Dodaj do ulubionych

Hurra! - weekend!

08.08.03, 15:34
Dla urlopowiczow - phi! -sad
Da pracujacych - ufff! -smile

Pracujemy (zawodowo!) coraz krocej,- produkujemy coraz wiecej!.
Takie czasy.
Pamietam iz jezcze nie tak dawno ( wlasnie w Polsce!) - 6 dniowy tydzien
pracy byl "norma". W sobote - niby troche krocej,- ale zawsze!
Niedziela byla tym dniem wytchnienia.
W sobote (jak sobie przypominam) nawet na Uczelni dla chlopcow bylo Studium
Wojskowe, dla dziewczat - sport! -smile).
46 - 48 godz/tygodniowo w pracy bylo "normalka" -smile.

Ustawowo Pracodawca wymaga ode mnie 32 godz pracy w tygodniu i... za tyle
mnie wynagradza finansowo. Moj pech - zadan do wykonania mam na 50 godz albo
i wiecej -smile.
Technika nam pomaga!
Dzis zycie bez kalkulatora (nawet dla ucznia - niewyobrazalne!), ksiegujacy
na "piechote" ksiegowy w dobie programow komputerowych - tez chyba
niemozliwe!.
Z wlasnego podworka: projektowanie i obliczenia statyczno-dynamiczne,-
sleczenie nad "deska" tablice norm i parametrow, suwak logarytmiczny
i mechaniczny sumator - zmudna codziennosc praktyki inzynierskiej.
Jak nam dzisiaj "latwo"! - rysowanie w CAD-zie, katalogi czesci i Normy
na CD, uaktualnienia w Internecie, siedzac w domu - mozna zawsze
(24godz/dobe) zajrzec do dokumentacji w pracy! - "samo" sie robi! -smile.

Pamietam moich Dziadkow - Boze! powinnismy na kolanach przed Nimi kleczec z
pokory i podziwu dla Ich pracowitosci i skromnosci!.

Dziadek byl frezerem. Zlota raczka - mowili na Niego!-smile
Tylko ten kto zetknal sie z frezarka sprzed 1/2 Wieku wie ile wiedzy,
praktyki i umiejetnosci wymagal ten zawod!.
Frezerzy - to byla elita robotnikow!,

Babcia "nie pracowala"! -smile)))
Zle i ociazone praca domowa dzisiejsze Matki, Zony i gospodynie domowe -
napychajac automatyczna pralke porcja prania, wyciagajac pachnace i suche
rzeczy z elektrycznej suszarki czy siegajac do zamrazarki po polprodukty
zakupione przed tygodniem na dzisiejszy obiad - zalamuja rece nad
obowiazkami "ponad" ludzkie sily! -smile)).
Co drugi piatek u mojej Babci - bylo pranie!
Balie Dziadek przynosil z piwnicy, goraca wode gotowalo sie na kuchni i....
szorowanie "na tarze" Babcia zaczynala!.
Do "pomocy" miala proszek RADION i platki mydlane (RADION SAM - pierze! - he,
he! -smile
Nie zapomne "babcinego szczescia" ktore jej sprawialo posiadanie ...
wyzymaczki, pierwszej pralki czy lodowki -smile).

Chyba GRZESZYMY gdy zakladajac malym dzieciom jednorazowego "pampersa",
otwierajac sloiczek z "papu - dla niemowlakow" czy uzywajac jednorazowych
husteczek do nosa lub korzystajac z niesamowitej ilosci kosmetykow
i gotowych polproduktow czy potraw CIAGLE narzekamy -sad.

Babcia - miala JEDNA buteleczke perfum Chanel5 ( standartowy podarunek
gwiazdkowy przesylany od wlasnej Siostry we Francji!) - skraplala nimi
chusteczke do nosa idac w Niedziele na Msze.Sw - wystarczaly na CALY ROK! -smile
Uniwersalnym kremem - byla NIVEA - szczyt osiagniec przem.kosmetycznego!.

Dziadek - golil sie ... brzytwa! (trwalo to chyba z 1/2 godziny!) - chyba bym
sie nia "zarznal", a dzis narzekam na trojostrzowa maszyke z nozykami
perfekcyjnie golacymi i praktycznie z niemozliwoscia skaleczenia podczas
tej "operacji".
O "celulitis" i... do czego sie uzywa Eyelinera - to chyba moja Babcia nawet
nie wiedziala! -smile)

ps. wszystko to napisalem po oswiadczeniu mojej Malzonki iz (mimo upalu!!!)
Ona MUSI pojechac do perfumerii Douglas'a bo Jej sie ... conditioner
(czy "cos" w tym stylu!) SKONCZYL a - czesto bierze prysznic (upal!) i "nie
moze" pozniej wlosow sobie ulozyc -smile))))))
Eeech.....
Obserwuj wątek
    • jej_maz Re: Hurra! - weekend! 08.08.03, 18:33
      Jedna z wiekszych niespodzianek tutejszego systemu edukacyjnego bylo – moim
      zdaniem - jego niski poziom. Nie bylem w stanie zrozumiec, tu pamietajac moje
      lekcje geografii, jak ktos nawet po studiach, nie jest w stanie umiejscowic
      poprawnie Polski na mapie, zadajac pytania np, czy mamy granice z Wlochami. Po
      pewnym czasie, tu obserwujac rowniez postepy moich pociech, zaczynalem
      dostrzegac pewna metode. W US i tutaj, procent ludzie z wyzszym wyksztaleceniem
      jest stosunkowo niski, no, przynajmniej nieporownywalny do Polski. Tu pamietam
      komentarze o gierkowskiej nadprodukji wink Ci ludzie sa jednak dobrymi
      specjalistami w swojej dziedzinie. Przy dziesiejszej specjalizacji, Inzyniez
      informatyk ma w nosie geografie, albo inaczej mowiac, nie jest to jego
      priorytet. Jak moj syn mi kiedys powiedzial, gdy rwalem sobie wlosy z glowy nad
      brakiem u niego podstawowych wiadomosci; jak bede potrzebowal tej informacji,
      to wiem jak ja znalesc, a zapamietywanie takich rzeczy niepotrzebnie przeciaza
      pamiec. My moze nie za bardzo sie z tym zgodzimy, gdzyz dla nas tzw; wiedza
      ogolna swiadczy o horyzontach, ale czy przez to nie jestesmy mistrzami...
      niczego? Tutejszy specjalista ds zarzadzania ma wiedze, ktora gwarantuje
      odbudowe podupadlej firmy, gdzie indziej taki sam specjalista moze i wie co
      jest stolica czegostam, ale czy postawi jakakolwiek firme na nogi?
      • popaye Re: Hurra! - weekend! 08.08.03, 19:42
        Jej_mezu,-

        Troche mnie to przeraza!.
        Napracowalem sie w zyciu - fakt! - ale zawsze przychodzil moment w
        ktorym "zamykalem drzwi" w pracy i wychodzilem "miedzy ludzi".
        Jest jakis kanon wiedzy ogolnej, jakies minimum-humanum bysmy nie czuli sie
        zagubieni w Swiecie -smile.
        Finansowana z panstwowych srodkow Oswiata Powszechna w kapitalistycznym
        panstwie (nie we wszystkich - dzieki Bogu) ma na celu w szybkim tempie
        przygotowac do zycia sprawnego platnika PODATKOW -smile.
        Wiedza "ogolna" to umiejetnosc czytania i pisania w stopniu wystarczajacym by
        zlozyc oswiadczenie podatkowe! - bo z jego poprawnym wypelnieniem juz trzeba
        korzystac z pomocy "speca" - jasne iz nie za darmo!.
        Sa jednak sytuacje zyciowe w ktorych moja specjalistyczna wiedza czy
        umiejetnosc wyliczenia np.max. momentu sily gnacej czy wytrzymalosci
        materialow na wyboczenie jest hmm... delikatnie mowiac o d... potluc!.

        Na randce z ekscytujaca kobieta - przydaje sie ona "srednio"! -smile).

        Zagadnieniem innym jest iz "przeraza mnie" mlody inzynier czy
        technik "mechanik" ktory bez programu komputerowego jest bezradny w wyliczeniu
        statyki najprostszej kratownicy, czy nieumiejetnosc tegoz, bez kalkulatora,
        wyliczenia pierwiastka kwadratowego z prostej trzypozycyjnej wartosci
        calkowitej!.
        Moj Dziadek - frezer - umial to "w pamieci"! -smile.

        Ten ped do "latwizny" - nie moze byc rozwiazaniem na przyszlosc - albo bedzie
        ona malo ciekawa! -smile.
        • jej_maz Re: Hurra! - weekend! 08.08.03, 20:20
          Mnie to raczej nie przeszkadza. Po pracy wchodze miedzy ludzi, z ktorymi czuje
          sie wygodnie; mam swoja grupe przyjaciol no i oczywiscie to forum wink) Co do
          reszty... czasami jest nawet fajnie miec swiadomosc, ze wie sie wiecej niz
          przecietnosc wink Z drugiej strony, to jak mnie cos boli i ide do lekarza, to nie
          bede z nim rozmawial o geografi – on ma mnie "naprawic" i oczekuje, ze wie jak
          to zrobic. To samo z kazdym innym zawodem. Wiem co masz na mysli; widzac jak w
          sklepie kasa sie zatnie, to mila panienka za chnskiego boga nie jest w stanie
          policzycz ile to jest 15% tax od 100 dolarow na piechotke, ale te kasy znowu
          nie psuja sie zbyt czasto wink) Ludzie typu Twojego dziadka zasluguja na pomniki
          i na pewno dla wielu mlodych bedzie on zawsze niedoscignionym wzorem, ale czasy
          sie zmieniaja - osobiscie uwazam, ze nie mozemy tworzyc nowego luddyzmu i
          zaczac niszczyc zamiast maszyn tym razem komputery, bo my uczylismy sie czegos
          na pamiec. Masz swieta racje z tym pokoleniem podatnikow. Moze wlasnie dlatego
          niektore panstwa sa tak silne a inne maja... no... swiatlych obywateli? Swoja
          droga nie jest to srodowisko marzen dla zdolnych i ambitnych, gdzie kompetycja
          jest relatywnie slaba?
      • marialudwika Re: Hurra! - weekend! 08.08.03, 22:53
        Mnie rowniez zdumiewa brak wiedzy tzw.ogolnej "na zachodzie".Uczylam sie w
        liceum historii powszechnej i starozytnej,nie mowiac o historii Polski
        oczywiscie,geografii,biologii,laciny,jezyka polskiego uczyla mnie
        polonistka "przedwojenna"-prawdziwa dama,absolwentka jagiellonki,w domu tez
        kladziono nacisk na tzw.wiedze ogolna,jaks tam erudycje...tutaj ludzie na
        tzw.poziomie wiedza o Polsce i innych krajach slowianskich zenujaco
        malo,wogole nie lubia czytac zauwazylam,pozycje literatury swiatowej a nieraz i
        mlodziezowej..znaja z filmow i komiksow!!!!Sa natomiast doskonalymi fachowcami
        w swojej dziedzinie i w swoich "hobby" tez.Reszte widac uwazaja za balast.
        Mark ma racje,ze z lekarzem nie trzeba dyskutowac dajmy na to o literaturze,ale
        osobiscie wole polskich lekarzy!Tutaj z kazdym palcem reki trzeba niedlugo
        bedzie isc do innego specjalisty!Malo kto "ogarnia" caloksztalt.
        pozdrawiam
        ml
    • samiec2 Re: Hurra! - weekend! 08.08.03, 20:36
      popaye napisał:

      > Zle i ociazone praca domowa dzisiejsze Matki, Zony i gospodynie domowe -
      > napychajac automatyczna pralke porcja prania, wyciagajac pachnace i suche
      > rzeczy z elektrycznej suszarki czy siegajac do zamrazarki po polprodukty
      > zakupione przed tygodniem na dzisiejszy obiad - zalamuja rece nad
      > obowiazkami "ponad" ludzkie sily! -smile)).

      Dołożyłeś tutaj dziewczynom smile Jeśli myślisz tak o swojej żonce...
      Czy jesteś z tych co po pracy... gazetka, miękkie kapcie i talewizja smile
      My też nie możemy narzekać.
      Nie musimy zarabiać cieżką pracą na nasze rodziny - żony wyemancypowne też
      pracujące, pilnować domu przed hordami "wilków", chodzić na wojny, stać z
      maczugą na polowaniach, zeby upolować kawałej zwierzyny smile
      A jeszcze' jak się w historię dalej cofniemy...Niełatwe było nasze życie
      dawniej.
      A dzisiaj - "popierdujemy" w biurach w garniturkach i białych kołnierzykach,
      klaty zapadnięte, brzuch wypięty - no chyba , że chce nam się testosteron
      wypocić na siłowni...
      Przychodzimy znudzeni i zmęczeni do naszych domów, a wieczoren nawet "ten teges"
      z naszą partnerką nam się nie chce.
      Gdzie nam do tych samców, którzy pierwsi karczowali ziemię... smile)))
      A jaką mieli potencję...


      • warum Re: Hurra! - weekend! 08.08.03, 21:12
        No panowie!kazdy kij ma 2 koncesmile Wyemancypowane-brrr / ja i traktor- kon by
        sie usmialsmile))))/, ale porzadnie wyksztalcone i obyte z technika kobiety to
        dopiero cud XXwiekusmileJak sama musze w ramach oszczednosci wypelniac "pity
        podatkowe", znac na "malej przedsiebiorczosci", nie mowiac juz o obsludze
        pilota /a jak, nie wszystkie sa takie proste jak japonskie / czy samodzielnej
        jezdzie samochodem /smile)/to czasem sie zastanawiam czy to jest dobre? Bo jestem
        taka " zlota raczka" do wszystkiego z koniecznosci, a wolalabym ...tylko
        pracowac " kiedy chce i ile chce" i zarabiac tyle,zebym mogla to wszystko
        zlecac specom od danego problemu. Bo mistrzem swiata w tym co robie nie bede, a
        tylko mnie glowa boli od wciaz zmieniajacych sie przepisow , bo zalezy mi zeby
        byc w porzadku wobec prawa. No wiec tym sie tez rozni Polska od reszty swiata:
        (((
        • mammaja Re: Hurra! - weekend! 08.08.03, 23:54
          Weekend rozpoczelam obejrzeniem przesmiesznego kabaretu z Krakowa pod
          nazwa "Bardzo dobry",wystepujacego w ramach III Przegladu Komedie Lata.Bardzo
          zabawna grupa rodzinna,klimaty troszeczke przypominajace krakowska
          Piwnice.Polecam.A tu sie narobilo tyle dyskusji,ze chyba do rana bede czytac!
    • glodn-y Re: niestety jutro do... dobrej nocy 08.08.03, 23:58
      • warum Re: niestety jutro do... dobrej nocy 09.08.03, 08:33
        glodn-y napisał:

        > Czyzbys jechal w odwiedziny do niedoszlej tesciowej?smileWracaj tu szybko!
    • mammaja Re: Hurra! - weekend! 09.08.03, 20:53
      Wprawdzie tytul watku nie zapowiadal dyskusji na temat "praca kobiet-praca
      mezczyzn",ale jezeli juz tak wyszlo...Mam przyjaciol ktorzy w ktoryms momencie
      zycia spakowali sie do ciezarowki i przeniesli na wies.Tam nie zaprzestajac
      pracy zawodowej znalezli sie w koniecznosci podolania malej gospodarce {ok5 ha)
      przydomowej.I co sie wtedy okazalo?Ze odwieczny podzial na prace "chlopa i
      baby" jest poprstu nieunikniony.Bo pralke uruchomic moze kazdy,ale juz
      przywiezc drzewo z lasu ciagnikim,wylac beton czy wrzucic siano "na gorke"
      baba nie moze.I szybko obejmuje we wladanie kuchnie,kurki i
      kroliki.Przypomnialo mi sie jak przed wielu laty gazdzina na Bukowinie
      narzekala ze chlop jej nie wraca a sloma nie porznieta w sieczkarni.Zapytalam
      naiwnie czy nie moglybysny razem porznac."To jest chlopska robota"
      odpowiedziala kategorycznie.Tak jak babska bylo szycie i chlop igly by do reki
      nie wzial (chyba ze zawodowo "cyfrowal portki",czyli wyszywal
      parzenice).Jestem wiec za podzialem prac - nawet tych domowych.U nas jak ja
      gotuje,a nie oplaca sie wlaczac zmywarki dla czterech talerzy,maz zawsze
      zmywa.Pozdrawiam wszystkie panie,ktore nie daly sobie wejsc na glowe.Bo jak
      juz nie ma tych prawdziwie meskich prac - to niech chociaz zmywaja!
      • marialudwika Re: Hurra! - weekend! 11.08.03, 19:52
        U nas panuje zasada partnerstwa,w zasadzie nie ma podzialu na babskie i
        meskie.Z tym,ze maz jest tzw. zlota raczka,lubi w przerwie od pracy przy
        komputerze np. polozyc kafelki itp.Z kolei ja naogol gotuje,choc on tez robi
        to doskonale.Jego "dzialka" jest odkurzacz,moja scieranie kurzu...itd.Po
        rozwodzie gospodarzyl kilka lat sam i dalby sobie "bez baby" rade.Tak samo
        samowystarczalny jest moj syn.Czasy jednak sie zmienily,moj ojciec umial
        jedynie zagotowac wode,ale to byla inna generacja.Pozdrawiam
        ml
    • mammaja Re: Hurra! - weekend sie slonczyl! 11.08.03, 18:11
      Ale jak!Koncertem starego dobrego jazzu w wykonaniu znakomitego zespolu
      Vistula River Brss Band.Ci "chlopcy" graja juz 30 lat razem,ale jakie
      solowki,jakie standardy,wszystkie ukochane od Alexander`s Ragtime Band ,Down
      By The River Side do "Swietych".Nie sposob bylo spokojnie usiedziec!
      Ech,zatanczylo by sie jeszcze.Bylo ze czterysta osob.(wiem,bo kupilismy 300
      krzesel,a jeszcze trzeba bylo wynosic lawki,a co mlodsi siedzieli na trawce}!
      To juz czwarty "letni koncert",jaki wspolorganizuje dla "sasiadow i
      okolicy".Dwa tygodnie temu byl na odmiane Mozart w wykonaniu solistow Opery
      Kameralnej.W duszy mi gra dzisiaj "Bei mir Bist Du Schon".
      • popaye Re: Hurra! - weekend sie slonczyl! 11.08.03, 18:53
        Mammajko!!

        Ehhh... Ty w... zyciu! -smile)))

        UGRYZLEM sie w jezyk na Twoja zlosliwosc:
        "U nas jak ja
        gotuje,a nie oplaca sie wlaczac zmywarki dla czterech talerzy,maz zawsze
        zmywa.Pozdrawiam wszystkie panie,ktore nie daly sobie wejsc na glowe.Bo
        jak
        juz nie ma tych prawdziwie meskich prac - to niech chociaz zmywaja!"

        i... nie zareagowalem, bo ... musze sie przyznac iz u nas jest podobnie -sad(
        A ja naiwny, myslalem iz tylko moja "Stara" - taka hetera! -smile).

        Ale tej...Vistuli - jest mnie tak cholernie zal - buuuu - chyba sie poplacze!sad.
        Jazzowy standart, ragtime lub orkiestra w stylu Glen Miller - hmmm...
        MLODOSCI - czemu cie ...diabli wzieli!
        Ja - nawet do PRL-u "tamtych czasow" na kolanach bym wrocil -smile
        Rozdrapalas rane -sad

        Cmoook! -smile)
        • mammaja Re: Hurra! - weekend sie slonczyl! 11.08.03, 21:43
          Jestem pod wrazeniem.PO pierwsze jestem jeszcze pod wrazeniem tego
          jazzu,ktorego tak granego nie slyszalam od lat.Po drugie-ze zupelnie mloda
          mlodziez,kompletne malolaty reagowaly tak zywiolowo.Po trzecie ze mnie znowu
          rozumiesz!Wszystkie krakowsko-warszawskie jamsession`y z bardzo wczesnej
          mlodosci stanely mi przed uszami.To byly czasy.I to,cholerka{jak mowil
          Kisiel}'siedzi w czlowieku mocno jak diabli.Pozdrawiam swingujaco!M.
          • glodn-y Re: Hurra! - weekend sie slonczyl! 11.08.03, 22:22
            jestsm pod wrazeniem zmywania garow w weekend hiwink)))
            • mammaja Re: Hurra! - weekend sie slonczyl! 11.08.03, 22:41
              To ty zmywales w weekend?Brawo!Jestes naprawde dzielny!
              • glodn-y Re: Hurra! - weekend sie slonczyl! 11.08.03, 22:50
                ktoś musi,żeby Polska rosła wsiłę a ludzie...nie chce
                mnie się
      • marialudwika Re: Hurra! - weekend sie slonczyl! 12.08.03, 00:02
        Wspaniale sie "ukulturniasz".Moj weekend byl niezwykle gnusny z powodu
        tropikalnych temperatur.Sluchalam natomiast plyt Sarah Brightman bo bardzo
        lubie jej glos
        ml
    • mammaja Re: Hurra! - weekend! Znowu! 22.08.03, 14:33
      • marialudwika Re: Hurra! - weekend! Znowu! 22.08.03, 16:16
        Czy wszyscy spia???????
        ml
        • mammaja Re: Hurra! - weekend! Znowu! 22.08.03, 16:57
          Moze zbieraja sily,a moze maja troche dosyc i oddychaja pelna piersia od
          naszych problemow smile))))
    • ewelina10 Re: Hurra! - weekend! 13.09.03, 15:23
      Cieszę się wyjątkowo z tego weekendu - zwłaszcza, że pogoda nie zawiodła.
      Czy ktoś straszył jesieniąsmile ???
      • bbetka Re: Hurra! - weekend! 13.09.03, 15:35
        A u mnie pochmurno i wieje!
        betka
        • ewelina10 Re: Hurra! - weekend! do bebetki 13.09.03, 15:44
          A skąd u Ciebie wieje ?
    • marialudwika Re: Hurra! - weekend! 17.09.03, 15:54
      • trium Re: Hurra! - weekend! 17.09.03, 20:37
        No, do weekendu to jeszcze troche brakujewink Ale plany mozna juz snucsmile))))
    • marialudwika Re: Hurra! - weekend! 11.10.03, 00:22
      Ciekawe czy w weekend bedziemy mieli oczym rozmawiac????
      Ufam,ze jeszcze tak
      ml
      • wedrowiec2 Re: Hurra! - weekend! 11.10.03, 10:15
        Witaj ML. Mam nadzieję, że dyskusje będą gorące. Od wczorajszego popołudnia mam
        kłopoty z internetem - działa "jak wół ociężale". Po kilka minut czekam na
        otwarcie każdej strony. Admin nie odbiera telefonów. Może uda mi się wysłac tę
        wiadomość. Gdy będę u rodziców na obiedzie skorzystam z ich komputera.
        Pozdrawiam serdecznie.
    • jej_maz Re: Hurra! - weekend! 12.10.03, 18:21
      Many teraz dlugi weekend z racji kanadyjskiego Thanksgiving (amerykanski jest
      za tydzien). Jest to Swieto Dziekocznienia i tutaj uwazane za najbardziej
      rodzinne. Natura sprawila ze w tym roku ma ono szczegolny urok; piekna pogoda z
      25stopniowa temperatura i z niesamowitymi kolorami dookola. Calosc dopelnia
      smakowity zapach pieczonego indyka z nadzieniem dobiegajacym z kuchni. Jest to
      moj ulubiony okres roku. Jesien laczy mi sie z roznego rodzaju podsumowaniami,
      planami na przyszlosc, czy waznymi wydarzeniami, jak np; slub (6-go mielismy
      dziewietnasta rocznice - alez to szybko zlecialo!!). Zastanawiam sie co dalej,
      jak ustawic sie do przyszlosci. Mam nieodparte wrazenie, ze musze zmienic
      sposob myslenia, ze juz nie czas na plany zwiazane z rozwojem, a raczej z
      zachowaniem-ochrona pozycji zyciowej, zdrowia, ze czas aby zaczac dostrzegac
      kolor lisci na przydroznym drzewie a nie super samochod po niej jadacy.
      Ehhh... lubie jesien...
      • mammaja Re: Hurra! - weekend! 12.10.03, 19:52
        Dlaczego tak szybko mija? Dopiero cieszylismy z piatku,juz niedziela
        wieczor.Serdeczne zyczenia,Marku z okazji waszego swieta!Mam nadzieje,ze indyk
        byl fantastyczny!
        • jej_maz Re: Hurra! - weekend! 12.10.03, 19:58
          Dzieki za zyczenia, a indyk to tylko mnie denerwuje, bo dzisiaj to wolno mi go
          jedynie wachac... jest na jutro i zona nie pozwala mi nawet do niego sie
          zblizyc sad(

          Tak swoja droga to czekam na Swietlista i jej komentarz o tym swiecie. Na pewno
          wyjechala na cotage (tak tu sie mowi na dacze) a pogoda fantastyczna. Foxal tez
          na pewno wacha swojego indyka wink)

          Happy Thanksgiving all Canadians!!
          • wedrowiec2 Re: Hurra! - weekend! 12.10.03, 20:02
            Wszystkiego dobrego! A co Indianie na Święto Dziekczynienia?smile)
            • jej_maz Re: Hurra! - weekend! 12.10.03, 20:08
              wedrowiec2 napisała:

              > Wszystkiego dobrego! A co Indianie na Święto Dziekczynienia?smile)

              Maja je tak samo gleboko w pompie jak granice US/Canada wink) Temat indian jest
              mi bardzo bliski i na pewno opowiem Wam pare rzeczy jak tylko sie "odgruzuje" z
              pracy wink Pamietam, ze swego czasu nawet tlumaczylem indianskie legendy na
              polski (z angielkiego i francuskiego oczywiscie bo nie znam zadnego orginalnego
              jezyka wink))
            • olga55 Re: Hurra! - weekend! 12.10.03, 20:37
              w sobote pracowalam (za to będę miała długi weekend 8-11 listopada)Dzisiaj
              zostalam wyprowadzona na spacer do Puszczy Kampinoskiej i zdrowo
              zmokliśmy.Spacer zaowocował pięknym grzybobraniem...fotograficznym.Zwłaszcza
              muchomorki, (coś na wątek o kiczu, ale czy to nasza wina,że one tak
              wyglądały "jak z obrazka"??).Teraz raczę sie herbatką z pigwą...., a indyczek
              mniam, jadam niezbyt często, za to boróweczki mam własnych zbiorów.
              Pozdrawiam wszystkich już prawie postweekendowo.
          • marialudwika Re: Hurra! - weekend! 12.10.03, 20:21
            Oj,zapachnial i mnie ten Wasz indyk,mniam,mniam!!!Milego dnia Marku!!!!
            ml
            • glodn-y Re: Hurra! - weekend! 12.10.03, 20:34
              Do mnie też ten zapach doleciał,aż mnie skręca.
              Ale cóż,dietka "kminkowa"(żeby jeszcze jakaś kminkóweczka,bym nie narzekał}
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka