Dodaj do ulubionych

Kibice i kibicki

13.05.06, 22:07
Poszłabym spać, albo posiedziała na tarasie z lampka wina, ale nie da się.
Legia jezd miszcz. Stadion mam tuż obok, ryki widzów i piesni Torzewskiego
słychać nawet w moim mózgu. Czasem zawyje jakas syrena. Nie jest to
najwiekszy problem mojego zycia, ale 30 lat temu ja też oszalałabym z radosci
(tak mi się wydaje) gdyby Legia.... Czy szalejecie jeszcze ze szczęscia bo
pan X zdobył zloto dla Kraju? Czy kibicujecie jakiemuś klubowi przeciw
reszcie wrażego świeta? No i ostatnie pytanie, dlaczego to bywa takie wazne,
albo całkiem nie ważne. Czym różni sie kibic od nie kibica (w głębi, a nie na
gębie). I proszę nie mówić mi że kibic jest tępym prymitywem, bo mam trzech w
rodziniewink
Obserwuj wątek
    • monia.i Re: Kibice i kibicki 14.05.06, 00:18
      Klubowi - to nie. Ale szaleję z radości, gdy Małysz dobrze skoczy. I trzymam
      kciuki za niego zawsze - nawet wtedy, gdy nieborak ma dołek formy. Nie zawsze
      można być najlepszym - ale w końcu...czy to jest najważniejsze?smile
      Lubię faceta - nawet wtedy, gdy mu nie idzie, i gdy jest opryskliwy dla
      dziennikarzy...I - paradoksalnie może - im więcej medialnych gaf strzela - tym
      bardziej go lubię...
      A czy to kibicowanie naszym skoczkom i Małyszowi jest dla mnie ważne? Na pewno
      nie na tyle, bym miała jakiejś fance Ahonena rozbić wazonik na głowie smile
    • zbyfauch Re: Kibice i kibicki 14.05.06, 00:25
      fedorczyk4 napisała:
      > Czy szalejecie jeszcze ze szczęscia bo pan X zdobył zloto dla Kraju?

      My osobiście nie szalejemy. W naszej najbliższej rodzinie nikt się nie
      interesował sportem więc wzorca nie było.
      NO SPORTS! YOU! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka