 22.08.05, 23:49 Czuje to ze bedzie sama. Niejako daje Ci do zrozumienia zebys o niej nie zapomniala. Kot pozostaje przez całe swoje życie dużym dzieckiem, traktuje nas jak swoich przybranych rodzicow. Okazuje nam swoje uczucia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: ws. kotow 22.08.05, 23:58 Ale skad ona moze to czuc z wyprzedzeniem??? Zaznaczam, ze walizka niespakowana, zadnych dzis sladow wyjazdu nie bylo.. Odpowiedz Link
lablafox Re: ws. kotow 23.08.05, 10:43 Koty tak mają , wyczuwają , którymś ze zmysłów nadchodzący wyjazd. Onegdaj nasz kot , wczesniej kot kawalerski mojego mżęza ,gdy tylko zaczynaliśmy przygotowywać się do wyjazdu , zaczynał znosić myszy do domu. Już wiedzieliśmy ,że on wie, ale on słyszał nase rozmowy. Może stokrotka wyczuwa jakieś specyficzne wibracje twojego organizmu , związane z wyjazdem, a moze czyta w myślacj??? Odpowiedz Link
jutka1 Re: ws. kotow 23.08.05, 11:01 Czasem mam podejrzenia, ze czyta w myslach Musze wiecej o kotach poczytac. Jakies rekomendacje lektur moze? Odpowiedz Link
skynews Re: ws. kotow 23.08.05, 11:56 Mowilas chyba kiedys o naukowym odkryciu ze koty i jeszcze jakis ssak morski jako jedyne na tej ziemi maja w mozgu obszar, ktory z duzej odleglosci odbiera i rejestruje najmniejsze nawet zmiany pol i fal elektromagnetycznych wysylanych rowniez przez mozg czlowieka. Byc moze nawet nasz podswiadomy stres i troski zwiazane z wyjazdem powodujac zmiany pola elektromagnetycznego wokol nas, kot rejestrujac i odbierajac to, czuje lub wie ze sa lub nastapia zmiany. Cos z pewnoscia w tym jest... Odpowiedz Link
jutka1 Re: ws. kotow 23.08.05, 12:45 Ktos mi o tym opowiedzial - te drugie to byly chyba koniki morskie. Musze cos o tym znalezc i poczytac. Odpowiedz Link
mammaja Re: ws. kotow 23.08.05, 14:17 Pewien znajomy, podczas kilkumiesiecznego pobytu w Stanach (naukowego) mial bardzo trudny psychicznie okres, jakos mu sie nie ukladalo, nie sypial i wtedy zaczal do niego przychodzic kot. Siadal przy nim i mruczal, dotrzymywal towarzystwa.Odegral role naprawde terapeutyczna. Po kilku tygodniach znajomy "zlapal rownowage", poczul sie lepiej, kot przestal przychodzic. Przypadkowo dowiedzial sie, ze w sasiedztwie zginal pod samochodem pies, wlasnosc starszego,samotnego pana. I ze zaczal do niego przychodzic kot i dotrzymywac mu towarzystwa. To byl ten sam kot! Historia nieprawdopodobna,ale w 100% autentyczna! Odpowiedz Link
jutka1 Mr. Ed czyli kon ktory mowi... 26.08.05, 18:25 ... albo kot, ktory aportuje. Widzieliscie cos takiego? Ja wlasnie obserwowalam pol popoludnia - kot aportuje... Mammajko, Twoja historia mnie nie dziwi. Koty sa niesamowite. Odpowiedz Link
byfauch Re: Pytania 23.08.05, 07:44 To bardzo miłe Jutka. Dziękuję. Od razu człowiek lepiej znosi tę paskudną pogodę za oknem. Pozdrowienia z ponurego Stuttgartu. byfauch, dawniej krwawy Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pytania 23.08.05, 09:40 ) To Ty? OK Nie martw sie pogoda, od Was odejdzie, przyjdzie do nas.. Tak to juz jest Pozdrawiam J. Odpowiedz Link