mammaja
15.06.08, 12:39
Dado napisala:
"dzień wolny minął niepostrzeżenie, byliśmy na piwku u sąsiadów,dwa
spacerki z czworonogami i po ptakach, czas rozlazł się między
palcami"
Czyli wlasciwie mily dzionek wypoczynkowy, skad wiec poczucie "że
czas sie rozlazl" ?
Ja tez bardzo czesto mam to poczucie, jezeli nie zrobie czegos
konstruktywnego. A przeciez jest czas na prace i czas na odpoczynek.
Kiedys w ogole nie bylo takich "odczuc" - czasu bylo bardzo duzo.
Z czasem czas sie kurczy - rozpaczliwie usilujemy go wykorzystac.
A on zlosliwie coraz czesciej miedzy palcami przecieka.
Czy to tylko moje odczucie?