Dodaj do ulubionych

Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne

04.02.06, 20:17
Mroz wrocil, jeszcze troszeczke pomarzniemy, ale jest coraz jasniej...Milej
niedzieli smile
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 08:58
      Szybko sie witam, zanim rozloze sie przy "beznetowym" laptopie.
      Przede mna dzien intensywnej pracy, ale mysle, ze do wieczora sie wyrobie.
      Za oknem bialo, snieg popaduje, prawie zero samochodow - ot, cicha wiejska
      niedziela zima.

      Dziendobrybardzo smile
      • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 10:01
        >Witam niedzielnie.Wyspana i w dobrym
        nastroju mam zamiar wybrać się znowu na
        spacer.Pogoda super:lekki mróz,słonecznie i
        bezwietrznie.Jutko,trochę mi Cię żal,że musisz
        dziś pracować.Z drugiej jednak strony,praca=kasa smile
        • mammaja Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 10:53
          Znowu zimowy pejzaz z dodatkiem slonca.Nawet nie wiem ile mroxzu, ale skrzy sie
          swiat,malutki sniezynki fruwaja - nie wime, czy to z drzew czy z nieba.
          Nostalgia za wiosna.
          • ewelina10 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 12:14
            Dziendoberek
            Przy takiej pogodzie jak dzisiaj nie tęskno mi za wiosną. Śnieg się mieni od
            świecącego słońca i jest bajkowo smile Właśnie wróciłam z długiego spaceru znad
            kanałku, który jest pokryty grubym lodem. Psica cała zziajana, pysk zaśnieżony
            od ciągłego nurkowania w puszystym śniegu za kijem leży sobie teraz i wylizuje
            opuszki łap z resztek śniegu, który zamienił sie w kuleczki lodu dokuczliwe dla
            niej w chodzeniu.
            Skorzystałam z pomysłu Mammaji i wciągnęłam buty górskie jak wychodziłam na
            dwór. Rewelacja - są wygodne, ciepłe i się nie ślizgają. Wszystkie inne buty
            zimowe nadają się tylko do kosza.
            • jutka1 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 12:26
              Od powrotu z Australii nosze tylko gorskie buty - w innych za zimno, za slisko i
              potencjalnie niebezpiecznie. Kij z elegancja, kto chce byc elegancki w takie
              chlody? (plus, na szczescie nie mialam od powrotu zadnych okazji, kiedy
              musialabym wychodzic w innych niz sportowe ubraniach smile))
            • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 15:34
              >Powtórzę za Ewaliną,po prostu jest BAJKOWO!!!
              Spacerowałam w ogrodzie botanicznym,pokrytym
              skrzącym się świeżutkim pyłkiem śniegowym,który
              pruszył w nocy.Słońce tak pięknie świeciło,że mimo
              mrozu nie chciało się wracać do domu.Obserwowałam
              dzikie kaczki na zamarzniętym kanale,wróble i inne
              ptactwo(szkoda,że nie pomyślałam by zabrać chlebek i
              ziarenka dla nich).Zdziwiło mnie,że tak dużo dorosłych
              jeżdziło na łyżwach na lodowisku ( też bym jeszcze
              zaryzykowała,tylko samej trochę głupio ; )Nie wiem kiedy
              zleciało 1,5g.Teraz już po obiedzie dopadł mnie leń,ale
              muszę go przezwyciężyć,gdyż jedziemy na kawę do kuzynostwa.
              Miłego popołudnia,zajrzę tu wieczorkiem smile
        • jutka1 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 12:27
          Joujou, dzieki, ale masz racje - zlecenia = kasa big_grin

          Poza tym idzie mi dobrze, odpukac. Moze sie przed wieczorem obrobie - a mialam
          wizje siedzenia dlugo w noc...
          smile
      • anick315 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 08.02.06, 15:47
        to mój debiut, raczej sie tlenuję. Co tu mozna robić?

        >
        • fedorczyk4 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 08.02.06, 16:17
          Poczytaj i będziesz wiedziała. W zasadzie wszystko to, co można robić w dobrym
          towarzystwiewink
    • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 10:52
      >W niedzielne przedpołudnie nic
      tak nie poprawia mi nastroju,jak
      "Rodzina zastępcza" z głupiutką Alutką(J.Trzepiecińska)
      i cwanym Filipkiem.
      Nie jestem zwolenniczką seriali,ale tego nie
      potrafię sobie odpuścić smile
      • kornikuno Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 16:33
        Dziendoberek,
        czytam o pogodzie w Kraju....no coz i tutaj zimnica zawitala, 2/3 stopnie
        powyzej zera i wiatr...jestesmy po zimnym spacerze, chyba zaserwuje cosik
        cieplegowink
        Milej niedzieli

        Pozdrawiam
        IzaBella
        • dado11 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 18:54
          Witam, po wczorajszych hulankach jakoś mi się wstawać nie chciało, ale imprezka była bardzo
          sympatyczna. Na Pankiewicza nie poszliśmy, pójdziemy w tygodniu. Dzisiejszy dzień leniwy, na dworze
          choć pięknie słońce świeciło, było dosyć zimno, więc na spacerki nie bardzo się chciało. Do naszego
          karmnika zawitał po raz pierwszy ptak, co się jer zowie. Pięknie upierzony, nawet nie wiedziałam, że takie
          cudeńko u nas bywasmile
          Pozdrawiam D.
          • mammaja Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 21:28
            Dado, zowie sie: jer? Musze sprawdzic co to za ptaszeksmile Wrocilam od corki,
            ktora juz prawie zdrowa - zapalenie nerwu w twarzy wlasciwie nie wiadomu czemu,
            - ale siedzi w domu od kilku dni. Jutro zawoze mzonka na badania neurologiczne -
            hi,hi, moze sie w koncu odczepie od chorobsk, bo mi to, prawde mowiac, bokiem
            wychodzi.
            • fedorczyk4 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 22:04
              Mammajko, jak ja Cię rozumiem. U mnie ciągle wszyscy chorują. To nie jest
              porównywalne z chorobami które Ciebie otaczają, ale mimo wszystko strasznie
              stresujące. Dziecinka na ciągłej rehabilitacji, Mać ktora słabuje i odmawia
              wizyt u lekarza ( tak od 20 lat) ojciec który twirdzi że nic mu nie jest, a to
              że waży 59 kilo przy 70 latach i 175 cm wzrostu to u niego normalne. Mąż
              którego pokręciło całkowicie, ale odmawia prawdy,że na korzonki tylko leżenie i
              jutro wyrywa się do roboty o 7 rano. I co tera, i co tera. I wzsyscy wśiekli i
              z prentnsjami do losu że nie wypełnił kontraktu "szcęsliwości".
              • antyproton Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 22:32
                Fed,
                wspolczuje ci .
                Choroby bliskich to gorsze niz nasze .
                Mam tylko nadzieje ze ten twoj chlop to nie leci z bolem do pracy bo ma tam
                lzejsze zycie niz w domu wink)
                • mammaja Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 22:39
                  Fed, witaj na pokladzie siostr milosierdzia!!! Co ci bede mowic, wiesz jak jest
                  smile I tylko ty masz miec dobry humor, cosmile))) Usciski!
                  • dado11 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 22:45
                    No, qurcze, u nas wszyscy zdrowismile)) I oby tak zostałosmile Moja zapowiedź przeziębienia popłynęła wraz ze
                    zwiększoną ilością lekarstwa antygrypowegowink A ptak naprawdę JER się zowie.
                    Życze wszystkim połamanym cierpliwości w powracaniu do zdrowiasmile D.
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 05.02.06, 22:55
                      Sliczne sa zimowe ptaszki, bo ci przybysze z polnocy maja czesto czerwonawe i
                      zolte zabarwienie, poza tym na sniegu blekitno-zielone sikorki i wlasnie te
                      polnocne ptaszki wygladaja jak male klejnoty.

                      Tu mozna obejrzec zdjecie jera:
                      pl.wikipedia.org/wiki/Jer_(ptak)
                      Tymczasem w lesie kolo mojej pracy wielka mloda kukulka (okolo 60 cm dlugosci,
                      zbojecki dziob i czerwone oczy) przerazliwie skrzeczac ugania sie za
                      przybranymi rodzicami - para currawongow.

                      Pozdrawiam
                      Luiza-w-Ogrodzie

                      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                      • jutka1 Luizo, masz sosne :-))) 05.02.06, 23:43
                        Zgodnie z obietnica, zrobilam, i wlasnie wstawilam na stronke:

                        www.pbase.com/as12d4/jutka_in_australia&page=all
                        Ostatnie zdjecie na dole smile
                        • luiza-w-ogrodzie Jutko, dziekuje za sosne 05.02.06, 23:47
                          Jutko, dziekuje za sosne. Jakos czuje ze idzie jesien, osniezona sosna jest w
                          sam raz zeby przypomniec o kupieniu nowego podkladu do makijazu w jasniejszym
                          kolorze ;oD

                          Pozdrawiam
                          Luiza-w-Ogrodzie

                          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek wstal zroszony i sloneczny 05.02.06, 22:42
      W weekend pogoda byla mieszana, sobota kompletnie szara a niedziela z
      przelotnymi chmurkami (dobrze sie plywalo, bo nie trzeba bylo uwazac na
      slonce). Dzisiaj rano obudzilam sie do swiata zroszonej trawy iskrzacej sie w
      niskim porannym sloncu, powietrze bez ruchu, wszystkie drzewa staly w spokoju,
      wokol gruchaly golebie a u sasiadow wydzieral gardlo kogucik.

      Po takim pieknym poranku w lutym mozna spodziewac sie tylko upalow, co
      potwierdza dzisiejsza prognoza pogody: 33 stopnie, ale za to po poludniu
      deszcze (i znowu nie zdazylam spryskac dyni i ogorkow siarkowym preparatem
      przeciwplesniowym). Jutro i pojutrze ma byc chlodniej: 24 i 29 stopni.

      A teraz siedze w biurze, pije zielona herbate, przegladam poczte i moj
      kalendarzyk i mam niemile uczucie ze wakacje definitywnie sie skonczyly. Nic
      to, juz mysle o jesiennych wakacjach - moze znowu w Gorach Blekitnych? Tam jest
      takie piekne powietrze no i mozna sie rozejrzec za ewentualnym kupnem domku.
      Ech, marzenia, marzenia...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Poniedzialek wstal zroszony i sloneczny 05.02.06, 23:21
        U mnie minus 12, co mam w nosie, bo nie wychodzilam (oprocz targania drewna), a
        dzieki kominkowi w srodku +22C.
        Jutro za to, niestety, trzeba bedzie wyjsc. Brrrr.

        Patrze na zdjecie carrawonga z Greenpatch, i tesknota mnie zzera.

        Nic to, jak sie obrobie z tzw. zyciem prozaicznym, to w koncu marca bede mogla
        zaczac cos planowac. Na razie zeby w sciane smile)))))))))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek wstal zroszony i sloneczny 05.02.06, 23:49
          jutka1 napisała:

          > U mnie minus 12, co mam w nosie, bo nie wychodzilam (oprocz targania drewna),
          a dzieki kominkowi w srodku +22C.
          > Jutro za to, niestety, trzeba bedzie wyjsc. Brrrr.

          ** To nie wychodz ;oD

          > Patrze na zdjecie carrawonga z Greenpatch, i tesknota mnie zzera.

          ** Tesknota za currawongiem? Niestety, une w klatkach sie nie trzymaja,
          inaczej bym Tobie przyslala.

          > Nic to, jak sie obrobie z tzw. zyciem prozaicznym, to w koncu marca bede mogla
          > zaczac cos planowac. Na razie zeby w sciane smile)))))))))

          Tak jest! Zeby w sciane, klepac zlecenia, zeby na bilet wystarczylo.
          Przy okazji i zupelnie bez zwiazku napomkne ze we wrzesniu wybieram sie
          ponurkowac na rafe.

          Pozdrawiam, zlosliwie rechoczac
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          • jutka1 Malpa... ;-D ntxt 05.02.06, 23:52

            • luiza-w-ogrodzie Malpa? Nie! Malpy nie snorkluja :o| ntxt 05.02.06, 23:56

        • jutka1 Re: Poniedzialek wstal zroszony i sloneczny 06.02.06, 06:37
          Jest -14.5 C. Brrr.
          Ciemno i ponuro. Zabieram sie za "wykonczeniowke" zlecenia, za dwie gosziny z
          hakiem musze wyslac.

          Dziendobrybardzo smile
          • joujou Re: Poniedzialek 06.02.06, 08:11
            >niech będzie zapowiedzią dobrego tygodnia...
            Mrożno(ok.-10),słońca jeszcze nie widać.
            Dziś mija 18 lat jak jesteśmy razem,czyli
            osiągnęliśmy pełnoletniość hmmm...jak ten
            czas leci.
            • jan.kran Re: Poniedzialek 06.02.06, 09:09
              joujou napisała:

              > >niech będzie zapowiedzią dobrego tygodnia...
              > Mrożno(ok.-10),słońca jeszcze nie widać.
              > Dziś mija 18 lat jak jesteśmy razem,czyli
              > osiągnęliśmy pełnoletniość hmmm...jak ten
              > czas leci.
              >
              • lablafox Re: Poniedzialek 06.02.06, 09:34
                Z okazji 18 rocznicy , kolejnych , kolejnych, kolejnych w zdrowiu i miłości.
                Wczoraj z nieba leciały maleńskie srebrne konfettii.
                Dziś świat wysrebrzony szadzią.
                Pięknie jest.
                Ptaki nakarmione.Za chwile idę skrobac samochód i do robory
                • oktoberka Re: Poniedzialek 06.02.06, 10:41
                  Witajcie.
                  Joujou - wszystkiego NAJ z okazji pełnoletnościwink)) Czy będzie jakąs feta,
                  którą opowiesz ze szczegółami?wink
                  Może będę już mniej zarobiona w tym tygodniu,ale za to często wyjazdowa...smile
                  Zimno,zimno,zimno. To już nudne.
                  Kupiliśmy ze ślubnym łyżwy,na których to zakup ostrzyliśmy sobie zęby od ponad
                  roku. Zgadnijcie co mnie boli?
                  Nie zgadliściewink
                  Najbardziej bolą mnie ramiona, pewnie dlatego,że dla zachowania równowagi
                  próbowałam nauczyć się lataćwink)
                  To plus siniak na kolanie i na boku (hm...) to bilans łyżwowego używania.
                  Jakaś zdechnięta psychicznie
                  O.
                  • jutka1 Re: Poniedzialek 06.02.06, 11:48
                    Oktoberko, siniaki sie zagoja, a lyzwy zostana big_grin

                    U nas piekne slonce, tylko straszliwie zimno. Musze pojechac "do miasta" i nie
                    chce mi sie jak diabli, ale mus to mus.
                    Zlecenie skonczone, wyslane, jedyne, co musze, to wyslac rachunek - a wlasciwie
                    rachunki, bo dla pierwszego klienta tez. Pierwszy zawsze placi na czas, ale ten
                    drugi potrafi i ponad dwa miesiace sie ociagac sad(( To jest jedna z rzeczy,
                    ktorych w Polsce nie jestem w stanie zaakceptowac sad((

                    Jutro znajomy paryzanin wpadnie tu przejazdem - pojedziemy gdzies na dobry obiad.

                    I najwazniejsze, ze wracam pomiedzy zywych i moge sobie teraz zrobic zalegly
                    weekend: dzis i jutro zajmuje sie domem, kotem i soba smile)))
                    • fedorczyk4 Re: Poniedzialek 06.02.06, 12:04
                      Dolaczam sie do zyczen dla 18-latkow. Mnie tam pogoda nie przeszkadza, a nawet
                      odwrotnie, na spacerze z Krowisia osiagnelam stan Nirwany. Co moze byc
                      piekniejsze niz zamarznieta do polowy Wisla pelna ptakow, przymglone slonce,
                      polacie czystego sniegu i oszalaly ze szczescia wielki pies + fakt ze tez
                      jeszcze moge wytarzac sie w sniegu bez uszczerbku dla zdrowia i na pohybel
                      zaszokowanym nielicznym pelnym godnosci spacerowiczom? Dobrego dnia zycze
                      Wszystkimsmile)
            • jutka1 Re: Poniedzialek 06.02.06, 10:43
              Gratulacje, Jj smile))
              Mam nadzieje, ze celebracja bedzie "jakcza" big_grin
    • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 13:03
      >Dziękuję wszystkim za życzenia.W imienniku,do
      którego link podała Oktoberka najbardziej
      podobało mi się zdanie:"Zdarza im się zużyć kilku
      mężów" hihi... mój,jak widać twardziel,bo jeszcze się
      nie zużył.Fety nie będzie,raczej spokojny przyjemny
      wieczór.Poza tym mamy jakby dwie rocznice(cywilną
      w Sylwestra) no i podzielone zdania,która ważniejsza ; )
      • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 13:10
        >Na dworze zrobiło się tak cudnie,jak wczoraj
        aż żal mi było wracać do domu.Byłam m.in. w
        aptece,tam można majątek zostawić-zawsze wychodzę
        wściekła : ( Oktoberko zazdroszczę Ci tych łyżew
        (swoje gdzieś wydałam) i nawet tych siniaków : )
        Łyżwy chyba powracają do łask,bo na lodowiskach
        pełno,wczoraj o tym już wspominałam.
      • fedorczyk4 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 13:12
        Jesli podzielone zdania sa pretekstem do podwojenia obchodow to dobrze. Ale
        czemu nie fetujecie? Kazda okazja a zwlaszcza taka jest swietna do fiesty i
        niech zyje bal.
        • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 13:19
          >Chyba wolimy bardziej kameralnie ; )
          • fedorczyk4 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 13:24
            A kto mowil ze fiesta kameralna to nie fiesta? bawcie sie dobrze. My w czerwcu
            bedziey obiegac 20 lecie nieformalniego zwiazku a za rok obchodzic formalnego.
            P.S. Moje kontakty z ex malzonkiem sa sporadyczne i naladowane elektrycznoscia
            jak transformator tuz przed eksplozja, co nie zmienia faktu ze co roku
            przesylamy sobie zyczenia w rocznice (w tym roku byla 26) slubu.
            • oktoberka Dzisiajki 152 - dla Joujou na rocznicę... 06.02.06, 13:49
              Żebyście jak te dwa pieski następne -dzieści...wink

              Joujou z Osobistym po kameralnej uroczystości
            • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 14:05
              >Fed,a mojemu zdarza się,że zapomina więc czasami
              bywa i tak:
              ...By w domu móc z uśmiechem
              Podawać ci te herbaty
              Sama zabieram się na spacer
              Sama kupuję sobie kwiaty...

              W życiu piękne są tylko chwile...
              • fedorczyk4 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 14:10
                joujou napisała:

                > >Fed,a mojemu zdarza się,że zapomina więc czasami
                > bywa i tak:
                > ...By w domu móc z uśmiechem
                > Podawać ci te herbaty
                > Sama zabieram się na spacer
                > Sama kupuję sobie kwiaty...
                >
                > W życiu piękne są tylko chwile...

                Kochanienka nie zrozumialas. Moze niejasno sie wyrazilam. Z aktualnym mamy 20
                letni staz.Tten z ktorym sie zre, procesuje i nienawidze to moj ex maz i z nim
                wymieniamy, pomiedzy pozwami do sadu i obelgami, zyczenia z okazji rocznicy
                slubusmile))
                • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 14:19
                  >Zrozumiałam właściwie... : )
                  • fedorczyk4 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 14:26
                    Oj, to przepraszamsmile)
                    • mammaja Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 19:44
                      No to nastroj rocznicowy, podobno piekna pogoda, nie powiem zebym miala taki
                      mily dzien, ale udalo mi sie umiescic meza w szpitalu, gdzie przynajmniej zrobia
                      mu badania i cos pomoga, mam nadzieje. Potem znowu do jego siostry - do tego
                      "pensjonatu" - w sumie znowu dzien w sluzbie zdrowia. Czekam, zeby to sie juz
                      skonczylo i wybaczcie - ale na pisanie na forum juz mi brak energii smile
                      • dado11 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 20:51
                        Rzeczywiście nawaliło wam tych choróbsk co nie miara, bardzo współczuję, mam nadzieję że niebawem
                        problemy się skończąsmile Rozciągnij się Mammaju na kanapie przed kominkiem, łyknij kieliszeczek czegoś
                        rozgrzewającego i odpocznijsmile Od jutra ma już być cieplej. Trzymaj się mocnosmile
                        Jutku, miłego weekendusmile
                        Pozdr. D.
    • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 21:04
      >Popołudnie sympatyczne:kwiatki,buziaczki,
      po obiedzie kawa i ciasto.Póżniej musiałam
      też wyskoczyć do szpitala,bo moja najlepsza
      przyjaciółka ma jutro zabieg.Jeszcze wypijemy
      po lampce winka i wieczór powinien być przyjemny.
      • verbena1 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 21:41
        Wynalazlam sobie iscie syzyfowa prace.
        Mam mnostwo kaset video od corki. Leza sobie lata cale i nikt ich juz nie
        oglada. Wymyslilam ,ze zrobie z nich skladanke i nagram na dvd.
        Wista wio ,latwo powiedziec - jak mowi Talar.
        Zaczelam od jednego filmiku. Przelozylam do komputera, to bylo latwe. Potem
        zabawilam sie z napisami i roznymi bajerami jak przenikanie obrazu i podklad
        muzyczny. Zrobione.
        Pomyslalam , najgorsza robota za mna, teraz tylko wypalic plytke.
        Film ma 13 gb i za nic nie chce sie zmiescic na dvd. Trzeba go podobno jakos
        sciesnic i nie wiem jak. Musze popytac madrych ludzi.
        Moze ktos z was wie cos na ten temat?
        Czeka mnie jeszcze 10 takich filmikow, do wiosny chyba skoncze.
        • mammaja Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 22:18
          Nie wiem nic, Verbeno - przedewszystkim nie wiem jak sie wklada do komputera
          fily z video, a tez chetnie bym to zrobila smile
        • ewelina10 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 06.02.06, 23:19
          Verbeno podziwiam. Mieliśmy taki sam zamiar, ale niestety kasety VHS zalegają
          tylko nasze półki w szafkach. Mnóstwo filmów nagranych z całej Europy
          zachodniej od Norwegii po Gibraltar, tyle ujęć i energii by zachować pamiątkę i
          co ? po powrotach może udało się nam obejrzeć raptem ze dwa razy, przy gościach
          częściowo z jeden raz, bo piliśmy drinki. Miało być wszystko skatalogowane,
          przegrane, ale chęci zabrakło. Trochę żal. A ja mam pretekst teraz - tylko bez
          żadnych kamer i aparatów smile
          • fedorczyk4 Wtorek, zasypany śniegiem 07.02.06, 07:40
            I pada dalej. Zaraz wyjeżdżam z dziecinką i bardzo jestem ciekawa ile czasu
            zajmie mi droga. Przez okno wygląda to pieknie i ponuro, nie wiem czy przez
            przdnią szybę nie będzie i śmieszno i straszno. Wszystkim życzę dobrego dnia.
            • jutka1 Re: Wtorek, zasypany śniegiem 07.02.06, 07:49
              U nas tez nadal sypie. Ciekawe, czy droga bedzie przejezdna.
              Pozyjemy, zobaczymy.
              Fed. szerokiej i bezpiecznej drogi Wam zycze.

              Dziendobrybardzo smile
              • mammaja Re: Wtorek, zasypany śniegiem 07.02.06, 11:35
                Obiecalam mlodej, ze zalatwimy kilka spraw "w miescie", a tu zasypanie kompletne.
                No coz, sprobujemy jakos ten wyjazd z garazu odsniezyc,jak ona tu dobrnie, ale
                co dalej? Moja ulica chyba nikt nie jezdzi dzisiaj.Na szczescie teraz jakby
                przestalo sypac, ale czy na dlugo? W domu cicho i pusto, dziwnie troche. Milego
                dnia!
                • lablafox Re: Wtorek, zasypany śniegiem 07.02.06, 12:09
                  W Poznaniu teraz +5 i odwilż.
                  Bezpiecznej drogi wyjeżdżajacym.
                  I złe wiadomości - zawaliła się hala w Zabrzu i market w Bawarii - pod wpływem
                  dachowego śniegu.
                  Może jednak nie róbmy zakupów w supermarketach - do wiosny? Nieżebym
                  histeryzowała, ale po co kusić licho?
                  • joujou Re: Wtorek, zasypany śniegiem 07.02.06, 14:22
                    >Wcześniej jeszcze ten prom,same tragedie
                    wokół.
                    • jutka1 Re: Wtorek, zasypany śniegiem 07.02.06, 15:32
                      Dzien byl mily, ale pod koniec obiadu zadzwonila komorka.
                      Wyniki biopsji siostry sa "atypowe", dzis pod wieczor dopiero bedzie wiadomo, co
                      ta atypowosc oznacza, tak czy siak trzeba bedzie jak najpredzej operowac.

                      Staram sie na razie nie panikowac. Poczekac do wieczora na pelniejsze wiadomosci.
                      sad
                      • fedorczyk4 Re: Wtorek, zasypany śniegiem 07.02.06, 16:21
                        Chorobom na pohybel. Ruszam na kolejny spacer z Krowisią , a potem po dziecinkę
                        i do Międzylesia na rehabilitację. Ciekawe ile czasu będę się wlokła. Rano
                        trasa z 5 minutowej przekształciła sie w 40 minutową. To teraz pewnie ta 20
                        minutowa potrwa z godzinę. Trzymajcie się ciepło i sucho. Uściski specjalne i
                        ciepełko dodatkowe tym którzy mają w pobliżu choroby.
        • jutka1 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 07.02.06, 07:53
          Podziwiam, Verbeno.
          Ja w tej materii jestem len i obibok, od ponad 3 lat mam ze dwiescie
          najfajniejszych slajdow z dziecinstwa, ktore jeszcze w Paryzu mialam skopiowac
          dla rodzicielki, siostry i dla mnie samej.
          W Paryzu nie bylo czasu, teraz ciagle ich nie znalazlam. Mam jeszcze ok. 20
          pudel do rozpakowania, i na pewno sa tam gdzies, ale gdzie i w ktorym? Wrodzone
          lenistwo nie pozwalam mi poswiecic 2 dni, zeby te wszystkie pudla rozpakowac.
          sad
          • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 07.02.06, 09:11
            >Po wczorajszym radosnym dniu,dzisiejszy
            nie zaczął się najlepiej.Moja przyjaciółka
            chyba właśnie jest operowana i bardzo się
            o nią martwię,inne sprawy też się komplikują.
            Mam nadzieję,że napłyną lepsze wieści.
            Wam życzę dobrego dnia!
            • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 07.02.06, 14:17
              >U nas padało w nocy,ale dzień bardzo
              pochmurny.Mam już pierwsze wiadomości:
              przyjaciółka wybudziła się po zabiegu i
              już rozmawiałyśmy,idę do niej po południu.
              Zobaczymy co będzie dalej,trzeba czekać na
              wynik.Syn chyba złamał rękę w szkole.Od
              przyszłego tygodnia zaczyna ferie i jest
              normalną rzeczą,że przed wakacjami,czy feriami
              "funduje sobie gips" już się przyzwyczaiłam.
              Kiedyś obawiałam się,że może to chorobowe,ale
              lekarz wykluczył,bo w większości to skręcenia,
              stłuczenia i pęknięcia.Chudy,długi i jakiś pechowy.
              Tak więc trzeba wybrać się z nim na prześwietlenie.
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek z widokiem na chmury 06.02.06, 22:50
      Znowu pochmurny wtorek, dziesiec stopni chlodniej niz wczoraj. Slonce wschodzi
      pozniej, wiec budze sie przed ptakami - oj, idzie jesien! Cos zezarlo mi
      wszystkie dojrzale i wpol dojrzale figi z dwoch malych drzewek - albo
      currawongi w dzien, albo possumy w nocy.

      Poskanowalam troche zdjec z ogrodu i Nowej Zelandii, wyslalam majla do Bodzia
      zebym mogla sie dostac do nowego albumu i tam je wlozyc. Tak wiec czekam na
      kluczyk. Wiem, ze byly jakies problemy ale mam nadzieje ze Album i
      Czterdziestkowe Website sa juz czynne?

      I jak zwykle siedze w biurze, przegryzam herbatke rodzynkami i ziarnami
      slonecznika i forumuje, dopoki ktos jeszcze jest na Czterdziestkach, zanim
      zaczniecie "Dobranocki" i "Nocne rozmowy".

      Dzien dobry wszystkim ;oD
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • dado11 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 07.02.06, 12:07
      Kolejne zawalenie się dachu, tym razem supermarket w Bawarii, na razie nic nie wiadomo o ofiarach.
      To jakaś epidemia, czy co??? U nas sypie drobniutki pyłek śniegowy, + 1st, szarosad
      Pozdr. D.
      • lablafox Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 07.02.06, 12:18
        Pisałam ,wyzej ,że w Zabrzu też
        • kornikuno Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 07.02.06, 19:44
          Dobry wieczor,
          dzien byl piekny i sloneczny, dlugi spacer temp. w ciagu dnia 12-13°C.
          Jestem w trakcie lepienia pierogow:ruskie i z miesem..
          MMZ wraca z Rzymu ok.21-ej wiec sie ucieszy bo lubi.

          Mijego wieczoru wszystkim
          IzaBella
          • mammaja Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 07.02.06, 20:01
            Musialam dzisiaj podjac trudna decyzje. Zadzwonili z tego pensjonatu, gdzie
            ulokowalismy siostre mzea, ze ma goraczke i czy chcemy ja zawiesc z powrotem do
            szpitala. Groza! Znowu lozko na korytarzu (jezeli by w ogole przyjeli), slaba
            opieka, a leczenie - zadne.Zupelny brak kontaktu z chora, porazenie polowy
            ciala.Organizm wycienczony po przebytej chorobie nowotworowej i wielu innych.
            Tutaj dostaje kroplowke i antybiotyk, jest lekarz. Jest przynajmniej dobra
            opieka calodobowa. Powiedzialam im, ze nie decydujemy sie na szpital.Potem cala
            reszta rodziny, zaaprobowala te decyzje, lacznie z 3 lekarzami jakich mamy wsrod
            najblizszych krewnych. Ale bylo mi smutno i ciezko przez caly dzien.
            • fedorczyk4 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 07.02.06, 20:19
              Mammajko srece mi się kroi jak Cię czytam. Przechodziłam przez to. Moje
              szczęście polegało na tym że nie byłam związana uczuciowo z chorym. To
              pozwalało mi na podejmowanie decyzji bez udziału poczucia winy i bólu duszy. To
              był tata mojej "siostry z wyboru", która mieszka za siódma góra, na innym
              kontyncie. Robiłam to żeby ja odciązyć psychicznie i finanasowo (sama jest
              bardzo ciężko i przewlekle chora). Zajmowałam się nim przez trzy lata, z
              trzecią "siostrą z wyboru" i do dziś mam na ten temat wątpliwości, i boleści.
              • mammaja Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 07.02.06, 21:43
                Fed, dzieki za wsparcie.Tak sie czasem fatalnie na czlowieka wali, ze tam
                mzonek w szpitalu a tu jego siostra i ja musze decydowac. A nie chcialabym. Ale
                nie mam wyjscia. I uwazam, ze czlowieka w ktoryms momencie trzeba zostawic w
                spokoju. Kiedy wiadomo, ze i tak nie mozna pomoc. Ale jest to trudne....
                • jan.kran Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 08.02.06, 06:21
                  Mamajko , mocno Cię ściskam.
                  Dobrą decyzję podjęłaś , zwłaszcza że w tym ośrodku chora ma opiekę medyczną.
                  Myślę o Was.
                  Kran
                  • joujou Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 08.02.06, 07:33
                    >Dzień dobry smileZa oknem tak,jak wczoraj-chlapa.
                    Ciężko się chodzi,gdyż trzeba taplać się w
                    pośniegowym błotku.Miłego dnia!
                    • jutka1 Srod-ek tygodnia 08.02.06, 08:24
                      Do weekendu juz z gorki.
                      Tutaj odwilz, ponad 3 stopnie, moze uda mi sie wreszcie otworzyc drzwi od garazu?

                      Dziendobrybardzo smile
                      • fedorczyk4 Re: Srod-ek tygodnia 08.02.06, 10:32
                        Fuuu, tego to ja nie lubię. Ciśnienie mi zjechało na poziom zdechlaka, chlapa w
                        koło, a mnie czekaja poważne decyzje. I jak ja mam je podejmować jak mam taką
                        śpiączkę że nawet kawa w ilościach przekraczających rozsądne dawki, nie jest w
                        stanie uruchomić mnie.
                        • mammaja Re: Srod-ek tygodnia 08.02.06, 11:24
                          Odwilz, ale przynajmniej nie pada snieg i mozna spokojnie wyruszyc. Jade z
                          corka do GUS -u, rejestruje swoja firme - co mnie napawa mieszanymi uczuciami,
                          do taty do szpitala (czyli mzonka oczywiscie).
                          Mam jakies niejasne watpliwosci, czy powinnam zasmucac was swoimi sprawami.
                          Przepraszam, jezeli wczoraj sobie ulzylam, w koncu forum to rozrywka, nie
                          chcialabym zeby przeze mnie bylo smutno! W koncu w zyciu tak jest - i smutno i
                          wesolo zarazem!
                          • dado11 Re: Srod-ek tygodnia 08.02.06, 12:03
                            Głowa do góry Mammajusmile Wszystkim nam raz lepiej jest, raz gorzej, i możemy sobie czasem trochę
                            ponarzekać... Na dworzu plucha, ale sikory już wołają wiosnę charakterystycznym dzwoneczkiem, ziemia
                            zaczyna pachnieć powracającym życiemsmile wiosenka za pasemsmile))) + 4 st!
                            Pozdrawiam i miłego dnia, D.
                          • fedorczyk4 Re: Srod-ek tygodnia 08.02.06, 12:06
                            Mammajko, nie tylko że powinnaś ale nawet jest to Twoje prawo i obowiązekwink
                            Forum jest formą życia, a jak jest w życiu to wiadomo. Nie ma co udawać że
                            wszystko jest piękne, wszyscy mamay kasę, doktoraty, żelazne zdrowie i genialny
                            przychówek. Bywa że rzczywiście pomaga wirtualna przyjźń i uwaga i zrozumienie.
                            • joujou Re: Srod-ek tygodnia 08.02.06, 12:25
                              >Mammajko,podpisuję się pod wypowiedzią
                              Fed,gdyż chyba nie można tego ująć lepiej.
                              Trzymaj się!
                              • mammaja Re: Srod-ek tygodnia 08.02.06, 12:31
                                Zadzwonilam z dusza na ramieniu do tego "pensjonatu". Goraczka troche spadla,
                                pobrali co bylo trzeba do analizy, ciesze sie ze mnie wspieracie i ze wczoraj
                                podjelam sluszna decyzje. Do wieczorka!
                                • mammaja Re: Srod-ek tygodnia 08.02.06, 12:33
                                  Dla dobrego nastoju w lejam linka do "raju na ziemie". Tez bym tam chciala smile
                                  serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3152664.html
                                • jutka1 Re: Srod-ek tygodnia 08.02.06, 16:25
                                  Mammaju, ciesze sie, ze szwagierce jest lepiej, i ze masz poczucie slusznej
                                  decyzji. Podziwiam Twoja wytrwalosc, i dobroc, i energie. Przepraszam, jesli to
                                  zabrzmialo kiczowato i gornolotnie, ale tak jest.
                                  Mysle tez, ze na tyle chyba sie "znamy" i tak dlugo ze soba piszemy, ze nie
                                  musimy przestawac pisac, kiedy dzieje sie cos nie tak w naszym zyciu. Forum jest
                                  odbiciem zycia realnego, we wszystkich aspektach. A rozmowa, nawet wirtualna,
                                  czesto pomaga.

                                  Trzymam kciuki za meza, zobaczysz, niedlugo wroci naprawiony jako lepszy model big_grin

                                  Mialam wczoraj pare godzin paniki o siostre. Dzisiaj musiala pojechac na
                                  nastepna biopsje, tym razem wyniki beda robione pilnie (na tamte czekala ponad 3
                                  tygodnie) i juto-pojutrze bedzie wiadomo co i jak.
                                  Dzis juz nie panikuje, ale martwie sie.

                                  Pozdrawiam z dolnoslaskich roztopow! smile
                                  • ewelina10 Re: Srod-ek tygodnia 08.02.06, 16:35
                                    Mammajko myślę, że my tu nie od samej radości. A ze szwagierką - uważam, że
                                    postąpiłaś najwłaściwiej jak można było w takiej sytuacji.

                                    Jutek bądź dobrej myśli a i ... - puk puk puk w niemalowane - dzisiaj medycyna
                                    i nie takie choróbska leczy.

                                    Za oknem jest brzydko i ręce bolą od śniegu
                                    • kornikuno Re: Srod-ek tygodnia 08.02.06, 17:09
                                      jak wyzej Ewelina napisala ...
                                      Mammajko i Jutko trzymajcie sie!Jestescie dielne dziwczyny!
                                      Pozdrawiam serdecznie
                                      IzaBella
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek - znow bedzie goraco 08.02.06, 22:18
      W ogrodzie dzis rano bylo mnostwo rosy zapowiadajacej pogodny dzien a prognoza
      potwierdza ze bedzie slonecznie i goraco - do 34 stopni w cieniu a wieczorem ma
      przyjsc burza i ochlodzenie.
      W zyciu jak z pogoda - raz burze, raz grad, czasami slonce, wiatry i snieg,
      rzadko kiedy tak, zeby nam pasowalo. Zycze Wam przezwyciezenia Waszych burz, a
      szczegolnie tym, ktorzy opiekuja sie chorymi, zebyscie byly silne i wierzyly ze
      sprawy ida ku lepszemu...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Czwartek - znow bedzie goraco - Luizo! :-) 08.02.06, 22:25
        Luizo, Zgadnij, jakie wino dzis kupilam we Wroclawiu...
        No zgadnij!
        big_grin
        • fedorczyk4 Re: Czwartek - znow bedzie goraco - Luizo! :-) 08.02.06, 22:28
          Ty nas nie trzymaj w niepewności tylko sie przyznaj!
          • jutka1 Re: Czwartek - znow bedzie goraco - Luizo! :-) 08.02.06, 22:31
            Nienienienienie.........

            Luiza zgadnie na pewno big_grin
            • fedorczyk4 Re: Czwartek - znow bedzie goraco - Luizo! :-) 08.02.06, 22:41
              Wrrrrrrrtrr
              • mammaja Re: Czwartek - znow bedzie goraco - Luizo! :-) 08.02.06, 23:00
                Hej, wpadam na chwilke zeby was pozdrowic, ciagle nie mam czasu na porzadne
                forumawanie, ale jak sie przewali to nadrobiesmile Dzisiaj mgla obrzydliwa nad Wisla,
                w ogole jazda po miescie meczaca i te cholerne odleglosci - biedna Balbina
                zjadla obiad o 18.30 ! Fed, gdzie ty jezdzisz do Miedzylesia, moze sie umowimy
                na kawke?
        • luiza-w-ogrodzie Lindemans Bin 50, rocznik 2004? n/t 08.02.06, 23:01

          • jutka1 Lindemans Bin 50, rocznik 2004? n/t yepyepyepyep 08.02.06, 23:05

            • luiza-w-ogrodzie Nie badz swinia, przyslij skrzynke... 08.02.06, 23:57
              Kupilam sobie pokazna ilosc rocznika 2002 ale nie jest tak dobry jak 2004.
              Zlopie codziennie, syn sie zaniepokoil, co ty kuuusssffffaaa se mnom
              ssrobilasss ;oD

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              • jutka1 Re: Nie badz swinia, przyslij skrzynke... 09.02.06, 00:00
                aaallleeeeeee osssssochodzi?*
                smile
                • luiza-w-ogrodzie ty kusssffa fiesz ossochozzzi... ;o[+] n/t 09.02.06, 00:13

                  • joujou Re: ty kusssffa fiesz ossochozzzi... ;o[+] n/t 09.02.06, 08:18
                    >My się już chyba też domyślamy hihi wink
                    • joujou Re: I już czwartek 09.02.06, 08:26
                      Witam.W nocy popadywał deszcz,na dworze
                      chlapa i tak już brak słońca oraz cieplejszych
                      barw.Dziś mam kilka spraw do załatwienia,mam
                      nadzieję,że uda się szybko z tym uporać.
                      Przyjaciółka wychodzi dziś ze szpitala,syna
                      już ręka tak bardzo nie boli(silne stłuczenie+szyna gipsowa).
                      Mam nadzieję,że dzionek będzie lepszy niż te ostatnie.
                      W końcu nie może być ciągle pod górkę.
    • jutka1 Czwartek 09.02.06, 08:32
      Szaro i buro, slisko.
      Pozdrawiam i milego dnia zycze.
      smile
      • kornikuno Re: Czwartek 09.02.06, 08:39
        Szaro, pada deszcz....
        Milego dnia wszystkim
        IzaBella
        • mammaja Re: Czwartek 09.02.06, 11:10
          Wlasnie blade sloneczko usiluje przebic sie przez te szarosc. Dzien zapowiada
          sie bardzo intensywny, za godzine mam spotkanie z Osoba specjalizujaca sie w
          doradztwie "jak zdobywac fundusze z UE dla organizacji pozarzadowych". Zobaczymy
          co to da. Potem czwartkowy kierat, biedne zwierzeta, znowu same w domu. Milego
          dnie takze smile
          • mammaja Re: Czwartek 09.02.06, 21:55
            A juz myslalam, ze nastepna setke trzeba otworzyc - a tu nic smile
          • dado11 Re: Czwartek 09.02.06, 22:01
            Dziś wstałam o 5.30.... właściwie się zwlekłam, ale cel był szczytny... mój osobisty wyjeżdżał do Wilna!
            Trafiła się okazja, więc zrobiłam kanapki na drogę, i dziecku do szkoły też zrobiłamsmile Dziecko dziś 9 h
            w szkole. Chłopaki dotarli do Wilna po drugiej, więc wiele nie zobaczą, gorzej z powrotem,
            bo meteorolodzy zapowiadają lodowicę - brzmi groźnie, cokolwiek miałoby to oznaczać!
            Ja sobie sprawiłam dzień totalnego lenistwa i oddałam się zaległym lekturom w towarzystwie byle czego
            do jedzenia. Taki dzień, gdy się nic nie musi jest naprawdę wspaniałysmile Zwoje mózgowe jakby ładniej
            zwiniętesmile Niedługo zmyknę się przespać, bo pewnie jak wróci wycieczkowicz, to mnie postawi na równe
            nogi... D.
            • dado11 Re: Czwartek 09.02.06, 22:02
              Myślę Mammaju, że nie zaszkodzismile
              D.
    • ewelina10 Re: Dzisiajki 152 - jeszcze lutowe i mrozne 09.02.06, 22:04
      Nie za bardzo chce nam się dzisiaj gadać to widać i czuć.

      Wzięłam psicę na noc do domu, mimo ze mrozu nie ma, bo tak jakoś smętnie
      patrzyła na mnie przez szybę z tarasu. Idę sobie już na "szkło kontaktowe".
      Przyda się jakaś porcja dystansu do tego co się wokół dzieje smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka