15.06.08, 12:39
Dado napisala:
"dzień wolny minął niepostrzeżenie, byliśmy na piwku u sąsiadów,dwa
spacerki z czworonogami i po ptakach, czas rozlazł się między
palcami"
Czyli wlasciwie mily dzionek wypoczynkowy, skad wiec poczucie "że
czas sie rozlazl" ?
Ja tez bardzo czesto mam to poczucie, jezeli nie zrobie czegos
konstruktywnego. A przeciez jest czas na prace i czas na odpoczynek.
Kiedys w ogole nie bylo takich "odczuc" - czasu bylo bardzo duzo.
Z czasem czas sie kurczy - rozpaczliwie usilujemy go wykorzystac.
A on zlosliwie coraz czesciej miedzy palcami przecieka.
Czy to tylko moje odczucie?
Obserwuj wątek
    • foxie777 Re: Czas... 15.06.08, 16:28
      Nie tylko, mnie czas tak leci, ze zaczynam sie martwic ze
      "przeleci". U nas tempo jest bardzo duze, ale co rok obserwuje
      ze coraz szybciej.Dopiero co byly Swieta, a tu juz
      polowa czerwca.Czy to praca, czy zwykle obowiazki czy tez
      przyjemnosci nie ma znaczenia.Wiem , ze nie jestem jak
      widac wyjatkiem , wszyscy z ktorymi o tym rozmawiam
      maja identyczne odczucia.

      pozd
      • witekjs Re: Czas... 15.06.08, 18:21
        Czas jest odbierany przez nasz organizm, jako stała część przeżytego przez nas
        życia.
        Stąd, między innymi okres od ferii zimowych do wielkanocnych, dla ucznia w wieku
        10 lat jest czymś baaardzo długim, a czterdziestolatkowi mija duuużo szybciej. smile
        Oczywiście nasz czas jest wypełniony, nieporównywalnie większą liczbą zajęć i
        obowiązków.
        Rok dla ucznia, to aż 1/10 życia, a dla jego taty tylko 1/40 tego co przeżył.

        Czytałem o tym przed wielu laty i nie mogę znaleźć gdzie?

        Witek
        • jakotakot Re: Czas... 15.06.08, 20:07
          Najladniej to chyba opisal Evelyn Waugh w "Brideshead Revisited" -
          chcialam znalezc tenkawalek, ale mi sie nie udalo smile

    • dado11 Re: Czas... 15.06.08, 21:08
      rzeczywiście, wszyscy mamy wrażenie, że czas ucieka tym szybciej im
      jesteśmy starsi... choćby taki przykład: mam wrażenie, że moja córka
      przyszła na świat tak niedawno, dla mnie to ciut mniej niż połowa
      życia, dla niej całe...smile poza tym dnie są do siebie podobne, jak
      już kiedyś zauważyłam, nie wiedziemy życia agenta 007...
      ja na dodatek pracuję w domu, więc jak jest praca to siedzę w domu
      zawodowo, jak jest luz to siedzę w domu jako gospodyni-serwisant...
      zawsze jest coś do zrobienia, a wręcz kolejka stoisad trudno w
      takich warunkach odpoczywać nic nierobiąc i nie mieć wyrzutówwink)
      wciąż tylko nie mogę się zmobilizować, by te codzienności nauczyć
      się zamykać za drzwiami pracowni i zapominać o całym świecie, ale
      wciąż mam nadzieję!
      pozdrawiam, D.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Czas... 16.06.08, 00:37
      Nauczylam sie wczesnie ze "nicnierobienie" jest potrzebne dla
      higieny psychicznej i nie mam wyrzutow sumienia z tego powodu - a i
      Wy nie powinniscie. W koncu nie jestesmy maszynami, ktore maja caly
      czas wykonywac jakies czynnosci; kontemplacja, wyresetowanie mozgu i
      przezycia transcendentalne na trawniku tez sa czescia naszego zycia,
      sa ludzkie i naturalne.

      A czas i tak plynie jednakowo, nalezy mu sie przygladac, ale nie
      przejmowac szybkoscia zmian.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jakotakot Re: Czas... 16.06.08, 02:40
        Swiete slowa Luizo ! smile
        • jan.kran Re: Czas... 17.06.08, 08:48
          Byl moment kiedy zauwazylam ze nie umiem korzystac z wolnego czasu bo mysle o
          tym czego nie zrobilam i co powinnam zrobic.

          Moj organizm i psychika sie zbuntowaly .
          Dzisiaj pracuje sporo , zyje na sredniej wielkosci wulkanie ale mam priorytety.
          Jak mam dzien wolny , nieczesto , a dwa to luksus tongue_outPPP ogarniam leniwym
          wzrokiem balagan dookolny i stawiam sobie zadania.
          Zadanie numer jeden to zeby Junior mial raz dziennie cos cieplego do zjedzenia
          i zebym sie wyspala.
          Na drugim miejsce jest kontakt z Mloda i Juniorem , na dwa bis to ksiazka i muzyka.

          Jakos lecismile)))
          Kran Chaotycznywink
    • ewelina10 Re: Czas... 17.06.08, 09:54
      Niezwykle trudne jest nauczyć się korzystać z wolnego czasu, czyt.
      poddać się lenistwu. Raz, że nicnierobienie nie jest akceptowane
      przez otoczenie, dwa, że człowiek ciągle poszukuje czynności, bo
      one zabijają w nim niepokój.

      No to napisało mi się
      • fedorczyk4 Re: Czas... 17.06.08, 10:49
        ewelina10 napisała:

        > Niezwykle trudne jest nauczyć się korzystać z wolnego czasu, czyt.
        > poddać się lenistwu. Raz, że nicnierobienie nie jest akceptowane
        > przez otoczenie, dwa, że człowiek ciągle poszukuje czynności, bo
        > one zabijają w nim niepokój.
        >
        > No to napisało mi się

        Calkiem calkowicie nieglupio Ci sie napisalosmile))
        Nie odzywalam sie bo wlasciwie nie mam zdania w temacie. Do czasu
        mam stosunek ambiwalentny. I on do mnie chyba tez. Czasem
        przyspiesza, czasem zwalnia. Czasem go lubie, czasem mnie denerwuje.
        Generalnie mam wrazenie ze mimo wszystko jest moim sprzymierzencem,
        pomimo ze cichym sciga mnie lotem.
        Czas wolny juz dawno kojarzy mi sie z wyodpoczywaniem sie do
        ostatniego tchu, czyli czyms co po prostu lubie robic i co w danej
        chwili sprawia mi radoche. To moze byc szycie, bieganie, plywanie,
        konna wyrypa, ogladanie "Niewolnicy Isaury", wachanie nowego grilla
        Dado, albo ucieczka z MP3 do Lazienek. Nie zastanawiam sie nad
        organizowaniem sobie wolnego czasu, chyba nie bardzo odrozniam go od
        czasu w pojeciu ogolnym.
      • en.ej Re: Czas... 17.06.08, 10:55
        ewelina10 napisała:
        > Niezwykle trudne jest nauczyć się korzystać z wolnego czasu, czyt.
        > poddać się lenistwu.
        Przyjdź do mnie na kurs smile
        Jestem najlepszym przykładem jak robić, żeby nic nie robić wink
        U mnie jest odwrotnie niż u Was.
        Ja nie miałam czasu w młodości.
        Od dzieciństwa harówa, bo bida piszczała.
        Nawet szkoła szła w parze z popołudniowo-wieczorną pracą.
        Miałam szczęście, ze wyglądałam na 20 lat,
        kiedy metryka wskazywała 15.Waga swoje robiła wink)
        Wtedy naprawdę nie miałam czasu na nic.
        W wolnych chwilach udało się zrobić zaocznie ekonoma,
        który to czas uważam za faktycznie zmarnowany, bo gdybym o tym powiedziała
        wylaliby mnie z roboty pod byle pretekstem
        a ja musiałam pracować tam gdzie była kasa.
        Teraz jest jeden plus z tego. Nie mam problemów z PIT-ami, VAT-ami i innymi
        matematycznymi duperelamismile)
        Za to teraz mam luz bluz i nic nie robienie.
        Otoczenie Ewelino już się tak przyzwyczaiło, że gada z tą pracującą połową domu
        jak coś potrzebuje smile))
        • mammaja Re: Czas... 17.06.08, 11:47
          Dziekuje za wszystkie ciekawe wypowiedzi. Dni,w ktorych
          czas "przelatuje przez palce", to chyba te w ktorych mielismy cos
          zrobic a stalo sie inaczej, bo jakies inne sprawy nas odrywaly. Czas
          na zaplanowany odpoczynek - jak wyjazd na wycieczke, pojscie do
          kina, itp. nie jest juz odczuwany jako stracony. Sa dni geste od
          zajec i dni kiedy patrzymy na zegarek ze smutkiem - to juz
          popoludnie? Im dalej w lata, tym szybciej ten chlerny czas ucieka.
          Jest to wiedza powszechna,jednak doswiadczanie jej na swojej osobie
          zaskakuje. Jak wszystko, o czym niby wiedzielismy ze nadejdzie..
          • foxie777 Re: Czas... 17.06.08, 21:32
            Ja jescze dodam, ze tez uwazam za bardzo istotne "nicnierobienie"
            i jak mam wolny czas to sobie dogadzam. Ide na plaze, gdzie sie
            bycze i nic nie robie tylko leze,patrze na ocean ,ludzi i jest mi
            wspaniale.Czuje sie po tym jak nowonarodzona.
            Nie mozna byc caly czas w kieracie.

            pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka